Rodzinny Dom Dziecka

Rodzinny Dom Dziecka Rodzinny Dom Dziecka

Cześć,Czy już zdecydowaliście, dla kogo przeznaczycie 1,5% swojego podatku? Jeżeli nadal się wahacie, zapraszamy do wspa...
03/03/2025

Cześć,

Czy już zdecydowaliście, dla kogo przeznaczycie 1,5% swojego podatku? Jeżeli nadal się wahacie, zapraszamy do wsparcia naszej Patrycji, którą wielu z Was zna osobiście.

Patrycja (zgodziła się na podanie swojego imienia) zamieszkała z nami w 2009 roku. Jako rodzina zastępcza spędziliśmy ze sobą wiele pięknych lat, wzajemnie się od siebie ucząc. Patrycja od kilku lat jest pełnoletnia i pragnie się usamodzielnić, w związku z czym niedawno gmina przekazała jej lokal z tzw. pomocy mieszkaniowej. Mieszkanie jest ładnie odnowione, należy jedynie je wyposażyć (meble do pokoju i łazienki, zabudowa kuchenna, sprzęt AGD, itp.). W tym celu otrzyma dofinansowanie (tzw. pomoc na usamodzielnienie dla osoby opuszczającej pieczę zastępczą), które pozwoli pokryć część zakupów. Naszym marzeniem jest, aby resztę kosztów udało się pokryć ze zwrotu 1,5% podatku i darowizn.

Dlaczego warto wesprzeć akurat Patrycję?

Patrycja była pierwszym dzieckiem, które zamieszkało z nami w ramach rodziny zastępczej. Jesteśmy szczęśliwi, że mogliśmy towarzyszyć w jej dotychczasowej drodze przez życie oraz dumni widząc kim się stała. Jest osobą dobrą, odpowiedzialną i pracowitą. W dni powszednie studiuje, a w weekendy pracuje. Chętnie pomaga innym, co uwidacznia się w wybranym przez nią kierunku – Praca socjalna. Patrycja jest lubiana przez rówieśników. Bardzo dobrze się uczy, dodatkowo na studiach obejmuje stanowisko starościny.

Zdecydowanie warto pomóc takiej osobie! :)

Na koniec kilka słów podsumowania o nas: jesteśmy rodzinnym domem dziecka, opiekę zastępczą nad dziećmi sprawujemy nieprzerwanie od ponad 15 lat. Przez ten czas gościliśmy u siebie 37 dzieci, w tym 9 dzieci z orzeczeniami o niepełnosprawności lub potrzebie kształcenia specjalnego.

Aby wesprzeć Patrycję, zostaliśmy w tym roku podopiecznymi Fundacji Młodzi-Młodym. Dzięki przynależności do nich możemy korzystać ze środków pochodzących ze zwrotu 1,5% podatku, a także istnieje możliwość bezpośrednich darowizn poprzez Fundację. Więcej szczegółów tutaj: https://fsmm.pl/partner/mateusz-dunikowski/

Zachęcamy, aby w PIT rocznym wpisać przekazanie 1,5% dla OPP: KRS 0000270261 z celem szczegółowym RDD Januszowice 27332

Czas.Tik-tak, tik-tak…Rodziną zastępczą zostaliśmy ponad piętnaście lat temu. W tym celu musieliśmy przejść szereg testó...
14/02/2025

Czas.

Tik-tak, tik-tak…

Rodziną zastępczą zostaliśmy ponad piętnaście lat temu. W tym celu musieliśmy przejść szereg testów i rozmów, aby uzyskać niezbędną kwalifikację. Pamiętam, jak na jednym z tych spotkań zostałem zapytany przez psycholog, co najważniejszego mogę podarować dziecku. Odpowiedziałem bez namysłu: czas. Nie była to odpowiedź, którą najczęściej udzielali kandydaci.

Po tych kilkunastu latach, cieszę się, że intuicja mnie nie zawiodła. Nie zmieniłem zdania. Własny czas podarowany drugiej osobie (na wyłączność) to według mnie najcenniejsza rzecz, jaką możemy dać drugiemu człowiekowi. I chyba rzecz najbardziej oczekiwana przez dziecko.

Zresztą sam/a przypomnij sobie dobre chwile z własnego wczesnego dzieciństwa. Czy nie jest tak, że wiele z nich jest nierozerwalnie związanych z drugim człowiekiem, który dzielił z Tobą czas? Ja na przykład miło wspominam wspólne podróże z rodzicami do Jugosławii, jak razem poznawaliśmy świat i jak podczas tych podróży razem radziliśmy sobie z wszelkimi przeciwnościami losu. Wspólnie rozwiązywaliśmy krzyżówki i czytaliśmy książki. Poznawaliśmy nowych ludzi i „rozmawialiśmy” z nimi nie znając ich języka. W domu pamiętam, jak uczyli mnie grać w szachy i rozwiązywać krzyżówki. Czasami w środku nocy budzili mnie, abyśmy razem przy czerwonym świetle naświetlali odbitki zdjęć pod powiększalnikiem i wywoływali je. Uwielbiałem nabywać nowe umiejętności: pamiętam, jak mama uczyła mnie tkać na krośnie, robić na drutach i obsługiwać maszynę do szycia. Pamiętam, jak ojciec uczył mnie majsterkować i nie bać się naprawiać wszelkie urządzenia domowe. Dziadkowie natomiast pokazywali mi mieszczuchowi codzienne obowiązki na wsi: dbanie o kury (i pisklęta), króliki, nutrie i psa oraz o warzywa i kwiaty. Dziadek zabierał mnie również do szklarni i pokazywał, jak dbać o pomidory i ogórki. Babcia pozwalała mi towarzyszyć przy gotowaniu, pieczeniu, czasami towarzyszyłem jej w plisowaniu zasłon dla PKP i w repasacji rajstop dla sąsiadek (choć pewnie bardziej było to przeszkadzanie niż pomaganie). Wujek uczył mnie grać w karty (w „66”), a ciocia zabierała mnie bladym świtem na grzyby.

Tak wyglądał mój szczęśliwy, dziecięcy wspólny czas z dorosłymi i bardzo sobie cenię te wspomnienia.

Początkowo jako rodzina zastępcza przyjęliśmy pod swój dach jedną dziewczynkę w wieku naszej córki. Kilka lat później stworzyliśmy rodzinny dom dziecka i mieszkaliśmy już w dwanaście osób. Pojawił się wtedy dylemat: jak każdemu z dziesięciorga dzieci zapewnić czas tylko dla niego? Tak jeden na jeden? Jak z każdym porozmawiać, wysłuchać go, pobawić się, pomóc w nauce? Jak eksplorować wspólnie świat dookoła? Czy poza zakrzywieniem czasoprzestrzeni istnieją inne rozwiązania? Wprawdzie matematyka dla sumy osób 2+10 wydawała się nieubłagalna, ale udało się: z pomocą przyszli nam przyjaciele i sąsiedzi, którzy zostali naszymi oficjalnymi wolontariuszami. Bez nich niestety mogło nam grozić wypalenie zawodowe. W sprawozdaniach za lata 2015-2019 były to rocznie setki godzin pomocy wolontariuszy, którzy w pewnym sensie zastępowali wychowankom brakujących dziadków, ciocie i wujków. Pomagali w nauce, uczyli gier planszowych, jeździli z nami na wakacje i ferie, chodzili na wycieczki, zabierali dzieci na basen, narty i łyżwy. Zresztą pomagali nie tylko dzieciom, ale i nam: dzięki nim mogliśmy z żoną chodzić do kina, teatru, czy na randki.

Wspólnie spędzony czas z dzieckiem naprawdę jest bardzo ważny. Pamiętam, jak dawno temu zamieszkała u nas 16-latka, zupełnie stroniąca od dorosłych. Miała opinię, że z dorosłymi w ogóle nie rozmawia: ani z rodzicami, ani z nauczycielami, ani z opieką społeczną. Z pewnych powodów, sąd zadecydował, aby trafiła do rodziny zastępczej. Do nas. Kurator bał się odebrać ją od rodziców i nie zrobił tego(!). W zamian zaproponowano jej, aby w towarzystwie pracownika socjalnego sama nas wcześniej odwiedziła i sama zdecydowała, czy zgadza się z nami zamieszkać. Przyjechała… i zgodziła się zostać. Gdy następowała taka pora dnia, że młodsze dzieci już spały, przychodziła do nas do kuchni… i bez przerwy opowiadała: o sobie, o rodzicach, o szkole, o znajomych, o swoich radościach i smutkach. Ta nastolatka dotychczas całkowicie zdystansowana od świata dorosłych, aż przez trzy miesiące, prawie dzień w dzień przychodziła wieczorami do nas porozmawiać. Korzystała z tego, że miała zagwarantowany na wyłączność nasz czas dla siebie.

Wolontariusze muszą przejść pewne procedury, aby mogła być podpisana z nimi umowa (związane jest to ze standardami ochrony małoletnich). Naszymi wolontariuszami przez ostatnie 10 lat były przeróżne osoby: przyjaciele, rodzina, sąsiedzi, rodzice innych dzieci ze szkół, kandydaci na rodziny zastępcze i adopcyjne, psycholodzy, pracownik PCPR, a przez dłuższy czas nawet dwóch pracowników PAN z tytułem doktora :)

Jeżeli i Ty chciałabyś/chciałbyś zostać naszym wolontariuszem, daj znać. Potrzebujemy Cię.

Sobota 24 XI 2024 r.To tutaj byliśmy i to tutaj bardzo chętnie ponownie zagościmy.Pracownia Młodych Krakusa 7 to cudowna...
25/11/2024

Sobota 24 XI 2024 r.
To tutaj byliśmy i to tutaj bardzo chętnie ponownie zagościmy.
Pracownia Młodych Krakusa 7 to cudowna przestrzeń dla integracji, kreatywności, rekreacji i odpoczynku. To przytulna miejscówka oraz uśmiechnięci animatorzy.
Serdecznie polecamy!

Święta Bożego Narodzenia powinny być czasem rodzinnym, radosnym i szczęśliwym. Niestety dla niektórych te święta są bard...
31/05/2023

Święta Bożego Narodzenia powinny być czasem rodzinnym, radosnym i szczęśliwym. Niestety dla niektórych te święta są bardzo trudne. Dlatego w tym roku postanowiliśmy zaraz po świętach wyjechać za granicę, aby miło spędzić czas. Czechy, Austria, Węgry, Słowacja. Wiedeń i Budapeszt. Dla jednego z nas był to pierwszy w życiu wyjazd poza Polskę i pierwsze przejazdy metrem. 🚙

Nareszcie prawdziwa zima!⛸⛷🏂☃️🌨
31/05/2023

Nareszcie prawdziwa zima!⛸⛷🏂☃️🌨

Czy jeden bochenek chleba wystarczy do kolacji?🤔
31/05/2023

Czy jeden bochenek chleba wystarczy do kolacji?🤔

W naszych okolicach początek wiosny, to tradycyjne "sprzątanie świata". W tym roku nasze rączki spakowały 17 worków śmie...
31/05/2023

W naszych okolicach początek wiosny, to tradycyjne "sprzątanie świata". W tym roku nasze rączki spakowały 17 worków śmieci i przyturlikały 7 opon. A wszystko to z brzegów Prądnika, przy drodze do Ojcowa.

Nasza dzisiejsza wyprawa w góry. Miał być tylko spokojny spacerek dolinkami, skończyło się na łańcuchach i w jaskini 😎 W...
31/05/2023

Nasza dzisiejsza wyprawa w góry. Miał być tylko spokojny spacerek dolinkami, skończyło się na łańcuchach i w jaskini 😎 W tym dniu zrobiliśmy ponad 26000 kroków: 13 km w 5 godzin. Dzieci zmęczone i zadowolone😀🏔

Nasza czerwcowa droga do szkoły. Maki i rumianek. 🌺🌸
08/06/2022

Nasza czerwcowa droga do szkoły. Maki i rumianek. 🌺🌸

Muszę Wam się czymś pochwalić. Niedawno zamieszkały u nas dwie kolejne małe osoby i znowu jest nas dwanaścioro! 🧔👩‍🦰👱‍♀️...
19/12/2021

Muszę Wam się czymś pochwalić. Niedawno zamieszkały u nas dwie kolejne małe osoby i znowu jest nas dwanaścioro! 🧔👩‍🦰👱‍♀️👱‍♀️🧑👱👨‍🦰🧑👧👨👧👧 Dom ponownie zaczął żyć na pełnych obrotach, a śmiechy dzieci napełniają całą naszą przestrzeń.

I wiecie co? Jest fajnie. Wszyscy razem tworzymy wspaniałe, zgrane grono!

Jak to jest dzielić czas, zajęcia, smutki i szczęścia w grupie 12 osób? Ma to swoje wady i zalety. Nad wadami nie będę się rozwodził, bo nie mam zbytniej praktyki w narzekaniu, więc może o zaletach:

Zalety ujawniają się już na samym początku: gdy nowi mali mieszkańcy przychodzą do nas, to są bardzo smutni i onieśmieleni - bo to musi być niesamowicie trudne tak nagle zamieszkać w nieznajomym domu, u nieznajomych osób, nie wiadomo na jak długo. Zostawić za sobą stare przedszkole/szkołę, dawnych wychowawców, nauczycieli, kolegów, przyjaciół. Być może z pytaniami w głowie „Czy w nowym domu mnie polubią, czy spełnię ich oczekiwania?”. Mamy takie doświadczenie, że gdy mały, smutny człowiek staje na progu swojego/naszego nowego domu, ale gdy widzi inne dzieci (uśmiechnięte), to już po pierwszej minucie nic nie zostaje z jego początkowej nieśmiałości, którą zastępuje ciekawość nowych rzeczy, gier i zabawek oraz intensywne eksplorowanie nowego domu i chęć poznania wszystkich osób. Starsi mieszkańcy domu, czują się wtedy dumni w roli przewodników, mogąc oprowadzać nowych i pokazując: tu jest łazienka, a tam kuchnia, tu będzie twój pokoik, a tam twoje łóżko. A to jest pies. 🐶😻

Wszystkie nasze dzieci niestety mają za sobą trudne doświadczenia. Dzięki mieszkaniu pod jednym dachem z rówieśnikami w podobnej sytuacji życiowej, nie czują się aż tak wyalienowani środowiskowo; taka sytuacja pozwala im na większą samoakceptację, nie są osamotnieni w swojej doli, a wspólne zabawy do minimum skracają czas samotności, który mógłby sprzyjać pochmurnym rozmyślaniom. W tak licznym, wesołym domu nawet zeszłoroczny lockdown nie dał nam się szczególnie we znaki.

Nowy mały mieszkaniec ma ułatwiony start w naszym domu, gdyż nie musi o wszystko co chwilę pytać dorosłych, nie musi wszystkiego się domyślać – czasami sama obserwacja pozostałych dzieci ułatwia zrozumienie zasad panujących w naszym domu. Tak jest łatwiej. Gdy nowe dziecko widzi przykład innych dzieci, łatwiej mu wtedy akceptować zasady, np.: chodzić spać o właściwej porze, wstawać do szkoły, ubierać się, robić zadanie domowe, jeść różnorodne posiłki, zachowywać się w sposób społecznie akceptowalny. Przecież wszystko łatwiej, gdy nie jest się samemu, gdy ma się przykład i wsparcie innych. Wsparcie bliskich. 👍

Obecnie nasze dzieci tworzą zgraną paczkę. Lubią ze sobą spędzać każdą wolną chwilę, od przebudzenia, aż do pójścia spać. Wszelkie kłótnie są tylko szybko zapominanymi, nieznaczącymi epizodami.

Miło z nimi mieszkać 🥰

Drogi Święty Mikołaju! Drogie Elfy i Elfice!Dziękujemy Wam i Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Krakowie za prezenty, z...
17/12/2021

Drogi Święty Mikołaju! Drogie Elfy i Elfice!

Dziękujemy Wam i Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Krakowie za prezenty, za wspólnie spędzony świąteczny czas, za poczęstunek i zabawy dla najmłodszych. Obiecujemy, że za rok też będziemy i już nie możemy się doczekać!

Dzieci.

Ostatnio gościliśmy prawdziwego Iron Mana!Człowiek z Żelaza wygospodarował dla nas czas, żeby opowiedzieć o tym, czym si...
02/11/2021

Ostatnio gościliśmy prawdziwego Iron Mana!

Człowiek z Żelaza wygospodarował dla nas czas, żeby opowiedzieć o tym, czym się zajmuje (jest profesjonalnym trenerem personalnym) i jaka była jego droga do zdobycia tytułu.

Aby zostać Iron Manem należy podczas zawodów przepłynąć 3800 m, przejechać na rowerze 180 km i przebiec 42 km 195 m. Wszystko samemu, bez pomocy z zewnątrz, w limicie czasu 16 godzin.

Nasz gość obdarował nas nie tylko swoim czasem, opowieściami i wskazówkami, ale także przekazał swoje pamiątki z wydarzeń sportowych, w których brał udział. Na pewno dobrze się nimi zaopiekujemy!

Na zakończenie spotkania zaprosił nas do wspólnego treningu. To było cenne doświadczenie.:)

Dziękujemy Witku! Szacun.

Adres

Zielonki

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Rodzinny Dom Dziecka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Rodzinny Dom Dziecka:

Skróty

Udostępnij