15/04/2026
Od paru tygodni trwam w nieustającym zachwycie nad tym, co tworzy Mosimann.
Trafiłam przypadkiem na jego felietony w radiu France Inter. Nie wiedziałam kim jest, ale zaciekawiło mnie to, co mówił i jak mówił. Na końcu była muzyka. Wtedy nie wiedziałam, że to zmiksowane przez niego utwory. Zaczęłam szukać tej piosenki i nie znalazłam jej, ale znalazłam twórczość Mosimanna. Sa 3 rzeczy: jego płyty i koncerty, dream tracki oraz wspomniane felietony w radiu.
Jego muzyka to nie całkiem moja bajka, ale okazało się, że coś już kiedyś słyszałam. Dream track, track de vos rêves - cudowna zabawa dźwiękami. Poszukajcie, posłuchajcie.
Ale najbardziej, najbardziej urzekły mnie te felietony.
Wstaję w środę rano i wiem, że będzie kolejny.
O czym są? O życiu.
Co w nich niezwykłego? To, że są do bólu szczere, że nie ma w nich ani grama gwiazdorzenia, nadęcia, wymądrzania się, pouczania, krytyki. Pełno za to celnych obserwacji, autorefleksji, humoru, wzruszenia.
Jak dziś.
Mówiłam o nim wielu moim uczniom. Część z nich wysłuchała nagrań. Szykuję się, aby wykorzystać felietony na lekcji. Po dzisiejszym wiem, że będzie moim ulubionym tekstem do pracy nad czasem przyszłym, ale też zdaniem warunkowym.
"Si je pouvais me parler à moi, petit garçon, voilà ce que je me dirais". Gdybym mógł porozmawiać ze mną, małym chłopcem, oto co powiedziałbym sobie.
Link do felietonu w komentarzu. Pozostałe znajdziecie na youtube.