29/07/2026
Zapraszamy do przeczytania . Refleksja to pierwszy krok do zmian ...
Szanowni Państwo, 🤝
przeczytałem , obejrzałem oświadczenie Pani wójt Agnieszka Wersta - Wójt Gminy Zawonia i muszę powiedzieć to jedno 🫣 w polityce, a zwłaszcza w zarządzaniu publicznym, liczy się wyłącznie zero-jedynkowy język prawa. Słowo 👉„nie będzie” wypowiedziane na zebraniu czy w mediach społecznościowych nie ma żadnej mocy prawnej, dopóki nie znajdzie odzwierciedlenia w aktach prawnych, w zapisach planu ogólnego, w uchwałach rady gminy i w decyzjach administracyjnych.
Pani wójt 😉 doskonale o tym wie. I dlatego właśnie ten tekst jest niepokojący Szanowni Państwo 🤝 – bo zamiast konkretu, oferuje retorykę. Zamiast gwarancji, daje obietnice. A obietnice, jak wszyscy wiemy, są polityczną walutą, którą łatwo wypłacić, a jeszcze łatwiej się z niej wycofać.
❗Plan ogólny nie zabrania – on warunkuje. A warunek to furtka.
Pani wójt twierdzi, że w gminie Zawonia nie powstaną biometanownie, wiatraki, składowiska odpadów radioaktywnych czy elektrownie wodne i inne , które nie mogą w sposób oczywisty zaistnieć 🤥.
Tylko że plan ogólny gminy (POG) , w swojej obecnej formie, nie wyklucza tych inwestycji w sposób kategoryczny. On je lokuje. Daje strefy. Wskazuje obszary pod działalność gospodarczą, produkcyjną, energetyczną inne . I dopóki nie nastąpi zmiana, uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, dopóty każdy inwestor – przy odpowiednim wniosku, raporcie o oddziaływaniu na środowisko i decyzji środowiskowej – może ubiegać się o realizację projektu właśnie w tych strefach.
Pani wójt nie wyjaśnia Państwu, że prawo dopuszcza tzw. kombinatorykę legislacyjną tzn. najpierw plan ogólny wskazuje teren, potem decyzja środowiskowa określa uciążliwość, a na końcu wydawane są pozwolenia zintegrowane. Każdy etap jest formalnie legalny. Każdy etap można przeprowadzić z minimalną 😉 partycypacją społeczną, jeśli tylko organ odpowiednio pokieruje procedurą.
Czy Pani wójt naprawdę sądzi, że Mieszkańcy gminy Zawonia nie potrafią tego prześledzić? Czy może po prostu liczy na to, że nikt nie będzie tego robił?
👉Gdyby Pani wójt chciała naprawdę zapewnić bezpieczeństwo, zrobiłaby trzy rzeczy:
-> po pierwsze, zainicjowałaby zmianę planu ogólnego z wyraźnym zakazem lokalizacji ww. obiektów.
-> po drugie, udostępniłaby publicznie dane w formacie .gml z geoportalu i wyjaśniłaby, jak każdy Mieszkaniec może samodzielnie sprawdzić, gdzie leży jego działka względem stref planistycznych.
-> po trzecie, zorganizowałaby wideoinstruktaż, pokazujący krok po kroku, jak czytać raporty środowiskowe, jak składać uwagi, jak wnioskować o otwarte zebrania. Raz a dobrze 😉.
Nie zrobiła tego. Dlaczego? Bo transparentność jest alergenem dla administracji, która czuje się bezkarna.
I. ❗Dlaczego gmina nie myśli o spółdzielni energetycznej w algorytmie władzy Mieszkańców nad zakładem?
Jest na to sposób, Pani wójt. Prawo wspólnotowe, krajowe i samorządowe dopuszcza model, w którym to Mieszkańcy – poprzez spółdzielnię lub inne podmioty społeczne – uzyskują realny wpływ na zarządzanie infrastrukturą uciążliwą, a nawet na jej zyski. To nie jest utopia Szanowna Pani .
To jest mechanizm partycypacji, który stosują gminy, gdzie władza nie boi się własnych obywateli.
👉Czy zatem w Zawonii problemem jest brak wiedzy prawnej, czy brak woli dzielenia się władzą – i ewentualnymi profitami – z tymi, których Pani zobowiązała się reprezentować?
II.❗ Dlaczego nie powstał film instruktażowy dla każdego Mieszkańca? Tyle jest w GOK wystepów , a instruktaż byłby dużo tańszy , zakładam Szanowna Pani 😉 ...
Świadomy obywatel to najgorszy koszmar słabej administracji. I to jest cloue . Gdyby Pani wójt przeznaczyła choć ułamek budżetu na promocję gminy na edukację planistyczną, dziś każdy z nas mógłby samodzielnie otworzyć plik .gml, nałożyć warstwy, sprawdzić raporty i zrozumieć, co naprawdę planuje się za murami urzędu. ⛔Nie zrobiła⛔ Pani tego. Zrobiła za to filmik uspokajający. Różnica jest taka, jak między szkoleniem z pierwszej pomocy a założeniem worka na głowę w nadziei, że ktoś inny nas uratuje. Proszę mi wybaczyć ale mam takie skojarzenie ...
III.❗ Dlaczego Pani uważa, że Mieszkańcy nie zasługują na transparentność?
To pytanie retoryczne, bo odpowiedź znaMY z praktyki. Transparentność to nie tylko BIP. To nie tylko wystawienie dokumentu na półkę. To aktywne informowanie, proaktywne udostępnianie, odpowiadanie na pytania bez konieczności wniosków o udostępnienie informacji publicznej, które przecież też bywają ignorowane lub przeciągane w czasie. Czy w Zawoni standardem jest partnerstwo, czy protekcjonalne traktowanie Mieszkańców jak podmiotów, które mają płacić podatki i siedzieć cicho? Może przypomina sobie Pani takie sołectwo jak Miłonowice? Ale do tego wrócimy innym razem ... przy innej okazji .
IV.❗ Czy w urzędzie gminy obowiązują standardy etyczne w zakresie konfliktu interesów?🤨
ZastanawiaMY się, Pani wójt, jak to możliwe, że jeden z pracowników urzędu na stanowisku kierowniczym pozostaje w sytuacji, która z punktu widzenia prawa administracyjnego i prawa pracy budzi poważne wątpliwości np. interes prawny, ekonomiczny i rodzinny w sprawach osoby bliskiej, która zasiada na stanowisku przewodniczącego jednej z komisji.
Czy Pani tego nie widzi , że widzą to inni ?
Czy Pani wójt nie widzi problemu? Czy może widzi, ale uznała, że w Zawoni zasady ładu i praworządności mają charakter fakultatywny tak jak strefy w POG?
Pytamy, bo to nie są sprawy prywatne, gdy dotyczą decyzji o funduszach publicznych i inwestycjach gminnych.
V. ❗Dlaczego jedni radni są traktowani „lepiej”, a inni gorzej?
Rada gminy to kolegialny organ. Każdy radny nawet ten z Nowa Nadzieja , niezależnie od barwy politycznej czy relacji z wójtem, ma takie same prawa wynikające ze statutu gminy i ustawy o samorządzie gminnym.
👉Dlaczego zatem niektórzy radni otrzymują dokumentację na żądanie, a inni muszą się o nią sądzić?
👉Pytam się?
👉Dlaczego jedni są zapraszani na spotkania robocze, a inni dowiadują się o decyzjach z mediów społecznościowych?
👉Czy to Pani koncepcja równości wobec prawa, Pani wójt?
VI. ❗Dlaczego sołtysów nie traktuje Pani jak partnerów, którymi powinni być?
Sołtys to nie ozdoba ani przeszkodą Szanowna Pani .
To przedstawiciel społeczności lokalnej z wyboru, z mandatem, z odpowiedzialnością. Funkcja wójta powinna być gwarantem współpracy ze wszystkimi sołtysami, niezależnie od tego, czy akurat im Pani kibicuje, czy nie.
Dlaczego zatem niektórzy sołtysi muszą błagać o ciągniki , kosiarki i prosić by została zapłacona FV za usługi i zakup materiałów dla dzieci .... , podczas gdy inni dostają informacje z pierwszej ręki i opłacane mają nawet więcej niż jest w dyspozycji funduszu ?
💔Czy sołectwo to tylko narzędzie do realizacji woli urzędu, gdy się Pani zgadza, i przeszkoda, gdy się Pani nie zgadza?
VIII. ❗Dlaczego Pani zablokowała zakup z funduszu sołeckiego dla sołectwa Miłonowice na kwotę 14 tysięcy złotych?
Fundusz sołecki to pieniądze Mieszkańców. One nie należą do wójta. Wójt może nie zgadzać się z wyborem sołectwa, ale jeśli decyzja została podjęta zgodnie z procedurą, blokowanie jej realizacji jest nie tylko przejawem arogancji, ale może stanowić naruszenie przepisów o funduszu sołeckim.
Czy Pani to rozumie?
Czy Pani uważa, że takie postępowanie jest godne osoby zarządzającej gminą?
Czy godność urzędu polega na pokazywaniu Mieszkańcom, kto tu rządzi, czy na służbie obywatelowi?
IX. ❗Dlaczego przekazanie mi jako radnemu Dziennika Budowy świetlicy w Peciszowie trwało 12 miesięcy?
Dwanaście miesięcy, Pani wójt. Rok. Dla dokumentu, który z założenia ma być dostępny na budowie, w urzędzie, i kierownika a w wersji elektronicznej wymaga pięciu minut pracy urzędnika. Myśli Pani , że o tym radny nie wiedział🤨😉?
Czy to był problem techniczny?
Czy może problem polityczny? Hm ...?
Czy może po prostu systemowe utrudnianie kontroli radnemu, który ma prawo i obowiązek weryfikować wydatki publiczne?
Dziennik budowy to nie akt osobowy. To dokument publiczny. Opóźnienie roku w jego udostępnieniu nie jest pomyłką. To sygnał.
To, Szanowni Państwo, jest dopiero początek. Będę pytał o działki. Będę pytał o plany, które są niewidoczne na pierwszy rzut oka, ale które da się odczytać w zapisach, w korespondencji, w zmianach własnościowych, w decyzjach, które zapadają po cichu. Będę pytał o to, dlaczego pewne środowiska biznesowe, związane z osobami decyzyjnymi, systematycznie korzystają na decyzjach administracyjnych gminy. Będę pytał o to, dlaczego zasady są elastyczne dla jednych i żelazne dla innych.
Pani wójt, gdyby Pani stanęła w prawdzie – w tej prostej, nieprzyjemnej czasem prawdzie, że urząd służy ludziom, a nie ludzie urzędowi – byłbym pierwszym, który wspomoże Pani działania. Serio 🤝❗
Bo naprawdę wierzę, że dobra współpraca jest możliwa. Ale dobra współpraca wymaga dwóch stron. A jedna ze stron nie może przy tym manipulować, selektywnie informować, blokować kontroli i traktowaćMieszkańców jak przeszkodę w realizacji własnych lub cudzych interesów. Moi , swoi i niczyii .... 😞
To, co dzieje się dziś w gminie Zawonia, to nie jest zarządzanie. To jest zarządzanie pozorami i innymi ... . A pozory, jak wiadomo, są po to, by przykrywać to, czego nie wolno pokazać.
Dlatego apeluję do wszystkich Mieszkańców:
❗uczcie się czytać plany. Uczcie się czytać uchwały. Uczcie się odczytywać dane .gml i sprawdzać, co naprawdę zapisano w dokumentach, a nie tylko w sloganach. Bo słowo wójt jest tylko słowem. Ale zapis w planie ogólnym, decyzja środowiskowa, pozwolenie wodnoprawne – to już jest fakt. I ten fakt może stanąć obok Państwa domów, zanim się obudzicie.
W Zawoni potrzebna jest prawda. Nie obietnice. Nie filmiki. Nie uspokajające komunikaty. Tylko prawda, procedury i transparentność, która nie boli tych, którzy nie mają nic do ukrycia.
Z poważaniem, radny / sołtys
Paweł Komorowski
P.S. PrzestańMY się BAĆ zmieniać naszą rzeczywistość 🤝