04/08/2026
Trudno mi wyobrazić sobie lato w Tatrach bez jej różowych kwiatów. Na Podhalu rośnie niemal powszechnie i od lat towarzyszy mi zarówno w zielarstwie, jak i podczas pracy z botanicznym rękodziełem.
Wierzbówka kiprzyca jest od dawna ceniona w ziołolecznictwie. Wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwobrzękowe, napotne i ściągające, wspiera regenerację skóry. Tradycyjnie stosowana jest również przy dolegliwościach układu moczowego oraz przewodu pokarmowego.
Jednym z moich ulubionych sposobów jej wykorzystania jest Iwan Czaj – napar przygotowywany z liści utlenianych enzymatycznie. Ten proces sprawia, że zyskują zupełnie nowy aromat i smak. Jeśli jeszcze go nie znasz, zdecydowanie warto spróbować - uczymy się go przygotowywać podczas warsztatów tworzenia naparów.
Wierzbówka od lat inspiruje mnie również twórczo. Wykorzystuję ją praktycznie przez cały sezon – od młodych liści, przez kwitnące pędy, aż po puszyste nasienniki.
W druku botanicznym jej liście dają bardzo wyraźne i przewidywalne odbicia, dzięki czemu świetnie sprawdzają się w tworzeniu rytmicznych kompozycji. Kwiaty pozwalają uzyskać bardziej miękkie, malarskie efekty, a odbicie całej rośliny łączy oba te światy.
Równie chętnie wykorzystuję wierzbówkę w cyjanotypii. Strzeliste pędy, delikatne kwiaty i późniejsze nasienniki tworzą grafiki, które za każdym razem wyglądają inaczej. Lubię obserwować, jak wraz z kolejnymi etapami rozwoju tej samej rośliny zmieniają się także efekty, które można uzyskać.
To jedna z tych roślin, do których wracam każdego lata ze względu na jej właściwości, piękny wygląd i ogrom możliwości, jakie daje.
A Ty wykorzystujesz wierzbówkę? Jeśli tak, napisz w komentarzu w jaki sposób 🌿
zielarstwo • warsztaty zielarskie • zioła • natura • zielarka • dzika sztuka • druk botaniczny • ecoprint • cyjanotypia • Podhale • Tatry • Zakopane