01/03/2025
Józef Kuraś ps. „Ogień” – zbrodniarz w szeregach „żołnierzy wyklętych”.
🔹Józef Kuraś urodził się dnia 23 października 1915 roku we wsi Waksmund. Jego rodzicami byli Józef Kuraś, który był założycielem Drużyny Podhalańskiej w Waksmundzie i wójtem samej wsi, oraz Antonina z domu Ligęza, która zajmowała się domem oraz wychowaniem łącznie aż 6 dzieci. W domu trzymano się lokalnych góralskich tradycji przekazywanych z pokolenia na pokolenie, ale również pielęgnowano patriotyzm – oto, co polskie, co warto podkreślić, gdyż starsze rodzeństwo Józefa Kurasia walczyło w 1918 roku w walkach o Lwów i wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku.
🔹Od samego początku Józef Kuraś z woli swoich rodziców miał zostać księdzem, przez co musiał zyskać dobre wykształcenie. Dlatego w 1924 roku rozpoczął edukację w szkole powszechnej, którą ukończył, a następnie poszedł do gimnazjum w Nowym Targu, którą przerwał nagle w 1933 roku z powodu wybrania miłości do swojej znajomej Zofii Czesaczównej. Miłość obu zakochanych była wielka, jednak spotykała się z równie wielką krytyką rodziców zarówno Józefa Kurasia, jak i Zofii Czesaczówny. Z tego więc powodu oboje uciekli w góry, gdzie ukrywali się przez kilka dni, ciesząc się sobą. Ostatecznie jednak wrócili do rodzinnych domów, gdzie musieli zakończyć swoją miłość.
🔹W późniejszym czasie, w celu dorównania rodzeństwu, które zasłużenie walczyło o niepodległość Polski, Józef Kuraś, nie chcąc zostać księdzem, w 1936 roku wstąpił do wojska, gdzie pełnił służbę wojskową najpierw w 2. Pułku Strzelców Podhalańskich, a od 1938 roku w Korpusie Ochrony Pogranicza.
🔹Dnia 13 lutego 1939 roku Józef Kuraś wziął ślub z miłością swojego życia, Elżbietą Chorąży, z którą doczekał się niedługo później syna Zbigniewa. Wszystko wskazywało na to, że w ich życiu nastanie spokojna miłość i zajęcie się sprawami rodzinnymi, jednak naprzeciw nim i ich planom dnia 1 września 1939 roku wybuchła II wojna światowa, która odmieni ich życie na zawsze.
🔹Od początku wybuchu II wojny światowej Józef Kuraś walczył z wojskami niemieckimi i słowackimi w 8. Kompanii 1. Pułku Strzelców Podhalańskich. Walki były zaciekłe, jednak ostatecznie zakończyły się klęską, kiedy to dnia 21 września 1939 roku jego oddział dokonał kapitulacji, czemu przeciwny był od początku Józef Kuraś, chcący walczyć do końca, nie chcąc trafić do niemieckiej niewoli jako jeniec. Dlatego też wolał uciec na Węgry, co ostatecznie mu się nie udało, więc powrócił do wsi Waksmund, gdzie zajął się pracą na polu. Mimo tego jednak nie poddał się w dalszej walce i już w listopadzie 1939 roku dołączył do Służby Zwycięstwu Polski, będącej polską tajną organizacją konspiracyjną, która niedługo później została włączona w szeregi Związku Walki Zbrojnej.
🔹W 1941 roku na Podhalu zawiązała się tajna organizacja polskiego ruchu oporu, znana jako Konfederacja Tatrzańska, która wymierzona była wrogo w Niemców oraz Goralenvolk, a więc górali sympatyzujących z okupantem. Niedługo po jej utworzeniu w jej szeregi włączył się Józef Kuraś, który stanął na czele oddziałów dywersyjnych. W jego obowiązkach znajdowało się m.in. napadanie na urzędy okupacyjne, niszczenie ewidencji ludności związanej z kwestiami własnościowymi na Podhalu czy zwyczajne napady z bronią w ręku. To właśnie w tym okresie w życiu Józefa Kurasia wydarzyła się tragedia, ponieważ Niemcy, na skutek posiadania szpiegów w strukturach Konfederacji Tatrzańskiej, dotarli do informacji o jego miejscu zamieszkania w rodzinnym domu w Waksmundzie, gdzie dnia 29 czerwca 1943 roku doszło do z*mordowania jego ojca oraz żony z dzieckiem, a następnie podpalenia domu. To właśnie na skutek tego wydarzenia Józef Kuraś przyjął swój pseudonim „Ogień”, upamiętniający tę tragedię i ból, jaki tego dnia doświadczył. Wydarzenie to zmieniło go całkowicie – nie mając już od tej pory nic do stracenia w swoim życiu, postępował bardzo chaotycznie. W lipcu 1943 roku rozwiązała się Konfederacja Tatrzańska, po której jako jeden z nielicznych na wolności Józef Kuraś ps. „Ogień” wszedł w szeregi Armii Krajowej, kontynuując swoją walkę z Niemcami, którzy teraz nie byli jedynie w jego życiu wrogiem Polski, ale i wrogiem osobistym.
🔹Po wstąpieniu do Armii Krajowej Józef Kuraś ps. „Ogień” utworzył wspólnie z porucznikami Władysławem Szczypką ps. „Lech” i Janem Stachurą ps. „Adam” Oddział Partyzancki Armii Krajowej „Wilk”, gdzie został szefem oddziału, zyskując stopień plutonowego. Działania nowopowstałego oddziału Armii Krajowej były typowe, jak w reszcie okupowanych ziem Polski, a więc prowadzenie akcji dywersyjnych i likwidacji konfidentów oraz osób sympatyzujących z Niemcami na Podhalu. Relacje między założycielami Oddziału Partyzanckiego Armii Krajowej „Wilk” nie szły najlepiej, a wręcz tragicznie, i panowało wrogie nastawienie wobec siebie. Sytuacja skomplikowała się, gdy we wrześniu 1943 roku na skutek nieszczęśliwego wypadku zginął Władysław Szczypka ps. „Lech” na skutek przestrzeliwania broni, na skutek czego nowym dowódcą oddziału został jego zastępca, Jan Stachura ps. „Adam”, który jednak szybko został zastąpiony na tym stanowisku przez porucznika Krystiana Więckowskiego ps. „Zawisza”, który był ówczesnym komendantem Obwodu AK Nowy Targ. Wydarzenia te doprowadziły do tego, że część lojalnych żołnierzy Janowi Stachurze ps. „Adam” opuściła Oddział Partyzancki Armii Krajowej „Wilk”, co bardzo osłabiło jej siłę działania, jednak nie ostatecznie, czego już dokonał później sam Józef Kuraś ps. „Ogień”.
🔹W grudniu 1943 roku Krystian Więckowski ps. „Zawisza” w celu polepszenia morale swoich żołnierzy zgodził się na to, aby część Oddziału Partyzanckiego Armii Krajowej „Wilk” spędziła święta w schronisku na Lubaniu, natomiast on sam wyruszył spędzić Boże Narodzenie z rodziną w ich domu w Tymbarku. Wszystko wskazywało, że będzie normalnie, jednak Józef Kuraś ps. „Ogień” bez zgody nikogo i wiedzy wydał rozkaz reszcie żołnierzy, którzy zostali na święta, by walczyć, aby udać się do wsi Ochotnicy Górnej, gdzie dokonali agresji wobec jej mieszkańców, przez co ci przerażeni o swoje życie zawiadomili o tym niemiecką policję stacjonującą u nich. Na skutek tego doszło do wycofania się Józefa Kurasia ps. „Ogień” i powrotu do obozu, co jednak zakończyło się tragedią, gdyż pozostawili wiele śladów po sobie, po których Niemcy dotarli do ich kryjówki, gdzie tam wywiązała się walka, na skutek której zginęło dwóch żołnierzy. Na wieść o tym Krystian Więckowski ps. „Zawisza” oskarżył za bezmyślne działania i bezsensowną śmierć dwóch żołnierzy Józefa Kurasia ps. „Ogień”, na co ten nie chciał się zgodzić, uważając, że było to słuszne działanie, a ofiary tej tragedii nie pójdą na marne. Ostatecznie skończyło się to odejściem Józefa Kurasia ps. „Ogień” i wiernych mu żołnierzy z Oddziału Partyzanckiego Armii Krajowej „Wilk”, którym groziła kara śmierci za dezercję, której jednak uniknęli, wchodząc w szeregi Batalionów Chłopskich.
🔹Od września 1944 roku, walcząc w oddziałach Batalionów Chłopskich, Józef Kuraś ps. „Ogień” wraz ze swoim wiernym oddziałem żołnierzy zostali przekształceni na Oddział Egzekucyjny Powiatowej Delegatury Rządu RP na Uchodźstwie w Nowym Targu, gdzie mieli eliminować konfidentów zgodnie z wyrokami podziemnych sądów specjalnych. Niedługo później jednak doszło do niespodziewanej zmiany stron, ponieważ Józef Kuraś za zgodą lokalnego zarządu Stronnictwa Ludowego „Roch” dokonał współpracy i wejścia w szeregi Armii Ludowej wraz ze swoim oddziałem oraz współpracy z majorem Iwanem Zołotarem, będącym przywódcą sowieckiej partyzantki działającej na południu okupowanych ziem Polski. W grudniu 1944 roku Józef Kuraś ps. „Ogień” dokonał złożenia deklaracji pisemnej, gdzie wydał poparcie i uznanie zwierzchnictwa PKWN nad sobą i jego oddziałami. Było to działanie niezgodne z ideami żadnej polskiej tajnej organizacji konspiracyjnej i jawne uznanie rządu komunistycznego za jedyny legalny w Polsce, mimo iż legalnym był nadal rząd Polski na uchodźstwie. Józef Kuraś ps. „Ogień” nie kierował się już w tym momencie ideami patriotycznymi – dla niego obecnie jedynie liczyła się zemsta na Niemcach za osobistą tragedię.
🔹W styczniu 1945 roku Józef Kuraś ps. „Ogień” walczył wiernie u boku Armii Ludowej i sowieckiej partyzantki z Niemcami, dokonując licznych akcji sabotażowych i dywersyjnych, mając tam pełną swobodę swoich działań. Dnia 27 stycznia 1945 roku pomagał nawet przy wyzwalaniu Nowego Targu przez Armię Czerwoną, która zakończyła się sukcesem i zajęciem miasta przez nich. Po zajęciu miasta przez Armię Czerwoną Józef Kuraś ps. „Ogień” oddał się pod ich dyspozycję i podporządkował swój oddział Armii Czerwonej, w zamian za co nakazano mu tworzenie organizacji Milicji Obywatelskiej w Nowym Targu, jednak po niedługim czasie zwolniono go z tego, wysyłając na miejsce bardziej wierne i kompetentne osoby do tego. W lutym 1945 roku Józef Kuraś ps. „Ogień” rozmawiał z władzami PPR, m.in. Zofią Gomułkową, będącą żoną samego Władysława Gomułki, dzięki czemu otrzymał nominację na szefa Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Nowym Targu, tym samym dołączając do bezpieki. Już w trakcie otrzymania nominacji na to stanowisko doszło do wszczęcia śledztwa wobec niego przez Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Krakowie. W celu złożenia wyjaśnień stawić się miał w kwietniu 1945 roku w budynku Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Krakowie, czego jednak ostatecznie nie zrobił, uciekając do lasu, wybierając ścieżkę walki z władzą komunistyczną, jednak nie z idei walki o niepodległość Polski, a uniknięciem wyroku przez wcześniejszą przynależność do Armii Krajowej. Wraz z nim z Urzędu Bezpieczeństwa uciekło kilkudziesięciu wiernych mu żołnierzy, wcześniej walczących z nim w Armii Krajowej i Armii Ludowej, których czekał podobny los, przez co zmuszeni byli do życia w podziemiu antykomunistycznym.
🔹Od kwietnia 1945 roku, kiedy to Józef Kuraś ps. „Ogień” wraz ze swoimi kilkudziesięcioma żołnierzami utworzył oddział partyzancki nazwany „Błyskawica”, nie podporządkował się żadnym strukturom wykonawczym, co zrobiło wiele oddziałów partyzanckich działających w Polsce. Do jednych z największych sukcesów Józefa Kurasia ps. „Ogień” w okresie swojej walki partyzanckiej w podziemiu antykomunistycznym było rozbicie i opanowanie Więzienia Świętego Michała w Krakowie, gdzie doszło do uwolnienia wielu żołnierzy Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych.
🔹Warto podkreślić, że w okresie działania w podziemiu antykomunistycznym Józef Kuraś ps. „Ogień” używał stopnia majora, co było nielegalnym działaniem, ponieważ aby móc go mieć, trzeba było najpierw mieć stopień kapitana, który jest tytułem oficerskim, a aby taki zdobyć, trzeba było mieć w szeregach Armii Krajowej zdaną maturę, której, jak wiadomo, nie miał napisanej z powodu porzucenia bez powodu edukacji na poziomie gimnazjalnym. Bez matury mógł mieć jedynie starszy sierżant. W okresie służby w Batalionach Chłopskich i późniejszych strukturach komunistycznych otrzymał stopień porucznika, jednak w środowiskach partyzanckich wywodzących się z Armii Krajowej nie był uznawany i określany za fałszywy.
🔹Dnia 21 kwietnia 1946 roku wziął ślub z Czesławą Polarczyk, którą poznał już w okresie działania Konfederacji Tatrzańskiej, a następnie w oddziale „Błyskawica”, do którego wstąpiła po jego utworzeniu. Ich ślub oraz wesele, które odbyło się na tzw. Górce Waksmundzkiej, w którym udział wzięli partyzanci jego oddziału, było manifestacją siły antykomunistycznej partyzantki na Podhalu.
🔹Józef Kuraś ps. „Ogień” pomimo prowadzenia walki z władzami komunistycznymi dokonywał również napadów i morderstw na ludności cywilnej, szczególnie narodowości niemieckiej, słowackiej i żydowskiej. Wiadome jest, że Józef Kuraś ps. „Ogień” był jawnym antysemitą, głosząc hasło, że walczy o „wyzwolenie Polski spod komunizmu i Żydów, którzy tę ideologię wyznają”. Udowodnione mu zostało wiele zbrodni wobec ludności żydowskiej, słowackiej oraz niemieckiej tylko z powodu ich narodowości przez historyków, jak m.in. dokonanie przez jego oddział „Błyskawica” i z jego rozkazu porwania 6 dzieci żydowskich z sanatorium w Rabce, które następnie zostały zmordowane w okolicy wsi Waksmund, czy też dokonanie napadu na autobus we wsi Kościelisko w maju 1946 przez jego oddział, jednak raczej bez osobistego rozkazu Józefa Kurasia ps. „Ogień”, w trakcie którego zginęło 11 osób, a 7 było rannych, i wszystkie te były narodowości żydowskiej. Oddziały „Błyskawica” najprawdopodobniej z rozkazu również Józefa Kurasia ps. „Ogień” dokonały z*mordowania Józefa Oppenheima, który był przedwojennym i powojennym naczelnikiem TOPR-u.
🔹Znane są również zbrodnie Józefa Kurasia ps. „Ogień” i jego oddziału „Błyskawica” wobec ludności słowackiej zamieszkującej tereny Spiszu i Orawy, gdzie terroryzował ich, dokonując napadów rabunkowych oraz morderstw. Działania prowadzone przez niego na terenie obcego państwa, jakim była Czechosłowacja, nie miały w sobie żadnych idei walki z komunizmem czy o niepodległość Polski, tylko były czysto bandyckim zachowaniem, najczęściej kończącym się śmercią niewinnych ludzi. Obecnie szacuje się liczbę ofiar Józefa Kurasia ps. „Ogień” i jego oddziału „Błyskawica” na ok. 430 osób.
🔹W latach 1945–1947 w trakcie różnych obław na oddział „Błyskawica” i samego Józefa Kurasia ps. „Ogień” zginęło ok. 127 osób z Urzędu Bezpieczeństwa oraz Milicji Obywatelskiej, a nawet NKWD. Pomimo dużych strat po stronie władz komunistycznych, to jednak najbardziej wykrwawił się oddział „Błyskawica”, który w rekordowym momencie miał ok. 500 żołnierzy, a w lutym 1947 roku ok. 11 żołnierzy. Większość żołnierzy z jego oddziałów albo oddała się dobrowolnie w ręce komunistów, albo zginęła w trakcie walk, lub zdezerterowała, ratując swoje życie i reputację, godząc się na życie w komunistycznej Polsce. Dnia 21 lutego 1947 roku we wsi Ostrowsko schronił się Józef Kuraś ps. „Ogień” i kilku wiernych mu nadal żołnierzy, którzy zostali otoczeni w obławie przez Milicję Obywatelską i Urząd Bezpieczeństwa. W trakcie walk zginęła większość jego żołnierzy nadal mu wiernych, a on sam, nie chcąc trafić w ręce komunistów, będąc i tak ciężko ranny, próbował popełnić samob*jstwo, co mu się ostatecznie nie udało, i został przewieziony do szpitala w Nowym Targu.
🔹Józef Kuraś ps. „Ogień” zmarł dnia 22 lutego 1947 roku w Nowym Targu z powodu ciężkich ran, jakich doznał, w trakcie próby sam*bójczej. Jego ciało nie wiadomo, w jakim miejscu zostało pochowane, i nieznane jest do dnia dzisiejszego.
🔹Do dnia dzisiejszego postać Józefa Kurasia ps. „Ogień” wywołuje wielkie kontrowersje z powodu zbrodni, jakich dokonał, mimo iż był tzw. „żołnierzem wyklętym”, a więc przedstawicielem podziemia antykomunistycznego, które współcześnie jest określane jako bohaterowie walczący o wyzwolenie Polski z jarzma komunistycznego. Wiele środowisk kombatanckich wstydzi się postaci Józefa Kurasia ps. „Ogień”, określając jego działania za zwykły bandytyzm, a nie walkę o niepodległość Polski, i regularnie deklarując go jako „zbrodniarza wojennego i powojennego”. Wiele osób z środowisk kombatanckich mówi, że Józef Kuraś ps. „Ogień” pomagał władzom komunistycznym już w okresie swojej partyzantki do wydawania mu niewygodnych osób z Armii Krajowej, co obecnie bada od 2016 roku Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu pod zarzutem zbrodni komunistycznych