Historia znana i nieznana

Historia znana i nieznana Profil historyczny poświęcony historii Polski

Józef Kuraś ps. „Ogień” – zbrodniarz w szeregach „żołnierzy wyklętych”.🔹Józef Kuraś urodził się dnia 23 października 191...
01/03/2025

Józef Kuraś ps. „Ogień” – zbrodniarz w szeregach „żołnierzy wyklętych”.

🔹Józef Kuraś urodził się dnia 23 października 1915 roku we wsi Waksmund. Jego rodzicami byli Józef Kuraś, który był założycielem Drużyny Podhalańskiej w Waksmundzie i wójtem samej wsi, oraz Antonina z domu Ligęza, która zajmowała się domem oraz wychowaniem łącznie aż 6 dzieci. W domu trzymano się lokalnych góralskich tradycji przekazywanych z pokolenia na pokolenie, ale również pielęgnowano patriotyzm – oto, co polskie, co warto podkreślić, gdyż starsze rodzeństwo Józefa Kurasia walczyło w 1918 roku w walkach o Lwów i wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku.

🔹Od samego początku Józef Kuraś z woli swoich rodziców miał zostać księdzem, przez co musiał zyskać dobre wykształcenie. Dlatego w 1924 roku rozpoczął edukację w szkole powszechnej, którą ukończył, a następnie poszedł do gimnazjum w Nowym Targu, którą przerwał nagle w 1933 roku z powodu wybrania miłości do swojej znajomej Zofii Czesaczównej. Miłość obu zakochanych była wielka, jednak spotykała się z równie wielką krytyką rodziców zarówno Józefa Kurasia, jak i Zofii Czesaczówny. Z tego więc powodu oboje uciekli w góry, gdzie ukrywali się przez kilka dni, ciesząc się sobą. Ostatecznie jednak wrócili do rodzinnych domów, gdzie musieli zakończyć swoją miłość.

🔹W późniejszym czasie, w celu dorównania rodzeństwu, które zasłużenie walczyło o niepodległość Polski, Józef Kuraś, nie chcąc zostać księdzem, w 1936 roku wstąpił do wojska, gdzie pełnił służbę wojskową najpierw w 2. Pułku Strzelców Podhalańskich, a od 1938 roku w Korpusie Ochrony Pogranicza.

🔹Dnia 13 lutego 1939 roku Józef Kuraś wziął ślub z miłością swojego życia, Elżbietą Chorąży, z którą doczekał się niedługo później syna Zbigniewa. Wszystko wskazywało na to, że w ich życiu nastanie spokojna miłość i zajęcie się sprawami rodzinnymi, jednak naprzeciw nim i ich planom dnia 1 września 1939 roku wybuchła II wojna światowa, która odmieni ich życie na zawsze.

🔹Od początku wybuchu II wojny światowej Józef Kuraś walczył z wojskami niemieckimi i słowackimi w 8. Kompanii 1. Pułku Strzelców Podhalańskich. Walki były zaciekłe, jednak ostatecznie zakończyły się klęską, kiedy to dnia 21 września 1939 roku jego oddział dokonał kapitulacji, czemu przeciwny był od początku Józef Kuraś, chcący walczyć do końca, nie chcąc trafić do niemieckiej niewoli jako jeniec. Dlatego też wolał uciec na Węgry, co ostatecznie mu się nie udało, więc powrócił do wsi Waksmund, gdzie zajął się pracą na polu. Mimo tego jednak nie poddał się w dalszej walce i już w listopadzie 1939 roku dołączył do Służby Zwycięstwu Polski, będącej polską tajną organizacją konspiracyjną, która niedługo później została włączona w szeregi Związku Walki Zbrojnej.

🔹W 1941 roku na Podhalu zawiązała się tajna organizacja polskiego ruchu oporu, znana jako Konfederacja Tatrzańska, która wymierzona była wrogo w Niemców oraz Goralenvolk, a więc górali sympatyzujących z okupantem. Niedługo po jej utworzeniu w jej szeregi włączył się Józef Kuraś, który stanął na czele oddziałów dywersyjnych. W jego obowiązkach znajdowało się m.in. napadanie na urzędy okupacyjne, niszczenie ewidencji ludności związanej z kwestiami własnościowymi na Podhalu czy zwyczajne napady z bronią w ręku. To właśnie w tym okresie w życiu Józefa Kurasia wydarzyła się tragedia, ponieważ Niemcy, na skutek posiadania szpiegów w strukturach Konfederacji Tatrzańskiej, dotarli do informacji o jego miejscu zamieszkania w rodzinnym domu w Waksmundzie, gdzie dnia 29 czerwca 1943 roku doszło do z*mordowania jego ojca oraz żony z dzieckiem, a następnie podpalenia domu. To właśnie na skutek tego wydarzenia Józef Kuraś przyjął swój pseudonim „Ogień”, upamiętniający tę tragedię i ból, jaki tego dnia doświadczył. Wydarzenie to zmieniło go całkowicie – nie mając już od tej pory nic do stracenia w swoim życiu, postępował bardzo chaotycznie. W lipcu 1943 roku rozwiązała się Konfederacja Tatrzańska, po której jako jeden z nielicznych na wolności Józef Kuraś ps. „Ogień” wszedł w szeregi Armii Krajowej, kontynuując swoją walkę z Niemcami, którzy teraz nie byli jedynie w jego życiu wrogiem Polski, ale i wrogiem osobistym.

🔹Po wstąpieniu do Armii Krajowej Józef Kuraś ps. „Ogień” utworzył wspólnie z porucznikami Władysławem Szczypką ps. „Lech” i Janem Stachurą ps. „Adam” Oddział Partyzancki Armii Krajowej „Wilk”, gdzie został szefem oddziału, zyskując stopień plutonowego. Działania nowopowstałego oddziału Armii Krajowej były typowe, jak w reszcie okupowanych ziem Polski, a więc prowadzenie akcji dywersyjnych i likwidacji konfidentów oraz osób sympatyzujących z Niemcami na Podhalu. Relacje między założycielami Oddziału Partyzanckiego Armii Krajowej „Wilk” nie szły najlepiej, a wręcz tragicznie, i panowało wrogie nastawienie wobec siebie. Sytuacja skomplikowała się, gdy we wrześniu 1943 roku na skutek nieszczęśliwego wypadku zginął Władysław Szczypka ps. „Lech” na skutek przestrzeliwania broni, na skutek czego nowym dowódcą oddziału został jego zastępca, Jan Stachura ps. „Adam”, który jednak szybko został zastąpiony na tym stanowisku przez porucznika Krystiana Więckowskiego ps. „Zawisza”, który był ówczesnym komendantem Obwodu AK Nowy Targ. Wydarzenia te doprowadziły do tego, że część lojalnych żołnierzy Janowi Stachurze ps. „Adam” opuściła Oddział Partyzancki Armii Krajowej „Wilk”, co bardzo osłabiło jej siłę działania, jednak nie ostatecznie, czego już dokonał później sam Józef Kuraś ps. „Ogień”.

🔹W grudniu 1943 roku Krystian Więckowski ps. „Zawisza” w celu polepszenia morale swoich żołnierzy zgodził się na to, aby część Oddziału Partyzanckiego Armii Krajowej „Wilk” spędziła święta w schronisku na Lubaniu, natomiast on sam wyruszył spędzić Boże Narodzenie z rodziną w ich domu w Tymbarku. Wszystko wskazywało, że będzie normalnie, jednak Józef Kuraś ps. „Ogień” bez zgody nikogo i wiedzy wydał rozkaz reszcie żołnierzy, którzy zostali na święta, by walczyć, aby udać się do wsi Ochotnicy Górnej, gdzie dokonali agresji wobec jej mieszkańców, przez co ci przerażeni o swoje życie zawiadomili o tym niemiecką policję stacjonującą u nich. Na skutek tego doszło do wycofania się Józefa Kurasia ps. „Ogień” i powrotu do obozu, co jednak zakończyło się tragedią, gdyż pozostawili wiele śladów po sobie, po których Niemcy dotarli do ich kryjówki, gdzie tam wywiązała się walka, na skutek której zginęło dwóch żołnierzy. Na wieść o tym Krystian Więckowski ps. „Zawisza” oskarżył za bezmyślne działania i bezsensowną śmierć dwóch żołnierzy Józefa Kurasia ps. „Ogień”, na co ten nie chciał się zgodzić, uważając, że było to słuszne działanie, a ofiary tej tragedii nie pójdą na marne. Ostatecznie skończyło się to odejściem Józefa Kurasia ps. „Ogień” i wiernych mu żołnierzy z Oddziału Partyzanckiego Armii Krajowej „Wilk”, którym groziła kara śmierci za dezercję, której jednak uniknęli, wchodząc w szeregi Batalionów Chłopskich.

🔹Od września 1944 roku, walcząc w oddziałach Batalionów Chłopskich, Józef Kuraś ps. „Ogień” wraz ze swoim wiernym oddziałem żołnierzy zostali przekształceni na Oddział Egzekucyjny Powiatowej Delegatury Rządu RP na Uchodźstwie w Nowym Targu, gdzie mieli eliminować konfidentów zgodnie z wyrokami podziemnych sądów specjalnych. Niedługo później jednak doszło do niespodziewanej zmiany stron, ponieważ Józef Kuraś za zgodą lokalnego zarządu Stronnictwa Ludowego „Roch” dokonał współpracy i wejścia w szeregi Armii Ludowej wraz ze swoim oddziałem oraz współpracy z majorem Iwanem Zołotarem, będącym przywódcą sowieckiej partyzantki działającej na południu okupowanych ziem Polski. W grudniu 1944 roku Józef Kuraś ps. „Ogień” dokonał złożenia deklaracji pisemnej, gdzie wydał poparcie i uznanie zwierzchnictwa PKWN nad sobą i jego oddziałami. Było to działanie niezgodne z ideami żadnej polskiej tajnej organizacji konspiracyjnej i jawne uznanie rządu komunistycznego za jedyny legalny w Polsce, mimo iż legalnym był nadal rząd Polski na uchodźstwie. Józef Kuraś ps. „Ogień” nie kierował się już w tym momencie ideami patriotycznymi – dla niego obecnie jedynie liczyła się zemsta na Niemcach za osobistą tragedię.

🔹W styczniu 1945 roku Józef Kuraś ps. „Ogień” walczył wiernie u boku Armii Ludowej i sowieckiej partyzantki z Niemcami, dokonując licznych akcji sabotażowych i dywersyjnych, mając tam pełną swobodę swoich działań. Dnia 27 stycznia 1945 roku pomagał nawet przy wyzwalaniu Nowego Targu przez Armię Czerwoną, która zakończyła się sukcesem i zajęciem miasta przez nich. Po zajęciu miasta przez Armię Czerwoną Józef Kuraś ps. „Ogień” oddał się pod ich dyspozycję i podporządkował swój oddział Armii Czerwonej, w zamian za co nakazano mu tworzenie organizacji Milicji Obywatelskiej w Nowym Targu, jednak po niedługim czasie zwolniono go z tego, wysyłając na miejsce bardziej wierne i kompetentne osoby do tego. W lutym 1945 roku Józef Kuraś ps. „Ogień” rozmawiał z władzami PPR, m.in. Zofią Gomułkową, będącą żoną samego Władysława Gomułki, dzięki czemu otrzymał nominację na szefa Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Nowym Targu, tym samym dołączając do bezpieki. Już w trakcie otrzymania nominacji na to stanowisko doszło do wszczęcia śledztwa wobec niego przez Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Krakowie. W celu złożenia wyjaśnień stawić się miał w kwietniu 1945 roku w budynku Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Krakowie, czego jednak ostatecznie nie zrobił, uciekając do lasu, wybierając ścieżkę walki z władzą komunistyczną, jednak nie z idei walki o niepodległość Polski, a uniknięciem wyroku przez wcześniejszą przynależność do Armii Krajowej. Wraz z nim z Urzędu Bezpieczeństwa uciekło kilkudziesięciu wiernych mu żołnierzy, wcześniej walczących z nim w Armii Krajowej i Armii Ludowej, których czekał podobny los, przez co zmuszeni byli do życia w podziemiu antykomunistycznym.

🔹Od kwietnia 1945 roku, kiedy to Józef Kuraś ps. „Ogień” wraz ze swoimi kilkudziesięcioma żołnierzami utworzył oddział partyzancki nazwany „Błyskawica”, nie podporządkował się żadnym strukturom wykonawczym, co zrobiło wiele oddziałów partyzanckich działających w Polsce. Do jednych z największych sukcesów Józefa Kurasia ps. „Ogień” w okresie swojej walki partyzanckiej w podziemiu antykomunistycznym było rozbicie i opanowanie Więzienia Świętego Michała w Krakowie, gdzie doszło do uwolnienia wielu żołnierzy Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych.

🔹Warto podkreślić, że w okresie działania w podziemiu antykomunistycznym Józef Kuraś ps. „Ogień” używał stopnia majora, co było nielegalnym działaniem, ponieważ aby móc go mieć, trzeba było najpierw mieć stopień kapitana, który jest tytułem oficerskim, a aby taki zdobyć, trzeba było mieć w szeregach Armii Krajowej zdaną maturę, której, jak wiadomo, nie miał napisanej z powodu porzucenia bez powodu edukacji na poziomie gimnazjalnym. Bez matury mógł mieć jedynie starszy sierżant. W okresie służby w Batalionach Chłopskich i późniejszych strukturach komunistycznych otrzymał stopień porucznika, jednak w środowiskach partyzanckich wywodzących się z Armii Krajowej nie był uznawany i określany za fałszywy.

🔹Dnia 21 kwietnia 1946 roku wziął ślub z Czesławą Polarczyk, którą poznał już w okresie działania Konfederacji Tatrzańskiej, a następnie w oddziale „Błyskawica”, do którego wstąpiła po jego utworzeniu. Ich ślub oraz wesele, które odbyło się na tzw. Górce Waksmundzkiej, w którym udział wzięli partyzanci jego oddziału, było manifestacją siły antykomunistycznej partyzantki na Podhalu.

🔹Józef Kuraś ps. „Ogień” pomimo prowadzenia walki z władzami komunistycznymi dokonywał również napadów i morderstw na ludności cywilnej, szczególnie narodowości niemieckiej, słowackiej i żydowskiej. Wiadome jest, że Józef Kuraś ps. „Ogień” był jawnym antysemitą, głosząc hasło, że walczy o „wyzwolenie Polski spod komunizmu i Żydów, którzy tę ideologię wyznają”. Udowodnione mu zostało wiele zbrodni wobec ludności żydowskiej, słowackiej oraz niemieckiej tylko z powodu ich narodowości przez historyków, jak m.in. dokonanie przez jego oddział „Błyskawica” i z jego rozkazu porwania 6 dzieci żydowskich z sanatorium w Rabce, które następnie zostały zmordowane w okolicy wsi Waksmund, czy też dokonanie napadu na autobus we wsi Kościelisko w maju 1946 przez jego oddział, jednak raczej bez osobistego rozkazu Józefa Kurasia ps. „Ogień”, w trakcie którego zginęło 11 osób, a 7 było rannych, i wszystkie te były narodowości żydowskiej. Oddziały „Błyskawica” najprawdopodobniej z rozkazu również Józefa Kurasia ps. „Ogień” dokonały z*mordowania Józefa Oppenheima, który był przedwojennym i powojennym naczelnikiem TOPR-u.

🔹Znane są również zbrodnie Józefa Kurasia ps. „Ogień” i jego oddziału „Błyskawica” wobec ludności słowackiej zamieszkującej tereny Spiszu i Orawy, gdzie terroryzował ich, dokonując napadów rabunkowych oraz morderstw. Działania prowadzone przez niego na terenie obcego państwa, jakim była Czechosłowacja, nie miały w sobie żadnych idei walki z komunizmem czy o niepodległość Polski, tylko były czysto bandyckim zachowaniem, najczęściej kończącym się śmercią niewinnych ludzi. Obecnie szacuje się liczbę ofiar Józefa Kurasia ps. „Ogień” i jego oddziału „Błyskawica” na ok. 430 osób.

🔹W latach 1945–1947 w trakcie różnych obław na oddział „Błyskawica” i samego Józefa Kurasia ps. „Ogień” zginęło ok. 127 osób z Urzędu Bezpieczeństwa oraz Milicji Obywatelskiej, a nawet NKWD. Pomimo dużych strat po stronie władz komunistycznych, to jednak najbardziej wykrwawił się oddział „Błyskawica”, który w rekordowym momencie miał ok. 500 żołnierzy, a w lutym 1947 roku ok. 11 żołnierzy. Większość żołnierzy z jego oddziałów albo oddała się dobrowolnie w ręce komunistów, albo zginęła w trakcie walk, lub zdezerterowała, ratując swoje życie i reputację, godząc się na życie w komunistycznej Polsce. Dnia 21 lutego 1947 roku we wsi Ostrowsko schronił się Józef Kuraś ps. „Ogień” i kilku wiernych mu nadal żołnierzy, którzy zostali otoczeni w obławie przez Milicję Obywatelską i Urząd Bezpieczeństwa. W trakcie walk zginęła większość jego żołnierzy nadal mu wiernych, a on sam, nie chcąc trafić w ręce komunistów, będąc i tak ciężko ranny, próbował popełnić samob*jstwo, co mu się ostatecznie nie udało, i został przewieziony do szpitala w Nowym Targu.

🔹Józef Kuraś ps. „Ogień” zmarł dnia 22 lutego 1947 roku w Nowym Targu z powodu ciężkich ran, jakich doznał, w trakcie próby sam*bójczej. Jego ciało nie wiadomo, w jakim miejscu zostało pochowane, i nieznane jest do dnia dzisiejszego.

🔹Do dnia dzisiejszego postać Józefa Kurasia ps. „Ogień” wywołuje wielkie kontrowersje z powodu zbrodni, jakich dokonał, mimo iż był tzw. „żołnierzem wyklętym”, a więc przedstawicielem podziemia antykomunistycznego, które współcześnie jest określane jako bohaterowie walczący o wyzwolenie Polski z jarzma komunistycznego. Wiele środowisk kombatanckich wstydzi się postaci Józefa Kurasia ps. „Ogień”, określając jego działania za zwykły bandytyzm, a nie walkę o niepodległość Polski, i regularnie deklarując go jako „zbrodniarza wojennego i powojennego”. Wiele osób z środowisk kombatanckich mówi, że Józef Kuraś ps. „Ogień” pomagał władzom komunistycznym już w okresie swojej partyzantki do wydawania mu niewygodnych osób z Armii Krajowej, co obecnie bada od 2016 roku Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu pod zarzutem zbrodni komunistycznych

Kościół Świętego Idziego we Wrocławiu – najstarszy zachowany zabytek Wrocławia.🔸Wyspa Ostrów Tumski, mimo iż jest najsta...
09/02/2025

Kościół Świętego Idziego we Wrocławiu – najstarszy zachowany zabytek Wrocławia.

🔸Wyspa Ostrów Tumski, mimo iż jest najstarszym punktem miasta Wrocławia, to już od XII wieku szła osobno, gdyż stawała się miejscem wyłącznie rezydowania książąt śląskich i ich dworu oraz władz kościelnych, zaś Wrocław jako miasto rodził się na lewym brzegu rzeki Odry. Na przestrzeni dekad jednak, z inicjatywy książąt śląskich, swoim kosztem zaczęły nadawać władzom kościelnym coraz większą część Ostrowa Tumskiego, na której rozpoczęli umacnianie swojej pozycji, m.in. poprzez budowę kościołów na nim.

🔸Kościół Świętego Idziego na Ostrowie Tumskim powstał w latach 1220–1240 z inicjatywy Wiktora, będącego ówczesnym dziekanem kapituły wrocławskiej katedry, i powstał w celu siedziby kapituły Świętego Idziego, która, mimo iż była osobna, to jednak była pod wpływami kapituły wrocławskiej katedry. Idealnym odzwierciedleniem tego jest położenie samego kościoła Świętego Idziego na Ostrowie Tumskim, który, mimo iż znajdował się przy jej murze obronnym, to sąsiaduje do dnia dzisiejszego bardzo blisko właśnie z katedrą Świętego Jana Chrzciciela, będącą sercem całej wyspy.

🔸Wraz z wykupieniem przez władze kościelne ruin zamku książęcego na Ostrowie Tumskim w 1315 roku doszło de facto do utworzenia nieoficjalnego miasta kościelnego, w którym to wyłącznie duchowieństwo miało władzę, a jurysdykcja świecka nie obowiązywała. Ostrów Tumski był uznany za wyspę kościelną i miejsce święte, o czym świadczy fakt, iż mieszczanie oraz królowie musieli ściągnąć nakrycie głowy przed wejściem na jej teren.

🔸W 1359 roku kapituła wrocławskiej katedry przejęła kapitułę Świętego Idziego, tym samym utworzono z kościoła Świętego Idziego na Ostrowie Tumskim świątynię pomocniczą.

🔸W XVI wieku w sąsiedztwie kościoła Świętego Idziego na Ostrowie Tumskim wybudowano nowy budynek kapituły wrocławskiej katedry. Oba budynki zostały połączone za pomocą filaru ceglanego, który nazywa się Bramą Kluskową, i związana jest z nim bardzo oryginalna legenda. Opowieść zaczyna się od tego, że chłop Konrad mieszkał w podwrocławskiej wsi Zielony Dąb, w której mieszkał ze swoją żoną Agnieszką, będącą bardzo cenioną kucharką, znaną najbardziej z gotowania klusek śląskich.

🔸Niestety jednak Agnieszka zmarła na dżumę, przez co Konrad załamał się z powodu straty żony, ale również braku pożywienia, jakie ta mu zapewniała, na skutek czego zaczął głodować i opadać z sił. W trakcie snu Konradowi przyśniła się jego zmarła żona, która obiecała mu, że będzie dostarczać codziennie jego przysmak, jakim były kluski śląskie, pod warunkiem że zawsze zostawi na dnie garnka jedną kluskę.

🔸Tak też się stało i Konrad codziennie dostawał wielką porcję klusek śląskich. Jednak pewnego dnia zapomniał o zasadzie pozostawienia zawsze jednej kluski na dnie i gdy chciał ją zjeść, ta uciekła mu z rąk i pobiegła na bramę, gdzie skamieniała. W taki oto sposób magiczny garnek pełen klusek śląskich już się nigdy nie napełnił, a skamieniała kluska na szczycie bramy stała się symbolem chciwości i nieumiarkowania w jedzeniu i piciu.

🔸Tak naprawdę ta „skamieniała kluska” jest niczym innym jak ozdobą pochodzącą najprawdopodobniej z elementów rozebranej jakiejś okolicznej średniowiecznej budowli, i to z powodu jej „kluskowego” wyglądu narodziła się ta popularna lokalna legenda, żywa aż do dnia dzisiejszego wśród wielu mieszkańców Wrocławia.

🔸Kościół Świętego Idziego na Ostrowie Tumskim był wielokrotnie przebudowywany, m.in. w 1633 roku, kiedy to został otynkowany, pod którym zachowano średniowieczne ściany i nadano mu wewnątrz styl barokowy.

🔸W 1810 roku, na wskutek wprowadzenia sekularyzacji przez władze niemieckie na terenie Królestwa Prus, cały Ostrów Tumski przestał być prywatną własnością władz kościelnych i został włączony do reszty Wrocławia. Mimo tego kościoły znajdujące się na nim nadal funkcjonowały.

🔸Po zakończeniu II wojny światowej i włączeniu Śląska do Polski rozpoczęto odbudowę zniszczonego Wrocławia oraz przeprowadzenie wielu badań archeologicznych. W latach 1952–1953 rozpoczęto odtynkowywanie kościoła Świętego Idziego we Wrocławiu i przywrócenie mu jego oryginalnego wyglądu z okresu średniowiecza. W późniejszym czasie prowadzono dalsze prace nad nim, dzięki czemu do tej pory jest to najstarszy zachowany w całości nie tylko kościół, ale i budynek we Wrocławiu.

Opactwo Świętego Wincentego na Ołbinie we Wrocławiu – zaginiony zabytek piastowskiego Wrocławia🔸Około 1130 roku palatyn ...
05/02/2025

Opactwo Świętego Wincentego na Ołbinie we Wrocławiu – zaginiony zabytek piastowskiego Wrocławia

🔸Około 1130 roku palatyn Piotr Włostowic, będący ówcześnie jednym z najważniejszych możnowładców Polski oraz prawą ręką samego księcia Bolesława III Krzywoustego, przybywa na wyspę Ołbin w okolicy rozwijającego się grodu Wrocławia, na której tworzy swoją siedzibę oraz rozpoczyna jej rozbudowę o nowe obiekty, m.in. budynki gospodarcze oraz opactwo przeznaczone dla zakonu benedyktynów.

🔸Powodem wybudowania opactwa benedyktynów na wyspie Ołbin oraz w okolicy kilkudziesięciu kościołów było wydarzenie, jakie miało miejsce w 1121 roku, kiedy to Piotr Włostowic, podstępem zleconym najprawdopodobniej przez księcia Bolesława III Krzywoustego, wszedł w łaski księcia przemyskiego Wołodara Rościsławowicza, którego zdradził i porwał, a następnie wyciągnął wielki okup od bojarów przemyskich. Było to potrzebne do finansowania podboju Pomorza Zachodniego przez Polskę. Wydarzenie to spotkało się z wielką krytyką polskich biskupów, którzy obłożyli Piotra Włostowica klątwą. W celu zdjęcia z siebie ekskomuniki rozpoczął budowę kilkudziesięciu kościołów, tym samym przyczyniając się do przyspieszenia chrystianizacji na terenie Polski, dzięki czemu zyskał poparcie wśród duchowieństwa i szacunek.

🔸W późniejszym czasie rola Piotra Włostowica wzrosła, gdyż był on powiernikiem ostatniej woli księcia Bolesława III Krzywoustego przed jego śmiercią w 1138 roku, znanej jako Testament Krzywoustego, na mocy którego doszło do rozbicia dzielnicowego Polski między jego synów.

🔸Na początku 1145 roku opactwo benedyktynów otrzymało od Piotra Włostowica relikwie Świętego Wincentego, które dostał od króla niemieckiego Konrada III Hohenstaufa, stając się tym samym jednym z najważniejszych obiektów kościelnych w Polsce, gdyż w niewielu miejscach w kraju znajdowały się relikwie świętych.

🔸W grudniu 1145 roku książę Władysław II Wygnaniec, chcąc za wszelką cenę zdobyć pełnię władzy w Polsce i pozbawić przyrodnich, znienawidzonych braci ich dzielnic, postanowił złamać Testament Krzywoustego. Przeszkodą w tym była jednak osoba Piotra Włostowica, który był powiernikiem testamentu jego ojca. W celu wyeliminowania zagrożenia książę Władysław II Wygnaniec pojmał Piotra Włostowica, którego najpierw torturował, a potem okaleczył, pozbawiając wzroku i języka. To okrutne wydarzenie spowodowało bunt w rozbitej dzielnicowo Polsce, wskutek którego książę Władysław II Wygnaniec musiał uciekać z kraju do Niemiec.

🔸Mimo powrotu na stanowisko palatyna w 1146 roku, Piotr Włostowic przez swoje kalectwo nie był w stanie nic więcej zdziałać dla Polski. Zmarł w 1153 roku, będąc pochowanym zgodnie ze swoją wolą w Opactwie Świętego Wincentego na wyspie Ołbin obok grobu swojej żony, Marii Olegówny.

🔸Po przejęciu władzy jako princeps Polski przez księcia Bolesława IV Kędzierzawego w 1146 roku doszło do nadania kolejnych przywilejów dla Opactwa Świętego Wincentego na wyspie Ołbin, m.in. nadania im karczmy na wyspie Piasek oraz targu we wsi Kostomłoty, a także kilku innych przywilejów handlowych, kościołów w Legnicy i Bytomiu, 19 wsi na ziemi śląskiej oraz jednej wsi na ziemi krakowskiej.

🔸Hojność księcia Bolesława IV Kędzierzawego została doceniona przez Opactwo Świętego Wincentego na wyspie Ołbin, co można zobaczyć na tzw. „tympanonie Jaksy” – romańskim zdobieniu portalu, pochodzącym z ok. 1170 roku i będącym jednym z najważniejszych obiektów stylu romańskiego w Polsce. Możemy na nim ujrzeć najważniejszych sponsorów Opactwa Świętego Wincentego na wyspie Ołbin, czyli księcia połabskiego Jaksę z Kopanicy (zięcia Piotra Włostowica) oraz księcia Bolesława IV Kędzierzawego i jego syna, księcia Leszka Bolesławowica.

🔸W 1193 roku, z powodu rozluźnienia dyscypliny zakonu benedyktynów i trwonienia zakonnych funduszy, zakon został usunięty z wyspy Ołbin, a na jego miejsce sprowadzono norbertanów. Decyzja ta doprowadziła do dalszej rozbudowy Opactwa Świętego Wincentego na wyspie Ołbin, czyniąc je jednym z najważniejszych klasztorów na Śląsku i w całej rozbitej dzielnicowo Polsce.

🔸W XV wieku Opactwo Świętego Wincentego na wyspie Ołbin, w trakcie wojen husyckich i walk o tron Królestwa Czech między dynastiami Jagiellonów i Habsburgów, było niszczone, jednak każdorazowo odbudowywane, nadal stanowiąc ważny ośrodek religijny i gospodarczy, a także centrum polskości na coraz bardziej zdominowanym przez Czechów i Niemców Śląsku.

🔸Dnia 14 października 1529 roku, z inicjatywy Heinricha Rybischa, rajcy miejskiego Wrocławia i jednego z najbogatszych mieszczan, zarządzono rozbiórkę Opactwa Świętego Wincentego na wyspie Ołbin. Oficjalnym powodem było rosnące zagrożenie ze strony Turków Osmańskich, którzy rzekomo mogli najechać na Wrocław i wykorzystać dobrze umocniony klasztor norbertanów jako swoją bazę. W rzeczywistości był to pretekst – prawdziwym motywem była protestancka postawa Heinricha Rybischa, który dążył do osłabienia wpływów katolickich i polskich we Wrocławiu i okolicy.

🔸Na jego polecenie Opactwo Świętego Wincentego na wyspie Ołbin zostało zburzone do fundamentów, a wszelkie jego cenne elementy przeniesiono do Wrocławia. Fragmenty rzeźbiarskie wmurowano m.in. w nieistniejącą dziś Bramę Mikołajską i fasadę Szpitala Wszystkich Świętych.

🔸Najważniejszą zachowaną pamiątką po Opactwie Świętego Wincentego na wyspie Ołbin jest romański portal z XII wieku, wmurowany dziś w południową ścianę Katedry Świętej Marii Magdaleny we Wrocławiu. Pozostałe fragmenty, takie jak kolumny, rzeźby i inne zdobienia, można oglądać w Muzeum Architektury oraz Muzeum Narodowym we Wrocławiu.

Zamek Książęcy na Ostrowie Tumskim we Wrocławiu - Pierwsza rezydencja książęca Wrocławia.🔸Początki miasta Wrocławia sięg...
20/01/2025

Zamek Książęcy na Ostrowie Tumskim we Wrocławiu - Pierwsza rezydencja książęca Wrocławia.

🔸Początki miasta Wrocławia sięgają ok. 940 roku, kiedy to książę Czech Bolesław I Okrutny rozpoczął budowę wielu grodów na terenie swojego państwa w celu umocnienia go przez rosnącym zagrożeniem ze strony zarówno Świętego Cesarstwa Niemieckiego, jak i rosnącego na sile Państwa Polan. Jednym z powstałych wtedy osad obronnych był gród leżący na północno-wschodniej części wyspy Ostrów Tumski, który nazwano „Vratislava” od imienia księcia Czech Wratysława I, będącego ojcem obecnie panującego księcia Bolesława I Okrutnego oraz dziadkiem księżnej Dobrawy, która w przyszłości wyjdzie za pierwszego władcę Polski, księcia Mieszka I.

🔸Polskim odpowiednikiem imienia czeskiego Wratysław był Wrocisław lub skrótowo Wrocsław, które z czasem zostało przeinaczone na wskutek rozwoju języka polskiego na współczesne słowo Wrocław, aczkolwiek to na przestrzeni lat wyodrębniło się jeszcze z innych nazw, m.in. „Wrtotizla” i „Wretslaw”.

🔸W 987 roku książę Mieszko I najechał na Księstwo Czech, czego efektem było podbicie całego Śląska, na terenie którego rozpoczął budowę wielu nowych osad obronnych, w tym drugiego grodu, który powstał na północno-zachodniej części wyspy Ostrowa Tumskiego, z którego uczyniono siedzibę namiestników lub kasztelanów na podbitych ziemiach oraz ośrodek polonizacji czeskich ziem. Prawdopodobnie jeszcze za rządów księcia Mieszka I lub już na początku rządów jego syna, księcia i późniejszego króla Bolesława I Chrobrego, doszło do rozbioru pierwszego czeskiego grodu, który stał się podgrodziem polskiego grodu Wrocławia.

🔸W 1000 roku gród Wrocław zyskał na prestiżu w Księstwie Polskim, ponieważ zostało utworzone w nim biskupstwo wrocławskie z inicjatywy księcia Bolesława I Chrobrego i cesarza Niemiec Ottona III. Niedługo po tym rozpoczęto rozbudowę zabudowy Ostrowa Tumskiego o m.in. Katedrę Świętego Jana czy inne klasztory i kościoły. W późniejszym czasie, gdy Śląsk będzie zyskiwał na znaczeniu w okresie rozbicia dzielnicowego, dojdzie do budowy tutaj pierwszej rezydencji władców we Wrocławiu.

🔸W 1166 roku do Wrocławia, na Ostrów Tumski, przenosi się książę Bolesław I Wysoki, czyniąc z niej od tej pory rezydencję książąt dzielnicowych, gdzie planuje wybudować godną siebie rezydencję książęcom, na wzór tych, które widział wcześniej w trakcie podróży do Europy Zachodniej. W latach 1166-1168 rozpoczyna budowę palatium, jednakże w nietypowym kształcie, bo w formie cylindrycznej wieży, która miała mieć ok. 25,5 metra średnicy oraz prawdopodobnie nawet 18 metrów wysokości i co ciekawe była ówcześnie największą taką konstrukcją w Europie. Co warto zaznaczyć, była to jedna z pierwszych ceglanych konstrukcji, jakie powstały w Polsce.

🔸W 1172 roku, po śmierci księcia Bolesława I Wysokiego, władzę nad większością Śląska przejmuje jego syn, książę Henryk I Brodaty, który wybudował pierwszy pałac w kompleksie zamku książęcego na Ostrowie Tumskim, który połączył z wieżą książęcą, której część została wchłonięta do nowo wybudowanej rezydencji, i w okolicy której wybudował zamkową kaplicę, która była jedną z pierwszych ceglanych gotyckich budowli w Polsce.

🔸Po śmierci księcia Henryka I Brodatego w 1238 roku, do władzy doszedł jego syn, książę Henryk II Pobożny, który na pewno prowadził jakąś przebudowę zamku książęcego na Ostrowie Tumskim, jednak nie wiadomo, co dokładnie. Wiadomo natomiast, że w 1241 roku, w trakcie I Najazdu Mongolskiego na Polskę, w trakcie którego zginął sam książę Henryk II Pobożny, doszło również do obrony zamku książęcego na Ostrowie Tumskim, które przetrwało najazd prawie bez szkód. W późniejszym czasie synowie zmarłego księcia Henryka II Pobożnego, najpierw książę Henryk III Biały, za rządów którego doszło do usunięcia wałów ziemno - kamiennych dookoła i w ich miejscu wybudowania ceglanego muru obronnego. Po tajemniczej śmierci księcia Henryka III Białego w 1266 roku władzę regencyjną nad księstwem wrocławskim oraz jego synem, księciem Henrykiem IV Probusem, przejmuje brat zmarłego władcy, Władysław Wrocławski, będący arcybiskupem Salzburgu, który pełnił funkcję regencyjną nad księstwem wrocławskim w latach 1266-1270, w trakcie której doszło do przebudowy pałacu zamkowego i wybudowania nowego, większego.

🔸Największe zmiany dla zamku książęcego na Ostrowie Tumskim przyniosły rządy księcia Henryka IV Probusa, którego ambicje sięgały, aby zostać pierwszym królem Polski po ponad 200 latach. W tym celu rozpoczął rozbudowę swojej rezydencji, z której chciał uczynić swoją główną rezydencję królewską. Na początku, ok. 1280 roku, książę Henryk IV Probus rozpoczął rozbiórkę poprzedniej kaplicy książęcej i wybudowanie nowej gotyckiej kaplicy, z której chciał w przyszłości uczynić swoje mauzoleum. W tym samym czasie rozpoczął budowę opactwa dla zakonu norbertanek, które miało znaleźć się w granicach zamku książęcego na Ostrowie Tumskim. Początkowo miało to być kolosalną inwestycją, ostatecznie jednak stało się skromnym budynkiem klasztornym z powodu braku środków. W tym czasie znika również całkowicie pozostałość po wieży książęcej, wybudowana za czasów księcia Bolesława I Wysokiego.

🔸W 1290 roku książę Henryk IV Probus umiera, prawdopodobnie otruty, przez co nigdy nie ujrzy ukończenia budowy zamku książęcego na Ostrowie Tumskim, które niedługo po tym przestanie mieć tak wielkie znaczenie jak dotychczas, a następni książęta piastowscy będą zamieszkiwać zamek znajdujący się na lewym brzegu rzeki Odry we Wrocławiu. Z czasem księstwo wrocławskie straci niezależność i zostanie wchłonięte do Królestwa Czech. W 1382 roku król Czech i Niemiec Wacław IV Luksemburski rozważał rozbudowę zaniedbanego zamku książęcego na Ostrowie Tumskim o umocnienie jego systemu obronnego, m.in. modernizację murów obronnych, wybudowanie do niego kilku nowych wież i powstanie fosy obronnej, jednak ostatecznie zrezygnowano z tego pomysłu.

🔸W 1439 roku zrujnowany i w opłakanym stanie zamek książęcy na Ostrowie Tumskim, wraz z jego terenem, zdobyła kapituła pobliskiej Kolegiaty Świętego Krzyża i Świętego Bartłomieja na Ostrowie Tumskim, która niedługo po tym rozpoczęła wyburzanie dawnej rezydencji książąt śląskich. Na przełomie XV i XVI wieku pozostawiono jedynie kaplicę zamkową, która stała się Kościołem Świętego Marcina i która zachowała się do dnia dzisiejszego. Na jego terenie niedługo później wybudowano kurie oraz jeden z kilku pałaców biskupa wrocławskiego.

🔸Wraz z wykupieniem ruin dawnej rezydencji książąt śląskich oraz terenu, na którym się znajdował, całość Ostrowa Tumskiego znalazła się w rękach władz kościelnych, które de facto posiadały na wyspie swoje osobne, prywatne miasto. Na terenie całego Ostrowa Tumskiego powstało wiele nowych kościołów, klasztorów i budynków należących do duchowieństwa. Okres dominacji władz kościelnych na Ostrowie Tumskim skończył się wraz z sekularyzacją przez władze pruskie dóbr kościelnych w 1810 roku.

🔸W 1866 roku, na terenie dawnego zamku książąt na Ostrowie Tumskim, zakon Sióstr Notre Dame zdobył okoliczne budynki, w których utworzono klasztor zakonny, który istnieje tam do dnia dzisiejszego.

🔸Po przyłączeniu dotychczas niemieckiego Wrocławia ponownie do Polski, rozpoczęto liczne badania archeologiczne na jego terenie. Już od lat 60. XX wieku, na terenie klasztoru Sióstr Notre Dame, jak i w ich przyklasztornym ogrodzie, odnaleziono zachowane fundamenty dawnego zamku książąt na Ostrowie Tumskim we Wrocławiu, których rozpoczęto badania archeologiczne. W późniejszym czasie otwarto w podziemiach klasztoru Sióstr Notre Dame ekspozycję do zwiedzania zachowanych pozostałości dotychczas odkrytych. Natomiast w 2024 roku, otwarto całość ekspozycji zachowanych ruin zamku książąt na Ostrowie Tumskim we Wrocławiu do zwiedzania przez turystów, gdzie zabezpieczone są fundamenty murów oraz wiele rzeczy znalezionych przy wykopaliskach, związanych z dawną rezydencją Piastów Śląskich.

Adres

Zakopane

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Historia znana i nieznana umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Historia znana i nieznana:

Skróty

Udostępnij