O.Coaching&O.Pracownia

O.Coaching&O.Pracownia O.Coaching & O.Pracownia – łączę to, co rozwojowe, wspierające i strategiczne. Obserwuj. Zainspiruj się. Porozmawiaj. Jesteś w dobrym miejscu.

Coaching, warsztaty, kreacja marki, działania społeczne i komunikacja –znajdziesz to tutaj.

Dzień Matki często pokazuje piękne zdjęcia, laurki i kwiaty. I bardzo dobrze. Jednak macierzyństwo to nie tylko blask na...
26/05/2026

Dzień Matki często pokazuje piękne zdjęcia, laurki i kwiaty. I bardzo dobrze. Jednak macierzyństwo to nie tylko blask nad taflą wody ale także ciężka codzienna praca. Nad rodziną, sobą, czasami też nad całym światem...

Dziś myślę o tych Mamach, które są zmęczone. Które od miesięcy albo lat próbują wszystko poukładać. Które są kierowcami, organizatorkami, terapeutkami, logistyczkami i bezpieczną przystanią jednocześnie. O Mamach dzieci po diagnozie.
Przed diagnozą. Mamach, które właśnie próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
I o tych, które czasem mają wrażenie, że wszyscy czegoś od nich potrzebują.

Dziś chciałabym powiedzieć tylko jedno: Jestem jedną z Was.
Mamą, która nie zawsze wszystko ogarnia. Która czasem też się martwi, szuka odpowiedzi i próbuje poukładać świat na nowo.

Mam nadzieję, że znajdziecie dziś choć chwilę dla siebie🫶.





Po dużej zmianie wiele rodzin próbuje wrócić do tego, co było wcześniej. Do dawnych zasad. Dawnego podziału obowiązków. ...
25/05/2026

Po dużej zmianie wiele rodzin próbuje wrócić do tego, co było wcześniej. Do dawnych zasad. Dawnego podziału obowiązków. Dawnego rytmu dnia.
I często kończy się to frustracją. Kiedy zmienia się rzeczywistość, nie wystarczy bardziej się starać. Trzeba na nowo ustalić czego teraz potrzebujemy jako rodzina. Zastanowić się nad tym co działa, a co już nie, a także jak chcemy funkcjonować dalej.

Wiele osób myśli wtedy, że jest to oznaka słabości. A tak nie jest i to kompletnie nie znaczy, że coś robicie źle. To NATURALNA część każdej dużej zmiany. Bo nie da się żyć po staremu, kiedy tak wiele się zmieniło.

I wiesz co myślę? Czasem największą ulgę przynosi nie kolejne staranie się bardziej ale znalezienie nowej równowagi. Takiej, która uwzględnia nową rzeczywistość, potrzeby wszystkich domowników i to, że nie wszystko da się zrobić tak jak wcześniej.

I właśnie w poszukiwaniu takiej równowagi najczęściej wspieram rodziców na co dzień.





Jedna z najtrudniejszych rzeczy po diagnozie? Próba ogarnięcia wszystkiego jednocześnie. Czytasz. Szukasz. Analizujesz. ...
21/05/2026

Jedna z najtrudniejszych rzeczy po diagnozie? Próba ogarnięcia wszystkiego jednocześnie. Czytasz. Szukasz. Analizujesz. Próbujesz być przygotowana.

I nagle pojawia się ten MILION (i nie mówię tu o Twoim koncie😉). Milion informacji, milion opinii, milion „dobrych rad”. Co robić. Czego nie robić. Co było przyczyną. Może znasz te zdania:

"Mogłaś karmić dłużej piersią".
"No tak, to jak się odżywiałaś to teraz widać skutki".
"Jak to? Przecież powinnaś to wiedzieć".
"Kto to widział tyle leków zażywać od dziecka?".
"Według mnie powinnaś natychmiast zmienić lekarza".

A Twoja głowa działa bez przerwy. I w tym wszystkim bardzo łatwo zgubić coś najważniejszego: siebie i swoją rodzinę. Tymczasem często największą ulgę daje coś dużo prostszego. Nie to, co wydaje się potrzebne w tej chwili czyli natychmiastowe ogarnięcie całego życia... Tylko o wiele skuteczniejsze i bardziej na tu i teraz czyli:
- pierwszy krok,
- pierwsza decyzja,
- pierwsze uporządkowanie.

Warto też odłożyć na bok głosy z zewnątrz. Nie musisz teraz odpowiadać wszystkim. Nie musisz wiedzieć wszystkiego. Nie musisz robić wszystkiego naraz.

Naprawdę można zacząć spokojniej.




Za każdym razem kiedy rozmawiam z rodzicami widzę, że diagnoza wygląda jak moment, w którym świat nagle przestaje wygląd...
19/05/2026

Za każdym razem kiedy rozmawiam z rodzicami widzę, że diagnoza wygląda jak moment, w którym świat nagle przestaje wyglądać tak samo. To samo mieszkanie. Ci sami ludzie. Ta sama codzienność. A jednak wszystko jest inne. Trudne i cholernie frustrujące.

Pojawia się wiele. Najczęściej: chaos, ulga, strach i ten milion pytań z tym najtrudniejszym „co teraz?”

I właśnie wtedy wiele osób próbuje ogarnąć wszystko naraz. Czytać wszystko. Zrozumieć wszystko. Naprawić wszystko. I to paradoksalnie powoduje jeszcze więcej stresu niż wcześniej. Jeszcze więcej pytań.

Dlatego na tej pierwszej sesji się zatrzymujemy. Nie naprawiamy. Łapiemy oddech. Na kolejnych skupiamy się na czymś zupełnie innym. Czymś co wspiera a nie wzmacnia poczucie, że zawala nam się świat.

A czy Ty pamiętasz swój moment: Świat już nie wygląda tak samo?




13/05/2026

Zeszły weekend w Zakopanem oznaczał tylko jedno, że wydarzy się coś więcej niż warsztaty.
To był czas pełen rozmów, śmiechu, ciszy, łez, odwagi i momentów, w których można było choć na chwilę wrócić do siebie.

Dziękuję wszystkim Mamom za zaufanie. Za to, że weszłyście w ćwiczenia i propozycje z workbooka nie „idealnie”, ale prawdziwie.
Za każde „ja też tak mam”, za trudne historie wypowiedziane pierwszy raz, za śmiech po ciężkich momentach i za gotowość, by spojrzeć na siebie trochę łagodniej.
I ogromne podziękowania dla Fundacja Novis Plus Fundacja Novis Plus za to, że wspólnie możemy tworzyć przestrzeń, w której kobiety mogą nie tylko dostać wiedzę, ale naprawdę poczuć się zauważone i zaopiekowane. 🤍

Zdradzę Wam dzisiaj moje ulubione ćwiczenie na osadzenie się. A, skoro idzie majówka i chwila dla siebie będzie w zasięg...
30/04/2026

Zdradzę Wam dzisiaj moje ulubione ćwiczenie na osadzenie się. A, skoro idzie majówka i chwila dla siebie będzie w zasięgu, może też skorzystacie? Wpadam w mój fotel i przymykam oczy.
Najlepiej wtedy, kiedy siedzę w czystym słońcu.
Nie po to, żeby coś zrobić.
Nie po to, żeby coś udowodnić.
Tylko po to, żeby zobaczyć.

To, jak w tej sytuacji widzę słońce. Światło rozlewa się pod powiekami, a ten jeden moment istnieje właśnie tylko z mojej perspektywy i to jest niepowtarzalne.

Spróbuj zatrzymać się w taki sposób i pomyśl, że nikt nie zobaczy świata dokładnie tak jak Ty. Nikt nie uchwyci tej chwili Twoimi oczami. Bo to nie jest tylko obraz. To jest spotkanie świata z Twoim wnętrzem.

Twoje światło.
Twoja cisza.
Twój moment.

Może właśnie nie potrzebujesz więcej.
Może potrzebujesz tylko chwili, w której naprawdę pobędziesz ze sobą.

Zatrzymaj się. Popatrz i przypomnij sobie, że Twoja perspektywa też ma znaczenie.

ŚwiatTwoimiOczami

Pamiętasz naszą karuzelę z ostatniego tygodnia? Dziś, wracając do niej, myślę o czymś jeszcze... o tym, że największe zm...
27/04/2026

Pamiętasz naszą karuzelę z ostatniego tygodnia? Dziś, wracając do niej, myślę o czymś jeszcze... o tym, że największe zmęczenie nie bierze się z ilości rzeczy! Tylko z tego, że wszystko wydaje się równie ważne.

Szkoła.
Terapie.
Obowiązki.
Dom.
Twoja głowa.
I wszystko jest „na teraz”.

I wtedy próbujesz ogarnąć wszystko naraz.
A potem? Jesteś wykończona. Nie dlatego, że robisz za mało. Tylko dlatego, że próbujesz pomieścić za dużo. Jednocześnie. W jednym czasie.

Jak czujesz dziś moja droga? Co dziś naprawdę musi być zrobione?


Moja Droga, wiem, że naprawdę się starasz.Robisz wszystko, co trzeba.Ogarniasz dom.Dzieci.Obowiązki.A i tak czasami czuj...
22/04/2026

Moja Droga, wiem, że naprawdę się starasz.

Robisz wszystko, co trzeba.
Ogarniasz dom.
Dzieci.
Obowiązki.

A i tak czasami czujesz, że to za mało. Coś Ci umyka i czujesz, że nie nadążasz. Jakbyś kręciła się w kółko i w kółko jak na karuzeli.

I to jest ten moment, w którym najłatwiej pomyśleć: „ze mną jest coś nie tak”. Inne tak nie mają...

A prawda jest taka: To nie Ty, moja Droga. To tempo, w którym próbujesz żyć.
To nie TY. To po prostu za dużo na jedną osobę.


Największe zmęczenie nie bierze się z ilości rzeczy. Tylko z tego, że próbujemy traktować wszystko tak samo. Tak samo pi...
20/04/2026

Największe zmęczenie nie bierze się z ilości rzeczy. Tylko z tego, że próbujemy traktować wszystko tak samo. Tak samo pilne, z poczuciem "natychmiast, w jednej chwili".

Jakby wszystko było równie ważne.

A nie jest.

I kiedy próbujesz ogarnąć wszystko naraz to nie dziwne, że czujesz się zmęczona. Bo to nie jest brak ogarnięcia. To jest przeciążenie.
Dopiero kiedy zaczynasz to widzieć, pojawia się coś bardzo ważnego:
nie więcej czasu (bo każdy z nas ma tyle samo😉) tylko więcej oddechu.
A to często wystarczy, żeby zrobić pierwszy krok.

To pytanie do Ciebie: Co dziś naprawdę jest ważne?


W ostatnim czasie dzielę moją codzienność pomiędzy pisaniem a lepieniem z gliny. Małych, prostych rzeczy. Takich, które ...
17/04/2026

W ostatnim czasie dzielę moją codzienność pomiędzy pisaniem a lepieniem z gliny. Małych, prostych rzeczy. Takich, które można wziąć do ręki, kiedy jest za dużo myśli, emocji, analiz. Może to nie są dzieła sztuki 😅 ale dają mi coś dużo ważniejszego: spokój i obecność.

Zastanawiam się czasem, dlaczego tak często czujemy się lepiej, kiedy sięgamy po proste rzeczy jak rękodzieło, kontakt z naturą czy nawet zwykłe plewienie.
Może dlatego, że kiedy próbujemy ogarnąć wszystko naraz, okazuje się, że nie potrzebujemy kolejnego planu. Potrzebujemy czegoś, co nas zatrzyma.
Złapać oddech. Wrócić do „tu i teraz”. I dopiero wtedy wybrać, co jest naprawdę ważne.

🍎A Ty? Jak myślisz? Co Cię zatrzymuje, kiedy jest za dużo?



Adres

Zamoyskiego 28
Zakopane
34-500

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy O.Coaching&O.Pracownia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do O.Coaching&O.Pracownia:

Skróty

Udostępnij