23/04/2026
Pamiętacie jak 15 lipca 2025r udostępniliśmy film o profesorze Szubartowskim z FP Maciej Kawecki, "Mistrz".
Już wtedy namawiałam Was, żebyście zobaczyli sami jakich mamy nauczycieli.
Było warto wtedy, mam nadzieję, że będzie warto obejrzeć później.
A ten kto jeszcze nie widział, zachęcam bardzo do obejrzenia.
WARTO💙
Na zlecenie Netflixa ma powstać bodaj pierwszy film fabularny prezentujący sylwetkę żyjącego wybitnego polskiego nauczyciela. Ryszard Szubartowski, bo o nim mowa, był już bohaterem dokumentu „Mistrz” (2025).
🔵 Ryszard Szubartowski, urodzony w Kraśniku (1952), osierocony w dzieciństwie przez ojca, z zawodówki przeniósł się do szkoły radiotelegraficznej w Jeleniej Górze. Po niej ukończył na WAT elitarny wydział cybernetyki. Przez kilkanaście lat był cenionym naukowcem, wynalazcą i wykładowcą na Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. Gdy w wieku 38 lat przeszedł na emeryturę postanowił podjąć pracę w szkole, choć ścieżkę kariery trzeba było zacząć od zera...
🔵 Związał się z III LO im. Marynarki Wojennej. Największe sukcesy pedagogiczne odniósł w czasie, gdy III LO działało w zespole z Gimnazjum nr 24. Charyzmatyczny nauczyciel miał wówczas pod swoimi skrzydłami wychowanków przez 6 lat. A jego uczniom szkoła zapewniała równolegle znakomitą opiekę matematyczną (m.in. w osobie innego nietuzinkowego pedagoga, Wojciecha Tomalczyka).
🔵 Praca w tym trybie dała niesłychane efekty. To wówczas Ryszard Szubartowski wypuścił spod swoich skrzydeł tak utalentowanych wychowanków jak Filip Wolski (mistrz świata w programowaniu zespołowym i ekspert od systemów sztucznej inteligencji), Jakub Pachocki (Chief Scientist w OpenAI), Szymon Sidor (kluczowy inżynier przy modelach GPT (w tym GPT-4).
🔵 Kiedy w gimnazjum zacząłem pracować z panem Szubartowskim… Moje życie dzieli się na „przed” i „po” w pewnym sensie - mówi Jakub Pachocki w filmie „Mistrz”. To spotkanie z prof. Szubartowskim to burzliwe przenosiny nastoletniego Kuby do Gimnazjum nr 24 z innej wiodącej trójmiejskiej szkoły. W tym samym filmie sam Szubartowski opowiada zaś, jak z Filipem Wolskim, starszym od Pachockiego, spotykał się dzień w dzień przed lekcjami, bo ten świeżo upieczony gimnazjalista powiedział mu, że chce zostać najlepszym programistą na świecie. Sen się ziścił – Filip jest drugim w kolejności najbardziej utytułowanym licealnym programistą w historii Międzynarodowej Olimpiady Informatycznej (cztery złote medale IOI w l. 2003-2006).
🔵 W wywiadzie dla „Wyborczej” Szubartowski tak mówił o swojej pracy pedagoga: Najczęściej wychodzę do szkoły rano i wracam około godziny 18. Jestem po lekcjach i pomiędzy nimi dostępny dla uczniów, mamy też zajęcia w soboty, na co się wszyscy zgadzają. Sobotnie koło naukowe ćwiczy pracę na czas, co potem świetnie sprawdza się na olimpiadach. (…) Tempo i tematy nadają dzieci, jako nauczyciel daję im tylko prace indywidualne, a potem je analizuję. Dzieci otrzymują kolejne wyzwania, dostosowane do ich umiejętności. Następnie dziecko tłumaczy innym, jak rozwiązał dane zadanie, cała grupa dyskutuje. (…) W polskiej szkole realizuje się program i dba głównie o to, żeby różnica między najsłabszym i najzdolniejszym uczniem była jak najmniejsza. I wszystko się uśrednia. Natomiast ja stawiam na to, żeby dziecko rozwijało się i pracowało we własnym tempie.