12/06/2026
To, że na czytanie kładziemy duży nacisk w naszej pracy dydaktycznej, raczej nie jest tajemnicą. W końcu sami tworzymy książki o naszych uczniach i dla naszych uczniów, a każda z nich jest częścią tego, co chcemy im przekazać, ciekawości świata, wrażliwości i radości odkrywania.
Ale miłość do książek nie kończy się na pisaniu. Regularnie dbamy też o naszą szkolną biblioteczkę, żeby przybywało w niej nowych historii, bohaterów i inspiracji. Bo przecież każda powieść to kolejna podróż, kolejna lekcja i kolejna okazja do spojrzenia na świat z nieco innej perspektywy.
Nie będzie też zaskoczeniem, jeśli powiemy, że lubimy działania, za którymi kryje się coś więcej. Dlatego, gdy usłyszeliśmy o akcji „Jak nie czytam, jak czytam”, nie zastanawialiśmy się długo. Mimo że rok szkolny wycisnął z nas wszystkie soki, a do mety docieramy już jako ogryzki, nie mogliśmy przejść obok tej akcji obojętnie.
Ten dzień był dla nas nie tylko okazją do wspólnego czytania. Chcieliśmy pokazać naszym uczniom miejsce wyjątkowe - bibliotekę. Miejsce, które dla jednych jest domem książek, dla innych skarbcem historii, a dla jeszcze innych po prostu spokojnym zakątkiem pełnym możliwości. To była świetna okazja, by uczyć się nie tylko korzystania z takich miejsc, ale też szacunku do książek i ludzi, którzy je tworzą, wypożyczają i o nie dbają.
Chcieliśmy również pokazać, że świat książek jest znacznie większy niż półka w domu. Że nie trzeba mieć wszystkiego na własność, by przeżyć niezwykłą przygodę. Wystarczy otworzyć książkę, dać się porwać historii, znaleźć w niej coś dla siebie, a potem przekazać ją dalej. Tak jak dziś podczas spotkania z Okruszkiem, który bardzo chciał być groźnym i złym psem, ale… zupełnie nie miał do tego talentu. Na szczęście.
Ogromnie dziękujemy Filii nr 22 Miejskiej Biblioteki Publicznej we Wrocławiu za gościnę, a szczególnie pani Justynie za życzliwość, otwartość i pomoc w organizacji tej małej dla naszej szkoły, ale wielkiej w skali całej Polski akcji. Jesteśmy pod wrażeniem tego miejsca. Biblioteka, która dla niektórych mogłaby wydawać się reliktem minionych czasów, tętni tu życiem, zachęca do zatrzymania się i sprawia, że zwyczajnie chce się w niej być.
A Was, drodzy obserwatorzy, zachęcamy do jednego. Czytajcie! Nie dlatego, że trzeba. Dlatego, że warto. Czasem dobrze jest odłożyć telefon, zwolnić na chwilę i przenieść się do świata, w którym wyobraźnia nie zna granic. Książki uczą, bawią, wzruszają, pomagają zrozumieć innych i samych siebie. No i mają jeszcze jedną supermoc! Zawsze znajdą czas dla swojego czytelnika.