Żyj w pełni

Żyj w pełni

Udostępnij

Na swojej drodze spotkasz wiele dróg, to Ty decydujesz, którą z nich chcesz podążać. Jesteśmy aktywne na wielu płaszczyznach jako matki, żony i biznes women.

Wiele z nas potrzebuje zmiany w swoim życiu, lecz czasami nie wiemy, w jaki sposób ją wprowadzić. Żyjemy według schematów. Czasami czujemy, że miejsce w którym jesteśmy, nie do końca odpowiada naszym potrzebom, ale nie sięgamy po zmianę – ponieważ często nie wiemy, jak ona ma wyglądać. Zadajemy sobie pytania: czy zmienić pracę, założyć własną firmę, czy jestem dobrą mamą? Mamy wątpliwości czy zwią

25/05/2020

Ludzie, którzy pojawiają się w naszym życiu są jak:

liście - na sezon, na moment, na chwilę. Pojawiają się i znikają.

gałęzie - przychodzą z jakiegoś powodu, można się nich podciągnąć, można też podciągając się spaść, można się na nich wesprzeć , ale mogą też przyczynić się do naszego upadku , mogą byś silne ale i mogą być już suche.

korzenie - na życie, są naszą siłą, wsparciem, do nich powracamy.

Ważne aby umieć rozeznać, kto jest kim.

Bo gdy wspieramy się na liściach - ulatują, a my zostajemy z rozczarowaniem, porzuceniem.

Gdy na gałęzi - zamiast uczyć się, oczekujemy i siłujemy się ze sobą - chcąc zatrzymać.

Ludzie jak korzenie - czy umiemy ich dostrzec, docenić? Czy umiemy być i pielęgnować tą relację?

....

Zasłyszałam te porównanie u Eweliny Stępnickiej, a ona zasłyszała ją u kogoś innego.

Dzielę się z Wami ❤️❤️❤️

Jest to dla mnie ważne, bo sama wielokrotnie "trzymałam" się ludzi, którzy w konkretnym momencie wpłynęli na moje życie. Którzy byli liśćmi czy gałęzią - zaznaczyli swoją obecność w trwały sposób. I czasem wydawało mi się, że robię to na siłę - bo tak trzeba. Pojawiał się opór - z którym walczyłam.

A gdy puszczałam robiłam miejsce dla innych ❤️

Dla kolejnego przepływu, dla kolejnej lekcji.

Najważniejsze jednak było odkrycie kto jest korzeniem.

Kto jest , był i będzie. W wolności , bez oczekiwań.

Tak rozpoznaję ludzi, którzy są korzeniem dla mnie - w swobodzie relacji. W prawdzie. Bez oceniania . ❤️❤️❤️

10/03/2020

Masz też swoją uzdę??

KOBIETY bez UZDY

Bywa, że bolą mnie pojedyncze słowa.
Czasami całe zdania.
A jeszcze częściej ludzie. I niestety, wśród tych ludzi często bolą mnie kobiety.
Kiedy ktoś mi opowiada, że świat stał się taki, jaki jest, wyłącznie przez mężczyzn, nie mogę się zgodzić, bo mam zbyt dobry słuch, zbyt dobry wzrok i zbyt dobrą pamięć.
Myślisz nadal, że patriarchat jest podtrzymywany przez mężczyzn?
Wyczyść sobie uszy i przejdź się po sklepach, po domach, po szkołach.
Jestem w centrum kulkowym (przepraszam za tę nazwę, ale to najsłodsze, co mogę powiedzieć o miejscach masowych urodzin dla dzieci) i siedzę na malutkim krzesełku wśród innych kobiet. Matek. Czekam, aż urodziny się skończą i po prostu słyszę to, co mówią.
„I wiesz, co ta stara prukwa robi całymi dniami? Ja z dzieciakiem biegam na ręku, mogłaby się domyślić, żeby wziąć na chwilę Tomusia ode mnie, a ona się gapi w telewizor. W te seriale popieprzone. I wiesz, co mówi? Że jest teraz na emeryturze i nie musi już nic. Rozumiesz? Ja dygam piątą godzinę, mieszkamy w jednym domu, a ona mówi, że nie musi nic. Teściówka j****a”.

Bo wiesz, jak to jest, jak Ci ciężko. Gdy masz małe dziecko i bolą Cię ręce i plecy i wyć Ci się chce ze zmęczenia. Pojawiają się pretensje, tylko dziwnym zbiegiem okoliczności nie do teścia, do męża, do ojca dzieci, tylko do niej. Do teściowej. Albo do matki.
Welcome.
Witam w świecie uzd.

To uzda numer jeden.

Jak ktoś ma się opiekować, to kobieta. Kobieta jest nianią dzieci, nianią wnuków, nianią swoich rodziców, nianią swojego męża.
Matka do córki:
„Trzeba dbać o męża. Ugotować mu. Zadbać o niego. Chłop jest jak dziecko, córeńko. Ucieknie, jak nie dostanie od Ciebie. Ucieknie do tej, co mu da.”
Uzda opiekunki. Tej, co po trupach, po własnym trupie nawet, ale zaopiekuje się całym światem. A druga patrzy i ocenia. I zaciska jej tę uzdę jeszcze bardziej.

Uzda numer dwa.

Wpada koleżanka do mnie. Na szczęście coraz rzadziej wpada.
„Bossssz, przed porządkami jesteś, tak? No tak, jak ma się dzieci, to się tak nie da. Zobaczysz, jak podrosną, to sobie posprzątasz, kto wie, może nawet remont zrobicie, prawda?”
Uzda sprzątaczki. Tej, co szoruje, nosi ubrania w zębach, sortuje ubranka, ogarnia dom. I jej praca się nigdy nie kończy. Uzda porządkowej.
Do szeregu. Co ty myślisz, że się położysz i poczytasz? Zdrzemniesz się? Poleniuchujesz? Nie wolno. Zapuścisz dom i co wtedy? Jak się pokażesz innym? Co im pokażesz? Oborę? Ale tu chlew. Jak wchodzisz do chałupy z bałaganem, myślisz, że to chłop niemota? Nie wydaje mi się. Raczej pojawia się myśl, że kobieta flejtuch.

Uzda numer trzy.

Jestem na imprezie. Ktoś wypił trochę więcej, ktoś trochę mniej. Kobiety trzymają szklanki, sączą drinki, jest cool. Słowa płyną za słowami.
„Widziałaś P.? Ale się postarzała. Brzydko, prawda? Mogłaby sobie mezoterapię zrobić. I włosów nie farbuje. No i przytyło jej się, co? Wiadomo, po menopauzie nie ma zmiłuj.”
Nie możesz być naturalna.
Wciągnij brzuch.
Załóż bieliznę maskującą.
Zamaluj krosty.
Udawaj, że masz mniej lat niż masz.
A jak jesteś szczupła, też uważaj, bo jesteś niebezpieczna. Możesz być konkurencją, przynętą, pokusą, kurwiszczem i bógwieczymjeszcze.
Udawaj.
Uzda udawania, napinania, wyglądania i starania. Uzda, która bije rekordy popularności i zacisku.

Uzda numer cztery.

Robisz karierę. Zarabiasz pieniądze i świetnie Ci idzie.
„Babochłop. S**a. Zobacz, nie potrafi być matką. Ucieka z domu.”
Jesteś w domu, zajmujesz się dziećmi.
„Nic nie robi. Ale niezaradna. Dziecko. Wrzód na dupie narodu. I jeszcze bierze 500 plus”.
Uzda zbyt niezależnej. Albo zbyt zależnej.

Kobieta w uzdach. Koń zaprzęgowy albo koń wyścigowy. Czasami stara szkapa.
Tak je sobie nawzajem zakładamy, że i lifting nie pomoże. Ani drink. Ani tabletka. Bo to są uzdy, które mamy głęboko – w swoim umyśle, sercach i ciałach. Prawie nam powrastały i dlatego tak trudno je pozdejmować.

I nie przekonasz mnie, że to mężczyźni zakładają nam, kobietom uzdy.
Nie.
Zakładamy je sobie same. Sobie samym. Sobie nawzajem.
I cierpimy.
Udajemy.
Nie pokazujemy, co nas boli. Zaciskamy się jeszcze bardziej i jeszcze mocniej.
Dlatego słowa mnie bolą. I zdania też. Zdania, którymi się biczujemy.
I nie ma co czekać na mężczyzn, aż nam te uzdy pozdejmują.

Same je sobie pozdejmujmy.
Same sobie i sobie nawzajem.
Wyjdźmy z tych zaprzęgów i chomąt.
Mówmy inaczej albo mówmy mniej.
Jak?
Ze zrozumieniem, a nie z ciągłymi oskarżeniami i wymaganiami. Naprawdę, podarujmy to sobie my, kobiety.

Jak kiedyś zdjęłyśmy staniki, zdejmijmy sobie wreszcie uzdy.

„Fajnie, że moja teściowa może sobie odpocząć po tylu latach. Też kiedyś odpocznę.”
„Super, że u was tak swojsko w domu. Chrzanić sprzątanie. Fajnie, że masz takie podejście. Chodźmy na spacer”.
„Fajnie, że masz luz i nie farbujesz włosów. Też bym tak chciała.”
„Cieszę się, że Ci dobrze idzie. Mam nadzieję, że też mi się kiedyś uda”.
„Fajnie, że jesteś matką. To kawał dobrej roboty.”

Dopóki nie będziemy grać do jednej bramki, przegramy.
Dopóki nie będziemy siebie nawzajem szanować, pozwolimy się szmacić.
Dopóki w tej drugiej nie zobaczymy samej siebie, swojego zmęczenia, pięknego, strudzonego ciała, zabijamy siebie nawzajem.

Zdejmijmy sobie nasze wędzidła.
Uczmy tego nasze córki, nasze wnuczki, przyjaciółki, kuzynki.
Nie ma gorszej, lepszej, innej.
Stańmy się kobietami bez uzd. Bez wędzideł. Nie bierzmy już udziału w tym wyścigu.

Jesteśmy b e z k o n k u r e n c y j n e.

A na Dzień Kobiet, podaruj sobie właśnie to – nie zakładaj swojej uzdy.
I nie rób tego innym kobietom.

Maja Wąsała, marzec 2020

Zapraszam na najbliższe warsztaty:
Poznań 22-23 maja, dla kobiet, MOGĘ BYĆ ZWYKŁA, warsztat o poczuciu własnej wartości
https://www.facebook.com/events/339228783670115

Bronice koło Nałęczowa, 10-16 sierpnia, dla kobiet i mężczyzn, LUŹNIUTEŃKO
https://www.facebook.com/events/2854163854671211/

Kontakt do mnie drogą mailową: [email protected]

Photos 04/03/2020
23/12/2019

Wesołych Świąt 🎄🎅🎄

10/10/2019

Życie jest pełne niespodzianek, wystarczy się tylko odważyć!!

"Rzetelny psycholog-psychoterapeuta przede wszystkim stara się pomóc pacjentowi zrozumieć „dlaczego jest, tak jak jest” i zobaczyć odpowiedzialność za własne życie i uczucia, za to kim jest i jakie relacje z innymi buduje. Efektem terapii powinno być więc nie tylko wyjaśnienie i świadomość, ale –przede wszystkim –wzięcie odpowiedzialności za to, co tu i teraz robimy z naszym życiem i nie branie jej za to, za co odpowiedzialni być nie możemy. Oczywiście, inna jest odpowiedzialność w przypadku kogoś z masywnym uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego, inna u osoby dobrze funkcjonującej, której rozpadł się kolejny związek , czy u pacjenta z reakcją depresyjną w przebiegu żałoby –ale psychoterapia niezależnie od tego, jakim systemem diagnostycznym się posługuje, próbuje w granicach możliwości danego człowieka określić, co jest jego odpowiedzialnością –i co, tym samym, może podlegać ewentualnej zmianie w ramach psychoterapii."

Zofia Milska - Wrzosińska, Anna Król - Kuczkowska, Katarzyna Moczulska, Rafał Styła "Psychoterapia na celowniku", fragment.

28/09/2019

Na tu i teraz ❤️

NA CO MI

na co mi znać godzinę
i tak jestem mądra
zawsze po czasie

na co mi śpiewać
ptaki i tak odlecą
spłoszone byle czym

na co mi biegać
i tak nie dogonię
jestem tylko tu
nigdzie indziej

na co mi jeść
i tak apetytu na życie
nie zapcham kanapką z tuńczykiem

na co mi serce
ono bije
a ja nie wiem
za co

K. Zaremba
wrzesień 2015r.

Foto: Mehdi Sepehri, Unsplash.com

27/09/2019

Odkrycie własnego potencjału, to połowa drogi do odkrycia siebie. ❤️

Niby proste, a jednak czasami bardzo trudne.

Tak właśnie! :)

WYZWANIE CZ. 10 -"TRANSFORMUJĄCY CZAS 10 DNI" 24/09/2019

Witajcie, dawno mnie tu nie było, gdyż moja uwaga obecnie przekierowana jest gdzie indziej, ale mam potrzebę podzielić się z Wami czymś co jest bliskie mojemu sercu i może przyda się też komuś z Was. ❤️

Przesyłam moc uścisków. 😘😘😘

WYZWANIE CZ. 10 -"TRANSFORMUJĄCY CZAS 10 DNI" Dziś miałam w planie napisać Wam kolejny post poświęcony pracy nad relacjami ale dziś, 22 września zaczynamy wyjątkowy czas, bardzo mocny czas, w którym możemy

"Przynajmniej raz w tygodniu ktoś pyta, czy jestem w ciąży". Kobiety krzywdzą się, żeby ukryć brzuchy 04/07/2019

"Przywykliśmy do myśli, że kobieta powinna mieć płaski brzuch. Nie wiadomo, kiedy medialny lans stał się powszechnym społecznym przekonaniem. Co ciekawe – nie dotyczy panów. Jest oczywiście trend, aby mężczyźni uprawiali fitness, ale to tylko trend, nie terror jak w przypadku kobiet. Mężczyzna, który tego nie robi, raczej nie czuje się z tym gorzej. Nie wyobrażam sobie mężczyzny, który z lękiem zdejmuje na plaży koszulkę, dyskretnie zerka na sąsiadów, aby się z nimi porównać, albo więcej – idzie pływać w koszulce, aby ukryć bliznę czy fałdę. A dla kobiet to chleb powszedni."

"Przynajmniej raz w tygodniu ktoś pyta, czy jestem w ciąży". Kobiety krzywdzą się, żeby ukryć brzuchy Zimą jest łatwiej, można zaciągnąć pod pachy rajstopy. Na ogół można też wcisnąć się w majtki, w których co prawda ledwo oddychasz, ale jednak bliżej ci do rozmiaru 36 niż 42. Wciągania brzucha przez cały dzień też można się nauczyć. Kobiety wstydzą się swoich ciał, ale brz...

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Wroclaw?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Strona Internetowa

Adres


Wroclaw