20/12/2020
O WODNIKU SŁÓW KILKA ...( CD.)
17.12 o godzinie 05:49 ( Polska ), Saturn wniknął do znaku ♒, w którym będzie przebywał do 07marca 2023r. Wczoraj, o godzinie 14:09 również Jowisz zasilił jego kręgi. Tzw. "Gwiazda Betlejemska" zaświeci jutro o godzinie 19:38 ( Polska ). Zjawisko jest/ będzie do zaobserwowania niedługo po zachodzie Słońca, czyli około 16/17:30. Obie planety podążają bowiem za Słoneczkiem( patrząc z poziomu ziemskiego obserwatora ) i niedługo później zachodzą.
Z racji tego pomyślałem, żeby wrzucić jeszcze parę haseł, zdań, kluczy omawiających głębiej ten znak, jakoż i rodzącą nam się w bólach " Epokę Wodnika ". Oczywiście ten czas, to taki symboliczno-energetyczny zaczyn pod nią, bo procesyjnie to jeszcze potrwa trochę, a po drodze ( 2023/24) będziemy mieli także ingres Plutona w ♒, co również uruchomi mocno tę energię, jakość.
Ale przejdźmy do Aquariusa i tego, co będzie sprawdzał Kronos i nobilitował Jupiter w nadchodzącym czasie...( Jowisz przez rok w znaku przebywa )
Wodnik = Przyjaźń. To na początek. Tak ta wielka, jedyna, nieśmiertelna, nie do zdarcia i nieprzemijalna, bo z Ducha zrodzona i sercu najbliższa, jak i ta życzliwa światu, uczynna, po prostu, po ludzku...
Wodnik= potrzeba wolności i niezależności, zwłaszcza wewnętrznej. Ale bywa, że w imię jakiejś ideii czy rewolty, która w założeniu ma posłużyć drugim i dobru większemu, łączy szeregi z innymi, podobnymi buntownikami. Wszystko zależy od człowieka, czy upatruje bardziej wrogów na zewnątrz - i tutaj zasadniczo taki "uraniarz" nigdy nie znajdzie nasycenia, bo zawsze będzie coś mu przeszkadzało, ograniczało go, jakieś macki systemu będą go pętać, albo ktoś irytować - zaś na wyższym poziomie zawalczy z demonami i biesami własnymi ( wróg wewnętrzny ), z którymi rozprawieszy się, może wreszcie znaleźć upragnioną wolność.
Wodnik = Przestrzeń. Tak ta konkretna (choć i niegraniczona w istocie - sięgająca poza horyzont i zenit niebieski, będąca polem i tłem dla przepływu informacji wszelakiej), jak i subtelna: eteryczna, astralna czy mentalna zwłaszcza. Wodniki, ale i znaki z silnie zaznaczonym Uranem w horoskopie, bywają czułe na subtelne drgnienia rzeczywistości, na przepływ, a zwłaszcza jego zaburzenia w tzw. eterze. Oczywiście zależy to też od wrażliwości konkretnego osobnika, tego jaką pracę nad sobą wykonał. Czy coś praktykuje, medytuje, kontempluje ( bo przecież nie środkiem😉), wgryza się w arkana sensownej wiedzy itd.
Wodnik=innowacyjność, wynalazczość eksperymentowanie, odkrywczość. Co zapewne powiązanie jest i z powyższym czytaniem Pola i natchnieniem, inspiracją jaka płynie z niego. Zrobić coś z niczego - często tu pobrzmiewa.
Wodnik, to znak stały i męski, konsekwentny, bywa nawet uparty, ale zarazem i bardzo intuicyjny, uduchowiony, z silnie rozwiniętym żeńskim pierwiastkem, co daje zasadniczo dobrą mieszankę. Zdolności intelektualne, duża wiedza idą nierzadko w parze z czujem, natchnieniem, iskrą bożą, a jeśli przy tym zna swoje miejsce w życiu, to czego chcieć więcej.
Wodniki zazwyczaj są bardzo oddane w przyjaźni, podobnie w relacjach, ale zdarza się co "młodszym" przedstawicielom tego znaku być nazbyt dobrodusznym, czy naiwnym, co bywa wykorzystywane ochoczo.
Lekcja Wodnika polega więc i na tym, żeby uświadomić sobie swoją wartość i potencjał twórczy, nie tracąc przy tym niewinności. Im szybciej ta indywiduacja nastąpi, tym lepiej. Żywioł powietrza, jaki mu przypadada w udziale z rozdania, skorelowany z różnymi poziomami eksplorowania umysłu, nie stawia przed nim szczególniych ograniczeń, więc ochoczo przekopuje ten ogródek i doświadcza. W świecie myśli ludzkiej, czuję się jak ryba w wodzie. Bywa też, że nastraja swe anteny na subtelne wpływy. Poziomy : mentalny, przyczynowy, duchowy, stoją przed nim otworem wówczas, odsłaniają swe tajemnice - jeśli człowiek gotowy, zapracował nań.
Klasycznym władcą tego znaku jest Saturn, zaś współcześnie przypisuje mu się Uranusa jako pierwszego władcę. Doświadczenie, ciężar wewnętrzny i samodyscyplina jaką darzy przepracowana lekcja Kronosa+silne kosmiczne wpływy uranicznych prądów i natchnień, dają całkiem niezłą mieszankę. Jeśli Wodnik dobrze uziemiony (silny Saturn ), to może przepuszczać przez siebie potężne wiązki i strzały świadomości, energii uranicznej, nie przepalając sobie styków zarazem. Stąd ważna dlań też jakaś forma koncentracji i skupienia energii+solidna struktura.Tą zaś może być rzetelnana i obostrzona zarazem, głęboka wiedza, i twarda, doświadczona życiem dupa😉
Kolejny fragment duchowego DNA Wodnika to Świadomość, przy czym nie należy jej utożsamiać z konkretnym JA, ale raczej z JA kolektywnym, podpiętym pod większy, ogólniejszy Sens czy Przyczynę. Świadomość jednostkowa swego bytu to mało. Tutaj przelewają się często wody Uniwersalizmu, dobra wspólnego, większego, gdzie swoje małe powodowania i interesy, wypadałoby wcisnąć w kąt. Wodnik nieprzepracowany wraca do obszaru piątego domu ( opozycja ) gdzie próbuje swych sił na polu namiętności, "zabaw" przeróżnych, czy gier społecznych, a jego małe ja pręży swe muskuły i wydatkuje energię na rzeczy w istocie niepotrzebne i nie warte zachodu.
W temacie związków...
Jeśli Aquarius wiąże się już z kimś na dłużej, to powinien to być związek z półki duchowo - przyjacielskiej, gdzie Miłość i Wolność zarazem grają pierwsze skrzypce. Jeśli związek Wodnika spoczywa tylko na szkielecie namiętności, to bardzo szybko się wypala i niewiele z tych kosteczek pozostaje. Co nie znaczy wcale, że seks i cielesność go nie interesują. Pociągają go, a jakże, tylko musi być przy tym silna więź duchowa, która gwarantuje wykraczanie poza doczesność, oraz przetrwanie w trudniejszych momentach. Ogółem dobrze się dogaduje ze znakami swego żywiołu, zwłaszcza Bliźniętami, które mają podobnie jak on otwarty i lotny umysł, oraz Wagą - jednakowoż, tutaj po załatwieniu i dogadaniu większości różnic, które ich dzielą, co zazwyczaj trochę trwa. Również ze znakami żywiołu ognia Wodniki się nieźle dogadują i lubią. To inspirujące i skrzące relacje, przyjaźnie, zwłaszcza ze Strzelcem, który podobnie jak Wodnik z królestwa ducha rodowodem. Oczywiście nie brak przykładów udanych związków z napiętymi układami Słońc pomiędzy partnerami ( wodnik-byk, wodnik-skorpion np.), bo nikt z Nas nie jest jednym znakiem horoskopu ( dużo zależy od wzajemnych powiązań Słońca z Księżycem, aspektów Merkurego - czy się będą dogadywać, o wzajemnej atrakcji : relacja Wenus- Mars, zaufania : powiązania Jowiszowe, trwałości związku i odporności na sztormy : powiązania Saturnowe itd. itp, że nie wspomnę o innych cieniowaniach horoskopów partnerskich, przeróżnych analogiach, przybliżeniach, wspólnym doświadczaniu określonych rytmów i całej złożoności składającej się na ten dział Astrologii, zwanej też synastrią, czy Astrologią Porównawczą.
Potrzeba Twórczości, bardzo silna u Wodnika zazwyczaj ( to znaki płodne, nie zadowalają się odtwórczością, czy powielaniem jakichś schematów ), wyraża się często przez obszar ducha, humanizmu, dyscyplin wyzwolonych, artystycznych albo w tzw. wolnych zawodach, gdzie człowiek samemu sobie sterem, okrętem i kapitanem. Ale bywa też nierzadko, że Wodnik wynalazca pochylony nad jakimś układem scalonym krzyknie nagle Eureka, a kilka pokoleń po nim, ktoś weźmie wreszcie jego patent na tapetę poważnie i wprowadzi nową cyber gwiezdną maszynkę na salony nowinek świata wirtualnego. Zawodów przypisanych do tego znaku, jak i każdego innego, nie brak, ale zawsze będą one w jakiś sposób oryginalne i niezależne.
Wektorem postępowania Wodnika bywa też często wizja przyszłości...
Zazwyczaj ma być to wizja jakoś służącą światu i kolejnym pokoleniom. Ale tutaj pojawia się problem u co poniektórych wizjonerów, polegający na tym, żeby nie ograniczać, czy nie zawężać owej wizji do jakiegoś jedynie słusznego czy możliwego scenariusza zdarzeń. Nie zakrzywić na siłę obrazu. No właśnie... Nic, co na siłę się czyni, nie rodzi sensownych spełnień i owoców. To powinno być natchnione i lekkie, samoistne, niczym skutek uboczny procesu - choć tutaj już gęstego i solidnego skupienia. To raz. Jak to mówią poetą się bywa, a nie jest, podobnie wizjonerem. Druga rzecz - zaglądanie za "kurtynę dziejów"ma swoje skutki uboczne i trzeba pokory do tego. No i tutaj właśnie kłania się specyficzny dla profetów paradoks : jak przepowiadać, będąc zarazem wewnętrznie wolnym od mocy wizji? Ano tak, że trzeba wiedzieć, kim się jest w Istocie i żyć bez obciążeń przyszłością ( podobnie przeszłością, co bywa trudniejsze )
To może tyle o Wodniku - na ten moment, bo przekaz powyższy ( ani jego autor ), nie roszczą sobie prawa do całkowitego wypełnia treścią tego archetypu, znaku, nawet jeśli to by było możliwe. Pewnie będzie jeszcze sporo okazji i innych inspiracji niebieskich, w najbliższych miesiącach i latach.
Pozdrawiam ( S.M.)
04/11/2020
07/10/2020
03/08/2020