20/06/2020
"Dziś pracuję jako producent w Nowym Teatrze w Warszawie. Przy czym zdaję sobie sprawę z tego, że jestem mocno uprzywilejowany. Mam wykształcenie, moja niepełnosprawność nie jest duża, jestem uparty, co pozwala mi utrzymać się na tym niełatwym rynku. Ale nie mogę przestać myśleć o tych, którzy przez system nigdy nie pomyślą o sobie jako o artystach. Ogarnia mnie realna złość, bo przecież oni także mają do tego prawo, by pojawiać się na scenach teatrów publicznych. Utrzymujemy je wspólnie – niezależnie od norm sprawności – dla idei, wartości, nie tylko dla prostej rozrywki."
Rozmowa z naszym absolwentem Filipem Pawlakiem
Może czas też pokazać, że niepełnosprawni potrafią odnaleźć się wśród innych bez litości? Przecież to jest ponad siedem milionów Polaków! Wciąż patrzy się na nich jak na ofiary lub bohaterów. Patrzą tak na siebie również sami niepełnosprawni: nie jesteśmy sexy i nikt nas nie ...