22/05/2026
Osiem Gwiazdek Gdańsk ma nowy dom!
Salon na Jagiełły był naszym oczkiem w głowie lecz generował pewne problemy naszym klientom - PARKING. Kto był, ten wie ;)
Od lat szukaliśmy nowego lokalu który spełniłby WSZYSTKIE nasze wymagania (a to nie jest wbrew pozorom takie łatwe). I mamy to!
Już od poniedziałku możecie nas odwiedzać na Kartuskiej 565A. Na 200 metrach kwadratowych znajdziecie ofertę podzieloną na konkretne sekcje i dużą, cichą, odosobnioną Strefę Relaksu, gdzie w spokoju poczekacie na obsługę lub zastanowicie się na wyborem 🙂
No i parking... oddzielne, dedykowane tylko sklepowi miejsca.
Do tego osobny budynek magazynowy który może stać się... a, tego wam jeszcze nie zdradzę ale miejsce ma duży potencjał na rozwój 😉
Wpadnijcie do nas na Kartuską!
19/05/2026
Facebook pyta co słychać a słychać tyle, że moc roboty. Niemniej zatrzymałem się na chwilę aby zaprosić was do naszego Sklepu Partnerskiego w Bełchatowie na weekendowy event ze szwedzkimi fotelikami.
Na miejscu również nasz wysłannik także będzie można zbić piątkę, pogadać i bezpieczeństwie, zamontować i zapłacić - pełen serwis.
Zapraszamy Bełchatowian 🥰
Pięknego tygodnia!
17/05/2026
Pro tip: jeśli chcesz komuś wytłumaczyć różnice pomiędzy dwiema dostępnymi możliwościami poprzez porównanie ich cech najpierw upewnij się, że ten ktoś rozumie definicję słowa „porównanie”. Następnie zapytaj czym są cechy. I jak by wyjaśnił znaczenie słowa „różnice”.
Ja pierdolę. Kuracjusze na Kraszewskiego wykazują wyższy poziom logicznego myślenia, a - bądźmy szczerzy - tam poprzeczka leży na podłodze. Naprawdę.
Kiedyś byłem daleki od nazywania głupich ludzi głupimi bo myślałem, że to niemiłe. Oczywiście sarkazm i ironia na porządku dziennym w komunikacji międzyludzkiej ale raczej bez przykrości dla drugiej strony ze względu na rzeczone ograniczenia.
Natomiast chyba już jednak czas nazywać rzeczy po imieniu. Jak ktoś leczy ludzi to jest lekarzem, jak ktoś ma dwa metry to jest wysoki, a jak ktoś jest głupi to jest k***a głupi więc po co udawać, że jest inaczej.
Nie porównanie jest bez sensu, tylko Ty jesteś głupi. Nic więcej. Gdybyś był odpowiedzialny za swoje oddychanie to byś się udusił. Co?
Ps ta od kolorów to osobne grand prix. Zielony > pomarańczowy 🥳
13/05/2026
Wyobraź sobie, że wynajmujesz auto a wypożyczalnia podstawia Ci przerdzewiałą Mazdę 323f. Normalne? Nie bardzo.
Albo inaczej - zamawiasz posiłek w restauracji i dostajesz falafela na wyszczerbionym, niedomytym talerzu.
Awantura? No raczej. Afera? Jeszcze jak.
Tymczasem... nie jest problemem aby do wynajmowanego auta otrzymać od firmy... to.
To fotelik Maxi-Cosi Tobi z lat 2011-2012. Nie ma zagłówka, ktoś musiał go urwać. Tapicerka wygląda jak szmata i jest dziurawa. Na pasach widać charakterystyczne naloty pleśni. Fakt że dostarczono fotelik za mały dla dziecka które miało w nim jechać to już szczegół. I co? I nic.
I nie jest to odosobniona akcja. Na 20 osób które piszą, że w wypożyczalni na prośbę o fotelik otrzymały coś podobnego lub styropianowy poddupek przypada jedna która chwali jakąś firmę za rzetelność w tym temacie.
Klientom to nie przeszkadza? Pomijam, że to jest sprzęt który trzyma życie dziecka ale sam wygląd.... wsiedlibyście do samochodu z wypożyczałki którego fotel kierowcy wygląda właśnie tak?
Żenada.
Drogie firmy przewozowe, może warto oferować usługi na odpowiednim poziomie W KAŻDYM aspekcie?
22/04/2026
Jeśli fotelik nie zdał egzaminu, być może przeczytasz o tym w wiadomościach. Od nas, odwrotnie, dowiesz się jak dał radę ;)
🚗💥 Ten fotelik zrobił dokładnie to, do czego został stworzony.
Na zdjęciu widzicie skutki poważnego wypadku – samochód marki Mercedes-Benz z sporymi uszkodzeniami (auto straciło m.in. dwa koła).
Na jego dachu służby ratunkowe odłożyły fotelik Axkid Nextkid, który brał udział w zdarzeniu.
I teraz najważniejsze 👇
👉 Fotelik spełnił swoje zadanie.
👉 System ISOFIX zadziałał prawidłowo mimo ogromnych przeciążeń.
👉 Fotelik można było normalnie wypiąć z auta po wypadku.
Pamiętajcie – fotelik samochodowy to nie dodatek.
To sprzęt ratujący życie.
Jeśli nie masz pewności, czy Twój fotelik jest dobrze dobrany lub zamontowany – zapraszamy na przymiarki. Pokażemy, sprawdzimy i doradzimy 👍
.pl
26/03/2026
Od jutra w 8*
- Ale proszę Pani mnie naprawdę kompletnie nie interesuje ile waży Pani dziecko, co mnie tu Pani o jakiś centylach? Może niech każdy swoich pilnuje, ja Pani na wagę nie włażę.
- (…)
- Co dlaczego? Bo mam swoją.
- (…)
- A dlaczego dziecko? No bo proszę Pani nowe regulacje weszły, wytyczne fundacji rodzicielskiej „bez przesady”. Od dzisiaj foteliki wybieramy czy dziecko kumate czy niekumate. Jak kumate to przodem, jak nie to dalej tyłem aż zmądrzeje.
- (…)
- A czego Pani nie rozumie?
- (…)
- Wszystkiego? No to może być niekumate. Mieliście kiedyś wypadek z dzieckiem?
- (…)
- Słucham? I co pod tym namiotem tyłem?
- (…)
- Ale to Pani o wpadce teraz mówi, to inny temat. Czyli wypadku nie mieliście. No to szkoda bardzo.
- (…)
- Ja niemiły? Nie no, byśmy widzieli czy się umie zachować przy wypadku czy nie. Kumate czy nie. Ale raczej tyłem niestety.
- (…)
- A nic, tak głośno myślę. No dobrze, to jak Pani ocenia to swoje dziecko. Raczej mądre czy tyłem?
- (…)
- Co za mało? Proszę Pani trzy lata to jest dużo, powinna mieć już Pani jakąś opinię o swoim dziecku.
- (…)
- A no i widzi Pani? Można? Można. To zaznaczam że raczej mądre. A tak jakby miała Pani obiektywnie?
- (…)
- No jakby to nie Pani było dziecko, to jakby Pani oceniła?
- (…)
- Tak, wiem że Pani jest matką, nawet już szczegóły poznałem ale tak obiektywnie rzecz biorąc, z boku patrząc?
- (…)
- Wkurwiajace?
- (…)
- I co ma Pani ochotę często?
- (…)
- A które to piętro?
-(…)
- To wysoko. Nie, to lepiej nie. Może proszę przyjść z dzieckiem, ocenimy na miejscu. I koniecznie okna zamknąć. Miłego dnia.
25/03/2026
Mamy trochę zapytań o fotele z poduszką powietrzną i czemu nie ma ich na naszych półkach. Będzie długo ale chyba w miarę klarownie.
Jakies 15lat temu weszły na rynek fotele z osłoną tułowia. Czyli plastikowa poducha zamiast standardowych pasów 5punktowych. Z racji wykształcenia i już jakiejkolwiek znajomości kwestii bezpieczeństwa miałem mocne wątpliwości wobec tego rozwiązania. Przestrzegałem przed tym sposobem podróżowania ponieważ było zbyt wiele pytań bez odpowiedzi. A w zasadzie to jedną odpowiedź dostałem, listem poleconym i zatytułowanym przedsądowe wezwanie do zaniechania. Następne kilkanaście stron to obliczenia ile firma od osłony tułowia traci przez mojego bloga i że jak nie zaniecham to pojutrze będę musiał zapłacić nie dość, że bardzo dużo to jeszcze w euro.
Głównym powodem mojej niechęci był fakt, że te fotele były robione stricte pod testy adac. Osłona tułowia teoretycznie redukowała siłę działająca na szyję dziecka co przekładało się na wysokie oceny w adac. Problem jednak polegał na tym, że podczas wypadku dochodzilo do nacisku na brzuch co groziło obrażeniami wewnętrznymi. Jednak ten aspekt nie był badany bo manekiny najzwyklej w swiecie nie posiadały tam czujników. To wynikało z faktu, że we wszystkich testowanych do tej pory fotelach były pasy 5punktowe, które nie są zagrożeniem dla małych brzuszków. Przy osłonie tułowia ryzyko obrażeń wewnętrznych rosło ale nie było uwzględniane przez producentów i testujących. Plus jeszcze kilka innych problemów niezawartych w ulotkach reklamowych.
Zaniechałem pisania o tych fotelach bo nie miałem bardzo dużo euro. Nawet mało nie miałem. Kiedy cała Polska zarabiała na półkownikach ja postanowiłem że wytłumaczę rodzicom podstawy fizyki na przykładzie rwf. Na szczęście foteliki z osłoną tułowia miały już i tak kiepską prasę, do tego możni tego świata też się zainteresowali tematem i w zasadzie był to koniec kariery tego wynalazku. Adac zmienił manekiny, Bruksela ogłosiła nową homologację a fotele z osłoną tułowia zeszły do bardzo głębokiego podziemia. Natomiast to, że nie zmieniłem swojego podejścia do bezpieczeństwa dzieci i nie promuję rozwiązań, których nie jestem pewien pozostało bez zmian.
Dla bezpieczeństwa w aucie dosyć kluczowa jest kwestia naszej pozycji tuż przed wypadkiem. Po angielsku mamy in position albo out of position. Najbardziej skrajne out of position u dorosłych to stópki na desce rozdzielczej albo fotel ustawiony bardziej poziom niż pion. W pierwszym przypadku poduszka powietrzna zamiast chronić pasażera połamie mu (czy raczej jej) nogi, a w drugim pas wiszący nad swoim człowiekiem nie będzie w stanie go zatrzymać przed lotem w stronę maski.
Producenci aut z kolei są świadomi, że ludzie to nie manekiny i chociaż na stópki nic nie wymyślono poza butami to dla wszystkich siedzących w miarę normalnie przewidziano bonusy ustawiające in position. Napinacze pasów działają już nie tylko podczas kolizji ale również przed potencjalnym zderzeniem. Mocne zaciągnięcie pasów bezpieczeństwa daje niemal pewność, że niezależnie od naszej woli przyjmiemy pozycję manekina podczas testów czyli całkowicie oparci o fotel bez zbędnych luzów na pasach. Im mocniej siedzimy w fotelu tym lepiej. Dlaczego to jest takie istotne? Bo poduszka powietrzna działa prawidłowo jeśli siedzimy „prawidłowo” czyli tak jak założyli panowie od testów zderzeniowych. Z jednej strony pas trzyma Cię w fotelu, z drugiej poduszka powietrzna zatrzymuje ruch głowy żeby sobie nie nabić guza o kierownicę. Albo nie zerwać kręgosłupa. Jeżeli będziemy out of position czyli np bez pasów albo z głową w okolicy schowka czeka nas bolesna kolizja z otwierającą się poduszką, która potrzebuje przestrzeni i czasu żeby się napełnić.Będąc in position ten system zadziała, będąc out of position system, który ma chronić zrobi nam krzywdę. Poduszka powietrzna napełnia się z prędkością nawet i 300km/h więc przyjęcie na twarz airbaga zbyt wcześnie nie będzie niczym przyjemnym.
Co z fotelami z poduszka powietrzna? Ano ciągle to samo czyli naukowcy zapominają, że manekina możemy posadzić jak chcemy ale dziecko siądzie dokładnie odwrotnie.
Manekin z głową w zagłówku daje czas i miejsce na napełnienie poduszki przed tym jak uderzy w nią swoją manekinową główką.I to jest fajne założenie. Ale. Przed wypadkiem często kierowca wykonuje gwałtowne manewry jak hamowanie czy próba ominięcia zagrożenia. Podczas awaryjnego fundujemy sobie przeciążenia rzędu 3g. To nie jest mało, pomnóżcie swoją wagę razy 3 i zastanówcie się czy wynik jest ciężarem, z którym moglibyście sobie poradzić, Nie moglibyście i gdyby nie pasy jeszcze przed kolizją znaleźlibyście się w okolicach przeznaczonych dla otwierającej się poduszki. Pytanie: jak fotelik bez pasów ma utrzymać dziecko in position? Ramiona przy osłonie tułowia nie są w żaden sposób trzymane więc kolejne pytanie: jak poduszka powietrzna zadziała jeśli głowa dziecka będzie daleko poza zagłówkiem? Co jeśli dziecko będzie podziwiać boczną szybę zostawiając założoną przez naukowców pozycję daleko z tyłu? Czy śpiące dziecko z głową opartą o osłonę z której może w każdej chwili wystrzelić airbag jest napewno bezpieczne? Jak zachowa się poduszka kiedy nie będzie idealnie czołowego zderzenia gdzie siły działają tylko w jedną stronę a ruch głowy dziecka będzie bardziej w stronę drzwi niż maski? Czy siedzenie po turecku jest mniej przyjemne od zderzenia buzi z poduszka powietrzna, która z poduszkami ma wspólna tylko nazwę i nie jest tak przyjemna w dotyku? Co z tym testem plus? Ostatnie dwa w sumie retoryczne.
Fotele z poduszka powietrzna reklamowane są jako równie bezpieczna alternatywa dla foteli rwf. No cóż, nie są. Po pierwsze siły działające na dziecko są w dalszym ciągu tymi, które mamy przy jeździe przodem. W dalszym ciągu jest nacisk na szyję czy tułów a mózg dziecka leci razem z głową i nadzieją, że otaczający go płyn uchroni przed uderzeniem w czaszkę. Zmieniono sposób absorbowania sił ale ich kierunek i wysoka wartość pozostają bez zmian. Jak bardzo siły działające na dziecko udało się zniwelować? Kolejne pytanie do producenta. Niektórzy nie mają problemu z podaniem wartości a nawet się chwalą jeśli jest czym. W fotelach tyłem do kierunku jazdy tych atrakcji nie mamy więc mówienie o alternatywie jest trochę na wyrost. Prostu przykład co się dzieje przy gwałtownym hamowaniu w rwfie? Dokładnie wszystko odwrotnie. Dziecko jest wciskane w fotelik i zderzenie przeżywa z perspektywy in position.
Trochę długo ale starałem się wyjaśnić moje (i nie tylko) obiekcje. Przy wspomnianych wcześniej pierwszych fotelach z osłoną tułowia też były gwiazdki,adaki i podważanie każdej wątpliwości. Życie zweryfikowało faktyczną moc marketingu, na blogu opisałem jedno zdarzenie, które było przyczynkiem do zmian regulacji w zakresie fotelików. Mam nadzieję, że tym razem inżynieria lepiej okiełznała prawa Newtona ale gdybym miał wybierać fotel to wolałbym być pewnym że producent przewidział, że dziecko jest istotą żywą a ruch jest jego koniecznością. Również w foteliku.
Wszystko co opisałem jest wynikiem mojego wykształcenia, wiedzy i doświadczenia. Nie twierdzę, że te fotele są złe. Obawiam się jednak, że łatwo stworzyć system bezpieczeństwa dla sprecyzowanych i niezmiennych warunków jakie są podczas testów zderzeniowych. Powiedzmy też, że nie znam wartości sil jakie działają tam na dziecko. Tylko, że sterylność laboratoriów nie ma przełożenia na warunki rzeczywiste gdzie liczba zmiennych decydująca o przebiegu wypadku jest nieskończona. Bezpieczne fotele są przewidywalne w każdym scenariuszu a historia pokazała, że warto zadać pytanie a co jeśli. Nawet jeśli odpowiedzią ma być przedsądowe wezwanie do zaniechania. Miłego wieczoru.
Ps Maturę na mniej znaków napisałem. Tltr uzasadnione. Ale tak musiało być.
24/03/2026
Skoro już byd Polska wykazał się fajną inicjatywą i pokazał ludziom Polska jak nie przewozić dziecka pozwolę sobie rozwinąć temat i na tym przykładzie opisać na co umarłby mały Brajanek w razie wypadku.
W sumie to umarłby na wszystko. Idąc od dołu pas jest ułożony ponad prowadnicami więc opiera się o brzuszek Brajana. Przy zderzeniu powinien oprzeć się o prowadnice natomiast tutaj zadziałałby jak gilotyna przecinając Bombelka na dwie części, zatrzymując się dopiero na Jego kręgosłupie.
Drugim elementem dokonującym żywotu Brajana byłby pas piersiowy. Jak już mamie znudzi się trzymanie pasa do zdjęcia, puści go a ten wyląduje gdzieś na twarzy Młodego Top Model co z kolei będzie w konflikcie z gapieniem się w telefon. Przełoży więc pas na swoją szyję i zablokuje brodą albo przeciągnie go pod prawym ramieniem. W fotelu z wysokim oparciem nie musiałby tego robić bo pas przechodziłby przez prowadnicę pod zagłówkiem i układałby się na ramieniu.
Tak czy siak u Brajana pas bezpieczeństwa będzie dokładnie tam gdzie nie powinien być. W pierwszym przypadku uszkodzi krtań, tchawicę i wszystko inne co jest niezbędne do oddychania, natomiast w drugim przypadku zmieli resztę narządów w brzuchu młodego. Serio dzieciak umrze z każdego wyżej wymienionego powodu.
Mamie prowadzącej auto stanie się kompletnie nic. Pasy bezpieczeństwa są zaprojektowane dla osób dorosłych, a najważniejszą funkcją fotela w grupie 3 jest wypozycjonowanie pasa na dziecku. Bez pełnego fotelika jest to poprostu niemożliwe.
W komentarzu zobrazowana powyższa historia.
A wgl to chyba dziewczynka jest. Dobra już niech będzie Brajan.