Ceramiczna Mati - Kursy Ceramiczne we Wrocławiu

Ceramiczna Mati - Kursy Ceramiczne we Wrocławiu

Udostępnij

Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Ceramiczna Mati - Kursy Ceramiczne we Wrocławiu, Edukacja, Kazimierza Jagiellończyka 9/1, Wroclaw.

🎨 KURSY CERAMICZNE WROCŁAW | SIECHNICE
🏺 nauka technik ceramicznych krok po kroku
🌀 kursy toczenia na kole garncarskim
🔥 kursy instruktorskie I, II, III stopnia
📚 e-booki i kursy online o ceramice
🤍 15 lat doświadczenia w pracy z gliną

Photos from Ceramiczna Mati - Kursy Ceramiczne we Wrocławiu's post 11/08/2026

Od dwóch miesięcy moja pracownia żyje Bolesławcem. ❤️

Lepię, szkliwię, wypalam, otwieram kolejne piece, robię kwiaty, kubki, patery, biżuterię… i wszędzie jest ceramika. Naprawdę WSZĘDZIE. 😂

Jestem zmęczona? No jestem.
Ale jednocześnie jestem potwornie szczęśliwa, bo robię dokładnie to, co kocham.

I kiedy przychodzi ten moment, że pakuję cały ten ceramiczny majdan i jadę do Bolesławca, wiem, po co były te dwa miesiące pracy.

W tym roku jadę tam po raz 15. ❤️

I chyba najbardziej czekam nie na samo rozstawienie stoiska, ale na Was.

Na te momenty, kiedy ktoś podchodzi i mówi:
„Mati, ja Cię obserwuję!”

Kiedy spotykam kursantów sprzed kilku lat, możemy chwilę pogadać, pośmiać się, poprzytulać i zobaczyć, dokąd każdego z nas zaprowadziła ceramika.

I właśnie wtedy myślę sobie: kurczę, warto było.
Jeżeli będziecie w Bolesławcu, koniecznie mnie znajdźcie. Przyjdźcie powiedzieć „cześć”, pokażcie mi, co upolowaliście na targach, pogadajmy chwilę. ❤️

A do tego czasu obserwujcie moje Stories, bo będę Wam pokazywać przygotowania bez lukru: otwieranie pieców, nowe prace, pakowanie i ten mój piękny przedtargowy bajzel. 😂

A jeśli chcecie dostać ode mnie informacje o Święcie Ceramiki, napiszcie w komentarzu:

👉 BOLESŁAWIEC

i wszystko Wam podeślę.

No dobra — kto z Was się ze mną widzi w Bolesławcu? ❤️

01/08/2026

Mówi się, że pasja zaczyna się niewinnie.
Jedne zajęcia. Później drugie. A później... jakoś tak dziwnie zaczynasz planować weekend pod wypał, zamiast pod pogodę. 😂

I nagle okazuje się, że zamiast kolejnej torebki kupujesz nowe szkliwo, znajomi pytają Cię o prezent, a Ty odpowiadasz: „Najlepiej bon do sklepu ceramicznego.” Brzmi znajomo? 😉

Tak naprawdę to właśnie uwielbiam obserwować u moich kursantów. Nie moment, kiedy zrobią idealny kubek. Tylko moment, kiedy widzę, że ceramika zaczyna być częścią ich życia. Bo wtedy wiem, że znaleźli coś, co naprawdę sprawia im radość.
❤️ A teraz przyznajcie się bez bicia...

Po czym poznaliście, że ceramika wciągnęła Was na dobre?

Jestem pewna, że będzie z czego się pośmiać. A kto wie... może ktoś właśnie przeczyta Wasz komentarz i pomyśli:

„O matko, ja też tak mam!” 😄

Photos from Ceramiczna Mati - Kursy Ceramiczne we Wrocławiu's post 28/07/2026

Większość osób nie rezygnuje z ceramiki dlatego, że się nie nadaje.

Nigdy nawet nie daje sobie szansy, żeby sprawdzić, jak wiele mogłaby im dać.

A szkoda.

Bo za każdym razem, kiedy widzę pierwsze prace moich kursantów i porównuję je z tym, co tworzą po kilku miesiącach czy latach, utwierdzam się w jednym – nie chodzi o talent. Chodzi o odwagę, żeby zacząć.

❤️ Jestem ciekawa...

Pamiętasz, co sprawiło, że po raz pierwszy usiadłaś przy glinie? Napisz o tym w komentarzu. Może właśnie Twoja historia doda komuś odwagi, żeby zrobić ten pierwszy krok.

25/07/2026

Wiecie co? Ostatnio uświadomiłam sobie coś bardzo zabawnego. 😂

Kiedyś moje kursantki przychodziły i mówiły:

"Mati, chcę nauczyć się robić kubki."
A dzisiaj coraz częściej słyszę:

"Mati... te 3 godziny to jedyny moment w tygodniu, kiedy nikt nic ode mnie nie chce." ❤️
I wtedy zawsze się uśmiecham.

Bo chyba każda z nas przyszła do ceramiki z innego powodu, ale zostaje... właśnie dla tego swojego kawałka świętego spokoju.

A teraz jestem ciekawa...

Gdzie Wy znajdujecie swój święty spokój?

Czy jest to ceramika, ogród, książka, spacer, a może kawa wypita w ciszy, zanim wszyscy wstaną? 😄
Napiszcie mi koniecznie w komentarzu.

Jestem bardzo ciekawa, czy tylko moje kursantki tak bardzo pilnują swoich " trzech godzin tylko dla siebie". ❤️

23/07/2026

Wiecie co...
Bardzo lubię patrzeć, jak pracujecie.
Nie dlatego, że powstają piękne kubki, misy czy talerze. To oczywiście też mnie cieszy. Ale najbardziej lubię obserwować moment, w którym przestajecie się bać.

Na początku często słyszę: "Mati, ja chyba nie mam talentu..." "A jak mi nie wyjdzie?" "Nigdy nic nie robiłam rękami..."

A później dzieje się coś pięknego.
Przestajecie się porównywać. Przestajecie myśleć o tym, czy ktoś zrobi coś ładniejszego. Po prostu siadacie przy stole i tworzycie.

I wiecie, co jest niesamowite?

Przez ponad 20 lat pracy z ceramiką nigdy nie zdarzyło mi się, żeby dwie osoby stworzyły taką samą pracę.

Bo każdy z nas jest inny.

Każdy ma inną wrażliwość, inne doświadczenia i inaczej patrzy na świat.

I właśnie dlatego tak bardzo kocham ceramikę.
Bo ona nie próbuje nas wszystkich zrobić takimi samymi.

Ona pozwala nam być sobą. ❤️
A teraz jestem ciekawa Was...
Co ceramika zmieniła w Waszym życiu oprócz tego, że nauczyliście się lepić?

Może dała Wam więcej spokoju? Więcej odwagi? Nowych przyjaciół? A może po prostu miejsce, do którego zawsze chce się wracać?

Napiszcie mi w komentarzu. Bardzo chętnie przeczytam Wasze historie. ❤️

18/07/2026

Wiecie co?
Patrząc na moich kursantów przez te wszystkie lata, zauważyłam jedną wspólną cechę.
Nikt nie zaczynał od pięknych prac.

Naprawdę... nikt. 😉

A mimo to wielu z nich dzisiaj tworzy rzeczy, których kiedyś sami nie potrafiliby sobie wyobrazić.
I właśnie dlatego bardzo lubię oglądać pierwsze ceramiczne prace. Nie dlatego, że są idealne. Wręcz przeciwnie. To w nich widać najwięcej odwagi, emocji i ekscytacji.

Bo każdy piękny kubek, każda rzeźba i każda własna pracownia zaczęły się od tej jednej, pierwszej próby.
I chyba właśnie to najbardziej kocham w ceramice. Nie efekt końcowy, ale drogę, którą każdy z nas przechodzi.

❤️ A teraz mam do Was małą prośbę.
Zamiast pisać tylko „super rolka” 😊 opowiedzcie mi swoją historię.

Jak wyglądały Wasze początki?

Co sprawiło, że usiedliście pierwszy raz przy glinie?
Uwielbiam takie historie i naprawdę czytam każdy komentarz. A kto wie... może właśnie Wasza historia zainspiruje kogoś, kto jeszcze nie odważył się zacząć.

16/07/2026

Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć historię Asi. ❤️
Kiedy przyszła do mnie na pierwsze zajęcia, powiedziała coś, co przez te wszystkie lata słyszałam już naprawdę wiele razy.

"Mati... ja chyba nie mam talentu. Całe życie pracowałam w korporacji i nie potrafię zrobić nic kreatywnego."

Wiecie co?
Bardzo często to nie brak talentu jest największą przeszkodą.

Największą przeszkodą jest to, że sami przestajemy wierzyć, że potrafimy coś stworzyć.

Pierwsza misa Asi nie była idealna. Szkliwo nie pokryło jej tak, jak sobie wymarzyła, forma też miała swoje niedoskonałości. Mogła wtedy powiedzieć: „To nie jest dla mnie.”

Ale zamiast się poddać, przyszła na kolejne zajęcia.

I na kolejne.

I jeszcze następne.

Zakochała się w ceramice.

Dzisiaj ma własną pracownię ceramiczną i sama prowadzi zajęcia.
I właśnie dlatego tak bardzo kocham swoją pracę.
Bo nie uczę tylko lepić z gliny.

Patrzę, jak ludzie zaczynają wierzyć w siebie.
❤️ A teraz jestem ogromnie ciekawa Waszych historii.
Pamiętacie swoją pierwszą ceramiczną pracę?

Może nadal stoi gdzieś na półce i za każdym razem wywołuje uśmiech. A może wtedy też pomyśleliście: „To chyba nie dla mnie...”

Jeżeli macie zdjęcie swojej pierwszej pracy, koniecznie pokażcie je w komentarzu.

Uwielbiam oglądać nie tylko piękne efekty, ale przede wszystkim drogę, którą każdy z Was przeszedł.

Photos from Ceramiczna Mati - Kursy Ceramiczne we Wrocławiu's post 14/07/2026

Wiecie co...

Czasami sobie myślę, że gdybym 20 lat temu wiedziała, w co ja się pakuję... 😂

To pewnie i tak zrobiłabym dokładnie to samo.

Bo nikt mi nie powiedział, że ceramika to nie tylko lepienie kubeczków i miseczek.

To także godziny sprzątania pracowni, dźwigania worków z gliną, zamawiania materiałów, odbierania paczek, planowania kursów, prowadzenia firmy, robienia zdjęć, odpisywania na wiadomości... i czasami wychodzenia z pracowni o pierwszej albo drugiej w nocy.

Nikt mi też nie powiedział, że piec potrafi zweryfikować najlepszy humor, szkliwo zrobi dokładnie odwrotnie, niż sobie wymyśliłam, a praca, nad którą spędziłam wiele godzin, po wypale może po prostu... pęknąć.

Ale wiecie co?

Po ponad 20 latach nadal kocham ceramikę dokładnie tak samo jak pierwszego dnia.

A może nawet bardziej.

Bo zakochałam się nie tylko w glinie.

Zakochałam się w całej tej drodze. W ludziach, których spotkałam. W emocjach. W ciągłym uczeniu się. I chyba właśnie za to kocham ceramikę najbardziej.

❤️ A teraz oddaję głos Wam.

Jestem ogromnie ciekawa Waszych historii.

Jak zaczęła się Wasza przygoda z ceramiką?

Pamiętacie swoją pierwszą pracę? A może dopiero marzycie o tym, żeby pierwszy raz usiąść przy glinie?

Napiszcie mi swoją historię w komentarzu.

Naprawdę przeczytam każdą. Bo mam przeczucie, że za każdą z nich kryje się coś wyjątkowego. ❤️

16/06/2026

Odkurzasz swój biskwit przed szkliwieniem? 🤔

A może należysz do ekipy: „Eee tam, jakoś to będzie”? 😅

Napisz w komentarzu: MYJĘ albo NIE MYJĘ.

Ja swój biskwit zawsze dokładnie odkurzam przed szkliwieniem.

Jeżeli są większe pyłki, resztki po szlifowaniu albo jakieś drobne nierówności, usuwam je mechanicznie. Potem dokładnie płuczę pracę pod mocnym strumieniem bieżącej wody.

Następnie zostawiam ją na minimum 24 godziny do całkowitego wyschnięcia.

Po co?

Bo pył ceramiczny potrafi skutecznie utrudnić równomierne nakładanie szkliwa. A przecież szkoda później zastanawiać się, skąd wzięły się niespodzianki po wypale.

📩 Wyślij tę rolkę osobie, która właśnie szykuje się do szkliwienia.

A jeśli lubisz takie krótkie ceramiczne triki z pracowni, obserwuj profil. Ja popełniam błędy za Ciebie już od kilkunastu lat i pokazuję, jak ich uniknąć. 😄

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Wroclaw?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Telefon

Adres


Kazimierza Jagiellończyka 9/1
Wroclaw
50-240