20/05/2026
❤Gdy pisze się do ludzi PRAWDĘ. To należy się pogodzić z tym, że ludzie nie będą w skowronkach. Nie będą słodko pisać : jak pięknie , jak ślicznie. Raczej będą ukradkiem podczytywać wpisy lub jawniej, nieuważnie i uciekać.Czyli brać ale bez zachwytu .... niekoniecznie przyjmować.
Bo to co czytają dotyka ich zła, zagadnienia, które trzeba zrewidować, zmienić.
A szkoda, bo PRAWDA TAK JAK ENERGIA ŻYCIA JEST MIŁOŚCIĄ.
Z pewnością przygotowuje serce do tego abyś mógł nim odbierać MIŁOŚĆ, esencje . Już sercem czystym od kłamstwa i zła.
Najbardziej odważne dusze będą czytać sercem i uczyć się. Będą się odkłamywać. A te bardziej rozwinięte nawet podziękują.
Cóż, to jest wpisane w misje mówienia prawdy. Świadomość człowieka jest na tyle zakłamana, że prawda choć najbardziej skutecznie jemu pomaga i jest aspektem prawdziwej miłości, niestety nie jest przyjmowana z otwartymi ramionami.
Byty w ludziach walczą aby nie stracić żywiciela. Aby człowiek nie podłączył się sercem do przepływu życia.
18/05/2026
DLA TYCH CO ZMIERZAJĄ DO ŚWIADOMOŚCI SERCA ❤
Aby żyć w sercu, wrócić do czucia nim i do świadomości energii. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego jak wiele energii zostało skradzionej tobie jako dziecku, przywłaszczonej sobie do realizacji scenariuszy z umysłu przez dorosłych. Twoich opiekunów, rodziców, innych członków rodziny, którzy już wtedy żyli ułudą umysłu, lękiem gdy ty miałeś życie w sercu.
Tam została skierowana energia człowieka sercowego w dzieciństwie. W umysłowe sprawy, kłopoty dorosłych.
W niedomagania duszy, we wszelkie nierównowagi i w braki.
I będzie tam owa energia, dopóki dusza nie wyrazi woli, że chce stanąć w prawdzie na własne nogi. Wydobyć się z tego. Zacząć żyć scenariuszem własnym duszy a nie uwikłaniem zła.
Każdy musi przejść proces odłączania się od zła rodzinnego, chronienie tego, nie ma całkowicie sensu jeśli człowiek naprawdę chce być sobą, odzyskać energię.
Aby uzdrowić serce, kochać i tworzyć sercem. Być twórczym i lekkim w życiu.
Kolejna kwestia to coraz bardziej ciężka energia na świecie i w ludziach. Dlatego warto modlić się szczerze z serca, do Boga o przytomność serca i duszy. O taką bardzo wyostrzoną czuciem percepcje.
Wtedy widać i czuć działanie każdej nieharmonijnej energii w człowieku. Bez problemu dostrzega się granice pomiędzy umysłem a sercem. Dobrem a złem.
Bo jeśli masz serce a mówisz, że zła nie ma. Albo nie czujesz tej energii w ludziach, to z pewnością dostrajasz się do nich umysłem, sam odkładając serce na bok.
Co znaczy, że gubisz serce, nie żyjesz jeszcze w świadomości prawdy. Ona swój początek ma w przytomnym sercu, odróżniającym energię
17/05/2026
ZMOWA MILCZENIA, ŻYCIA BEZ GŁĘBI ❤
,,Kultura milczenia’’ jest bez znaczenia gdy masz serce.
Bo serce oznacza, że jesteś inny: masz duszę i ,,tętno duchowe’’.
Żyjesz w energii.
Ożywia Cię prawda.
Ludzie z zapomnianym sercem, co już prawie nic nie czują, mają wzory na zachowania, reakcje i oczekują, że i ty komplementarnie odpowiesz na to umysłem. Sztuczne za sztuczne.
To jest zmowa milczenia właśnie. Gdy nawet ten, który ma serce ulega polu energii ze zła. Nie może być sobą, z głębi duszy. Bo tak silne sugestie i zakazy czuje od zła w energii.
Jednak ty, który masz serce, zobowiązany jesteś rozburzać sobą prawdziwym i prawdą, sztucznie poukładane klocki, których widok aż szczypie i razi w oczy, z powodu zaduchu kłamstwa.
Możesz pozostać w zmowie milczenia ale jest to wbrew Tobie, czujesz to z pewnością. Bo nikt kto siebie szanuje i kocha naprawdę, nie zgodzi się aby przy ludziach, którzy nie używają serca ... schować swoje kolory duszy i ubrać się w szary worek milczenia lub udawania.
Do dzieła ludzie sercowi... ❤ Ile jeszcze żyć będziecie udawać, że jest wam w tym dobrze ?
14/05/2026
Z SERCA NA DZIŚ ❤
Przyzwyczailiście się żyć zgaszeni, poza sercem. Gdzie króluje nierównowaga, gwałtowność zachowań lub stłumienie.
Przyzwyczailiście się do spokoju, który nim nie jest a jest stłumieniem uczuć. ,,Cichością'' bez pokrycia energii życia.
Przyzwyczailiście się nie czuć harmonii prawdziwego piękna i wdzięczności Bogu za życie.
Obchodzicie dni poza miłością, która jest złączeniem w energii nas wszystkich, jednomyślnością w pragnieniu dobra.
Gdyby była, istniała w was miłość- ludzie nie byliby tak rozłamani w sobie, smutni i podzieleni względem siebie. Zwierzęta byłyby szcześliwie, rzeźnie by nie istaniały.
Przyzwyczailiście się do kłamstwa i zła .
Przyzwyczailiście się spychać odpowiedzialność swoich wyborów zła, umysłu, na Boga, który jest miłością. I czeka ...
Na wasze otwarte i czujące serca.💌
11/05/2026
W MOIM SERCU NIE ISTNIEJE PODZIAŁ ❤
Jednak gdy człowiek odłącza się od serca, żyje umysłem.
Nabiera energii dalekich od życia, dalekich od czystego przepływu miłości.
SAM WTEDY STAJE SIĘ PODZIAŁEM
SAM SIĘ ODDZIELA OD CAŁOŚCI : lękiem, zazdrością, zawiścią, zemstą, poczuciem winy, wstydem, chciwością, bólem wszelkim, cierpieniem., poczuciem odrzucenia, zimnem emocjonalnym itd.
Właśnie wtedy gdy dusza i świadomość idą do zła.
Umysł sam w sobie tworzy podział - ma to w energii. Takie jego zadanie. Oddzielać człowieka i jego duszę od CAŁOŚCI ŻYCIA. OD BOGA.
WRÓĆ ODWAŻNIE DO SERCA - ZRÓBMY COŚ RAZEM W PRAWDZIWEJ JEDNOŚCI SERCA. CAŁKOWICIE BEZ ENERGII ZŁA.
To wymaga świadomości serc, uważności, miłości do życia ( światła ). Aby chcieć blokować w sobie energię przeciwstawną do miłości.
Irmina❤
11/05/2026
Wysłuchaj uważnie ❤
Pomówmy o resecie tymczasem...
Rekomendujemy wersję papierową książki, którą można wszędzie ze sobą zabrać, posiłkując się nią samą w każdym momencie życia.Obie wersje książki, czyli papie...
07/05/2026
CHARAKTER CZŁOWIEKA SERCA ❤( Uwaga post jest prawdą😊i warto go czytać sercem i refleksyjnie, odważnie, z otwartością)
Do prawdziwego rozwoju jest potrzebny charakter, którym się odznacza człowiek i jego dusza.
W nim mieszczą się : miłość do prawdy, obrzydzenie do kłamstwa( i tego umysłowego) i wielki odczuwalny dyskomfort w stosunku do energii lęku.
Są dusze, które wcieleniami nie chciały zwalczać, blokować w sobie lęku siłą i światłem duszy. Rozpoznawać go jako coś co jest obce i szkodliwe. A przecież to przekraczanie tej energii, właśnie lęku, prowadzi do rozkwitu prawdziwej miłości w człowieku, życia.
Gdy człowiek tak sobie w tym popuszcza, to wypadkową tej pasywności wobec lęku staje się SAMOOKŁAMYWANIE, KŁAMANIE INNYCH ORAZ MATACZENIE. To przykrywa odwagę i wszelkie odruchy serca i dobra.
Są dusze, które mają ciężej przez to, że wcześniej, w poprzednich życiach nie wykazywały charakteru.
Jednak na tym nie musi się kończyć. Trzeba wreszcie stanąć w przytomności serca i duszy, bez mataczenia iść ku prawdziwemu wzrostowi.
06/05/2026
KIEDY IDZIESZ ZA GŁOSEM ŻYCIA W DUSZY❤
Bóg jest cząstką życia w nas, w duszy. I to światło zawarte w duszy kieruje nas ku dynamice, pójścia do przodu. Jednak do przodu tutaj nie oznacza zdobywania, gromadzenia, nabywania umiejętności.
Tutaj do przodu zgodnie z iskrą życia w duszy, oznacza : BRADZIEJ PRAWDZIWIE I BARDZIEJ CZYSTO.
To znaczy, że idziesz w doświadczenia z odwagą, wiarą, miłością choć nie od razu. Idziesz do doświadczeń, które wcześniej powstały z twojej nieświadomości, umysłem. Ale ty zmierzasz do nich aby obserwować światłem duszy jaki w nich jesteś.
Czy jesteś w nich sobą czy już dawno siebie przekroczyłeś. Widząc realia duszą, w której Bóg istnieje jako życie: możesz się temu przyjrzeć w nowej świadomości.
Zrezygnować z gry, w którą prowadzi Cię umysł. Tutaj zawsze chodzi o to w każdej kolejnej odsłonie okoliczności życia, które wracają po okręgu – abyś robił kolejny krok w zgodzie z prawdą, którą czujesz sercem.
Abyś był bardziej prawdziwy, był bardziej szczery, bardziej żywy, bardziej odważny, bardziej empatyczny, bardziej dobry itd.
Bóg prowadzi nas nurtem życia, energią żywą, która jest w duszy i przepływa przez działające aktywne serce. Ta siła działa od wewnątrz, to ważne.
Nie oszukiwać siebie, w tym że o ktoś ma Ciebie z zewnątrz prowadzić. Bóg może pomóc tobie poprzez ludzi jednak, to zawsze jest tylko naprowadzenie Ciebie na ścieżkę duszy, gdy zbłądziłeś.
Wiele ugrupowań, religii mówi o Bogu, jednak ludzie będący w tym swoją energią, nie idą do przodu jako dusze. Modlą się, jednak żyją umysłem.
Bóg z zewnątrz nie prowadzi człowieka. Może go jedynie naprowadzać do wewnętrznego kontaktu duszy i serca ze światłem.
Ale nie wtedy gdy ten wybiera żyć w energiach umysłu. Zamiast serca.
Pamiętajcie do przodu prowadzi nas ŻYCIE ZAWARTE W DUSZY I SERCU. I to za tymi podpowiedziami, za tym świeżym zewem, który czujemy, odczuwamy powinniśmy zmierzać.
Idąc za duszą i własnym sercem, które ma w sobie życie i dobro Boga- wyruszasz na wędrówkę wewnętrzną. Do badania okoliczności życia i tworzenia życia coraz to nową świadomością.
Wyruszasz w podróż, ściągania z siebie energii, które nie mają nic wspólnego z naturą twojej duszy. Bo są złem z umysłu.
Jeśli nie czujesz w sobie zewu życia, głosu serca, który Cię prowadzi. Jeśli może go lekceważysz bo wygodniej i bezpieczniej dla Ciebie jest żyć w umyśle. Robisz to z lęku.
To wiedz, że ile byś nie mówił o Bogu, to nie idziesz jako dusza. Tylko stoisz w miejscu.
03/05/2026
PRAWDZIWA ODPOWIEDZIALNOŚĆ POCHODZI Z SERCA i POWINNA BYĆ NATURALNA W ŻYCIU KAŻDEGO CZŁOWIEKA. ❤
Ludzie są okłamywani przez własny i jednocześnie narzucny umysł .
To w umyśle są schematy i energie, które kierują człowiekiem a spekcie jego myśli i sposobu życia.
W umyśle jest oszukany wzór na to czym jest miłość, dobro i piękno.
Ale jest w nim również spreparowany wzorzec ODPOWIEDZIALNOŚCI.
Ludzie wierzą, że odpowiedzialnie jest się uczyć z książek, wyedukować się, wykształcić. Wstać do pracy i zarobić na własne utrzymanie.
Co bardziej wypaczone pod tym kątem myślenie, wierzy, że być odpowiedzialnym to ,, stać się kimś, osiągnąć’’.
Odpowiedzialność prawdziwa, powiązana z byciem człowiekiem z krwi, kości i serca natomiast to troszczyć się o WSZYSTKO CO TUTAJ MAMY. O Ziemię, zwierzęta, przyrodę, człowiek o człowieka.
Nie niszczyć, nie zabijać, nie kłamać a uczyć innych ludzi życia w sercu lub powrotu do tej świadomości.
Nie jest prawdą, że pan w garniturze, który kupił właśnie piękny dom i nawet kocha swoje dzieci, jest odpowiedzialny.
Nie jest, gdy na talerzu leży ktoś, kto został zabity, cierpiał i błagał o życie.
Poczucie odpowiedzialności oparte na kłamstwie i egoizmie ludzi. Na energii zła z umysłu, jest bujdą.
ODPOWIEDZIALNOŚĆ w odczuciu serca to nie degradować tego co stworzył Bóg. Tego co nam tutaj podarował, a gdy coś zniszczone naprawiać to.
Możesz szybko sprawdzić czy masz to w sobie żywe, czy jesteś odpowiedzialny. Jeśli jesz zwierzęta to z pewnością jeszcze nie jesteś w przedpokoju tego zagadnienia.
Jeśli słysząc kłamstwo, które rozpoznaje twoje serce, milczysz i nie uczysz innych jak żyć w prawdzie i co nią jest – TO JESZCZE NIE JESTEŚ ODPOWIEDZIALNYM CZŁOWIEKIEM.
Piękny dom, pieniądze ... praca, w której wszystkie zadania dopinasz na ostatni guzik i która pozornie przypisuje człowiekowi status odpowiedzialności. Nie mają nic wspólnego PRAWDZIWĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ, KTÓRĄ NOSIMY W SERCU.
03/05/2026
❤Można powiedzieć, że generowana umysłem energia cienia, lęku, wszelkiej przeciwstawności do energii życia i światła.
Zrobiła w życiu każdego człowieka tamę dla płynięcia miłości.
Dusza tutaj schodzi i jest szybko ,,zatykana'' pod kątem przepływu światła, zasadami według , których żyje tutaj prawie każdy. Zasadami umysłu, czyli koncepcjami zła.
Wiele się dzieje od narodzin po kres życia w takim funkcjonowaniu jak ja to nazywam ,, kajakiem po kamieniach'' czyli bez serca. Nic nie jest proste, zadry, zranienia, nieporozumienia. Umysł i podział tkwiący w jego energii czynią człowieka ,, uśmiechniętym'' na zewnątrz i smutnym wewnątrz.
Nikt nie żyje w pełni potencjałów swojej duszy, u każdego jakaś przestarzeń życia jest martwa, jak nie wszystkie.
Dlatego dusza obiera kierunek serce. Powrót do miłości.
To nie dzieje się od razu bo miłość jest zablokowana bardzo, w tych sferach życia, gdzie mogłaby czynić naprawdę wielkie dobro.
Mamy zadanie odblokować miłość do siebie - rozpoznać niewybaczenia, błędne osądzające myślenia na temat siebie, poczucie winy, tożsamości przybierane w rodzinie po to aby nas kochano. To w skrócie.
Mamy również zadanie aby poczuć sercem miłość do zwierząt, które są bliskie Bogu. Ich światło było i jest dla wsparcia życia tutaj. Niestety zło niszczy to światło, zabijając, zadając ból zwierzętom.
Tę miłość odcina się od naszych serc gdy daje się dzieciom kiełbasę i kotlet. To najbardziej niszczy w nas miłość do zwierząt.
Serce wie, że mamy się nimi opiekować a ludzie je zabijają i jedzą.
Jest też miłość do Boga, wieź która tworzy się w nas gdy otwieramy serce. Zaczynamy wtedy odczuwać piękno i dobro jego energii.
Modlić się szczerze do Boga z duszy, która chce jeszcze bardziej stać się częścią jedności i harmonii. Nie chce już być kimś niespójnym i pogmatwanym w odniesieniu do łagodnej energii życia, miłości.
Zostaje jeszcze temat ciężki dla dusz od Boga. Miłość do ludzi. Bo te dusze były najbardziej ranione i wykorzystywane przez zło tkwiące w innych ,,ludziach''.
Miłość do ludzi.
To nie jest zjednywanie sobie ludzi aby czuć się lubianym.
Miłość do ludzi to zdolność wybaczania i bycia z nimi bez projekcji własnego bólu. Tak aby dać im wolność bycia sobą, w prawdzie.
Ta miłość jest trudna do ,, osiągnięcia'' bo wymaga dojrzałości emocjonalnej, i wielkiej miłości do siebie.
Wymaga empatii do tych , którzy są na innym poziomie rozumienia i postrzegania.