08/04/2022
Dziecko też Człowiek, tylko mały :)
Rośnie, zmienia się i dorasta dzięki wsparciu Dorosłych :)
Kiedyś będzie uczniem, potem studentem, pracownikiem, tatą/ mamą, i ...
:) Mocny fundament zbudowany w najwcześniejszym okresie jego rozwoju
:) pozwoli mu na konstruktywne kształtowanie samego siebie :)
:) :) :) Taka faza
) „Mój synek ma prawie 3 latka i 6 miesięcy, … kiedy taty nie ma w domu to jest mama, ale jak pojawia się tata to ja jestem lekceważona. ..”
:) :) Drogie Mamy chłopców mające podobne odczucia – NIC BARDZIEJ MYLNEGO – Wasi synowie kochają Was bezgranicznie i bezwarunkowo. Tylko czasem potrzebują faceta. :) :)
:) Dlaczego???
:) Bo:
:) Dzieci w 4 r.ż., a niektóre już w drugiej połowie 3 r. ż. (30-36 mies.życ.) osiągają taki poziom doświadczeń osobistych i rozwoju świadomości oraz samoświadomości, który pozwala im m.in. na:
- odczuwanie siły i sprężystości układu kostno-mięśniowego
- postrzeganie siebie jako odrębnej osoby
- poczucie własnego „ja” niezależnego od innych
- umiejętność odróżnienia osób własnej płci od innych po wyglądzie zewnętrznym i imieniu
- wnikliwe obserwowanie świata i ludzi w różnych sytuacjach,
- zapamiętywanie ludzi, zdarzeń, słów, sytuacji i związanych z tym wrażeń i emocji
- myślenie i analizowanie sytuacji
- nazywanie i wyrażanie w różny sposób swoich potrzeb „chceń” i odczuć
- posiadanie własnych upodobań związanych ze sposobami wykonywania różnych działań w codziennych życiowych sytuacjach i dążenie do ich modyfikacji, kiedy okażą się już nieodpowiednie.
:) :) :) W związku z tym dzieci:
:) odczuwają nadal niepohamowaną potrzebę ruchu - chcą biegać, skakać, wspinać się, schodzić, zjeżdżać po swojemu, chcą chodzić swoimi ścieżkami;
:) na każdym kroku akcentują swoją odrębność, swoje „ja”, także poprzez negację próśb, zakazów i nakazów osób dorosłych
:) chcą prawie wszystko robić same, choć czasem buty zakładają na odwrót, skarpety piętami do góry i ubranie na lewą stronę, albo co z tyłu to z przodu
:) identyfikują się z osobami dorosłymi własnej płci, szczególnie z osobami, które są dla nich ważne i pragną ich towarzystwa w różnych sytuacjach – i w zabawowych i w czasie codziennych życiowych sytuacji;
>>> chłopcy identyfikują się z tatusiami / dziadkami i kiedy ci mężczyźni są w ich otoczeniu – mamy i babcie "idą w odstawkę”, stają się małoważne i niepotrzebne. Ale spokojnie, to tylko na chwilkę. Kiedy tatuś czy dziadzio znikną z horyzontu – mama znowu jest najważniejsza.
>>> dziewczynki jeszcze bardziej lgną do mam i babć, chcą być w centrum ich uwagi, lubią wyrażać swoje zdanie o mamach i babciach, chcą uczestniczyć w „dorosłych” rozmowach; tatusiowie i dziadkowie są ważni i bardzo potrzebni wtedy, kiedy mamy nie ma w pobliżu.
:) zmieniają po swojemu różne rytuały, które towarzyszyły im od dawna w czasie jedzenia, mycia/kąpieli, układania się do snu, ubierania/rozbierania się czy rozpoczynania i kończenia zabawy
:) to co było dobre i odpowiednie do tej pory – już takie nie jest, ale jeszcze nie wiedzą dokładnie, jakie „to” ma być, więc eksperymentują, a przez nabywanie doświadczeń modyfikują swoje różne działania
:) odważnie mówią o swoich odczuciach, wrażeniach, potrzebach i śmiało egzekwują od dorosłych zaspokajanie ich potrzeb w taki sposób, w jaki dzieci tego chcą
:) na bazie zaobserwowanych zachowań i postaw dorosłych w swoim otoczeniu wypracowują sobie nowe sposoby postępowania w nowych dla nich sytuacjach.
:) TO PO PROSTU TAKA FAZA ROZWOJU :) MINIE :)
:) TYLKO NA TO TRZEBA TROCHĘ CZASU :) I DUUUUUUUUUŻO CIERPLIWOŚCI ORAZ SPOKOJU I ZROZUMIENIA ZE STRONY DOROSŁYCH :)
:) :) :) Co robić, jak sobie radzić w sytuacjach problematycznych?
:) Zła wiadomość jest taka, że nie ma jednej, jedynie słusznej drogi postępowania ani recepty dobrej na wszystko dla każdego. Każde dziecko jest inne, inaczej reaguje, w innym tempie się rozwija i do każdego prowadzi jego własna indywidualna ścieżka.
:) :) Dobra wiadomość – są różne sposoby, które można przetestować na swoim Szczęściu Największym, być może któryś zadziała. :) A jak nie – to jest szansa, że w toku działań każdy rodzic znajdzie swoją ścieżkę do swojego Maluszka.
:) Kilka sposobów do przetestowania w przewidywalnych sytuacjach problematycznych:
:) 1. Jesteście na spacerze, dziecko się upiera, aby iść tą a nie inną ścieżką – pozwól mu wybrać, w końcu to wszystko jedno, którędy pójdziecie. Daj mu szansę na uczenie się podejmowania decyzji i ponoszenia jej konsekwencji.
:) 2. Dziecko się ubiera, założyło but prawy na lewą nogę i odwrotnie i nie pozwala tego zmienić – trudno, niech tak będzie. Pozwól mu odczuć niewygodę na stopach, krzywda mu się nie stanie, to go przekona, że trzeba inaczej.
:) Zakłada koszulkę tyłem do przodu i tak ma być? Trudno. Nic się nie dzieje złego, ale następnym razem pokaż mu, że z przodu ma ładny obrazek czy kolorowe literki i to ładnie wygląda, kiedy jest na swoim miejscu. Niech zobaczy w lusterku i się przekona. Spodoba mu się.
:) 3. Wiesz, że Twoje dziecko kocha samo się ubierać i potrzebuje na to dużo czasu – rozpocznij przygotowania do wyjścia odpowiednio wcześniej, aby go nie poganiać i zdążyć na czas tam, dokąd macie iść, ale kontroluj postępy w działaniu. Pytaj – czy buty już są na nogach?, a jak tam kurteczka – założona? – a kto dziś zakłada ci czapkę – ja czy ty? itp.
:) 4. Prawie cały dzień spędziłaś z dzieckiem, ale właśnie przyszedł tatuś. Ono biegnie do niego, bo jest stęsknione, bo potrzebuje czułości od każdego z was, bo lubi być z tatą przez ten krótki wieczorny bezcenny czas. :) Szczególnie chłopcy pragną towarzystwa tatusiów i wolą, kiedy to tatuś towarzyszy im w toalecie, w czasie mycia czy posiłku.
:) No i dobrze. Zaakceptuj to. Pozwól swoim facetom pobyć razem, pozwól im mieć swoje męskie sekrety. :) Ten duży i tak ci o wszystkim opowie. :) Ty ciesz się wolnym czasem. Wykorzystaj ten czas dla siebie. :) Gdy im na to nie pozwolisz – u dziecka wzbudzisz gniew i niechęć do ciebie, a tacie odbierzesz szansę na bycie ojcem.
:) 5. Jesteście na placu zabaw i dziecko koniecznie chce gdzieś wejść, wspiąć się na murek, po czymś pobiegać – pozwól mu na to i dyskretnie asekuruj. Daj mu szansę na ponoszenie konsekwencji podejmowanych działań. Przytulaj, uśmierzaj ból i pocieszaj, kiedy jakieś próby zakończą się niepowodzeniem i zachęcaj do dalszych wysiłków. Trening czyni mistrza.
:) 6. Jeśli zależy ci na tym, aby dziecko zrobiło to, co ty chcesz – to mu o tym powiedz prostym, zrozumiałym dla niego językiem. Zamiast mówić mu o tym czego nie chcesz (zakaz) – powiedz mu o tym co mu wolno. :) Używaj komunikatów pozytywnych, w ten sposób ukierunkujesz myślenie dziecka na takie działanie, którego od niego oczekujesz. Pokaż perspektywę „nagrody” za wykonanie zadania. Pokaż konsekwencje niekorzystne dla dziecka tego, co dziecko chce zrobić. Na przykład: „teraz zjesz obiad, a potem pójdziemy tam, gdzie zechcesz”; „jak wejdziesz pod stół – uderzysz się w głowę i zaboli.”
:) 7. Ogranicz ilość nakazów i zakazów. One krępują działanie dziecka a ono szuka pola manewru i eksperymentuje, żeby się przekonać, co mu wolno i gdzie są granice. :) Eksperymenty bywają niebezpieczne. Ty się boisz i denerwujesz – dziecko poszukuje i nieznajdując złości się i popada w histerię. :) Ty jeszcze bardziej się denerwujesz. Koło się zamyka.
:) 8. Kiedy chcesz coś dziecku wytłumaczyć, a ono płacze, czy krzyczy - najpierw je uspokój i spraw, aby patrzyło na ciebie wyciszone :) potem mów spokojnym tonem i pokazuj to, o czym mówisz. Czasem trzeba powtórzyć wiele razy, żeby dotarło :)
:) :) :) Jeśli znacie inne sposoby działania w innych trudnych sytuacjach – opiszcie je w komentarzach. Chętnie poczytam. :) :) :)
:)