Niepubliczna Placówka Doskonalenia Nauczycieli Asystent

Niepubliczna Placówka Doskonalenia Nauczycieli Asystent

Udostępnij

Dla nauczycieli, wychowawców, opiekunów. O kursach i szkoleniach. O nauczaniu, wychowaniu, opiece

Kim jesteśmy:
Jesteśmy Niepubliczną Placówką Doskonalenia Nauczycieli, która powstała w odpowiedzi na mocno zróżnicowane potrzeby szkoleniowe nauczycieli z różnego typu szkół i przedszkoli. Placówka działa na mocy udzielenia nam wpisu do ewidencji niepublicznych placówek doskonalenia nauczycieli prowadzonej przez Marszałka Województwa Dolnośląskiego we Wrocławiu, Zaświadczenie Nr 8/2013 z dnia 3 w

01/06/2022

Znalezione w sieci. Tak pod rozwagę zamiast prezentu z okazji Dnia Dziecka 😍😍😍

Oto 10 ważnych rad od Janusza Korczaka:
1.Nie oczekuj, że twoje dziecko będzie takim,
jakim ty chcesz żeby było.
Pomóż mu stać się sobą, a nie tobą.

2. Nie żądaj od dziecka zapłaty za wszystko,
co dla niego zrobiłeś.
Dałeś mu życie, jak on miałby ci się odwdzięczyć?
Ono da kiedyś nowe życie, a jego dziecko następne.

3. Nie mścij się na dziecku za swoje krzywdy,
żebyś na starość nie jadł suchego chleba.
Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz.

4. Nie patrz na jego problemy z wysoka.
Życie daje każdemu według jego sił i możesz być pewien, że dla niego jest ono tak samo ciężkie jak
dla Ciebie, a może nawet i cięższe, gdyż nie ma jeszcze doświadczenia.

5. Nie poniżaj!

6. Nie zapominaj, że najważniejsze spotkania człowieka to spotkania z dziećmi.
Zwracaj na nie więcej uwagi — nigdy nie wiemy,
kogo spotykamy w dziecku.

7. Nie zamęczaj się, jeśli nie możesz czegoś zrobić
dla swojego dziecka.
Po prostu zapamiętaj: dla dziecka zrobiono za mało, jeśli nie zrobiono wszystkiego, co było możliwe.

8. Dziecko to nie tyran, który zawładnie całym twoim życiem.
To nie tylko ciało i krew.
To drogocenna czara, którą życie dało ci do ochrony
i rozpalenia w niej twórczego ognia.
To uwłaszczona miłość matki i ojca, u których będzie rosnąć nie „nasze”, „własne” dziecko,
ale dusza przekazana na przechowanie.

9. Naucz się kochać cudze dziecko.
Nigdy nie wyrządzaj mu tego, czego nie chcesz,
by robiono twojemu.

10. Kochaj swoje dziecko takim,
jakim jest — nieutalentowane, nieudane, dorosłe.
Będąc z nim ciesz się!
Chwile z dzieckiem to święto, które jeszcze
u Ciebie TRWA.

PS. Zwolniły mi się miejsca na spotkanie w ramach jednodniowego warsztatu ustawień Matrycy KRAKÓW. Mam jedno miejsce na piątek 3 czerwca oraz jedno na sobotę 4 czerwca. Zapisy i informacje na priv.

10/05/2022

:) Szkolenie z udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej dzieciom,14.05.2022. sobota, godz. 9.00. Wrocław :)
Zadzwoń 692 443 173

Zajęcia szkoleniowe w toku :)
W najbliższą sobotę pierwsza pomoc :)
Baby Ann już czeka :)

16/04/2022

Wesołych Świąt

16/04/2022

Dlaczego dzieci nie chcą?

👉 Dlaczego dzieci nie chcą ... czyli o
👉 woli dzieci
💚 Dzieci nie chcą jeść, pić,
💚 skończyńczyć zabawy,
💚 iść tam dokąd są prowadzone przez dorosłych
💚 nie chcą zrobić ... tu każdy sobie doda swoje
💚 nie chcą, bo ...
💜 się czegoś obawiają, boją się
💜 nie rozumieją oczekiwań dorosłych
💜 czegoś nie potrafią
💜 za zimne/za gorące
💜 za mało/za dużo
💜 odczuwają jakiś dyskomfort
💜 oczekują zaspokojenia swoich potrzeb/zachcianek
💜 nie lubią tego kogoś, kto o coś je prosi
💜 mają zły dzień
💜 czują się zmęczone/ chore
💜 mają ochotę na coś innego
💜 nie, bo NIE 😄 bo taka ich wola
💜 nie bo ...
👉 Tyle powodów ile dzieci i sytuacji.

🙂 Jak sobie poradzić??
1. Znajdź przyczynę "NIE"
2. Usuń ją jeśli to możliwe - problem minie
3. Użyj peswazji
4. Umów się z dziećmi na "coś"
5. Na każde działanie daj dzieciom tyle czasu ile one potrzebują
6. Okaż cierpliwość i zrozumienie
7. Umiejętnie kieruj aktywnością dzieci
8. Odpowiednio wcześniej przygotowuj dzieci do zmian, które mają nadejść
9. Przestrzegaj "porządku dnia"

👉 w każdej sytuacji skuteczne będzie inne działanie.

👉 często też poprostu dzieci nie potrafią określić końca swojego działania, zakończyć jednego i płynnie przejść do innego zadania.
👉 trudność ta określana jest w psychologii jako "problem z przejściem"

🌼 dotyczy on zwłaszcza dzieci do trzeciego/czwartego roku życia
🌼 dzieci borykające się z tą trudnością potrzebują "naprowadzania" na zakończenie tego, co robią, indywidualizacji postępowania opiekuńczo-wychowawczego i wiele cierpliwości od dorosłych
🌼 poganiane - tracą cierpliwość i chęć do działania, porzucają niedokończone "dzieła", niechętnie podejmują nowe zadania, okazują gniew i złość, czasem agresję.

👉 PROBLEM Z PRZEJŚCIEM może się nasilić w okresie fazy rozwojowej nazywanej "załamaniem trzylatka".

🥚🥚🥚🥚🥚 Wesołych Świąt Wielkanocnych 🥚🥚🥚🥚🥚🥚

10/04/2022

Kiedyś Janusz Korczak radził...

:) "Kiedy dziecko powinno już chodzić i mówić?
:) Wtedy, kiedy chodzi i mówi.
:) Kiedy powinny sie wyrznąć ząbki?
:) Akurat wtedy,kiedy się wyrzynają.
:) I niemowlę tyle godzin spać powinno, ile mu potrzeba, by było wyspane. :)
>>> tyle rad sprzed lat Janusza Korczaka :)
:) A jak to jest dziś???

:) Patrząc z punktu widzenia indywidualnego toku i tempa przebiegu rozwoju dziecka - dkładnie tak samo,
ale ....
:) biorąc pod uwagę postęp w medycynie, psychologii, pedagogice
- co szkodzi sprawdzić, co i jak dzieje się w rozwoju dziecka,
>> kiedy wydaje nam się, że coś jest nie tak??

:) dziś już wiemy, że właściwe wczesne wspomaganie rozwoju dziecka ma sens.
:) oby tylko w niczym nie przesdzać
:) bo są rzeczy, których przyspieszyć się nie da
:) i każde dziecko musi mieć :) WŁASNY CZAS :)
na dorastanie i dojrzewanie :)

:) Matki Natury nie przeskoczysz :) :) :)

08/04/2022

Dziecko też Człowiek, tylko mały :)
Rośnie, zmienia się i dorasta dzięki wsparciu Dorosłych :)
Kiedyś będzie uczniem, potem studentem, pracownikiem, tatą/ mamą, i ...
:) Mocny fundament zbudowany w najwcześniejszym okresie jego rozwoju
:) pozwoli mu na konstruktywne kształtowanie samego siebie :)

:) :) :) Taka faza
) „Mój synek ma prawie 3 latka i 6 miesięcy, … kiedy taty nie ma w domu to jest mama, ale jak pojawia się tata to ja jestem lekceważona. ..”
:) :) Drogie Mamy chłopców mające podobne odczucia – NIC BARDZIEJ MYLNEGO – Wasi synowie kochają Was bezgranicznie i bezwarunkowo. Tylko czasem potrzebują faceta. :) :)
:) Dlaczego???
:) Bo:
:) Dzieci w 4 r.ż., a niektóre już w drugiej połowie 3 r. ż. (30-36 mies.życ.) osiągają taki poziom doświadczeń osobistych i rozwoju świadomości oraz samoświadomości, który pozwala im m.in. na:
- odczuwanie siły i sprężystości układu kostno-mięśniowego
- postrzeganie siebie jako odrębnej osoby
- poczucie własnego „ja” niezależnego od innych
- umiejętność odróżnienia osób własnej płci od innych po wyglądzie zewnętrznym i imieniu
- wnikliwe obserwowanie świata i ludzi w różnych sytuacjach,
- zapamiętywanie ludzi, zdarzeń, słów, sytuacji i związanych z tym wrażeń i emocji
- myślenie i analizowanie sytuacji
- nazywanie i wyrażanie w różny sposób swoich potrzeb „chceń” i odczuć
- posiadanie własnych upodobań związanych ze sposobami wykonywania różnych działań w codziennych życiowych sytuacjach i dążenie do ich modyfikacji, kiedy okażą się już nieodpowiednie.
:) :) :) W związku z tym dzieci:
:) odczuwają nadal niepohamowaną potrzebę ruchu - chcą biegać, skakać, wspinać się, schodzić, zjeżdżać po swojemu, chcą chodzić swoimi ścieżkami;
:) na każdym kroku akcentują swoją odrębność, swoje „ja”, także poprzez negację próśb, zakazów i nakazów osób dorosłych
:) chcą prawie wszystko robić same, choć czasem buty zakładają na odwrót, skarpety piętami do góry i ubranie na lewą stronę, albo co z tyłu to z przodu
:) identyfikują się z osobami dorosłymi własnej płci, szczególnie z osobami, które są dla nich ważne i pragną ich towarzystwa w różnych sytuacjach – i w zabawowych i w czasie codziennych życiowych sytuacji;
>>> chłopcy identyfikują się z tatusiami / dziadkami i kiedy ci mężczyźni są w ich otoczeniu – mamy i babcie "idą w odstawkę”, stają się małoważne i niepotrzebne. Ale spokojnie, to tylko na chwilkę. Kiedy tatuś czy dziadzio znikną z horyzontu – mama znowu jest najważniejsza.
>>> dziewczynki jeszcze bardziej lgną do mam i babć, chcą być w centrum ich uwagi, lubią wyrażać swoje zdanie o mamach i babciach, chcą uczestniczyć w „dorosłych” rozmowach; tatusiowie i dziadkowie są ważni i bardzo potrzebni wtedy, kiedy mamy nie ma w pobliżu.
:) zmieniają po swojemu różne rytuały, które towarzyszyły im od dawna w czasie jedzenia, mycia/kąpieli, układania się do snu, ubierania/rozbierania się czy rozpoczynania i kończenia zabawy
:) to co było dobre i odpowiednie do tej pory – już takie nie jest, ale jeszcze nie wiedzą dokładnie, jakie „to” ma być, więc eksperymentują, a przez nabywanie doświadczeń modyfikują swoje różne działania
:) odważnie mówią o swoich odczuciach, wrażeniach, potrzebach i śmiało egzekwują od dorosłych zaspokajanie ich potrzeb w taki sposób, w jaki dzieci tego chcą
:) na bazie zaobserwowanych zachowań i postaw dorosłych w swoim otoczeniu wypracowują sobie nowe sposoby postępowania w nowych dla nich sytuacjach.
:) TO PO PROSTU TAKA FAZA ROZWOJU :) MINIE :)
:) TYLKO NA TO TRZEBA TROCHĘ CZASU :) I DUUUUUUUUUŻO CIERPLIWOŚCI ORAZ SPOKOJU I ZROZUMIENIA ZE STRONY DOROSŁYCH :)
:) :) :) Co robić, jak sobie radzić w sytuacjach problematycznych?
:) Zła wiadomość jest taka, że nie ma jednej, jedynie słusznej drogi postępowania ani recepty dobrej na wszystko dla każdego. Każde dziecko jest inne, inaczej reaguje, w innym tempie się rozwija i do każdego prowadzi jego własna indywidualna ścieżka.
:) :) Dobra wiadomość – są różne sposoby, które można przetestować na swoim Szczęściu Największym, być może któryś zadziała. :) A jak nie – to jest szansa, że w toku działań każdy rodzic znajdzie swoją ścieżkę do swojego Maluszka.

:) Kilka sposobów do przetestowania w przewidywalnych sytuacjach problematycznych:
:) 1. Jesteście na spacerze, dziecko się upiera, aby iść tą a nie inną ścieżką – pozwól mu wybrać, w końcu to wszystko jedno, którędy pójdziecie. Daj mu szansę na uczenie się podejmowania decyzji i ponoszenia jej konsekwencji.
:) 2. Dziecko się ubiera, założyło but prawy na lewą nogę i odwrotnie i nie pozwala tego zmienić – trudno, niech tak będzie. Pozwól mu odczuć niewygodę na stopach, krzywda mu się nie stanie, to go przekona, że trzeba inaczej.
:) Zakłada koszulkę tyłem do przodu i tak ma być? Trudno. Nic się nie dzieje złego, ale następnym razem pokaż mu, że z przodu ma ładny obrazek czy kolorowe literki i to ładnie wygląda, kiedy jest na swoim miejscu. Niech zobaczy w lusterku i się przekona. Spodoba mu się.
:) 3. Wiesz, że Twoje dziecko kocha samo się ubierać i potrzebuje na to dużo czasu – rozpocznij przygotowania do wyjścia odpowiednio wcześniej, aby go nie poganiać i zdążyć na czas tam, dokąd macie iść, ale kontroluj postępy w działaniu. Pytaj – czy buty już są na nogach?, a jak tam kurteczka – założona? – a kto dziś zakłada ci czapkę – ja czy ty? itp.
:) 4. Prawie cały dzień spędziłaś z dzieckiem, ale właśnie przyszedł tatuś. Ono biegnie do niego, bo jest stęsknione, bo potrzebuje czułości od każdego z was, bo lubi być z tatą przez ten krótki wieczorny bezcenny czas. :) Szczególnie chłopcy pragną towarzystwa tatusiów i wolą, kiedy to tatuś towarzyszy im w toalecie, w czasie mycia czy posiłku.
:) No i dobrze. Zaakceptuj to. Pozwól swoim facetom pobyć razem, pozwól im mieć swoje męskie sekrety. :) Ten duży i tak ci o wszystkim opowie. :) Ty ciesz się wolnym czasem. Wykorzystaj ten czas dla siebie. :) Gdy im na to nie pozwolisz – u dziecka wzbudzisz gniew i niechęć do ciebie, a tacie odbierzesz szansę na bycie ojcem.
:) 5. Jesteście na placu zabaw i dziecko koniecznie chce gdzieś wejść, wspiąć się na murek, po czymś pobiegać – pozwól mu na to i dyskretnie asekuruj. Daj mu szansę na ponoszenie konsekwencji podejmowanych działań. Przytulaj, uśmierzaj ból i pocieszaj, kiedy jakieś próby zakończą się niepowodzeniem i zachęcaj do dalszych wysiłków. Trening czyni mistrza.
:) 6. Jeśli zależy ci na tym, aby dziecko zrobiło to, co ty chcesz – to mu o tym powiedz prostym, zrozumiałym dla niego językiem. Zamiast mówić mu o tym czego nie chcesz (zakaz) – powiedz mu o tym co mu wolno. :) Używaj komunikatów pozytywnych, w ten sposób ukierunkujesz myślenie dziecka na takie działanie, którego od niego oczekujesz. Pokaż perspektywę „nagrody” za wykonanie zadania. Pokaż konsekwencje niekorzystne dla dziecka tego, co dziecko chce zrobić. Na przykład: „teraz zjesz obiad, a potem pójdziemy tam, gdzie zechcesz”; „jak wejdziesz pod stół – uderzysz się w głowę i zaboli.”
:) 7. Ogranicz ilość nakazów i zakazów. One krępują działanie dziecka a ono szuka pola manewru i eksperymentuje, żeby się przekonać, co mu wolno i gdzie są granice. :) Eksperymenty bywają niebezpieczne. Ty się boisz i denerwujesz – dziecko poszukuje i nieznajdując złości się i popada w histerię. :) Ty jeszcze bardziej się denerwujesz. Koło się zamyka.
:) 8. Kiedy chcesz coś dziecku wytłumaczyć, a ono płacze, czy krzyczy - najpierw je uspokój i spraw, aby patrzyło na ciebie wyciszone :) potem mów spokojnym tonem i pokazuj to, o czym mówisz. Czasem trzeba powtórzyć wiele razy, żeby dotarło :)

:) :) :) Jeśli znacie inne sposoby działania w innych trudnych sytuacjach – opiszcie je w komentarzach. Chętnie poczytam. :) :) :)
:)

08/04/2022

Dziecko też Człowiek, tylko mały :)
Rośnie, zmienia się i dorasta dzięki wsparciu Dorosłych :)

Z doświadczeń pedagoga - mamy i babci :)

:) Akceptuj zmiany - są nieuchronne.
:) Poszerzaj granice smodzielności Twojego dziecka - dajesz mu szansę na dorastanie.
:) Szanuj wolę dziecka - to go uczy szacunku i odpowiedzialności za siebie.
:) Czasem pozwalaj sobie na niekonsekwencję w konsekwencji :) - to nagroda, na którą maluch będzie chciał zasługiwać coraz częściej.
>>>A to "chcenie" dziecka sprawi, że nauczy się ono modyfikacji swoich zachowań :)
:) :) :) WSPANIAŁEGO DNIA :) :) :)

29/03/2022

O roli dorosłego w zabawach dziecięcych

Tato pomóż mi, tato dlaczego mi nie pomagasz?
.. czyli

:) O roli dorosłego w zabawach dziecięcych :)

Taka sytuacja:
:) Obcy sobie chłopcy w wieku około 3-4 lat bawili się w piaskownicy na placu zabaw. Każdy w swoim kąciku coś budował. Chłopcy używali koparki, wiaderek, łopatek. Na krawędzi piaskownicy stał jeszcze jeden chłopiec i przyglądał się zabawie pozostałych.
:) Na ławeczkach wokół piaskownicy siedzieli rodzice i dziadkowie, nadzorowali zabawę dzieci, aby była bezpieczna, ale nie ingerowali w pomysły ani sposób działania dzieci.
:) Chłopcy byli raczej nieśmiali i nie dążyli do wspólnej zabawy, ale jeden z nich, taki bardziej energiczny zagarnął dla siebie wiekszą część terenu i nie pozwolił nikomu wkraczać na oznaczone miejsce.
:) Wtedy dwóch z czterech chłopców opuściło piaskownicę i pozostawiło w niej swoje zabawki.
:) Ten chłopiec, który się przyglądał zaczął usypywać górkę z piasku przy pomocy koparki-zabawki.
:) Temu najenergiczniejszemu przestały się udawać babki z piasku, rozgniewało go to i tonem bezradności wezwał na pomoc tatę.
:) Tata nie od razu zareagował na wezwanie, dał mu czas na samodzielne działanie. Chłopiec jednak ponowił prośbę o pomoc. Wówczas tata usiadł z nim na piasku i robił babki stawiając je w miejscu wyznaczonym przez chłopca. Uczestniczył w zabawie syna tylko na tyle, na ile malec tego potrzebował. Kiedy wykonał jakieś działanie niezgodnie z oczekiwaniami dziecka - chłopiec poprawiał go i wydawał mu kolejne polecenia.
:) Żaden z chłopców nie zaprosił innego do zabawy.

No właśnie, pewnie wiekszość dorosłych zastanawia się, dlaczego.

:) Otóż jest to sytuacja jak najbardziej normalna dla dzieci w tym wieku.
:) Dzieci w wieku trzy - cztery latka:
>> bawią się w tym samym miejscu i czasie
>> ale każde z nich na swój sposób
>> i w takim miejscu, które jest tylko dla niego
>> obserwują się wzajemnie i czasem naśladują wzajemnie swoje działania
>> ale raczej nie wchodzą we wzajemne w relacje zabawowe.
:) Większość dzieci w tym wieku bawi się samotnie, według własnego pomysłu, ale potrzebuje w swoim otoczeniu obecności innych dzieci i osób dorosłych.
:) Rola osób dorosłych w zabawach dziecięcych zmienia się wraz z wiekiem dziecka.
:) W opisywanym przypadku dorosły tata był potrzebny małemu synkowi po to, aby pomóc mu dokopać się do mokrego pisaku i postawić piaskowe babki w miejscu wskazanym przez dziecko.

:) Właśnie na tym polega rola dorosłego w zabawie 3-4 latków, aby:
>> być blisko dziecka i reagować odpowiednio do oczekiwań na potrzeby sygnalizowane przez dziecko
>> dbać o bezpieczeństwo dziecka w zabawie
>> spełniać zabawowe "zachcianki" dziecka
>> uczestniczyć w zabawie dziecka tylko tak, jak ono tego potrzebuje
>> inicjatywa należy do dziecka - dorosły tylko pomaga, gdy dziecko ma jakiś problem.

:) A Ty jak sobie radzisz??
:) Jeśli masz problem z tym, jak uczestniczyć w zabawach z dziećmi w wieku niemowlęcym i poniemowlęcym
:) albo chcesz się dowiedzieć, jakie zabawy i w jaki sposób organizować i prowadzić z dziećmi w różnym wieku - chętnie Ci pomogę i razem pokonamy trudności.
:) Zadzwoń 692 443 173
:) lub napisz [email protected] - i zapytaj o szczegóły.
:) :) :) ZAPRASZAM :) :) :)

22/03/2022

O gryzieniu dzieci przez dzieci

Sytuacja - inspiracja - informacja :)

:( Jedno dziecko ugryzło drugie dziecko.
:( trudna sytuacja.
:( co robić??? :( dlaczego ugryzło???
:( co powie/zrobi rodzic dziecka ugryzionego, jak się o tym dowie???
:( co zrobi/powie rodzic dziecka gryzącego, jak się o tym dowie???
:( no i w ogóle czy i jak rozmawiać o tym z rodzicami obojga dzieci???
:( a z dziećmi / dzieckiem to rozmawiać o tym, czy nie???
:( a jeśli rozmawiać, to z którym jak????

:) :) :) No właśnie, co tu robić i jak?
> otóż nie ma na te pytania jednej ani jednoznacznej odpowiedzi
> wszystko zależy od wieku dzieci i okoliczności zdarzenia.

:) :) :) Najpierw warto sobie uświadomić czego przejawem może być gryzienie dziecka przez dziecko. A może być przejawem różnych rzeczy. :) Wszystko zależy od wieku dzieci i okoliczności zdarzenia :)

:) Jeśli niemowlak ugryzł niemowlaka to:
- jak najczęściej jest to przejaw normalnej fazy rozwojowej u dziecka, w której dziecko poznaje polisensorycznie, czyli wilelozmysłowo wszystko to, co znajduje się w jego otoczeniu.
Drugi niemowlak jest częścią tego otoczenia i jest przez pierwszego traktowany jak ruchoma rzecz, jak zabawka - jest traktowany w sposób przedmiotowy.
Dziecko badając różne rzeczy w otoczeniu na różne sposoby, także poprzez wkładanie ich do buzi i gryzienie - tak samo potraktowało inne dziecko, bo niemowle jeszcze o tym nie wie, że jest człowiekiem, żywą istotą - a obok niego siedzi trugie takie samo.
Czyli w tym akcie gryzienia nie ma elementu agresji. Jest zaspokojenie ciekawości, element dziecięcego eksperymentu, sposób na poznawanie świata.

:) :) :) Dopiero taka czy inna reakcja osoby dorosłej, która jest świadkiem gryzienia, zwłaszcza reakcja wielkorotnie powtarzająca się w podobnych sytuacjach nada znaczenie temu gryzieniu.

:) zależność jest prosta
> jeśli reakcją będzie zakaz gryzienia i oddzielenie dzieci od siebie z jednoczesnym ukierunkowaniem ich uwagi na inne przedmioty i sytuacje w otoczeniu dziecka, to "gryzacz" po kilku powtórzeniach takiej reakcji dorosłego zrezygnuje z gryzienia, a z czasem zapomni o tym sposobie poznawania świata;
> jeśli reakcją dorosłego będzie śmiech (bo to przecież zabawane jest takie zaczepianie się brzdąców), to "gryzacz" dostanie od dorosłego nagrodę za swoje zachowanie. Tą nagrodą będzie zainteresowanie się nim przez dorosłego i radość dorosłego.
Po kilku powtórzeniach się takiej reakcji u dorosłego "gryzacz" uzna, że jego zachowanie jest dobre, dopuszczalne, więc utrwali je sobie i przeniesie na kontakty z innymi rówieśnikami.

:) Zupełnie inaczej rzecz się ma, kiedy "gryzacz" ma już kilkanaście czy kilkadziesiąt miesięcy.
> wówczas gryzienie może być na przykład:
>> nadal przedmiotowym sposobem traktowania rówieśników, co jest jeszcze możliwe
>> przejawem agresji dziecięcej
>> reakcją obronną na zaczepki innego malucha
>> wyuczonym wadliwym sposobem inicjowania kontaktów społecznych z rówieśnikami, co nastąpiło pod wpływem wcześniejszej nieodpowiedniej reakcji dorosłych na jego wcześniejsze działanie.
:) Co robić? Jak reagować?
:) :) To zależy od rozpoznanych przyczyn gryzienia.

:) Jeszcze inaczej sprawa wygląda, kiedy gryzienie dziecka przez dziecko ma miejsce w przedszkolu, tu sprawa jest bardziej skomplikowana, bo kilkulatki już umieją manipulować swoim postępowaniem i przez swoje działania potrafią manipulować innymi osobami.
> w grupie przedszkolnej gryzienie dziecka przez dziecko może być:
>> przejawem agresji dziecięcej
>> wyrazem sympatii (tak cię lubię, że mam ochotę cię zjeść - czasem kilkulatek słyszy takie zdanie np: u dorosłych i rozumie je dosłownie, bo nie umie posługiwać się symbolami)
>> ostatecznym wyrazem antypatii (nie lubię cię, odejdź ode mnie, przestań na mnie patrzeć, nie chcę cię w swoim otoczeniu)
>> ostateczną reakcją obronną na zaczepki ze strony innego dziecka
>> reakcją na zbytnią bliskość innego dziecka (pozbywanie się poczucia zagrożenia)

:) :) zdarza się, że dziecko gryzione "sprowokowało" "gryzacza" do gryzienia
> czasem w taki "prowokujący" sposób zachowują się dzieci z pozoru łagodne, ciche i spokojne, ale kiedy nikt nie widzi - dokuczają innym;
>> kiedy zostaną uryzione - z agresora stają się ofiarą i głośno oznajmiają światu swoją krzywdę, bo bardzo zależy im na tym, aby z jednej strony być w centrum zainteresowania dorosłych, a z drugiej strony - aby nadal było postrzegane jako ciche, łagodne i spokojne;
>>> w takiej sytuacji "gryzacz" postrzegany jest przez otoczenie jako agresor - chociaż tak naprawdę wcale nim nie jest.

:) :) :) Oczywiście post, choć długi - nie wyczerpuje tematu, bo się go wyczerpać nie da :)

:) Wszystkich zainteresowanych zapraszam do dyskusji i/lub do udziału w szkoleniu o agresji dziecięcej oraz o "gryzaczach i gryzionych".

:) :) Proszę o komentarze i zostawianie różnych znaczków :)

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Wroclaw?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Adres


Ulica Orzechowa 61 Pok. 8
Wroclaw
50-540

Godziny Otwarcia

Wtorek 16:00 - 20:00
Środa 16:00 - 20:00
Czwartek 16:00 - 20:00