25/01/2026
Michaś siedzi w ławce i patrzy na kartkę.
Już nie pierwszy raz. Najpierw próbował. Potem westchnął.
A potem powiedział cicho, ale stanowczo:
„Nie umiem. To bez sensu”. I już widać było, że zaraz emocje wezma górę!
I to był ten moment, w którym dorośli zwykle mówią: „Przesadzasz”,
„Spróbuj jeszcze”,
„Inni jakoś dają radę”.
Michaś zna te słowa dobrze. Zwykle odwraca się, aby zerknąć na inne dzieci, które zdaje się, że dają sobie radę. Michaś ma poczucie, że nie daje... jedyne co myśli o tym wszystkim, to że to jest głupie i że on jest głupi. Na pośpieszenie nauczycielki, nie reaguje. Powoli nic go już nie obchodzi. Najwyżej odda pustą kartkę, tak sobie o tym wszystkim myśli. Nie ma już sił...
A gdyby zamiast czekać, aż problem urośnie w siłę i nasz wspaniały dzieciak odmówi notowania, pisania, czytania, kreślenia czy liczenia w zeszycie dać wsparcie i przestrzeń na chwile słabości a potem chwile mocy? Czy gdybym zdradziła Wam fakt, że większość dużych niepowodzeń szkolnych zaczyna się od prozaicznych doświadczeń trudności w których dziecko zostaje samo...I gdybyśmy mogli pomóc na czas? Na najlepszy czas dla Michaśka? Ja myślę, że warto a Wy?
Zerknijcie na te kilka wskazówek, jak wspierać dziecko, które czuje ZNIECHĘCENIE i osłabienie motywacji
1. ✔️Zatrzymaj reakcję, zanim zatrzymasz dziecko
Pierwszy impuls dorosłego to zwykle: przyspieszyć.
A warto zrobić odwrotnie — zwolnić.
Zamiast „no dalej”, spróbuj:
„Widzę, że to jest dla ciebie bardzo trudne”.
To zdanie nie rozwiązuje zadania, ale obniża napięcie, a bez tego nic nie ruszy.
2. ✔️Rozbij zadanie na coś, co da się unieść
Cała kartka potrafi przytłoczyć nawet dorosłego.
Dlatego mówimy:
„Jedno zdanie”,
„jeden przykład”,
„dwie minuty pracy”.
Dziecko potrzebuje poczuć, że ma wpływ, a nie że jest zalewane.
3. ✔️Zaproponuj przerwę, zanim pojawi się bunt
Przerwa to nie nagroda i nie porażka.
To regulacja.
„Zróbmy chwilę przerwy i wrócimy” działa inaczej niż „jak nie chcesz, to nie rób”.
Jedno daje powrót. Drugie zamyka.
4. ✔️Komentuj proces, nie wynik
Zamiast: „ładnie” albo „w końcu”,
powiedz:
„Widziałam, że było ciężko, a ty się nie poddałeś”.
Dziecko zaczyna wtedy łączyć wysiłek z wartością, a nie tylko efekt.
5. ✔️Oddziel trudność od tożsamości dziecka
Dla dziecka „nie umiem” bardzo szybko znaczy „jestem głupi”.
Dlatego trzeba mówić to na głos:
„To zadanie jest trudne. Ty nie jesteś trudny/ głupi. Tak o sobie nie mówimy”
Bez tego szkoła zaczyna boleć znacznie bardziej, niż powinna.
Bo większość szkolnych „problemów z motywacją”
zaczyna się wtedy,
gdy dziecko za długo jest samo w trudności.I tu naprawdę rola dorosłego ma znaczenie.
Wychowujmy pozytywnie.
Wychowujmy dojrzale.
Przytulam od serducha ❤️
dr Kamila Olga - psychologia