03/06/2026
Co roku to samo. Uczeń przez cały rok szkolny niewiele musi, ale nauczyciel na koniec roku powinnien wszystko. 🙃
Oczywiście są uczniowie systematyczni, którzy ewentualne zaległości/braki nadrabiają w terminach. Na bieżąco zgłaszają, że potrzebują wyjaśnienia, doceniają wkład pracy i czas nauczyciela. 💚
Niestety mnóstwo jest takich uczniów, którzy nagle w czerwcu przypominają sobie, że na ocenę trzeba zapracować i nagle się aktywizują, a jak zwiększam godziny porannego wolontariatu i przybywam na 7.20 i siedzę w oczekiwaniu na ucznia.🙈
Wspaniale ten czas podsumowała jednym zdaniem - "Starać się w czerwcu to jak dietę trzymać godzinę przed ważeniem" 👌😁
Ogromnie doceniam s y s t e m a t y c z n o ś ć.
Wiadomo w życiu bywa różnie i czasem coś nie wychodzi, ale warto wtedy postarać się wrócić na właściwe tory.😊
Poza tym czy zgadzając się na te wszystkie udogodnienia uczymy dzieci i młodzież odpowiedzialności?🔎
❓Czy jeśli zaczniemy nagle świetnie pracować 2 tygodnie bez przyznaniem nagród dyrektora czy premii to zostaniemy nagrodzeni? Nie.
❓Czy jeśli nie będziemy wywiązywać się z obowiązków w terminie i ciągle się spóźniać to będziemy dobrymi pracownikami? Nie.
Możnaby było podawać mnóstwo przykładów.
📚Uważam, że szkoła ma przygotować uczniów do dalszego życia i rozwijać u nich umiejętności i kompetencje potrzebne w przyszłości.
Oczywiście taką rolę mają też rodzice.
Uczmy dzieci i młodzież odpowiedzialności, rozwijajmy w nich świadomość, że nasze działania i czyny albo przybliżają nas do celu albo od niego oddalają. 📚