19/04/2023
Dokładnie 80 lat temu działacze Żydowskiej Organizacji Bojowej zaatakowali Niemców, którzy wkroczyli do warszawskiego getta, by je ostatecznie zlikwidować. Żydzi wiedzieli, że nie mają szansy wygrać. Walczyli po to, by zginąć, ale z honorem. Jeden z dowódców powstania - Marek Edelmn (o którym możecie dowiedzieć się więcej, odwiedzając profil naszych koleżanek - SDiM - Nadia i Julia) powiedział: "Są takie piękne słowa: godność, człowieczeństwo. Tego broniliśmy".
Zryw warszawakich Żydów był największym aktem zbrojnego oporu ludności żydowskiej w czasie II wojny światowej. Jednocześnie także pierwszym oraz przełomowym powstaniem miejskim w okupowanej Europie. Trwało ono do 16 maja. Tego dnia dowódca akcji - Jürgen Stroop zadecydował o jej zakończeniu. Na znak zwycięstwa Niemcy wysadzili Wielką Synagogę. Więcej o powstaniu w getcie warszawskim i o samym getcie możecie przeczytać na naszej stronie.
Z okazi dzisiejszej rocznicy, chciałybyśmy wam także opowiedzieć o tym, jak przeżyła powstanie nasza bohaterka. Jak już wiecie, od roku 1940 pani Helena mieszkała u swojego brata Eugeniusza. Jeszcze przed rozpoczęciem się Wielkiej Akcji Wysiedleńczej kontynuowała swoją działalność w CENTOSie, o której wkrótce opowiemy wam więcej. Przed powstaniem zaangażowała się, pracując w szopie szczotakrzy, w działalność ŻOB.
Znacie archiwum Emanuela Ringelbluma? To zbiór zgromadzonych przez organizację Oneg Szabat niezwykle ważnych dokumentów, które pozwoliły nam na poznanie realnej skali zagłady w getcie warszawskim. Pani Helena pomagała Ringelblumowi w tworzeniu ich. W tym czasie rozwijała także relację z przyszłym dowódcą powstania - Mordechajem Anielewiczem. Co ciekawe, nie wiedziała, że działał on w ŻOB aż do momentu wybuchu zrywu. Helena poznała i zapamiętała Mordechaja jako uroczego chłopaka, z którym łączyła ją przyjaźń i miłość do książek.
19 kwietnia 1943 roku pani Helena już od miesiąca przebywała po aryjskiej stronie. Była w pełni zaangażowana w swoją działalność konspiracyjną. Codziennie kursowała po całej Warszawie, mając łunę płonącego getta nad sobą oraz okrutne komentarze tłumu, który przyglądał się temu jak widowisku w uszach. Słyszała wypowiedziane z rozbawieniem "Żydki się smażą".
Z ust pobożnej starszej pani padało: "W Wielkim Tygodniu Żydzi zamęczyli Chrystusa. W Wielkim Tygodniu Żydzi warszawscy są zamęczeni przez Niemców".
Dobrotliwa drobnomieszczańska gospodyni twierdziła zaś, że " Strach popatrzeć, co się dzieje w getcie, okropne rzeczy. Ale może i dobrze, że się tak stało. Żydzi krew naszą wysysają, mówili: wasze ulice – nasze kamienice. Mówili do nas: chcielibyście mieć Polskę bez Żydów, macie Żydów bez Polski".
Powyższe komentarze to oczywiście nie reakcja całego społeczeństwa. Jednak było ich bardzo, bardzo dużo. Pani Helena musiała mierzyć się z nimi wszystkimi bez słowa sprzeciwu.
Musimy pamiętać, że nigdy nie możemy pozwalać sobie na stanie się częścią takiego pozbawionego empatii tłumu. Zdanie jednej osoby nie może powstrzymać całego zła świata. Jednak każda pojedyncza opinia składa się na stosunek społeczeństwa do danych wydarzeń. A potrafi on mieć wielki wpływ na wygląd świata. Niech dzisiejsza 80. rocznica powstania w getcie będzie nie tylko momentem, który poświęcimy na refleksję o bohaterskiej postawie ludności żydowskiej i wszystkich poległych. Zastanówmy się również nad tym, jak my zachowujemy się wobec współczesnych wydarzeń, np. wojny w Ukrainie, łamaniu praw kobiet w Iranie, pogarszającej się od momentu przejęcia przez Talibów sytuacji w Afganistanie i wielu, wielu innych. Czy kilkadziesiąt lat temu zostalibyście częścią okrutnego tłumu, przez który musiała przebijać się pani Helena?
04/04/2023
Nasza strona internetowa już gotowa! Zapraszamy! 🥰🥰
Sejm Dzieci I Młodzieży | Helena Merenholc
Bierzemy udział w Sejmie Dzieci i Młodzieży. Nasza strona poświęcona jest powstaniu w getcie w warszawskim i Helenie Merenholc.
01/04/2023
O Starym Cmentarzu Żydowskim z innej niż nasza perspektywy:
01/04/2023
Już jakiś czas temu miałyśmy okazję odwiedzić Stary Cmentarz Żydowski we Wrocławiu. Nie powiązałyśmy tego jednak tak mocno z naszym projektem jak zrobiły to nasze koleżanki - Nadia i Julia (SDiM - Nadia i Julia). Chciałybyśmy wam dzisiaj tylko przybliżyć historię tego miejsca, gdyż bardzo dobrze oddaje ono przeszłość ludności żydowskiej zamieszkującej nasz region.
Zaczniemy od początku, czyli pierwszego pogrzebu, który odbył się na Starym Cmentarzu Żydowskim. Stało się to 17 listopada 1856 roku i rozpoczęło działalność tego kirkutu. Tego dnia ziemia cmentarna została także pobłogosławiona przez Rabina Abraham Geigera. Mimo, że cmentarz pochodzi z drugiej połowy XIX wieku, to znajdujące się na jego terenie nagrobki datuje się na wiele, wiele lat wstecz. Część z nich została wmurowana w mury otaczające obiekt (jak m.in. widoczna na jednym z poniższych zdjęć macewa), inne znajdują się w lapidarium. Warto wspomnieć, że w lapidarium przechowywany jest najstarszy ze wszystkich nagrobek pochodzący z 1203 roku. Inskrypcja na nim głosi, że powstał dla kantora Dawida "o głosie miłym".
Wspomniałyśmy wcześniej, że ten wrocławski cmentarz jest niezwykle istotny z perspektywy lokalnej historii Żydów. Ale dlaczego? Odpowiedź jest prosta - wyróżnia się on na tle innych takich cmentarzy w Europie Środkowej. Oprócz tradycyjnych macew możemy znaleźć na jego terenie dużą ilość nagrobków w najróżniejszych stylach świeckich (np. starożytnym, neogotyckim, neoromantycznym, barokowym, renesansowym, klasycystycznym, secesyjnym, mauretańskim). Ta różnorodność nagrobków, mauzoleów, pomników i grobowców wskazuje na zróżnicowanie wrocławskiej gminy żydowskiej. Niektóre z nagrobków wskazują również na statut społeczny, przynależność do danego narodu, wykształcenie i zawód. Inskrypcje w dwóch językach - hebrajskim i niemieckim - podkreślają stopień asymilacji. Dodatkowo wielkość cmentarza (ok. 12 tysięcy nagrobków) pozwala na zobrazowanie wielkości samej gminy.
Nie można zapominać też o tym, że wrocławski Stary Cmentarz nazywany jest panteonem tutejszych Żydów. Pochowanych zostało na nim mnóstwo żydowskich lekarzy, uczonych, działaczy społecznych i politycznych, filantropów, artystów, osób ważnych dla społeczności. Są to m.in. rodzice Edith Stein (św. Teresy Benedykty od Krzyża), Clara Sachs - malarka, Frederike Kempner - pisarka, Tiktin Gedalije - I Królewski Rabin Śląska, Julias Schottlander - finansista, fundator Parku Południowego.
Cmentarz działał do roku 1942. Trzy lata później doszło do wydarzenia wyjaśniającego liczne ślady po kulach na jego terenie - Oblężenia Wrocławia. Trwało ono 2,5 miesiąca i było jedną z ostatnich bitew II wojny światowej, która toczyła się między Niemcami a wojskami 1 Frontu Ukraińskiego. Hitlerowcy w jego czasie urządzili sobie ze Starego Cmentarza twierdzę. Na niewiele im się to zdało, bo na początku maja kapitulowali.
Od 1991 roku Stary Cmentarz Żydowski stanowi oddział Miejskiego Muzeum - Muzeum Sztuki Cmentarnej.
01/04/2023
Witajcie. Każdy z was zapewne zna historię tzw. Kryształowej Nocy - wydarzenia, do którego doszło z 9 na 10 listopada 1938 roku, gdy w hitlerowskich Niemczech doszło do pogromu Żydów, a ulice pokryły się odłamkami szkła z okien zniszczonych budynków. Ale czy wiecie co działo się wówczas w naszej Oleśnicy (wtedy niemieckiej Oles)? Już wcześniej ludność żydowska naszego miasta była prześladowana - odbierano im sklepy w centrum, zakazywano wstępu do restauracji, niszczono posiadłości, odbierano prawo uczęszczania na uczelnie wyższe i prawo do używania tytułów takich jak adwokat, lekarz. W nocy z 9 na 10 listopada zdemolowano aż 5 sklepów i spalono synagogę, która powstała ok. 1817 roku. Napastnicy nigdy nie ponieśli konsekwencji, a już 3 lata później wielu Oleśniczan ginęło w obozach zagłady (przede wszystkim w Oświęcimiu).
Wraz z naszymi kolegami oraz koleżankami i panią Grzesik-Robak udałyśmy się 29 marca 2023 roku w miejsce, gdzie dawniej znajdowała się synagoga, by uczcić pamięć oleśnickich ofiar Holocaustu minutą ciszy i symbolicznymi bukietami żonkili.
źródło szkicu synagogi: olesnica.org
31/03/2023
Zbliżamy się coraz większymi krokami do 80. rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim! Z tego powodu w środę (29 marca) wzięłyśmy udział w akcji mającej na celu upamiętnienie tego wydarzenia. Akcja została zorganizowana na terenie naszej szkoły przez nas wraz z naszymi kolegami i koleżankami oraz niezastąpioną panią profesor Grzesik-Robak.
W jej wyniku przed I Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego w Oleśnicy znalazła się tabliczka wyrażająca naszą pamięć o powstaniu. Została ona ufundowna przez Radę Rodziców. Oprócz tabliczki, przed szkołą zostały także posadzone przez nas żonkile. Już co roku będą przypominać one uczniom I Liceum i wszystkim mijającym je przechodniom o bohaterstwie warszawskich Żydów i okrucieństwie Nazistów, które nigdy nie powinno zostać zapomniane, gdyż im więcej osób pamięta o historii, tym trudniej jest ją powtórzyć innym.
Serdeczne podziękowania kierujemy do pani dyrektor Marzeny Helińskiej, Rady Rodziców, pani Grzesik-Robak i naszych zaangażowanych w akcje kolegów i koleżanek.
30/03/2023
Chciałybyśmy przedstawić wam dzisiaj kolejną część losów pani Heleny. Zajmiemy się okresem między rokiem 1939 a 1940. Na zdjęciu widzicie opis wydarzeń związanych z momentem otworzenia getta. Ale co działo się z Heleną Merenholc wcześniej?
1 września 1939 roku rozpoczęła się II wojna światowa. W przeciągu kilku dni życie pani Heleny (i nie tylko jej) całkowicie się zmieniło.
→ LIKWIDACJA ZAKŁADÓW POMAGAJĄCYCH DZIECIOM
Po paru dniach wojny pani Helena straciła możliwość pracy w Poradni Pedagogicznej Towarzystwa Przyjaciół Dzieci - została ona zamknięta. Wtedy zaczął działać CENTOS. Wcześniej jednak - samego 1 września - został zlikwidowany prywatny zakład dla dzieci z najcięższymi chorobami neurologicznymi. Pochodziły one z różnych państwa, m.in. Mongolii czy Litwy. Zapanował straszny chaos. Wydarzenie to najmocniej zapadło Helenie w pamięć z pierwszego dnia wojny. Wraz z Adolfem Bermanem została wezwana, by pozbierać z ulicy dzieci, których rodzice nie chcieli przyjąć.
→ CENTOS
CENTOS - Centralne Towarzystwo Opieki Nad Sierotami. Organizacja ta została założona w 1924 roku w Warszawie. Było wiodącą organizacją opiekującą się żydowskimi sierotami w II RP oraz działało w gettach w czasie II wojny światowej. Pani Helena zaczęła pracować w CENTOSie po zamknięciu Poradni. Kontynuowała pracę w Towarzystwie w czasie swojego pobytu w getcie.
→ KUCHNIE LUDOWE
Praca pani Heleny W CENTOSie zaczęła się od przydzielenia do tzw. kuchni ludowych. Służyły one wykarmieniu dzieci, które utraciły możliwość uczęszczania do Szkół Powszechnych. Wtedy jeszcze nie wiedziano o niewyobrażalnych zamiarach Niemców wobec ludności żydowskiej. Panowała wielka dezorganizacja.
29/03/2023
Hej, dziś przychodzimy do was z informacją o kolejną przeprowadzonej przez nas lekcji o pani Helenie Merenholc. Tym razem miałyśmy okazję wystąpić w liceum, a dokładniej w naszej szkole - I Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego w Oleśnicy! Po przypomnieniu sobie przebiegu powstania w getcie warszawskim, porozmawialiśmy o losach pani Heleny - jej dzieciństwie, studiach na Uniwersytecie Warszawskim, pracy w CENTOSie, działalności konspiracyjnej i powojennej.
Na koniec przeprowadziłyśmy quiz, w którym nasi koledzy i koleżanki wykazali się olbrzymim zaangażowaniem w walce o plusy i udowodnili, że zapamiętali wiele z naszego wykładu.
Serdecznie dziękujemy pani Grzesik-Robak za udostępnienie nam jednej ze swoich godzin lekcyjnych!
28/03/2023
Cześć! Jak mija wasz wtorek? My nasz spędziłyśmy na przygotowaniu wystawy w naszej szkole - I Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego w Oleśnicy. Powstała ona z plakatów przygotowanych przez biorących udział w SDiM uczniów ILO. Plakaty dotyczą oczywiście powstania w getcie warszawskim. Wśród nich znajduje się także i nasz o pani Helenie Merenholc! Wystawa umożliwia innym uczniom (ale też i pracownikom) liceum zapoznanie się z licznymi inspirującymi postaciami oraz pobudza do refleksji nad obecną sytuacją na świecie - chociażby wojną w Ukrainie, której wiele aspektów porównać można do wydarzeń z roku 1943.
27/03/2023
Witajcie! Dzisiaj miałyśmy przyjemność uczestniczyć w spotkaniu z Oleśnicki Uniwersytet III Wieku wraz z innymi uczniami naszej szkoły - I Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego w Oleśnicy. Z powodu choroby, która dotknęła jedną z nas, o pani Helenie Merenholc opowiedziała seniorom tylko Amelka. Było naprawdę przemiło podzielić się naszą wiedzą z tak sympatyczną i otwartą widownią oraz wysłuchać ciekawych wykładów reszty naszych kolegów i koleżanek. Spotkanie odbyło się w Oleśnickiej Bibliotece Publicznej im. Mikołaja Reja. Znalazł się tam na wystawie nasz plakat o pani Merenholc. Serdecznie dziękujemy słuchaczom oraz pani Grzesik-Robak - naszej cudownej nauczcielce i mentorce, bez której to wydarzenie by się nie odbyło 🥰🥰
23/03/2023
Cześć, dziś opowiemy wam o tym, jak przebiegała edukacja pani Heleny.
Początkowo chodziła ona do polskiej szkoły na ulicy Złotej. W Warszawie pojawiła się jednak nowa szkoła - modernistyczna, koedukacyjna, żydowska. Pani Helena zachwycona była jej nowoczesnością i udowodniła, że nawet jako mała dziewczynka była pełna determinacji i nieugięta w dążeniu do swoich celów. Państwo Merenholc po licznych, wielotygodniowych namowach córki w końcu zgodzili się na zmianę szkół. W placówce na Orlej poznała wspaniałego nauczyciela polskiego, który pogłębił jej pasję do literatury.
Powyżej opisane lata szkolne Pani Helena wspominała bardzo dobrze. Po nich nastąpił czas na studia. Mając świadomość o jej zainteresowniu psychologią, nikogo nie zdziwi fakt, że właśnie ten kierunek wybrała na Uniwersytecie Warszawskim. Odbywała praktykę na oddziale psychiatrycznym żydowskiego Szpitala Starozakonnych na Czystem. Studia ukończyła w 1936 roku. Swoją pierwszą pracę odnalazła w Poradni Pedagogicznej Towarzystwa Przyjaciół Dzieci.
fotografia: Uniwersytet Warszawski w okresie międzywojennym
21/03/2023
Hejka, dziś opowiemy wam - tak jak już kilka dni temu obiecałyśmy - o panu Alojzym Plewie, któremu w 1978 roku nadano tytuł Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata.
Naszą historię powinniśmy zacząć od przedstawienia dziewczynki, którą uratował - Ruth Pardess. Była ona córką Guty Gripel Korngold i Henryka Schwarza. Przyszła na świat w getcie w 1940 roku. Jej rodzicom udało się z niego wydostać. Ze względu na konieczność ciągłego ukrywania się, rodzina przebywała w wielu miejscach. Na krótki okres trafili do Warszawy. Stamtąd przenieśli się do miejscowości Sambor w Ukrainie. Tam zostali aresztowani i przeniesieni do getta.
W tym momencie (rok 1942) pojawia się pan Alojzy - dawny przyjaciel Henryka. Pojechał on do Samboru, by dostarczyć rodzinie ubrania oraz pieniądze. Guta z wielkim trudem poprosiła go o to, by zabrał z getta dwuletnią Ruth. Pan Plewa, przebrany w zdobyty w zaledwie kilka godzin mundur SS, odebrał dziewczynkę przełożoną przez drut. Wrócił z nią do rodzinnej wsi.
Kliny to miejscowość znajdująca się pod Kępnem. Tam rodzice Alojzego zajęli się Ruth, która dla okolicznych mieszkańców stała się Antosią - nieślubną córką Alojzego, chrześcijanką. Wychowywała się jako Polka, była otoczona atmosferą ciepła i miłości.
Po wojnie do Klin przyjechała Guta. Obydwoje z rodziców przeżyli do roku 1945, ale rozstali się. Antosia z początku nie poznała matki, która była dla niej obcą i elegancką panią w miastowym kapeluszu. Jej dziadkowie z bólem serca oddali dziewczynkę matce. Ruth wyjechała z matką do Izraela, gdzie dowiedziała się o swojej przeszłości i zmagała się z jej demonami. Kultywowała w swoim dalszym życiu polskie tradycje i stała się cenioną tancerką oraz psycholożką.
To wszystko było możliwe dzięki odwadze pochodzących z Dolnego Śląska pana Alojzego i jego rodziców.
Na zdjęciach od lewej: Guta i Henryk z córką, Alojzy Plewa, dom rodzinny Plewów w Klinach, Guta z Ruth w getcie