17/09/2026
Kiedy kilka lat temu przenosiłem całe nauczanie do świata online, miałem z tyłu głowy te same obawy, co moi kursanci - czy naprawdę da się uczyć przed ekranem? Czy tradycyjna sala nie ma jednak „magii”, której nic nie zastąpi?
Szybko okazało się, że obawy były całkowicie bezpodstawne, a online otworzył drzwi do możliwości, o których na stacjonarnych kursach mogliśmy co najwyżej pomarzyć. Ostatnio uśmiechnąłem się do siebie, prowadząc zajęcia, gdzie ja byłem w Polsce, jedna z uczestniczek była w Meksyku, a druga w Grecji. To byłoby niemożliwe bez internetu.
Ale zawsze z tyłu głowy miałem, że technologia to tylko narzędzie. W dobie automatyzacji AI, gdzie co chwilę natykamy się na firmy chwalące się rozwiązaniami AI - dzwonimy do kogoś, dostajemy sms od AI, chcemy rozwiać wątpliwości - AI. Mam wrażenie, że to co miało być narzędziem i ogromnym atutem, stało się tak powszechne, że nie ma powoli miejsca na autentyczność. Jest tylko automatyzacja, a ludzie oddalają się od siebie coraz bardziej.
Nie rzucę pierwszy kamieniem, mnie również AI pomaga. Prowadzę szkołę sam, wszystko jest zależne ode mnie, AI pomaga mi ze żmudnymi procesami oraz raportami, które da się zautomatyzować. Niemniej jednak, uważam że nic nie zastąpi rozmowy człowiek-człowiek. Choćby dlatego, że dla AI nie będziesz przychodzić regularnie na zajęcia - pobawisz się, sprawdzisz opcje, zachwycisz się, może trochę przestraszysz, tyle. Jak nie przyjdziesz jutro, nic się nie stanie - no oprócz tego, że nie zrobisz żadnych postępów. Po 20 latach uczenia dorosłych wiem jedno: język to przede wszystkim komunikacja, a komunikacja z innym człowiekiem, poznawanie jego historii, zawsze rozwija ją najlepiej.
Materiały przygotowuję osobiście, stawiając na funkcjonalną naukę poprzez rozmowę i naturalne zachęcanie do przełamywania barier i poszerzania strefy językowego komfortu. Wzoruję się standardem w nauczaniu - skalą CEFR. Ucząc się funkcji "Opisywanie samopoczucia i zdrowia", przejdziemy przez wizytę u lekarza, obalimy lub potwierdzimy mity pierwszej pomocy, poznamy części ciała, nazwy chorób, przydatne struktury gramatyczne w tych sytuacjach.
Platforma mi w tym wszystkim pomaga i ułatwia życie (np. generując dla działów HR raporty ze statystykami realnego czasu mówienia każdego pracownika, kiedy ktoś się połączył, rozłączył, nie miał kamery), ale nie zastępuje żywego nauczyciela. Ja sam muszę dostrzec potrzeby drugiego człowieka i na tej podstawie dopasowywać tempo oraz charakter zajęć.
Dlatego od pierwszego kontaktu po ostatnią lekcję kontakt jest bezpośrednio ze mną. A jako szkoła posiadająca akredytację ISO i wpisana do Bazy Usług Rozwojowych, pomagam firmom pozyskać na to finansowanie z PARP.