06/11/2020
Bardzo ważny wyrok. Piękne uzasadnienie. Każdy Twórca ma prawa osobiste, a wśród nich prawo do rzetelnego wykorzystania utworu. W obecnych czasach, tym bardziej należy się sprzeciwiać próbom niegodziwej manipulacji obrazem czy tekstem.
Wczoraj w Gdańsku, sąd pierwszej instancji wydał bardzo ważny wyrok w sprawie Wojczal/Wilczyński przeciw tygodnikowi Gazeta Polska o bezprawne użycie ich zdjęć w innym kontekście, niż zostały przez nich wykonane. Sąd ustalał, czy można kłamać używając reporterskich zdjęć i czy fotoreporterzy mają prawo chronić swoich bohaterów i prawdy o nich.
Kibicowaliśmy tej sprawie żarliwie, bo nie wyobrażamy sobie, że można zawód fotoreportera sprowadzić do produkcji materiałów ilustracyjnych.
Cieszymy się, że Rafal Wojczal i Wojtek Wilczyński podjęli ten wysiłek upomnienia się o prawdę i szacunek dla bohaterów swoich fotografii.
Dziękujemy panu mecenasowi Tomaszowi Ejtminowiczowi, że pomógł panom i wygrał dla nas tę sprawę. Nerwy były, bo w Polsce sprawy o ochronę praw autorskich osobistych to rzadkość niebywała i nie łatwo przekonać sąd, że to ważne, a wręcz fundamentalne.
I wzruszamy się, że Pani Sędzia Weronika Klawonn tak doskonale zrozumiała czym jest fotografia reporterska, a szczególnie ta robiona najsłabszym i w najtrudniejszych warunkach konfliktu i wygnania. Będziemy sobie czytać to uzasadnienie wyroku często:
" „Jeden obraz jest warty więcej niż tysiąc słów (...) Dla osoby dotkniętej tragedią wojny znalezienie się na fotografii to nie atrakcja, chęć zdobycia sławy czy próżność. To obnażenie swojego cierpienia, uchodźczej upokarzającej codzienności i bezradności. Dla fotoreportera to z kolei to trudna misja pokazania zła tego świata, aby poruszyć serca jego bogatszej i bardziej wpływowej części. W takich okolicznościach zdjęcie niesie ze sobą istotne dramatyczne przesłanie. Jego wykonaniu towarzyszy szczególna relacja pomiędzy twórcą a fotografowaną osobą. Dlatego sąd szczególnie negatywnie ocenia fotomontaż na okładce Gazety Polskiej wykonany nie tylko z naruszeniem zasad licencji ale przede wszystkim w sposób stanowiący gwałt na przesłaniu zrobionych fotografii…”
a teraz czekamy na uprawomocnienie się wyroku i będziemy patrzeć w kiosku na tę okładkę Gazety z przeprosinami:
"Przepraszamy Pana Rafała Wojczala oraz Pana Wojciecha Wilczyńskiego za naruszenie ich autorskich praw osobistych poprzez bezprawne wykorzystanie fotografii wykonanych w irackim obozie dla uchodźców wewnętrznych w Al-Khazar oraz w Afganistanie podczas akcji pomocy humanitarnej. Przepraszamy, że na okładce „Gazety Polskiej” nr 30 z dnia 26 lipca 2017 roku zostały one wykorzystane do fotomontażu z podpisem „Uchodźcy przynieśli śmiertelne choroby”, w sposób całkowicie zniekształcający wymowę fotografii. Wyrażamy ubolewanie, że wypaczyliśmy intencje autorów, którzy chcieli nagłośnić tematykę katastrof humanitarnych, a nie wywoływać w czytelniku uczucia ksenofobiczne i rasistowskie."
a Polska Akcja Humanitarna (PAH) wyda 20 tysięcy pomagając ludziom.
Rafał i Wojtek dziękujemy. Fotoreporterzy pilnujcie swoich fotografii, odpowiedzialność ważna sprawa