Puszczaństwo

Puszczaństwo

Udostępnij

Puszczaństwo (Woodcraft)

05/04/2026

Chrystus Zmartwychwstał!
Alleluja!

"Zmartychwstanie"
Obraz Diericka Boutsa

„Rolf w Lasach" ✍︎ Ernesta Thompsona Setona ➳ Historia, która kształtuje charakter - Wydawnictwo Auch 31/03/2026

Ahoj Przygodo!

Nadajemy kolejną porcję wieści, leśnych informacji na temat wspaniałej i rewelacyjnej powieści p.t. "Rolf w lasach", której autorem jest nie kto inny jak Ernest Thompson Seton. "Dwóch małych dzikusów" będą mieć kolegów, czyli Rolfa, Quonaba i jego psa Skookuma.
Nie wolno nam przejść obojętnie obok przygód Rolfa a kto ciekaw co w trawie i lesie piszczy niech nadstawia oka i ucha i na bieżąco śledzi nasz profil.

Błękitnych niebios!

„Rolf w Lasach" ✍︎ Ernesta Thompsona Setona ➳ Historia, która kształtuje charakter - Wydawnictwo Auch Powieść przygodowa o dojrzewaniu, przyjaźni i życiu w dziczy. Historia o charakterze, naturze, odpowiedzialności i drodze ku samodzielności.

23/03/2026

"Rolf w lasach" to świetna powieść przygodowa. Ta książka była już raz wydana przez Biblioteczkę Walden w 2004 roku w niewielkim nakładzie i bez numeru ISBN w dodatku w skróconej wersji i w tłumaczeniu z j. niemieckiego.
Tym razem Rolf wydany będzie z oryginalnymi ilustracjami bez skrótów i wszystkimi rozdziałami.

Rolf i Quonab już niebawem!

wśród fanów

Witajcie!

Próbny wydruk "Rolfa w lasach" następnej powieści przygodowej, której autorem jest Ernest Thompson Seton



wśród fanów

07/03/2026

U Dzikusów nowa książka. Polecam waszej uwadze.

Witajcie!

Kolejną książkę z biblioteki Dzikusów widać już na horyzoncie.
Chcemy ją zadedykować wszystkim tym, którym bliskie sercu są włóczęga po górach i lasach, pielgrzymowanie po górskich bezdrożach, rozległych połoninach, smak herbaty zaparzonej wieczorem pod namiotem, zapach ognisk, widok nieba w górach o brzasku.

"Tak więc, bracie, będę pisał tylko o najlżejszych pielgrzymach, o najszlachetniejszych wędrowcach – często ubogich i dzikich – o ptakach wśród wędrowców, o tych, którzy dziś nie wahaliby się wyruszyć w nieznane góry i lasy, zabierając ze sobą tylko to, co udźwigną, nie bojąc się, jak skończy się jeden dzień ani co przyniesie następny. Wędrują w słońcu i deszczu, sami lub razem, lekko i beztrosko – ubóstwo jest ich największą wolnością. Łączą ręce z braćmi z dawnych czasów, którzy, mając jedynie jasny umysł, miskę żebraczą i przepaskę biodrową, wędrowali przez umbryjskie słońce, tebańskie piaski i tybetańskie wiatry. Ich pragnienie jest odwieczne."

Wypatrujcie kolejnych wiadomości.

https://wydawnictwo.auch.pl/karpackie-gry-miloslava-nevrly-pierwsze-polskie-wydanie/

04/10/2025

Witajcie!
Patronem dnia dzisiejszego jest średniowieczny święty Franciszek z Asyżu, misjonarz, mistyk, stygmatyk ale i patron miłośników przyrody wzmiankowany w tak lubianej i popularnej książce "Lato leśnych ludzi" M. Rodziewiczówny.

Błękitnych Niebios!

30/09/2025

Witajcie leśni ludzie!

Kolejny materiał na temat tzw Wielkiego Ducha.

Reguła czterokrotnego ognia jest zapisem praw i zasad Puszczaństwa. W centrum Reguły czterokrotnego ognia znajduje się figura opisana jako "Wielki Duch". Z Wielkiego Ducha, który jest ogniem głównym, wychodzą płomienie ducha, ciała, myśli i służby a z nich wychodzą kolejnie cztery światła: siły, piękna, prawdy i miłości.
Jednak do tej pory nigdzie nie natrafiłem na opis kim lub czym jest Wielki Duch i jaką rolę pełni. Jest to pytanie, które nurtuje mnie od dawna a co więcej w Regule czterokrotnego ognia w Świetle prawdy w punkcie piątym jest napisane:

"Bądź pokorny. Czcij Wielkiego Ducha i miej w poważaniu nabożność innych. Bowiem nikt nie zna całej prawdy i każdy, kto pokornie wierzy, ma prawo do naszego szacunku."

Zwróćcie proszę uwagę, co podkreślam, że wg Reguły należy czcić Wielkiego Ducha i ponoć "nikt nie zna całej prawdy".

Punkt piąty, totalnie stoi w opozycji do:

"Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej
jak tylko przeze Mnie." J 14, 6.

Mam problem z owym Wielkim Duchem. Co to takiego jest? Czy jest to uniwersalna istota? Indiański np. Manitou, Wakan Tanka - Great Spirit - Wielka Siła, czy też inna siła duchowa goszcząca w wielu kulturach. Czy jest to jakaś forma szamanizmu, panteizmu albo animizmu? Czy może Wielki Duch nie ma kompletnie nic wspólnego z rzeczywistością transcendentalną, może jest to swego rodzaju uniwersalna forma religijności? Czy idąc tym tropem można znaleźć się u matki ziemi - Pachamamy albo u lucyferian czy w szamanizmie? Widzę w tym stąpanie po nieco kruchym lodzie. Pułapka subiektywizmu i relatywizmu?

25/08/2025

Leśne Bractwo!

Czy muszę przedstawiać te dwie publikacje wszelkim leśnym ludziom? Oczywiście nie! Oba tytuły to "must have" każdego, komu bliskie są przyroda i leśne obozownictwo. Rzemiosło i Przygoda, czyli wiedza i umiejętności oraz przygoda z motywacją dają razem wybuchową mieszankę do wszelkich działań w terenie.

Jakie są wasze ulubione leśne książki? Co jeszcze warto polecić w temacie?

19/08/2025

Witajcie Leśne Bractwo!

Oto słów kilka na temat tzw. "Wielkiego Ducha", który jest zapisany w centrum idei Reguły czterokrotnego ognia.
Czy wszyscy członkowie ruchu puszczańskiego jednoznacznie identyfikują się i akceptują koncepcję "Wielkiego Ducha" ? Czym jest "Wielki Duch" ? Skąd i dlaczego E. Th. Seton zaczerpnął pomysł na "Wielkiego Ducha"? Zapraszam do konstruktywnej i merytorycznej rozmowy na ten temat.

MOJE PARFLECHE

czyli zapiski o życiu, kulturze, religii, historii i wszystkim innym związanym z Indianami.

Szuflada: Wiele Dziur – Wielki Łabędź

uzupełniona dnia: 2025-03-13

Wielki Duch

Wielki Duch jest koncepcją siły życiowej, Istoty Najwyższej lub boga znanego dokładniej jako Wakan Tanka w języku Indian Lakota, Gitche Manitou w języku Indian Algonquin i pod innymi, specyficznymi nazwami w wielu innych plemion indiańskich. Chociaż koncepcja ta jest wspólna dla wielu rdzennych kultur w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, nie jest wspólna dla wszystkich kultur lub niekoniecznie jest interpretowana w ten sam sposób. Według aktywisty Indian Lakota, Russella Meansa, bardziej semantycznie dokładnym tłumaczeniem Wakan Tanka jest Wielka Tajemnica.
Ze względu na dostrzegane podobieństwa między Wielkim Duchem a chrześcijańską koncepcją Boga, kolonialni misjonarze europejscy często wykorzystywali takie istniejące wierzenia jako sposób wprowadzania rdzennych Amerykanów do chrześcijaństwa i zachęcania do przejścia na tę wiarę.
Czasami Wielkiego Ducha definiowano jako „antropomorficzne bóstwo niebiańskie”, boga stworzenia, historii i wieczności, który również osobiście interesuje się sprawami światowymi i może regularnie interweniować w życie ludzi.
Uważa się, że wiele osób było „mówcami” Wielkiego Ducha; osoby uważane za ziemskiego pośrednika odpowiedzialnego za ułatwianie komunikacji między ludźmi a bardziej ogólnie zjawiskami nadprzyrodzonymi. Powszechnie uważa się, że taki mówca ma obowiązek chronić duchowe tradycje swojej linii przekazu. Duchowi przywódcy zwracają się do Wielkiego Ducha o przewodnictwo zarówno dla jednostek, jak i całych społeczności.
Chociaż wiara w istotę lub istoty znane jako Wielki Duch istnieje wśród wielu rdzennych ludów Ameryki, poszczególne plemiona często wykazują różny stopień rozbieżności kulturowych. W związku z tym różnorodne historie, przypowieści, bajki i przesłania przedstawiające różne, czasem sprzeczne tematy i elementy fabuły zostały przypisane tej samej postaci w odmiennych kulturach.
Indianie Potawatomi nazywają go Kshe'mnIto.
W ramach „Biblioteczki TAWACINu” pod numerem 22 ukazał się tomik zatytułowany „Święty Bieg Europa’90 w Polsce” (zawierający teksty opracowane przez Marka Nowocienia) w którym napisano:
„Sacheen Little Feather: Jesteśmy z wielu plemion Stanów Zjednoczonych i Kanady. Razem z nami są Japończycy, w tym Ajnowie – pierwotni mieszkańcy Japonii. Są też z nami Europejczycy z Anglii, Francji, Belgii, RFN, NRD, Polski i ZSRR. Jesteśmy więc grupą międzynarodową, zorganizowana przez Indian – tubylczych mieszkańców Stanów Zjednoczonych i Kanady.
Dawno, dawno temu, zanim biali ludzie pojawili się u brzegów naszego kontynentu, Ameryka Północna była wielką Wyspą Żółwia. Stworzył ją Tunkashila, Gaa, Maheo – to nasze określenia Wielkiego Ducha, który umieścił na niej nas – Indian jako jej pierwotnych opiekunów, pierwszych ekologów, byśmy troszczyli się o naszą Matkę Ziemię (…)
Rozmowa z dziennikarką Polskiego Radia, Białystok, 3.09.1990.”
W wydanej w 1991 roku książce zatytułowanej „Indianie Stanów Zjednoczonych. Antologia tekstów źródłowych. Wstęp, wybór, tłumaczenie i opracowanie Ewa Nowicka i Izabella Rusinowa” napisano:
„Przemówienie Red Jacketa do wodzów Seneca – rada tegoż plemienia, 1792 r.
Przyjacielu i Bracie, było wolą Wielkiego Ducha, żebyśmy się spotkali za sobą tego dnia. On wszystkim zarządza i wybrał piękny dzień na naszą naradę. Zdjął swój płaszcz ze słońca i sprawił, że jasne ciepło niebieskie oświetliło nas swym blaskiem. Nasze oczy są otwarte tak, że wyraźnie widzimy. Nasze uszy są otwarte tak, żebyśmy mogli dokładnie usłyszeć słowa, które wy mówicie. Za te wszystkie łaski dziękujemy Wielkiemu Duchowi i tylko jemu (…)
Bracie! Nasze siedziby niegdyś były wielkie, a wasze malutkie. Wy staliście się teraz wielkim ludem, nam zaś pozostawiono maleńkie miejsce, na którym ledwo możemy rozpostrzeć koce. Dostaliśmy nasz kraj, ale nie zadowoliliście się tym. Chcecie nas zmusić do wyznawania waszej religii.
Bracie! Ciągle mówisz, że wysłano cię po to, aby nas pouczać, jak czcić Wielkiego Ducha tak, żeby to mu się podobało, a także, że jeśli nie przyjmiemy religii, której nauczacie, będziemy nieszczęśliwi w życiu pozagrobowym. Mówicie, że macie rację i że my jesteśmy zgubieni. Skąd wiecie, że to jest prawda? Rozumiemy, że wasza religia została zapisana w księdze. Jeśli była ona przeznaczona dla nas tak samo jak dla was, dlaczego Wielki Duch nie dał jej nam, i nie tylko nam, ale także naszym przodkom znajomości tej księgi w taki sposób, aby została właściwie przez nich zrozumiana? My wiemy tylko to, co wy nam o tym mówicie. Skąd możemy wiedzieć, kiedy wierzyć, skoro jesteśmy tak często oszukiwani przez białych?
Bracie! Mówisz, że jest tylko jeden sposób oddawania czci Wielkiemu Duchowi i służenia mu. Jeśli istnieje tylko jedna religia, dlaczego wy, biali ludzie, różnicie się tak bardzo w tej sprawie? Czemu nie doszliście do porozumienia, skoro czytacie tę samą księgę?
Bracie! My tych rzeczy nie rozumiemy. Mówi się nam, że wasza religia została dana wszystkim przodkom i była przekazywana z ojca na syna. My także mamy religię, która została dana naszym przodkom i została przekazana nam, dzieciom swoich ojców. To jest nasz sposób oddawania czci Wielkiemu Duchowi. Uczy ona nas być wdzięcznym za wszystkie łaski, które otrzymujemy, kochać się wzajemnie i odczuwać wspólnotę. Nigdy nie kłóciliśmy się o religię.
Bracie! Wielki Duch stworzył nas wszystkich, ale uczynił on wielką różnicę między swymi białymi i czerwonymi dziećmi. Dał nam odmienny kolor skóry i odmienne obyczaje. Wam dał umiejętności, naszych oczu nie otworzył na te sprawy. Wiemy, że jest to prawda. Skoro uczynił on tak wielką różnicę między nami w innych rzeczach, dlaczegóż by nie wyciągnąć wniosku, że dał nam też odmienną religię, zgodnie z naszym rozumieniem rzeczy? Wielki Duch czyni słusznie. Wie, co jest najlepsze dla jego dzieci. My jesteśmy zadowoleni (…)
Bracie! Usłyszeliście teraz naszą odpowiedź na waszą mowę i to jest wszystko, co mamy do powiedzenia obecnie. Ponieważ musimy rozstać się, podejdziemy i podamy wam rękę z nadzieją, że Wielki Duch będzie was ochraniał w waszej podróży i przywróci was bezpiecznie do waszych przyjaciół.”
Wielebny Jedidiah Morse, napisał, że którego dnia 1821 roku Truskawka, wódz Indian Fox, powiedział mu, że Wielki Duch umieścił ludzi na Ziemi by polowali i korzystali z życia natury, ale on zawsze zakładał, że kiedyś jego ludzie odwrócą się od tego sposobu życia, ucząc się czytać i pisać a wtedy Wielki Duch się zdenerwuje i wkrótce umrze.
W wydanej w 1991 roku książce zatytułowanej „Indianie Stanów Zjednoczonych. Antologia tekstów źródłowych. Wstęp, wybór, tłumaczenie i opracowanie Ewa Nowicka i Izabella Rusinowa.” napisano:
„Przemówienie Black Hawka do wodzów z plemienia Sauk i Fox – kwiecień 1832 r.
Przywódcy, Wodzowie, Śmiałkowie i wojownicy plemienia Sauk! Przez więcej niż sto zim nasz naród był potężnym, szczęśliwym i zjednoczonym ludem. Wielki Duch dał nam terytorium, 700 mil ziem wzdłuż rzeki Missisipi od Praire du Chien aż do ujścia rzeki Illinois. To wielkie terytorium składało się z pewnej liczny najwspanialszych i najlepszych ziem do zamieszkania i użytku Indian, będąc najlepszym miejscem, jakie kiedykolwiek można było znaleźć w tym kraju. Lasy i prerie roiły się od bizonów, łosi, jeleni, saren i niedźwiedzi oraz innej zwierzyny odpowiedniej dla nas, podczas gdy jeziora, stawy, potoki i strumienie pełne były najlepszych gatunków ryb, które mogły być naszym pożywieniem. Wyspy na rzece Missisipi były naszymi ogrodami, gdzie Wielki Duch stworzył jagody, śliwki i inne owoce, aby rosły w wielkiej obfitości, podczas gdy uprawiana ziemia dawała kukurydzę, fasolę, dynie najwyższej jakości i w największych ilościach (…)
Wielki Duch jest przyjacielem i opiekunem Sauk i towarzyszy mi jak wasz wojenny wódz na wojennej ścieżce przeciwko naszym wrogom. Dał mi też umiejętność kierowania, a wam odwagę dla osiągnięcia setek zwycięstw nad naszymi wrogami na wojennej ścieżce. Wszystko to zdarzyło się zanim się staliśmy podzielonym narodem. Wtedy mieliśmy odwagę i siłę niedźwiedzia, ale od chwili podziału nasze serca i nogi są jak serca i nogi królika lub sarny. Nie mamy ani odwagi ani zaufania do naszych przywódców, ani do samych siebie i padliśmy łupem wewnętrznych zawiści i drobnych walk, aż doszło do tego, że nie jesteśmy warci wspaniałego imienia, które nosimy. Słowem, staliśmy się przedmiotem śmiechów i kpin: ‘Tam idzie tchórzliwy Sauk’. Wszystko to jest wynikiem przyniesionego przez białych przekleństwa ‘wody ognistej’ w połączeniu z naszymi własnymi plemiennymi kłótniami i osobistymi zawiściami. Wielki Duch stworzył ten kraj dla użytku i korzyści swoich czerwonych dzieci i dał im nad nim pełną władzę. Byliśmy wtedy szczęśliwi i zadowoleni. Dlaczego wysłał blade twarze poprzez wielki ocean, aby nam go zabrali? Kiedy wylądowali na naszym terytorium, zostali przyjęci jak dawno nieobecni bracia, których Wielki Duch nam przywrócił (…)
Ciągną teraz swoje pługi przez nasze podwórka, przerywając prochy i kości naszych świętych zmarłych, których duchy nas wzywają z kraju marzeń do zemsty na łupieżcach. Czyż potomkowie Nanamakee i innych naszych wspaniałych zmarłych będą nadal stali bezczynnie, wytrzymując te świętokradztwa? Czyż stracili oni swoją siłę i odwagę i stali się jak stare baby i dzieciaki? Wielki Duch szepce do mojego ucha: nie! Zjednoczmy się znowu jako naród i razem przekroczmy Missisipi, zapalmy od nowa nasze ogniska na naszych dawnych wieżach strażniczych i wydajmy znowu radosny okrzyk wojenny zjednoczonych Sauk i naszych kuzynów z plemienia Masquakee, Potawatomi, Ottawa, Chippewa, Winnebago i Kickapoo, którzy zjednoczą się z nami, aby pomścić nasze krzywdy na białych pionierach z Illinois.”
W wydanej w 1991 roku książce zatytułowanej „Indianie Stanów Zjednoczonych. Antologia tekstów źródłowych. Wstęp, wybór, tłumaczenie i opracowanie Ewa Nowicka i Izabella Rusinowa.” napisano:
„Mowa Kanakuka zawierająca jego nauki (fragmenty) – 1849 r. [Kenakuk był duchowym przywódcą plemienia Kickapoo, który po owej wizji stał się prorokiem synkretycznego ruchu religijnego w swoim plemieniu.].
Mój Ojciec, Wielki Duch, trzyma cały świat w swoich rękach. Modlę się do niego, abyśmy nie zostali wyrzuceni z naszej ziemi. Ulituje się nad nami i pozwoli nam pozostać, gdzie jesteśmy […].
Mój Ojcze, Wielki Duch, umieścił nas wszystkich na ziemi. Naszemu narodowi też dał kawałek ziemi. Dlaczego chcecie nam ją odebrać i sprawić nam tyle kłopotów? Powinniśmy żyć w pokoju i szczęściu, zarówno z innymi Indianami, jak i z białymi. Słyszeliśmy o różnych problemach i dyskusjach wokół naszej ziemi. Przyszedłem do was i wszystko wyjaśniłem. Mój Ojciec, Wielki Duch, ukazał mi się. Zobaczył, że moje serce jest pogrążone w smutku z powodu naszej ziemi. Kazał mi nie porzucać sprawy, lecz pójść do mego Wielkiego Ducha, a on mnie wysłucha.
Mój Ojcze, gdy mówiłem do Wielkiego Ducha, widziałem wodzów trzymających mocno ziemię. Powiedział mi, że życie naszych dzieci jest krótkie i że ziemia zostanie zatopiona.
Mój Ojcze, wyjaśnię ci, co Wielki Duch kazał mi czynić. Muszę zrobić pewne znaki. Wielki Duch mówi, mój Ojcze, że wystartowaliśmy z punktu A, jesteśmy w B, a gdy będziemy w C, Wielki Duch znów mi się ukaże. W punkcie B Wielki Duch dał swe błogosławieństwo Indianom i kazał im, aby mówili swym ludziom, żeby porzucili woreczki z lekami, nie kradli, nie kłamali, nie mordowali, nie kłócili się i spalili swe woreczki z lekami. Jeśli tego nie zrobią, to nie będą mogli się dostać na prostą drogę, lecz będą musieli iść krzywą, krętą ścieżką […] [W dalszym ciągu swego przemówienia Kanakuk zwraca się do prezydenta Stanów Zjednoczonych, obiecując pokój i dobre postępowanie, lecz zarazem prosi o pozostawienie Kickapoo na swojej ziemi i nie wydalenia ich z niej.]”
J. Gordon w wydanej w 1912 roku książce zatytułowanej „Podróż do Nowego Orleanu” napisał:
„Znakomity podróżny, pan de Hauranne, zwiedzając Amerykę w roku 1864, spotkanie swoje z Indjanami tak opisuje:
.. Przepłynąłem Mississipi na czółnie, a dostawszy się na ląd, ujrzałem się na płaszczyźnie wśród ryczącego bydła, co powracało z paszy. Fort-Snelling jest główną kwaterą wojska, strzegącego granicy indyjskiej - widziałem tam dwóch jeńców z liczby kilkuset, którzy popadli do niewoli podczas ich ostatniej wyprawy (…)
Naczelnik innego pokolenia znalazłszy się wobec misjonarzy, którzy go oświecali o męce Jezusa Chrystusa, rzecze do nich: ‘Bracia! nauczacie nas, jakoby biali zamordowali syna Wielkiego Ducha. My nie winni tej zbrodni; do was więc samych należy za nią, odpokutować. Gdyby syn Wielkiego Ducha zstąpił był pomiędzy nas, dalecy od zabicia, bylibyśmy go szanowali’.”
W wydanej w 1991 roku książce zatytułowanej „Indianie Stanów Zjednoczonych. Antologia tekstów źródłowych. Wstęp, wybór, tłumaczenie i opracowanie Ewa Nowicka i Izabella Rusinowa.” napisano:
„Każdego lata odbywa się kolejno w różnych miejscach spotkanie Indian Zachodniej Półkuli, zwane też Zjazdem Jedności Indian Północnoamerykańskich. Spotkania te są miejscem, gdzie odradza się indiańska tradycja, aczkolwiek zmieniona przez procesy akulturacyjne całych stuleci. Odżywają też zapomniane już nieomal uczucia religijne. Spotkania te kierowane są przez współczesnego proroka Indian z plemienia Tuscarora, Wallace’a Mad Bearda Andersona. W 1970 r. zjazd ten odbył się na terenie plemienia Tulalip w stanie Waszyngton. Uczestnikami zjazdów są w dużej części młodzi Indianie o dość wojowniczej orientacji politycznej. Religia uznawana jest za istotny element odrębności kulturowej przez znaczną część tych radykalnych Indian młodego pokolenia. Program tego ruchu prezentuje nieco odmienny od wcześniej przedstawionego kierunku rozumienia indiańskości i zadań młodoindiańskiego ruchu.
Zamieszczony tu tekst pochodzi z 1970 r. i oddaje klimat ideologii nurtu, który został wcześniej określony jako duchowy.
Deklaracja Zjazdu Indian Ameryki Północnej pt. Żółwia Wyspa – 1970 r.
Podczas gdy korki samochodowe w godzinach szczytu ciągle zawalają ulice miast i zanieczyszczają odorem powietrzem cztery wiatry ciągle wieją drogą Wielkiego Ducha.
I podczas gdy spychacze gwałcą naszą Matkę-Ziemię, drwale ścinają nasze lasy, przyroda ciągle idzie drogą Wielkiego Ducha
I kiedy tamy wznosi się na rzekach, zagradzając drogę rybom powracającym dla złożenia ikry, ryby ciągle starają się przestrzegać poleceń Wielkiego Ducha.
I podczas gdy fabryki i inne zakłady przemysłowe przyczyniają się do zanieczyszczenia naszych wód, naszego powietrza i naszej ziemi, w ten sposób niszcząc dzieło Wielkiego Ducha.
I kiedy ludzie ciągle żywią obłąkane marzenia o sile i bogactwie kosztem innych swoich własnych braci, co obce jest Wielkiemu Duchowi.
I kiedy słońce wysuszało liście drzew i wypalało trawy na całej prerii, wypijając wody wielu jezior i rzek na tym kontynencie Wielkiego Ducha, który jest wyspą żółwia;
w miesiącu lipcu, kiedy ludzie przychodzą nad wodę, aby ochłodzić się od letniego upału;
Apache, Cheyenne, Hopi, Sioux, Maya, Puyallup i Nisqually,
Razem, jak orzeł i niebo,
Tulalip, Eskimosi, Umatilla, Pomo, klamth, Coeur d’Alene, Quinault,
dzieci Wielkiego Ducha, zebraliśmy się jako cztery wiatry, Wallawalla, Shoshoni, Blackfoot, Paiute, Potawatomi, Mohawk i Lumbee,
razem zebraliśmy się jak bracia i siostry, ogrom natury,
Pitt River, Suswap, Cherokee Nation, Muuckleshoot, Snoqualmie, Yakima i Tuscarora,
spotykają się razem, aby stworzyć krąg, święte koło wszystkich indiańskich ludów.
Sac i Fox, Omaha, Mescalero, Pima, Onondaga, Iowa, Nootka, Salish, Quechan, Pueblo, Hoopa, Wintun, Algonquin, Seneca i Cree,
przychodzimy, aby posłuchać i aby mówić,
Shusap, Lummi, Tlingit, Penonscot, Comanche, Montaganis i Stilliquamish,
tam daleko jest kraj na północnym zachodzie, na wybrzeżach wielkiej wody, gdzie spotykamy się jako goście ludu Tulalip.
W długim domu Tulalip urządzamy naszą naradę;
Kiowa, Warm Springs, kanadyjscy Blackfoot i Cree, Samish, Chippewa, Duwamish i Shawnee,
Aby radzić i siebie wzajemnie słuchać, wielu starych ludzi z naszych plemion,
Aby wysłuchać proroctw naszych ludzi, żyjących zgodnie z tradycją i aby wzmocnić nasze wspólne więzi,
My, ludzie tego kraju, prawdziwe dzieci naszej Ziemi-Matki, ponieważ jesteśmy tą właśnie ziemią,
Spotkaliśmy się, aby dowiedzieć się o wielu problemach, z którymi boryka się nasz lud,
Podczas gdy nasza Matka-ziemia jest ciągle niszczona i zanieczyszczana i podczas gdy Wielki Duch coraz bardziej gniewa się z powodu tego marnotrawstwa i zachłanności,
Spotkaliśmy się nie, aby płakać nad dniem dzisiejszym i wczorajszym, ale aby planować i stworzyć lepszą przyszłość dla naszych dzieci,
Spotkaliśmy się w tym dniu i w tej epoce, aby odnowić naszą siłę i odwagę w obliczu wszystkiego co złe, jako strażnicy kontynentu żółwiowej wyspy.”
TAWACIN nr 12 „Lato - Jesień ’89” opublikował następujący tekst w tłumaczeniu „mn”:
„Deklaracja pokoju Hopiów
Jest mocą Prawdziwego Ludu Hopiów zjednoczyć umysły i dusze wszystkich prawdziwie miłujących pokój ludzi Ziemi…
HOPI oznacza ‘Ludzie Pokoju’, a najprawdziwszą i największą mocą jest siła pokoju – bowiem Pokój jest Wolą Wielkiego Ducha…
Nie sądźcie jednak, że tylko dlatego, że Wielki Duch przykazał Prawdziwemu Ludowi Hopiów, aby nigdy nie podniósł broni, Prawdziwy Lud Hopiów nie będzie nigdy walczył… a nawet umierał za to, o czym wiemy, że jest prawdziwą Drogą Życia.
Prawdziwy Lud Hopiów Wie, jak walczyć bez zabijania i ranienia. Prawdziwy Lud Hopiów Wie, jak walczyć wspólnie Prawdą i Pozytywną Siłą w Świetle Wielkiego Ducha (…)
Prawdziwy Lud Hopiów Wie, jak wytworzyć wystarczającą Moc do połączenia sił umysłów i dusz wszystkich Prawdziwych Dzieci Ziemi… i jak zjednoczyć je z Pozytywną Siłą Wielkiego Ducha tak, aby mógł położyć kres nieszczęściom i prześladowaniom we wszystkich nieszczęsnych miejscach tego świata…
PRAWDZIWY LUD HOPIÓW DEKLARUJE, ŻE MOC HOPIÓW BĘDZIE SIŁĄ, KTÓRA SPOWODUJE ŚWIATOWE PRZEMIANY.
Thomas Banyacya, rzecznik
Tradycyjnych Przywódców Prawdziwego Ludu Hopiów.”
INFORMATOR PRPI NA TROPIE nr 21/1997 opublikował drugą część wywiadu (przetłumaczoną przez Beatę Skwarską) przeprowadzonego 6 lutego z Minneapolis, w której Ed McGaa Eagle Man powiedział:
„TH: Jak wygląda twoja definicja lub rozumienie duchowości?
EM: Wiara w Wielkiego Ducha, wiara w to, że to Wielki Duch jest Wielką Tajemnicą. Nie definiować go, ewentualnie w granicach własnych możliwości. Nie możemy zdefiniować czasu, przestrzeni i wobec tego są granice i w tym jak opisać Wielkiego Ducha. Osobiście definiuję moją duchowość przez 6 mocy z wizji Czarnego Łosia. Myślę, że są najbliższe na tej planecie, podczas gdy Wielki Stwórca jest ogromną jednością a Czarny Łoś widział te 6 mocy i są one bardzo wyraźne. W rzeczywistości, jeżeli spojrzysz na Wielką Niedźwiedzicę, jest tam 7 gwiazd a główną jest Wielki Duch.”
GONIEC GÓRNOŚLĄSKI z 14 listopada 2002 roku opublikował zbiór tekstów zatytułowany „Wyrok czy ostrzeżenie?” w którym napisano:
Indiańskie proroctwa
„Nie tylko Księga Objawienia przepowiada dramatyczny koniec cywilizacji. Proroctwa Indian Hopi również ostrzegają przed niebezpieczeństwem związanym z brakiem szacunku do naszej planety. Ignorancja, złe wykorzystanie jej zasobów i zanieczyszczenie środowiska, powodują degradację i zniszczenie decydujące o życiu na ziemi. Własnoręcznie zabijamy Wielką Matkę – wołają! To właśnie są powody, dla których musi dokonać się akt Wielkiego Oczyszczenia. W tradycyjnych przepowiedniach plemienia Hopi szczególnie przeraża precyzja, z jaką opisane są znaki ostrzegawcze, które Wieli Duch ześle im przed Wielką Czystką. Oto one:
- Gdy dwa symbole, swastyka i wschodzące słońce wstrząsną światem… (Trzecia Rzesza i Japonia, II wojna światowa)
- Gdy srebrny sznur przeciągnięty zostanie w poprzek prerii, ze wschodu na zachód… (Zbudowanie w USA drogi wiodącej od St. Luis do los Angeles, zwana jest srebrną)
- Gdy na ziemię zrzucone zostanie naczynie z popiołem… (zrzucenie bomb na Hiroszimę i Nagasaki)
- Gdy na niebie rozpięte zostaną pajęczyny, przez które ludzie będą mogli mówić ze sobą… (linie telefoniczne i telegraficzne)
- Gdy ludzie będą podróżować drogami po niebie… (kanały powietrzne linii lotniczych)
- Gdy ludzie dobywać będą bogactwa z głębi ziemi… (wydobywanie minerałów, ropy i gazu)
- Gdy orzeł usiądzie na księżycu… (po wylądowaniu na księżycu Armstrong zameldował: ‘Orzeł wylądował’)
- Gdy wielka niebieska gwiazda pojawi się na niebie… (w 1981 roku odkryto gwiazdę, błękitnego olbrzyma)
- Gdy kobiety bez mężczyzn płodzić będą dzieci… (sztuczne zapłodnienie kobiet)
- Gdy zamieszkany zostanie dom poza ziemią… (użytkowanie stacji orbitalnych)
- Gdy wielkie domy fruwać będą w powietrzu… (szerokokadłubowe samoloty liniowe, biorące na pokład ponad 500 osób)
- Gdy Hopi po raz czwarty pójdą do domu ze szkła i ostrzegą świat… (cztery wizyty, jakie Indianie Hopi złożyli w nowojorskiej siedzibie ONZ).
Do ostrzeżeń tych, jeden z najsłynniejszych czarowników plemienia Hopi – Białe Pióro, w 1958 roku dodał jeszcze jedno: gdy dom z nieba z trzaskiem spadnie na ziemię… Wtedy jeszcze nikomu nawet się nie śniło umieszczenie stacji badawczych w kosmosie, a jednak… dwadzieścia jeden lat później, 11 lipca 1979 roku szczątki amerykańskiego laboratorium kosmicznego Skylab spadły na australijską pustynię (…)
Jak do tej pory wszystkie przepowiednie Indian Hopi sprawdziły się z zadziwiającą wręcz precyzją, dlaczego więc zapowiadane Wielkie Oczyszczenie miałoby nie nastąpić?
Głos Wielkiego Ducha
Wielki Duch powiedział ludowi Hopi, że na ich ziemie przybędzie inna, inteligentna rasa i nimi zawładnie. Powinni odrzucić wszystko, co im zaoferuje, a będą to rzeczy, o których nawet się Indianom nie śniło: pojazd-sanie bez płóz, ciągnięty przez zwierzęta (powóz); potem szybszy pojazd bez płóz i zwierząt (samochód); ich kraj pocięty zostanie wzdłuż i wszerz długimi, twardymi szlakami i płotami, powstaną nawet drogi do nieba. Otrzymali przekaz, że nadejdą czasy, gdy kobieta nosić będzie męskie stroje, a jej tajemnica, którą zawsze winno skrywać ubranie przestanie być tajemnicą. Wszędzie będzie odsłaniana i pokazywana. Gdy to nastąpi ludzie przestaną szukać uduchowionych ścieżek, ich celem będzie bogacenie się i to jak najmniejszym kosztem. Wtedy przyjdą wojny przynoszące zniszczenie, ale w konsekwencji, też oczyszczenie. Im bardziej ludzie będą odchodzić od wskazań Wielkiego Ducha tym więcej znaków będzie on zsyłał – trzęsień ziemi, susz i huraganów. Nieżyjący już, współczesny czarownik – Słoneczny Niedźwiedź z plemienia Chippewa, studiując przekazy wszystkich plemion, tak podsumował indiańskie wizje końca świata: dotarliśmy do chwili, w której musimy działać. Nasze przepowiednie sprawdziły się. Czas ostrzeżeń przeminął. Stoimy teraz w obliczu wszystkim wspólnego problemu – musimy przeżyć. Zawiść i chciwość zamienić musimy we wzajemną troskę o siebie. Pojednanie jest kluczem do przeżycia. Celem jest pokój. Pokój pomiędzy naturą a człowiekiem…
Katastroficzne wizje plemion Hopi i Chippewa stają się dziś gorzką rzeczywistością. Nie jest sprawą przypadku, że w ostatnich latach nawiedza nas więcej kataklizmów niż dotąd. Trzęsienia ziemi, powodzie, huragany i ulewne deszcze mogą świadczyć tylko o jednym, że być może Matka Natura ma nas już dosyć…”
Magazyn WYSPA ŻÓŁWIA nr 6 zima 2022 opublikował tekst Adama Piekarskiego zatytułowany „(Nie)zapomniane imiona. Kobiety tubylczych narodów Ameryki Północnej.” w którym autor między innymi napisał:
„Monumentalną sferą związaną z kobiecymi postaciami stanowiły tubylcze wierzenia, oparte o motywy dotyczące Indianek. Według plemiennych przekazów moc tworzenia świata posiadał nieantropomorficzny, spleciony z porządkiem wszechświata Wielki Duch (Great Spirit). W niektórych plemionach wierzono, że nie był On ani kobietą, ani mężczyzną, jednak w innych dawano wiarę, że Stwórca miał dwie cechy: męską i żeńską (Garrett M., Garrett, J.T. 2003: 9). Antropolożka Peggy Reeves Sanday potwierdzając koncepcję o neutralnym płciowo Stwórcy uważała (1981), że Jego płeć jest ściśle powiązana ze statusem kobiet i mężczyzn w grupie posiadającej egalitarne relacje płci (Bonvillain 2021: 388).”

Photos from Puszczaństwo's post 14/08/2025

Dziś, 14 sierpnia, w przeddzień święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, przypada 84 rocznica śmierci świętego Maksymiliana Marii Kolbego, który w KL Auschwitz po dwutygodniowej agonii został zamordowany w głodowym bunkrze o godz. 12:50 przez Hansa Bocka, zastrzykiem z kwasu karbolowego/fenolu . Przez poświęcenie swojego życia, Kolbe uratował życie Franciszka Gajowniczka.

14 sierpnia mija 165 rocznica urodzin Ernesta Thompsona Setona - Czarnego Wilka, który był twórcą ruchu puszczańskiego i jednym z założycieli skautingu. Jego epoka dawno przeminęła ale jego idee są trwałe i żywe.

Błękitne niebo!

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Wroclaw?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Telefon

Strona Internetowa

Adres


Wroclaw