18/08/2026
No i stało się… Wczoraj przeżyliśmy ostatni pełny dzień naszej przygody w Ustroniu Morskim!
Chociaż patrząc na Ferajniaków, odnosimy dziwne wrażenie, że gdybyśmy właśnie ogłosili:
„Słuchajcie, zostajemy jeszcze tydzień!”
…to raczej nikt nie pobiegłby pakować walizki. 😂
Dlatego, drodzy Rodzice, oficjalnie pytamy:
👉 Zgadzacie się na przedłużenie turnusu o kolejny tydzień? 😎🌊
Zanim jednak zaczniecie nerwowo pisać w komentarzach, opowiemy Wam, jak spędziliśmy nasz finałowy dzień. A działo się sporo!
🌊 Luzacy złapali wiatr w żagle!
Po śniadaniu ruszyli na zajęcia z windsurfingu. Wiatr momentami postanawiał pokazać, kto tutaj naprawdę rządzi, ale w tym przypadku był przecież naszym sprzymierzeńcem! 💨
Pod czujnym okiem instruktorów Ferajniacy poznawali podstawy, uczyli się startować, łapać odpowiednią pozycję i wreszcie ruszyć przed siebie. Początki wymagały cierpliwości, ale kiedy już udało się złapać wiatr… Jezioro stało przed nimi otworem! 🏄♂️🔥
🥷 W tym samym czasie Ninja mieli zupełnie inne zadanie.
Przez cały turnus sprawdzaliśmy ich szybkość, refleks, koordynację i sprawność.
Nadszedł więc moment ostatecznej próby:
🏆 WYŚCIG NINJA WARRIOR!
Tutaj liczyła się każda sekunda. Dosłownie! Rywalizacja była tak wyrównana, że czasy kolejnych zawodników różniły się zaledwie o kilka sekund. Emocji było mnóstwo, doping jeszcze więcej, a każdy chciał urwać ze swojego wyniku choć odrobinę. 💪⏱️
Po południu ponownie rozdzieliliśmy nasze ekipy.
📸 Luzacy ruszyli do parku, gdzie czekała na nich zabawa „Błyskawiczny Kadr”. Tym razem zamiast mięśni trzeba było uruchomić przede wszystkim wyobraźnię i kreatywność.
Bo na przykład…
🎬 Czy wiecie, jak zrobić film od tyłu?
My też nie wiedzieliśmy.
Ale teraz już wiemy. 😂
Pomysłów oczywiście nie brakowało, a zwykły park szybko zamienił się w nasz mały plan filmowy. 🎥😎
🧘 Tymczasem Ninja zmierzyli się prawdopodobnie z jednym z najtrudniejszych wyzwań całego turnusu.
Nie chodziło o szybkość.
Nie chodziło o siłę.
Nie było toru przeszkód.
Trzeba było…
SIEDZIEĆ SPOKOJNIE. 😱😂
Przyszedł czas na relaksację i medytację. Jak się okazuje, wyciszenie grupy pełnych energii Ferajniaków może być trudniejsze niż niejeden tor Ninja Warrior. Jednak daliśmy radę!
Co więcej… kilkoro naprawdę zasnęło. 😴
Czy możemy więc zaliczyć zajęcia jako sukces? Zdecydowanie! 😂
🏆✨ Wieczorem nadszedł natomiast czas na wielki finał, naszą Galę Mistrzów!
Przez cały turnus rywalizowaliśmy, wykonywaliśmy zadania, biliśmy rekordy, zdobywaliśmy punkty i wymyślaliśmy konkurencje, czasem zgodnie z planem, a czasem dokładnie pięć minut przed ich rozpoczęciem. 😎
Teraz mogliśmy wreszcie podsumować te wszystkie zmagania, ogłosić wyniki i wyróżnić naszych mistrzów. 🥇
Tym akcentem kończymy naszą przygodę w Ustroniu Morskim. 💚
Było morze i plaża. 🌊
Były wyzwania i rywalizacja. 🥷
Był Hossoland. 🎢
Były wyprawy, ogniska, zachody i wschody słońca. 🌅
Było mnóstwo śmiechu, nowych doświadczeń i przede wszystkim ludzi, którzy przez te kilka dni stworzyli prawdziwą Ferajnę. 💚
Kiedy czytacie te słowa, najprawdopodobniej jesteśmy już w drodze do domu. 🚌
Rodzice – szykujcie uściski. ❤️
Ustronie Morskie, dzięki za tę przygodę! 🌊💚
W Ferajnie mówimy nie „żegnajcie”, tylko…
do zobaczenia na kolejnej przygodzie! 👋😎