Natalia Popławska - PsychoStart

Natalia Popławska - PsychoStart PsychoStart ma na celu odpowiedzieć na wszystkie pytania, które zadaje sobie student psychologii, a których nie ma komu zadać.
(1)

Będziemy podrzucać Wam merytoryczne treści dotyczące stawiania pierwszy kroków w psychologii.

19/09/2026

Jeśli interesuje Cię temat diagnozy ADHD u dorosłych, skomentuj ten post słowem ADHD, a wyślę Ci link do spotkania, które odbędzie się tuż po moim powrocie z urlopu.

Przez siedem dni największym dylematem było, gdzie dzisiaj pojedziemy i co zjemy. Ósmego uznałam, że to dobry moment, żeby zajrzeć do kalendarza.

Tylko zerknę, co mnie czeka po powrocie.

Przewijam.
Jeszcze trochę przewijam.

I próbuję sobie przypomnieć, co myślała kobieta, która to wszystko zaplanowała 😂

Bo pamiętam te momenty. „O, ciekawe szkolenie”. „Tutaj zrobię webinar”. „Tak, ten termin będzie dobry, przecież będę już po urlopie”.

Każde z osobna miało sens. Dopiero razem zrobiły się z tego bardzo ambitne plany dla jednej wypoczętej Natalii.

Najśmieszniejsze jest to, że ja naprawdę chcę robić te wszystkie rzeczy. Tylko zapisując kolejną, najwyraźniej zapominałam, że pozostałe też zrobię ja.

Zamknęłam kalendarz. Na dzisiaj wystarczy tego kontaktu z przyszłością. Wracam patrzeć na morze 🌊

Też zdarza Wam się planować przyszłej sobie dzień tak, jakby miała trochę więcej godzin niż Wy?

Czy dorosły może tęsknić?Ja standardowo siódmego dnia wakacji zaczynam tęsknić. Za ośliczkami, końmi, psami, kotami i… m...
18/09/2026

Czy dorosły może tęsknić?

Ja standardowo siódmego dnia wakacji zaczynam tęsknić. Za ośliczkami, końmi, psami, kotami i… moim gabinetem. Tak, gabinetem też.

Mam piękne widoki, jem dobre rzeczy, zwiedzam. A potem patrzę na zdjęcie ośliczek i myślę, że chętnie zamieniłabym na chwilę grecką plażę na stajnię. Najwyraźniej do pełni szczęścia potrzebuję też sierści na ubraniach.

I od razu mogłyby się pojawić pytania: nie umiesz odpoczywać? Nie potrafisz odpuścić pracy? Jesteś na wakacjach, to może po prostu się nimi ciesz?

Tylko że ja się cieszę. I tęsknię. Jedno drugiemu naprawdę nie przeszkadza.

Czasem mam wrażenie, że nawet na urlopie próbujemy sobie ustalić, jakie emocje są dozwolone. Zachwyt? Oczywiście. Radość? Koniecznie. Tęsknota? No bez przesady, przecież masz morze, czego ci jeszcze brakuje?

Otóż swoich zwierząt. Swoich miejsc. Tej codzienności, od której chciało się na chwilę odpocząć, ale której wcale nie chciało się porzucać.

Tęsknota za gabinetem nie musi oznaczać, że za moment odpalę komputer i odwołam resztę urlopu. Mogę lubić swoją pracę i potrzebować od niej przerwy. Mogę odpoczywać od obowiązków przy zwierzętach i jednocześnie bardzo chcieć przytulić ośliczkę.

Dorosłość nie polega przecież na tym, że już nikogo nie potrzebujemy i wszędzie mamy się czuć równie dobrze. Nie dostajemy z dowodem osobistym funkcji wyłączania przywiązania.

Więc jeszcze sobie tu pozwiedzam. Zjem coś dobrego. Popatrzę na morze. A później pewnie znowu obejrzę zdjęcia zwierząt. Bez robienia sobie z tego problemu do przepracowania 😉

A Wy? Po ilu dniach zaczynacie tęsknić i do kogo najbardziej?

Podobno na Zakynthos warto pojechać we wrześniu, bo nadal jest ciepło, a turystów jest już mniej. Turystów faktycznie je...
15/09/2026

Podobno na Zakynthos warto pojechać we wrześniu, bo nadal jest ciepło, a turystów jest już mniej. Turystów faktycznie jest mniej. Być może sprawdzili prognozę pogody lepiej niż ja 😂

Jesteśmy właśnie na wakacjach w Grecji i pada. W planach było zwiedzanie, plaże i oglądanie pięknych widoków, a dzisiaj zastanawiamy się głównie, gdzie można wejść pod dach. Powiedzmy sobie uczciwie, nie po to człowiek leci na grecką wyspę, żeby podziwiać deszcz. To akurat mogłam sobie zorganizować we Wrocławiu i wyszłoby znacznie taniej.

Tylko teraz pytanie — co właściwie da mi wkurzanie się na tę pogodę? Czy jeśli wystarczająco długo będę niezadowolona, to przestanie padać? Może trzeba odświeżyć prognozę odpowiednią liczbę razy, żeby ktoś tam na górze zrozumiał, że ja naprawdę miałam inne plany?

Myślę, że z takimi sytuacjami mamy często jeden problem. Coś miało wyglądać inaczej i trudno nam odpuścić tę wersję, którą wcześniej ułożyliśmy sobie w głowie. Zapłaciłam za wakacje, wzięłam wolne, czekałam na ten wyjazd, więc przecież powinno być słońce. I ja to rozumiem. Tylko pogoda niestety nie jest stroną tej umowy.

Oczywiście nie chodzi o to, żeby teraz siedzieć z mokrymi butami i przekonywać siebie, że deszcz to najpiękniejsze, co nas w życiu spotkało. Można być rozczarowanym. Można powiedzieć, że jest beznadziejnie i że miało być inaczej. Nie trzeba być zachwyconym każdą sytuacją, na którą nie ma się wpływu.

Ale warto w pewnym momencie zadać sobie pytanie: dobra, skoro już jest tak, jak jest, to co mogę z tym zrobić? Może zamiast plaży będzie dłuższy obiad, zamiast punktu widokowego jakieś miejsce pod dachem, a część zwiedzania przełożymy. Nie jest to plan, który wybrałabym przy pełnym słońcu, ale nadal może z tego wyjść całkiem fajny dzień.

I chyba właśnie to warto sobie przypominać, nie tylko na wakacjach. Nie na wszystko mamy wpływ, ale szkoda dokładać sobie cierpienia oczekiwaniem, że rzeczywistość koniecznie ma się dostosować do naszego planu. Szczególnie kiedy rzeczywistość nawet nie wie, że taki plan istniał.

A Ty jak reagujesz, kiedy pogoda na urlopie zupełnie nie współpracuje? Zmieniasz plan czy najpierw musisz się porządnie powkurzać?

„Czy na pokładzie jest lekarz?”Są zdania, których nie chcesz usłyszeć w drodze na wakacje.Dzisiaj usłyszałam jedno z nic...
11/09/2026

„Czy na pokładzie jest lekarz?”

Są zdania, których nie chcesz usłyszeć w drodze na wakacje.
Dzisiaj usłyszałam jedno z nich.

Leciałam na Zakynthos. Ktoś na pokładzie stracił przytomność. Przez głośniki padło pytanie o lekarza. I nagle w tej podróży nie chodziło już tylko o to, żeby dolecieć na urlop. Ktoś potrzebował pomocy. Tu, w powietrzu.

Później przyszły bardzo silne turbulencje.

Ten sam samolot. Ten sam lot. A w środku zupełnie różne światy.

Jedni zaczęli się modlić.
Inni płakali ze strachu.
Byli też tacy, którzy zachowali pełen luz.

Ja? O dziwo — zero stresu.

Ale nie opowiadam o tym po to, żeby napisać, że byłam dzielniejsza. Spokój, który przychodzi bez wysiłku, nie jest przecież większą zasługą niż łzy, których nie da się powstrzymać.

Patrzyłam na te różne reakcje i myślałam o tym, jak mało wiemy o człowieku siedzącym obok.

Widzimy, że płacze. Nie znamy myśli, które właśnie przebiegają mu przez głowę.
Słyszymy modlitwę. Nie wiemy, czy daje mu ukojenie, czy jest ostatnim sposobem, jaki znajduje, żeby poradzić sobie z bezradnością.
Widzimy spokój. Też nie wiemy, co za nim stoi.

Jako psycholożka często mówię, że ludzie różnie przeżywają tę samą sytuację. Dzisiaj nie było to zdanie z książki. To były osoby siedzące kilka foteli ode mnie.

I pomyślałam, że tak samo jest na ziemi.

Ktoś przechodzi spokojnie przez coś, co drugiej osobie odbiera oddech. Ktoś potrzebuje potrzymać kogoś za rękę. Ktoś chce porozmawiać. Ktoś potrzebuje ciszy.

Tak łatwo wtedy powiedzieć: „Nie przesadzaj. Przecież nic się nie dzieje”.

Tylko że w tym człowieku może dziać się właśnie bardzo dużo.

Doleciałam dzisiaj na Zakynthos bez strachu przed lotem, ale z myślą, która zostanie ze mną na dłużej:

Nie muszę czuć tego samego co Ty, żeby potraktować poważnie to, co czujesz.

Może właśnie od tego zaczyna się bliskość. Nie od „wiem dokładnie, co przeżywasz”. Tylko od: „Widzę, że jest Ci trudno. Jestem obok”.

A Tobie co najbardziej pomaga, kiedy się boisz — czyjaś obecność, słowa czy przestrzeń? 🤍

03/09/2026

Czasem wyciszenie nie wygląda jak świeczka, kocyk i spokojna muzyka.
Czasem wygląda jak Bogdan, który musi przebiec swoje emocje po polu.

I szczerze? Regulacja układu nerwowego bywa różna. Dla jednej osoby to oddech i cisza, dla innej ruch, spacer, taniec, bieganie albo robienie czegoś całym ciałem.

Nie zawsze chodzi o to, żeby „się uspokoić” na siłę. Czasem najpierw trzeba dać napięciu bezpieczne ujście.

A Bogdan najwyraźniej rozumie to bardzo dobrze.

Dziś jest Dzień Psa.I myślę dziś o wszystkich zwierzakach, które były czyimś domem.Czasami przychodzą do mnie osoby, któ...
26/08/2026

Dziś jest Dzień Psa.

I myślę dziś o wszystkich zwierzakach, które były czyimś domem.

Czasami przychodzą do mnie osoby, które straciły psa, kota, królika, konia. Mówią o tym trochę ciszej, jakby nie były pewne, czy mają prawo tak bardzo cierpieć. Jakby trzeba było szybko dodać: „wiem, to tylko pies” albo „inni mają większe problemy”.

A ja wtedy zwykle myślę: nie. To nie jest „tylko pies”.

To były poranki, w których ktoś wstawał razem z tobą.
To były pazury stukające o podłogę.
To był ciężar ciepłego ciała obok.
To było spojrzenie, które znało cię bez tłumaczenia.
To był rytm dnia, spacerów, miski, leków, koca na kanapie.
To była obecność.

I kiedy tej obecności nagle nie ma, ciało nadal jej szuka.
Odruchowo nasłuchujesz kroków.
Zostawiasz miejsce na łóżku.
Wracasz do domu i przez sekundę zapominasz, że nikt nie przybiegnie.

Żałoba po zwierzaku potrafi być bardzo samotna, bo świat często oczekuje, że szybko wrócimy do normy. A przecież czasem razem z tym zwierzakiem odchodzi kawałek codzienności, bezpieczeństwa, czułości i bezwarunkowego przywiązania.

I my, jako psycholodzy, nie powinniśmy tych uczuć unieważniać. Nie powinniśmy mierzyć żałoby miarką „czy to była wystarczająco poważna strata”. Jeśli ktoś kochał, opiekował się, tęskni i cierpi, to jego ból zasługuje na uważność. Nie na zawstydzanie.

Jeśli straciłaś/straciłeś zwierzaka i boli bardziej, niż „powinno” — to może właśnie dlatego, że kochałaś/kochałeś bardziej, niż da się sensownie opisać.

I to ma znaczenie.

Dzisiaj, w Dzień Psa, myślę też o tych psach, których już nie ma. O tych, które nadal mieszkają w naszych historiach, na zdjęciach, w starych smyczach schowanych w szafie.

Niektóre miłości zostawiają sierść na ubraniach.
A potem zostawiają ciszę.

Pozdrawiamy z Rysią, Bambikiem i Wallym

Skomentuj ten post słowem ADHD, a w wiadomości prywatnej wyślę Ci bezpośredni link do zapisu na bezpłatny webinar! 💬👇Kwe...
19/08/2026

Skomentuj ten post słowem ADHD, a w wiadomości prywatnej wyślę Ci bezpośredni link do zapisu na bezpłatny webinar! 💬👇

Kwestionariusz przesiewowy wychodzi wysoko. Pacjent zaznacza niemal każdą odpowiedź na „tak” 📋. Wygląda na prostą sprawę, prawda?

A jednak podczas wywiadu zaczynasz czuć, że puzzle do siebie nie pasują.

Objawy pojawiły się dopiero w ostatnich latach? Brak wyraźnego śladu w dzieciństwie? A może pacjent od miesięcy żyje w chronicznym napięciu, ma trudności ze snem albo „odłącza się” emocjonalnie w trudnych momentach? 🧩

W tym miejscu łatwo wpaść w największą pułapkę diagnostyczną.

Narzędzia przesiewowe mierzą objawy, ale nie różnicują ich źródła. Deficyty funkcji wykonawczych – czyli chaos, kłopoty ze skupieniem, odwlekanie zadań czy impulsywność – nie są zarezerwowane wyłącznie dla ADHD.

Jako specjalista stoisz wtedy przed trudnym zadaniem: jak nie spłycić procesu do prostego przeliczenia punktów z kwestionariusza, a jednocześnie nie sprawić, by pacjent poczuł się zbyty?

Rzetelne rozpoznanie wymaga wyjścia poza schemat i oparcia się na stabilnym myśleniu klinicznym. 🛡️

Podczas bezpłatnego webinaru „ADHD czy coś podobnego? 7 pułapek w diagnozie dorosłych” przeanalizujemy punkty krytyczne wywiadu, uporządkujemy czerwone flagi i omówimy język, który pozwala spokojnie i etycznie wyjaśnić pacjentowi potrzebę szerokiej diagnozy różnicowej.

🐱Skomentuj ten post słowem WSPARCIE, a wyślę Ci w wiadomości prywatnej link, pod którym będziesz mogła dołączyć do nasze...
16/08/2026

🐱Skomentuj ten post słowem WSPARCIE, a wyślę Ci w wiadomości prywatnej link, pod którym będziesz mogła dołączyć do naszego 7-dniowego wyzwania wewnątrz Społeczności Psychostart! 👇

To, co zaraz powiem, może być dość kontrowersyjne dla wielbicieli psów. Ale prawda jest taka, że w gabinecie psychologicznym zdecydowanie lepiej mieć w sobie... znacznie więcej z kota. 🐈

Kiedy zaczynamy pracę jako mniej doświadczeni psycholodzy, bardzo często wpadamy w pułapkę „psiej energii”. Zależy nam na tym, aby pacjent od razu nas polubił. Chcemy natychmiast mu pomóc (wręcz go ratować!), rzucamy gotowymi rozwiązaniami, a każdą – nawet kilkusekundową – ciszę nerwowo „zaszczekujemy”... to znaczy, zagadujemy ją, byle tylko uniknąć własnego dyskomfortu. 🐕

Tymczasem profesjonalna, etyczna praca z pacjentem wymaga od nas obudzenia w sobie „kociej natury”.

Kot potrafi usiąść, uważnie obserwować i po prostu dać przestrzeń. Nie boi się ciszy – potrafi w niej trwać, czyniąc z niej potężne narzędzie terapeutyczne, bo wie, że to właśnie wtedy w głowie pacjenta układają się najważniejsze procesy. Kot ma również doskonale wyznaczone granice. Nie narzuca się, szanuje ramy i jasno określa zasady współpracy.

Jeśli czujesz, że przed sesją z pacjentem odczuwasz presję, by natychmiast „uratować” sytuację i panicznie boisz się zapadającej ciszy – czas przejść z trybu psiego chaosu do kociego spokoju. 🧘‍♀️

Właśnie dlatego wewnątrz Społeczności PsychoStart ruszamy z 7-dniowym wyzwaniem „Pierwsza konsultacja krok po kroku”. Zbudujemy w nim Twoją bezpieczną strukturę: od radzenia sobie z trudną ciszą, przez skrypty awaryjne, po bezpieczny kontrakt i... możliwość obejrzenia nagrania mojej prawdziwej, pełnej sesji z pacjentem! 🎥

Każdy z nas nosi w sobie czyjeś słowa z dzieciństwa. Czasem podnoszą na duchu, a czasem potrafią podciąć skrzydła 🕊️ tak...
14/08/2026

Każdy z nas nosi w sobie czyjeś słowa z dzieciństwa. Czasem podnoszą na duchu, a czasem potrafią podciąć skrzydła 🕊️ tak skutecznie, że cała dorosłość mija na ich sklejaniu.

Byłam w podstawówce. Zwykły dzień, zwykła rozmowa. I nagle słyszę od dorosłej osoby: „Z ciebie to i tak nic nie będzie.” 💔

Powiedziane spokojnie, bez wahania. Jakby ktoś po prostu stwierdził, że pada deszcz 🌧️

Jako dziecko nie kwestionowałam słów dorosłych. Przyjęłam je jak bezdyskusyjny fakt i wgrałam do głowy trudny skrypt: Nie dasz rady. Nawet nie próbuj.

To zdanie siedziało we mnie latami. Wracało zawsze wtedy, gdy sięgałam po coś ważnego, przynosząc ze sobą paraliżujący lęk: „A jeśli miała rację?” 😰

Dziś wiem, jak bardzo się myliła.

Jako psycholożka i terapeutka na co dzień pomagam innym odzyskiwać siebie 🌱 I zrozumiałam coś kluczowego: tamte słowa nie miały mocy, by określić moją przyszłość. Miały tylko moc, by zranić. A ja mam moc, by to uzdrowić. ✨

Każde krytyczne zdanie z przeszłości można przepisać. Każdy cudzy, unieważniający głos – zastąpić własnym 💡

Jeśli usłyszałaś w dzieciństwie coś podobnego, pamiętaj: to mówiło wyłącznie o ograniczeniach tamtej osoby, a nie o Twoim potencjale 💚

💭 A Ty? Jakie zdanie z dzieciństwa długo w sobie nosiłaś, choć nigdy nie było Twoje? Podziel się w komentarzu, jeśli chcesz to z siebie zrzucić 👇

Skomentuj ten post słowem ADHD, a w wiadomości prywatnej wyślę Ci bezpośredni link do zapisu na bezpłatny webinar! 💬„Pan...
12/08/2026

Skomentuj ten post słowem ADHD, a w wiadomości prywatnej wyślę Ci bezpośredni link do zapisu na bezpłatny webinar! 💬

„Pani Natalio, na 100% mam ADHD. Przeczytałem w sieci o objawach i wszystko się zgadza.”

Słyszysz to w gabinecie coraz częściej? W fotelu siada pacjent z gotowym rozpoznaniem. Wylicza ciągły chaos, prokrastynację, rozkojarzenie i chwiejność emocjonalną i.. czeka na szybkie potwierdzenie swojej diagnozy.

Z jednej strony czujesz empatię do człowieka, który szuka wyjaśnienia swoich trudności. Z drugie, w Twojej głowie zapala się lampka ostrzegawcza . Wiedza kliniczna podpowiada przecież, że pod bardzo podobną maską może ukrywać się nieprzepracowana trauma, C-PTSD, przewlekły lęk, depresja, ASD czy po prostu głębokie wypalenie. 🎭

Dziś łatwo wpaść w dwie skrajności ⚖️: ulec presji i oprzeć się wyłącznie na teście przesiewowym albo podważyć doświadczenie pacjenta i stracić przymierze terapeutyczne.

Rzetelne różnicowanie u dorosłych wymaga spójnej ramy, która daje spokój i chroni przed myśleniem na skróty.

🚩 Podczas webinaru „ADHD czy coś podobnego? 7 pułapek w diagnozie dorosłych” omówimy najczęstsze błędy diagnostyczne, czerwone flagi oraz język etycznej komunikacji, który pozwala wyhamować pośpiech pacjenta z pełnym szacunkiem do jego emocji.

Widzimy się? Jeśli tak, to skomentuj ten post słowem ADHD!

Adres

Kasztanowa 20
Wroclaw
53-125

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 20:00
Wtorek 10:00 - 20:00
Środa 10:00 - 20:00
Czwartek 10:00 - 20:00
Piątek 10:00 - 20:00

Telefon

+48518277562

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Natalia Popławska - PsychoStart umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Natalia Popławska - PsychoStart:

Skróty

Udostępnij