27/12/2020
Spod pióra Zygmunta Krasińskiego wyszedł mało znany, ale dość niezwykły tekst zatytułowany "Legenda" (1840). Poniżej fragment z jego ostatnich stronic (całość dostępna pod linkiem). W wigilię Bożego Narodzenia hufiec polskich pielgrzymów przybywa do Rzymu. Do bazyliki św. Piotra wprowadza ich tajemnicza postać odziana w purpurę, która okazuje się być św. Janem, reprezentującym Kościół przyszłości. Święty Piotr pogrąża się w otchłani swojego grobu, a świątynia zaczyna się walić. Czytamy dalej:
"I wszystkie portyki i pałac Watykanu i kolumny dziedzińca łamały się, rwały, w proch się sypiąc, i obie fontanny jak dwa białe gołębie przypadły do ziemi konając, a lud uciekał coraz dalej jak morze wyparte z brzegów i zdało mi się że już ranek jest – że słońce dotąd nie wschodzi – i że widzę tylko gwiazdę jutrzenki nad stosem gruzów tak wysokim, tak ogromnym, jako była niegdyś bazylika Piotra.
Wstępował na ten olbrzymi kopiec kardynał a mnie się zdało żem poszedł za nim, niesiony Ducha potęgą.
A gdy on doszedł szczytu, zasiadł niby na tronie i spojrzał na świat – a wnet szaty purpurowe opadły mu z ciała i przemienił się w postać białą, łagodnym światłem osrebrzoną – i księga była w ręku jego – i schylił głowę ku jej kartkom i uważnie czytał.
A twarz Jego była jakby przepojona miłości wyrazem a pełna pokoju.
Zbliżyłem się zatem do niego i rzekłem w chwili gdy wschodziło słońce: «Panie, czy prawda że ostatni raz wczoraj Chrystus narodził się w tym kościele, którego już dziś niema?»
A on z dziwnym uśmiechem, nie podnosząc ócz znad księgi, odrzekł mi: «Odtąd Chrystus ani się rodzi ani umiera na ziemi, bo odtąd już na wieki wieków jest i będzie na ziemi.»"
Z. Krasiński, Legenda, w: Trzy myśli pozostałe po ś.p. Henryku Ligenzie zmarłym w Morreale, 12 kwietnia 1840 roku
Cyfrowa Biblioteka Narodowa