09/08/2026
Aktywność prawodawcza w zakresie oświaty stanowi przedziwną mieszankę stoickiego spokoju i dzikiego pośpiechu. Kiedy trzeba procedować projekt powiązania wynagrodzeń nauczycieli z jakimś wskaźnikiem gospodarczym, rzecz wymaga tak głębokiego namysłu, że zastyga po prostu w parlamencie, a zapewnienia polityków o priorytetowym traktowaniu tematu przypominają występ aktorów, maszerujących w miejscu na scenie przy wtórze głośnych okrzyków „A więc spieszmy się, spieszmy!”. Kiedy jednak komuś tam, na górze, zamarzy się nowa, świeżutka reforma edukacji, rok z niewielkim okładem doskonale wystarcza, by ją wymyśleć, zaprojektować, stworzyć obudowę prawną, przygotować środowisko do działania i ogłosić sukces. Jeśli w tym czasie nie zmieści się rzetelna debata społeczna albo uczciwy pilotaż, tym gorzej dla debaty i pilotażu. https://www.edunews.pl/badania-i-debaty/opinie/7547-i-smieszno-i-straszno-czyli-legislacja-w-wydaniu-men
Polska szkoła potrzebuje stabilizacji, wyrażającej się między innymi co najmniej półrocznym wyprzedzeniem ogłoszenia zmian prawnych przed ich wejściem w życie