Aleksander Brych

Aleksander Brych Pan od angielskiego, psycholog, gracz.

25/11/2023

Grałem sobie ostatniej nocy w piłeczkę wirtualna i zrobiłem rzecz, której większość graczy stara się unikać jak ognia - zrezygnowałem z nagrody. Mianowicie miałem dość łatwe zagranie zagrania kilku meczów, nawet nie wygrania. Zrezygnowałem dlatego, że po serii przegranych nie miałem już motywacji, chęci do gry, przytłoczenie negatywnymi emocjami było zbyt mocne. Gier nie zagrałem, czas minął, nagrody brak. Dlaczego? Bo dbanie o swój dobrostan jest ważniejsze niż zewnętrzna nagroda, jakieś małe wzmocnienie składu czy kilka monet w tym przypadku. Liczy się dłuższa perspektywa. Dłuższa perspektywa posiadania motywacji do gry, rozwoju. nie ma radości z gry - nie ma motywacji. Często przy mocnej optymalizacji Ang. minamxing) naszej gry, zwłaszcza mówię tu o grach kompetytywnych, ta radość zanika i skutkuje porzuceniem, wypaleniem, w skrajnych przypadkach uzależnieniem.

Moja zachowanie dotyka szerszego problemu jakim jest granie dla nagrody. Na wielu forach pojawia się niezwykle często pytanie: czy coś się opłaca? Nie co jest fajne, przyjemne, jak się dobrze bawić, ale co się opłaca, ew. jak wygrywać, jak zarabiać. nagrody. Waluta, ranga. To jest prosta droga do wypalenia. Owszem, warto mieć na horyzoncie jakieś cele zadaniowe, ale najważniejsze to cieszyć się grą. A czasem by cieszyć się gra dłużej warto zrezygnować z nagród.

15/11/2023

Co się stało z ta grą?

Jak poprzeglądacie sobie fora wirtualnej piłeczki EA SPORTS FC, to zobaczycie to pytanie wielokrotnie. Jak ludzie się żalą jak to gra zepsuła się z dnia na dzień, bo on (rzadziej ona) przegrał kilka(naście) meczów z rzędu. A wcześniej wygrywał. Mamy tu do czynienia z kilkoma czynnikami:
1. typowe zaburzenie poznawcze pamiętania przeszłości pod tezę. Już wystarczy samą historię gier prześledzić ( w grze nie ma, a szkoda, można sobie spisać) by zobaczyć, że kiedyś nie było tak dobrze, a teraz nie jest tak źle.
2. Czasem jednak faktycznie jest spora dysproporcja. Wtedy należy prześledzić inne wskaźniki swojego wykonania. Jak realizowałem swoje cele? Jak realizowałem taktykę na każdy mecz? Wynika to sprawa, na którą ma wpływ mnóstwo czynników, dlatego właśnie, by ocenic swój poziom wykonania, trzeba mieć cele. No i zazwyczaj się okazuje, ze zagrałeś zwyczajnie słabo. A w przypadku długich serii gier bez przerw, z negatywna emocjonalnością, poziom wykonania zawsze spada.
3. Koniec końców czynniki zewnętrzne. Tu trzeba mieć pewne zdolności analityczne. Owszem, można mieć zwyczajnie pecha, tak na boisku, jak i w matchmakingu. Ale można np. nie umieć bronić pewnych akcji, albo mieć epizody dekoncentracji po pewnych specyficznych dystraktorach (ja np. mam jak kilka strzałów z rzędu nie wejdzie). Także analiza czynników zewnętrznych i to niekoniecznie związanych z jakimiś tajemnymi zmianami w kodzie.

Mózg oszukuje graczy. generalna zasadą jest to, że zawsze znajduje mnóstwo powodów "Dlaczego nie wyszło", które rzadko kiedy są atakujące poczucie własnej wartości. Raczej są zewnętrzne. Nazywamy to podstawowym błędem atrybucji: co złe - wina czynników wewnętrznych. Co dobre - zasługa mojego działa/zdolności. W przypadku gier kompetytywnych widać to jak na dłoni.

Postęp na linii czasuJedną z najfajniejszych technik pracy psychologicznej, którą można też stosować samodzielnie, jest,...
10/11/2023

Postęp na linii czasu

Jedną z najfajniejszych technik pracy psychologicznej, którą można też stosować samodzielnie, jest, o ile dobrze pamiętam, postęp na linii czasu. W wersji bazowej technika polega na narysowaniu linii czasu z teraźniejszością pośrodku i wypisaniem tego, jakie cele, sukcesy osiagneliśmy po drodze, gdzie jesteśmy teraz i co jest przed nami. Jest to fajne osadzenie w rzeczywistości, a jak lubię mówić, nie ma nic bardziej niszczącego dla ludzkiej psychiki, niż zagubienie. Gros pomocy psychologicznej polega właśnie na dobrym zrozumieniu własnej sytuacji.

Technika ta jest ściśle powiązana z wyznaczaniem celów. Jak się człowiek chce rozwijać w trudnym, złożonym aspekcie życia, jak rozkłada swój rozwój na miesiące i lata, to pamiętanie o tym, gdzie się było, jest i będzie jest szczególnie ważne. Bardzo pomaga regularne zapisywanie celów. Osobiście stosuję to w kontekście gier kompetytywnych. Zarówno kiedyś przy granie w Ligę Legend, jak i teraz przy EA FC rozpisuję cele rozwojowe, dążenia, przypominam sobie o nich w trakcie gry i wracam do tego, co osiągnąłem, do umiejętności, które opanowałem. Pomaga to trochę w efektywniejszym treningu, ale przede wszystkim zmniejsza prawdopodobieństwo wypalenia, zwiększa satysfakcję, zadowolenie z gry, zmniejsza prawdopodobieństwo toksycznych zachowań, wybuchów złości, zwiększa pewność siebie i poczucie własnej kompetencji.

Wyznaczanie celów w kontekście gier kompetytywnych stosuję od dobrych 3 lat. Nie zrobiło to ze mnie w żadnym stopniu pro playera, ale bardzo mocno pomogło zwyczajnie w dobrej zabawie. Postanowiłem to przenieść poza rzeczywistości gier na swoją prace zawodową no i tu uzyskałem już bardzo fajne wyniki obiektywnie. Wyznaczałem sobie konkretne cele, techniki pracy lektorskiej do opanowania (language focus, drilling, giving homwork, keeping discipline, revisions, testing, pair work). Mniej wiecej w tej kolejności konkretne aspekty do poprawienia, które zawsze miałem z tyłu głowy porzy codziennej pracy. Sprawiało to, ze nie tylko się obiektywnie rozwijałem, a uczniowie korzystali, ale tez, że praca była ciekawsza, mniej się nudziłem. Obecnie szlifuję do końca pracę w parach, a następnym celem jest używanie materiałów autentycznych i, być może, początki stosowania sztucznej inteligencji . Z tego tez powodu zachowuję wszystkie uwagi z hospitacji by, od czasu do czasu zajrzeć i zobaczyć postęp.

Niewątpliwa zaletą pamiętania o skutecznych przeszłych zmaganiach jest pochodna technika zwana w branży kotwiczeniem (anchoring) a przeze mnie psychologicznym patronusem. Pamiętanie jednego lub kilku silnych pozytywnych wspomnień odnośnie przeszłego poradzenia sobie z ówcześnie trudnym wyzwaniem jest potężną bronią w chwilach zwątpienia, gdy coś nie idzie. Przywołuje się wtedy takie wspomnienie, dla lepszego efektu można użyć jakiegoś gestu, symbolu, przedmiotu (pierścionka, wisiorka, maskotki, piosenki) i zmienia to mocno emocjonalność. Szczególnie przydatne w sytuacji kryzysowej, stresującej lub przytłoczenia negatywnymi emocjami.

Na obrazku lista podsumowań z EA FC od kwietnia i przykładowa rozpiska celów (nie do końca idealnie wyznaczonych, ale też nie zamierzam tego jakoś profesjonalizować, bo to by był trochę za duży strzał jak na moje amatorskie zamiary).

04/11/2023

Ocenianie

Na moim pierwszym roku pracy, osoba, która się mną opiekowała (instytucja senior teacher, polecam, fajny pomysł) powiedziała bardzo ważną rzecz "nie może być tak, że większość grupy Ci nie zda, bo to znaczy, ze kiepsko uczysz". Jaką forma oceny była i jest wymaganiem postawionym przez moją szkołę językową. początkowo nie do końca rozumiałem ideę, ale teraz wiem, że to niemal modelowy przykład tego, jak powinno wyglądać ocenianie w edukacji i rozwoju osobistym (sic!).

Funkcja oceny
Ocena to forma zestandaryzowanej informacji zwrotnej. I to jest bardzo ciekawe, bo na psychologii całkiem sporo czasu przeznaczyliśmy na dyskusje i ćwiczenie w udzielaniu informacji zwrotnej a, jak mniemam, absolwenci przygotowania pedagogiczngego, tego nie mieli lub pozapominali, że mieli. Mamy w ogóle dwa typy ocen/testów.
1. różnicujący ludzi i tu średnia powinna powinna byc po środku, brak efektów podłogowych, sufitowych, dwumodalnych. Dobry tekst różnicujący jest zbliżony do rozkładu normalnego
2. sprawdzający osiągniecie jakiegos standardu. Ten jest w szkole. Tu nie mamy problemu z efektem sufitowym (wszyscy umieją dobrze). Z podłogowyum juz bardziej, bo to świadczy o tym, że nauczyciel kiepski, wymagania za wysoko, test za późno/za wcześnie etc.

Motywacja

Wbrew piewcom objawienia o motywacji wewnętrznej, to nie ona jest kluczowa w edukacji, zwłaszcza dzieci i młodzieży. Podstawą motywacji jest to, ze Ci wychodzi. Ludzie lubią się uczyć tego, co im idzie, być chwalonym, wygrywać. Jednocześnie powinno istnieć pewne wyzwanie, wyższy standard, trudny do osiągniecia, wymagający wysiłku. "Jestem dobry, mogę być lepszy" - to potężnie motywujące przekonanie. Ocenianie szkolne oraz ocenianie, często samoocenianie procesie rozwoju kompetencji rozmaitych, w tym miękkich, powinno dążyć do wyrobienia go. Nawet w pedagogice czasem się mówi właśnie o ocenianiu motywującym.

Realia

Tyle teoria. Praktyka jest często taka, że jedynki *(brak spełnienia standardu) to straszak, forma zemsty czy zwyczajnie powtarzająca się negatywna informacja zwrotna pośrednio, czasem nawet bezpośrednio mówiąca "nie nadajesz się, nie umiesz, jesteś bez nadziejny". Prowadzi ona to wykształcenia się, owszem, motywacji, ale innego typu. Nazywa się ona motywacja unikowa, bazujacą na stresie/strachu/leku. Motywacja unikowa pcha nas do unikania czegoś negatywnego. A unikanie złych ocen to opuszczanie zajęć, ściąganie, szukanie przepisów prawa oświatowego, bunt, dopiero gdzieś daleko w polu nauka, nawiasem mówiąc, mało efektyywna, gdy w silnych emocjach unikowych. Najbardziej efektywne uczenie się to takie, które składa się z dużej ilości radości i odrobiny strachu i złości. Ten strach i złośś są jak sól do potrawy - nadają smak, ale do pewnego poziomu. Jak się coś przesoli, to jest ohydne. Polska szkoła jest zasadniczo przesolona.

Zalecenia

Dobrać standard do grupy. ocenianie powinno być takie, że większość zdaje bez potrzeby ekstensywnej nauki samodzielnej. Podnoszenie poziomu testów ponad miarę jest złe. Powinno się dążyć do widełek zdawalności i upominać nauczycieli, u których ponad 20-% uczniów nie zdaje, bo to już znaczy, ze coś jest nie tak z nauczycielami, nie uczniami. Raczej warto odchodzić od jedynek za brak przygotowania do lekcji i prac domowych, za wyjątkiem może dłuższych wypracować czy projektów, choć i tu często się daje raczej inne oznaczenie niż ocenę. No i końcowo - patrzeć na uczniów i wspierać ich pewność siebie w zakresie danego przedmiotu, a nie podcinać skrzydła. Warto zacząć od siebie i swojej klasy. Przynajmniej ja tak robię.

29/10/2023

Dystrakcja i eskapizm w kontekście gier

Dystrakcja to technika regulacji. Polega na zmianie koncentracji uwagi na innym przedmiocie niż poprzedni. Bardzo łatwa, bardzo powszechna, bardzo przydatna....choć ma swoje problemy i ograniczenia. Często dystrakcja polega na zmianie wykonywanie czynności np. gram sobie, potem robię przerwę na zrobienie sobie kolacji, ćwiczenia, inną grę. Tak to wygląda.

Bardziej precyzyjne działanie jest ciekawe. Emocje i myślenie są zawsze w ścisłym związku. Dystrakcja, mimo tego, ze dotyczy myśli, o wiele bardziej oddziałuje na emocje właśnie. Pozwala emocjom przeminąć, czasem je wyrazić i, dzięki temu, przypomnieć sobie cele, skupić się na kolejnym działaniu.

Z tego wynika najpoważniejsze ograniczeni i zagrożenie dystrakcji - nie pomaga ona w przypadku szkodliwych przekonań lub uporczywych myśli. Mimo przerwy one będą wracać i przeszkadzać. Jeśli chcemy popracować nad naszym sposobem myślenia, to potrzebne są bardziej specjalistyczne techniki pracy na przekonaniach: racjonalizacja, akceptacja, parafraza sytuacyjna i wiele innych.

Niestety, ludzie nieświadomi tego rozróżnienia nadużywają dystrakcji, by tylko nie myśleć, nie działać w kontekście jakiegoś uporczywego problemu. Taka postawa nazywa się eskapizemem (od angielskiego escape - uciekać). Stanowi ona podstawę uzależnień, w tym może stanowić podstawę uzależnienia od gier, które jednak jest niezwykle rzadkim problemem.

Podsumowanie: dystrakcja jest ok, gdy trzeba zrobić przerwę, uspokoić się, ale nie gdy trzeba zmienić myślenie.

03/10/2023

Gdy się zorientowałem ile zarabiają ludzie w szkołach językowych i państwowych, to jasno widać, że to nie pieniądze są przyczyną słabych wyników edukacyjnych w szkołach ogólnych. Zarobki są bowiem, uogólniając, bardzo podobne. Dlaczego więc dzieci i młodzież nie uczą się dobrze języka w szkole ogólnej?

Naciski dyrekcji i biurokracja

Jednym z rzadziej poruszanych problemów jest to, że polska szkoła to prywatny folwark dyrektora, formalnie wybieranego w konkursie, jednak praktycznie osoby, która raczej szkoła rządzić nie powinna. I ta osoba, nierzadko wbrew prawu oświatowemu, narzuca na nauczycieli różne idiotyczne wymogi. A nauczyciel przytłoczony, to zdemotywowany, a więc i jakość edukacji gorsza. Oczywiście są wspierający i trzymający się prawa i zdrowego rozsądku dyrektorzy. Niestety, problemu słabego zarządzania oświata, mobbingu i przeciążenia praca nie da się łatwo rozwiązać.

- brak efektywnych `wizytacji i wskazówek

W szkole, gdzie pracuję, mam kilka obserwacji rocznie, ze wskazówkami ciągłe konsultacje metodyczne, brak skrepowania przy pytaniach i odpowiedziach. Merytorycznie i wspierająco, a nie grożąco i oceniająco. Nauczyciele w szkołach ogólnych tego nie mają. mają za to zespoły przedmiotowe, nierzadko będące źródłem wewnętrzych wojenek, mobbingu i wzajemnego utrudniania sobie życia. Najczęściej jednak są po prostu słabe, niewystrarczajace. Wsparcie metodyczne, ciagłe samokształcenie, ewaluacja zewnętrzna swojej pracy - to jest potrzebne do podnoszenia jakości pracy w eudkacji. Są, owszem, nauczyciele, którzy robią to obok, na własną rękę, ale raz, że ich mało, a dwa, że nie jest to bezpośrednie, a więc jest zwyczajnie ze słabszym efektem.
- nie dostosowanie poziomu

To mnie zaskoczyło. Z różnych powodów tj. głównie zewnętrznych nacisków i lenistwa nauczycieli nauczyciele zawyżają poziom uczniom, zwłaszcza w szkołach średnich. Czasem nawet o 2 poziomy tj. 4 lata cyklu edukacyjnego! Serio, człowiek jest na A2, a w szkole ma podręcznik B2+. No w ten sposób to się wiele nie nauczy, że nie wspomnę o zniechęceniu i zrażeniu do przedmiotu. No i w drugą stronę - jak ktoś jest dobry i zdolny, to nie może wciąż powtarzać podstawowe gramatyki i słownictwa.

Wielkość grup

Niedostosowanie poziomu jest ściśle związane z przydziałem do grup. Poziomy grup językowych, w idealnej sytuacji, powinny być niezależne od klasy, do której uczniowie chodzą. Dzielenie klasy na pół do grup językowych na słabsza i lepszą grupę jest dalece nie wystarczające, a i czasem nawet to nie ma miejsca i dzieci się uczą w grupie 20 osób. Nie bez powodu szkoły językowe mają mniejsze grupy, choć też tu głównie powodem jest brak wystarczajacej wielkości i sal i liczby kursantów, ale to osobna kwestia.

Nieusuwalność

Słabego nauczyciela nie da się usunąć, nie można zwolnić tak długo jak sam nie zrezygnuje, albo nie będzie powodu do zwolnienia dyscyplinarnego. To ogólna patologia systemu edukacyjnego, która jest do jak najszybszego pozbycia się odpowiednia bezkosztową ustawą.

Słabe rozwijanie mówienia, testoza, ocenoza, brak uczenia "language focus" i odpowiednich form praktyki dostosowanych do wieku i poziomu, mało pracy projektowej, pracy w parach - to wszystko częste metodyczne błędy, które maja miejsce w nauczaniu i są efektem powyższych problemów systemowych. Oczywiście są szkoły ogólne i nauczyciele, gdzie edukacja językowa jest na wysokim poziomie. Niestety, nie ma ich dużo i w najbliższym czasie wydaje się, że sytuacja raczej się nie poprawi i samo dosypanie pieniędzy do wynagrodzeń, jakkolwiek bardzo ważne, nie rozwiąże problemu.

29/09/2023

Dawno nic nie pisałem, więc krótka aktualizacja. Zaczynam 3 rok pracy jako pan od angielskiego. Po raz kolejny z pomocą przychodzi moje wykształcenie w psychologii - tym razem adaptuję ćwiczenia integracyjne i formułowanie kontraktu na potrzeby zajęć z angielskiego. Praca z oporem jest ważna nie tylko w psychologii, jak się okazuje.

31/08/2023

To będzie mój pierwszy wpis jako pana od angielskiego.

Jak ktoś się przejdzie na trening dowolnej drużyny sportowej np. piłkarskiej, to zauważy od razu, ze trening składa się z rozgrzewki, wstępu teoretycznego ćwiczeń konkretnych elementów gry i gry swobodnej. Jest to bardzo solidny wzorzec wykorzystywany przez praktycznie każdą profesjonalną drużynę sportową. To amatorzy, co się umawiają na haratanie w gałę zaczynają i kończą tylko na grze swobodnej. Oczywiście efekt treningowy tego jest mniejszy, natomiast mniejszy tez jest poziom złożoności i więcej jest zabawy.

Konwersacje zamiast lekcji języka obcego są właśnie takim amatorskim harataniem, choć mają kilka istotnych różnic. Po pierwsze, konwersacje rozwijają umiejętność mówienia, która, niestety, bardzo często bywa zaniedbywana w edukacji językowej. Stanowią wtedy nadrabianie, wyrównywanie poziomu umiejętności językowych, co jest dość chwalebne. po drugie, są przyjemne. Zarówno dla nauczyciela, który jednak z reguły się mniej do nich przygotowuje, jak i dla ucznia, choć i to nie zawsze. A co jest przyjemne, jest tez motywujące - nie możemy tego efektu lekceważyć! Natomiast same konwersacje mało dodają umiejętności posługiwania się językiem. Nie rozwijają czytania, pisania, nie poszerzają zakresu gramatycznego czy leksykalnego, przynajmniej nie tak sprawnie jak solidnie przygotowane lekcje.

I to prowadzi do szerszej refleksji - jak chcesz się nauczyś jakiejś umiejętności, to warto się jej uczyć kompleksowo. Praktyka musi być, ale ta praktyka powinna być poprzedzona solidną teorią, a po niej znajdować się refleksja. To jest, w dużym skrócie, cykl Kolba, który stanowi podstawę edukacji dorosłych, zwłaszcza w kontekście szkoleń z umiejętności miękkich. Warto też z praktyki wyjmować odpowiednie elementy i je ćwiczyć osobno, a następnie podczas tzw. praktyki dowolnej/treningu dowolnego skupiac się na nich. Tu mówię z kolei o grach jak FIFA, Liga LEgend czy CS, gdzie trzeba grac duzo meczóów, a narzedzie treningowe jest dośc nudne W9ięc nie motywujące). Dlatego tez przed serią meczów wyznaczamy cele, oglądamy poradniki, rozmawiamy z trenerem, potem gramy, mając głównie wyznaczone cele na uwadze i podsumowujemy jak na poszło też w kontekście tych wyznaczonych celów. I lekcje angielskiego u mnie wyglądają zasadniczo bardzo podobnie. Rozgrzewka, krótkie wprowadzenie części języka, różne formy mniej lub bardziej wolnej praktyki i ewaluacja/podsumowanie.

Pierwotnie na Powstanie Warszawskie patrzyłem z perspektywy szkolnej. Jednak bardzo szybko wydało mi się to nielogiczne....
02/08/2023

Pierwotnie na Powstanie Warszawskie patrzyłem z perspektywy szkolnej. Jednak bardzo szybko wydało mi się to nielogiczne. Narracja o bohaterach, którzy polegali za ojczyznę była daleka od spójności z obiektywna klęską, wystrzelania jak kaczki przed niemiecka artylerię i chowania się po kanałach i uciekania nimi. Nie przekonują mnie argumenty o moralnym zwycięstwie i zdecydowanie nie był to wybór bardziej honorowej śmierci jak w przypadku powstania w getcie. Spontaniczna decyzja, słabe przygotowanie, ot, kolejny nieudany zryw, jakich w naszej historii mnóstwo. Owszem, co lepsi historycznie przytaczają argument o akcji Burza i pokazaniu światu, że Polacy jednak nie kolaburują z Nazistami - no to niewątpliwie się udało. Pytanie czy było potrzebne.

Tak też przez wiele lat myślałem. Liczenie strat, czas odbudowy, koszty, Przechadzając się ulicami stolicy nie sposób nie zauważyć tabliczek "tu Hitlerowcy rozstrzelali Polaków", "budynek zniszczony w trakcie powstania, potem odbudowany". Jednakże, dzięki zespołowi Lao Che, Muzeum Powstania Warszawskiego i wspaniałej warszawskiej tradycji godziny "W", przeszdłem do 3. stanowiska. Zamiast moralnych ocen czy wetowania start, zamiast ciągłego gadania o bohaterach i robienia z wydarzeń historycznych kolejne martyrologii na rzecz aktualnej propagandy politycznej, zacząłem myśleć jak psycholog. Dlaczego, jak się ludzie wtedy czuli, co myśleli, co robili i po co? A tu mamy mnóstwo relacji, opisów, z bardzo dużym poziomem szczegółowości geograficznej. Relacji zwykłych ludzi, którzy w dużej mierze byli piśmienni już, więc mogli opowiedzieć, a nie tylko kronikarzy czy pisarzy. I z tego wyłania sie obraz patriotyzmu, którego dziś nie ma (może to lepiej, że współczesne młode pokolenie czuje się bardziej Europejczykami, obywatelami świata niż Polakami) dumy, zemsty, radości, odwagi i wielu innych stanów, emocji. I to się robi ciekawe, gdy odejdzie się od moralnej i merytorycznej oceny, a z ciekawością świata podejdzie do wysłuchiwania różnych opowieści.

Niezmiennie polecam album

30/07/2023

Odkąd powstały gry komputerowe, zawsze istniał w nich balans między realizmem a uproszczeniami i fantazją. Z jednej strony świat musiał mieć swoje zasady i być dla gracza wewnętrznie spójny i odzwierciedlający rzeczywistość, a z drugiej strony gra musiałaby być ubrana w model mechanik, zrozumiała, ciekawa, emocjonująca, estetyczna - zwyczajnie by nie była nudna. Efekty prób uzyskania tego balansu są bardzo ciekawe:
- respawn i zapisy gry by poradzić sobie ze zjawiskiem śmierci gracza
- bossy, w których trzeba władować setki ciosów miecze (W tym świetlnym) lub pocisków a wyglądają jak ludzie
-w większość gier RPG brak chorób, głodu, zimna, przegrania i innych zjawisk utrudniających szlachtowanie potworów
- w grach strategicznych brak czasu budowy np. domu, mostu czy trasy kolejowej
- pływanie w 40kg pancerzu w lodowatej wodzie bez ograniczeń i wesołe sprintowanie w tymże przez pustynię
- wreszcie modele ciężkich pancerzy u postaci kobiecych składające się jedynie z majtek i biustonosza i mające identyczne statystyki co ich męskie odpowiedniki - typowe płytowe puszki
Oczywiście są gry bardziej realistyczne jak survivale, Kingdom's Come: Deliverance, Skyrim z odpowiednimi modami czy symulatory, a ze swoich uproszczeń najbardziej słyną gry MMO RPG, MOBA i hack'n'slasch.
Biorąc pod uwagę moje szerokie doświadczenie z grami i uproszczeniami, ze sporą ciekawościa wypatruje tego, co ogłosiło EA w kontekście swojej najnowszej gry piłkarskiej. Najpowszechniejszy tryb multiplayer, ultimate team, to peawna fantazja, bo się składa go z zawodników, którzy często wystepują w wielu formach, w zależności od tego jak kiedy zagrali np. juniorski, ze szczytu formy, na różnych pozycjach czy wręcz "co by było gdyby". No i można grac zawodnikami, którzy już dawno kariery skończyli wiec widok Ronaldo (tego brazylisjkiego) obok Pele, Mbappe (cofniętego na obronę), Van der Sarra i Petra Cecha na ataku wcale nie jest niczym niezwykłym. Fantazja. I do tej fantazji dodano kobiety, piłkarki. Nie tylko dodano. Ponad miarę zwiększono im statystyki by były kompetytywne. I choć gra ma jeszcze 2 miesiące do premiery jest niemal pewnym że będą całkiem mocnymi wyborami, przynajmniej na początku. No i tu jest ten zgrzyt realistyczny, na który nachodzi jeszcze temat poprawności politycznej i akcji afirmatywnych (tak Netflix, patrzę na was). Dlaczego wiec nie dodamy dodamy do Ultimate Team kart polityków, superbohaterów i naukowców?

Końcowo najbrdziej mnie ciekawi jak to sie rozwinie, jak dokładnie mocne będa piłkarki - czy odpadną i będzie się ich uzywac tylko do zadań specjalnych i eventów (ja myslę że tak by było najlepiej) czy na siłe wejda do mety czy w ogóle będa usunięte końcowo z tego trybu gry? No i końcowo - co EA chce osiagnąc takim ruchem przy jednak sporym oporze społeczności? Czy jest to jakaś strategia marketingowo-finansowa wycelowana w zdobycie rynku, grantów, klientów czy próba zbawiania świata i nawracania przez zasadniczo dość nieskuteczną (najprawdopodobniej) metodę?

27/07/2023

Lato, a więc więcej czasu wolnego i rozmyślania nad własnym życiem:
- chyba się starzeje, bo coraz bardziej podoba mi się praca, chłoniecie kultury i interakcje międzyludzkie niż granie, choć nadal gram i raczej nie przestanę. Jednak w życiu ważny jest balans.
- mam super dziewczynę i mieszkamy razem już od miesiąca. Challenge unlocked, mission acomplished.
- myślę nad przyszłością zawodową. Na pewno będę uczył angielskiego przed jakiś czas (aktualnie robię certyfikat proficiency). Potem najprawdopodobniej, jako że mnie pieniądze, czas nie cisną, więc mogę skupić się na tym, co naprawdę mi się podoba, zajmę się treningami umiejętności miękkich. Nie wiem jeszcze jak, nie wiem czy uda mi się na tym zarobić, ale widzę się w takiej formy pracy z ludźmi. Mogę sobie na to pozwolić. Widzę też jak bardzo jest to potrzebny aspekt, który siłą rzeczy nie jest realizowany lub jest mało realizowany w tak popularnej aktualnie psychoterapii. Psychoedukacja, profilaktyka, asertywność, planowanie, zarządzanie sobą w czasie, regulacja emocji i inne.

Adres

Wola Polska

Telefon

+48515043286

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Aleksander Brych umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Aleksander Brych:

Skróty

Udostępnij