28/05/2026
Jak się najlepiej odpoczywa?
Robiąc coś pożytecznego z dala od domu!
🐢🐢🐢
Wróciliśmy właśnie z kilkudniowego wolontariatu w ramach Straży Mokradłowej w Lasach Sobiborskich.
Co robiliśmy?
Pilnowaliśmy żółwi błotnych - a właściwie żółwic na lęgowiskach.
Żółwie błotne nie mają lekko - tracą mokradła, w których spędzają większość życia, tracą lęgowiska (nasłonecznione piaszczyste polanki zarastają im drzewami) i jeszcze lisy, borsuki i inne drapieżniki niszczą ich gniazda i zjadają jaja.
I właśnie to ostatnie niebezpieczeństwo próbowaliśmy ograniczać, ale żeby móc zabezpieczyć gniazdo, trzeba wiedzieć gdzie zostało zrobione - stąd pilnowanie samic.
Bo jak żółwica skończy, zagrzebie wszystko dokładnie i nie ma sposobu żeby to miejsce rozpoznać...
Centrum Ochrony Mokradeł organizuje to tak, że przez cały okres składania jaj lęgowiska są o odpowiednich porach patrolowane przez wolontariuszy, którzy zabezpieczają nowo powstałe gniazda siatką i metalowymi ściankami.
A kiedy pojawią się młode żółwie?
Jesienią. Ale niektóre mogą poczekać do kolejnej wiosny (żółwie to nie są zwierzęta, którym się spieszy :)
Działania w ramach ochrony czynnej tego zagrożonego gatunku są prowadzone na terenie Zespół Lubelskich Parków Krajobrazowych już od wielu lat i obejmują nie tylko ochronę gniazd, ale także przywracanie mokradeł i utrzymywanie lęgowisk.
Fajnie było wziąć w tym udział.
Bo wiecie, im więcej myślimy o globalnych problemach, środowisku, klimacie, zmianach społecznych, narracjach w edukacji, dezinformacji i mnóstwie innych "dużych" spraw, tym większą mamy ochotę na zrobienie czegoś konkretnego tu i teraz. A jak jeszcze można pierwszy raz w życiu popatrzeć sobie na żółwie błotne w naturze, to już w ogóle 😊
fot. Maciek Remuszko