13/09/2026
Minęły dwa tygodnie od pierwszych zajęć w Neuro Art & Music. I chyba właśnie teraz zaczyna do mnie docierać, że to się dzieje naprawdę.
Ostatnie miesiące to był nieustanny stres. Czy będą uczniowie? Czy to w ogóle ma prawo bytu? Remont, zakupy, planowanie, kolejne wydatki, kiedy już miał być ich koniec.
Dzień otwarty, którego tak bardzo się bałam, okazał się spokojny. Zbyt spokojny. Byłam przekonana, że skoro tak niewiele osób się pojawiło, to w zasadzie sprawa jest przesądzona. To nie wyjdzie.
A potem się zaczęło. Pierwsze zajęcia, pierwsze telefony, pierwsze zapisy. Powoli nadzieja rosła, ale wciąż byłam przerażona. Aż nagle, nie wiedzieć kiedy, zorientowałam się, że mamy już kilkudziesięciu uczniów.
Kilkadziesiąt osób, które postanowiło zaufać naszej wizji. Ludzi, którzy wrócili do muzyki po latach. Dzieci, które dopiero odkrywają, że sztuka może być fajna. Osoby, które wreszcie chcą poczuć radość. I nasze podejście - zero presji, indywidualne podejście i radość tworzenia okazało się trafione.
To dopiero dwa tygodnie, a już tak wiele się wydarzyło! Tworzymy coś, co ma wartość, co spotyka się z pozytywnym odzewem, a nasza artystyczna społeczność cały czas rośnie.
Dziękujemy, że jesteście. A tym, którzy wciąż czekają, chcę powiedzieć jedno.
Nigdy nie jest za późno, by zacząć.
Z uśmiechem i pozdrowieniami,
Aleksandra