20/09/2022
To co urzekło mnie w pedagogice Marii Montessori to, jej ogromna wiara i ufność w potencjał dziecka. W jego wrodzoną potrzebę zdobywania wiedzy o świecie i ufność, że potrafi to osiągnąć poprzez doświadczanie tego, co wokół.
Pozwalanie dzieciom na zdobywanie różnych doświadczeń to doskonały sposób na budowanie dziecięcej wiary w siebie.
Bez doświadczenia trudno o rozwój jakichkolwiek umiejętności.
Chodzenie po krawężnikach, skakanie z murku, samodzielnie jedzenie, chodzenie czy też wdrapywanie się po drzewach to sposób na sprawdzenie siebie, swoich umiejętności. Jeśli dziecko nie spróbuje, nie będzie wiedziało czy potrafi to zrobić. A jeśli mu się nie uda? Wtedy zawsze może spróbować raz jeszcze.
Doskonale pokazują to małe dzieci podczas nauki chodzenia. Przewracają się, wstają, znowu przewracają i znowu wstają.
Nie patrzą na to, że ktoś je obserwuje, że ktoś to ocenia tylko wstają raz za razem i próbują na nowo.
Wiek przedszkolny to taki etap rozwoju, że dzieci potrzebują doświadczać tego, co je otacza. Bawić się patykiem, wskoczyć w kałużę, potrzymać ślimaka czy przejść przez dziurę w płocie, by sprawdzić czy się tam zmieszczą. Na tym polega ich rozwój, w taki sposób kształtuje się ich samodzielność.
Rodzimy się z nastawieniem na skuteczność. Próbujemy aż do skutku, a mija kilka lat i boimy się spróbować nowych rzeczy z obawy przed oceną, bo ktoś potrafi to lepiej, bo będą się z nas śmiać.
Co hamuje dziecięcą ciekawość i potrzebę ciągłego próbowania?
Duży wpływ na to, ma potrzeba ciągłego kontrolowania i nadzorowania ze strony nas - dorosłych.
- ,, Jesteś jeszcze za mała"
- ,, Daj ja to zrobię, nie umiesz"
- ,, Zrób to, tak jak ja Ci mówię"
Jeśli będziemy poprawiać, krytykować i wątpić w sprawczości naszego dziecka ominie je cenne doświadczenie.
Wyręczając dziecko we wszystkim przyjdzie taki moment, że powiemy: ,, Dlaczego Ty nic nie potrafisz zrobić sam", ,, Wszystko trzeba robić za Ciebie ".
I tu pytanie: kiedy dziecko może samo zrobić sobie kanapkę, nalać wody, umyć się, czy wybrać sobie ubranie.
Odpowiedź jest jedna: kiedy je tego nauczymy, kiedy damy mu możliwości próbowania i popełniania błędów.
Także dbajmy o dziecięcą przestrzeń na działanie, ich próby, porażki i kolejne próby.
A zaowocuje to na przyszłość wiarą w siebie i samodzielnością naszej pociechy.
Iza
Fot: Aleksandra Maj