01/08/2022
Samodzielność, poczucie sprawczości, popełnianie błędów i radość z osiągniętego sukcesu to jedne z najważniejszych aspektów prawidlowego rozwoju dziecka 😊
Pierwszorzędnie dbając o bezpieczeństwo Waszych dzieci, staram się tworzyć sytuacje w których mogą poznawać świat po swojemu, podejmują decyzje oraz doświadczają świata wielozmysłowo 👐🏻👅👂🏻👀
Babcia Marysia najchętniej wszystko by za mnie robiła.
Jestem pewna, że gdyby była możliwość chodzenia za mnie do szkoły, na bank by to robiła. Pod nos miałam podstawione wszystko, a co ważne, mieszkała z nami, więc aktywnie uczestniczyła w procesie naszego wychowania.
Babcia Władzia, choć wtedy nikt tak tego nie nazywał, zdecydowanie wyznawała nurt Montessori. Jeśli chciałam iść z nią na ryby, dostawałam wędkę i choć pamiętam do dziś, jak odpadały mi ręce od jej ciężaru, babcia była nieugięta. Jeśli chciałam jej pomóc w zmywaniu, dostawałam miskę, naczynia, gąbkę i ... zmywałam. Jak chciałam pomóc w ogródku, dostawałam nożyczki i ścinałam szczypiorek. Jeśli nie mogłam zawiązać buta, babcia siadała i opowiadała mi dziesiątki historyjek, mówiąc " mamy czas skarbeczku, spokojnie sobie próbuj" .Tak było z każdą jedną czynnością. Z tą babcią spędzałam dwa a czasem trzy miesiące wakacji na wsi.
Dziś wiem, pamiętając moich podopiecznych, czy obserwując dzieci wokół mnie, że bez samodzielności nie ma pewności siebie.
Wyręczając dziecko w każdej jednej rzeczy, robimy dobrze ale... sobie i tylko sobie. Kierowani brakiem czasu, brakiem cierpliwości przyśpieszamy proces ubierania, zakładania butów, mycia zębów itd. I o ile całkowicie rozumiem rodziców, to absolutnie nie rozumiem opiekunek.
Bo masz czas. Masz czas na to, aby usiąść i poczekać, choćby i 40 minut aż ten bucik w końcu uda się wcisnąć.
Poczekać aż kurtkę w końcu uda się zapiąć.
Dopingować, mówić " widzę, że Ci naprawdę dobrze idzie, chyba zaraz Ci się uda" pokazywać, wspierać, dawać poczucie sprawczości!
Kiedy dziecko się denerwuję, tupie i mówi, że NIE DAM RADY mów " Skarbie ja tu jestem i Ci pomogę, spokojnie, chodź spróbujemy jeszcze raz".
Tak, poczucie sprawczości jest niezwykle ważne w rozwoju dziecka i budowania jego własnej wartości. Niezwykle ważne w jego drodze, do bycia przedszkolakiem a potem uczniem.
Jeśli pracujesz z dziećmi, które chodzą do placówki Montessori sama wiesz, jaka to jest kolosalna różnica. To są 2,5-3 i 4 letnie dzieci, które piją ze szklanek, jedzą sztućcami, wiążą buty, składają ubrania.
Dokładnie to samo możesz osiągnąć w domu. Wystarczy zaufać kompetencjom dziecka. Dać mu czas i przestrzeń do działania.
Jak jest u Was? Czy jest to dla Was ważny aspekt codziennej rutyny ?