20/08/2026
ADAPTACJA 🩷🩷
Są dzieci, które wchodzą do żłobka, machają rodzicowi rączką i po chwili zajmują się zabawą.
Są też takie, dla których rozstanie z mamą czy tatą jest naprawdę wielkim wydarzeniem.
Dziecko mocno związane z rodzicem może płakać już w chwili, kiedy widzi, że rodzic szykuje się do wyjścia. Może wyciągać rączki, wołać, protestować i długo nie pozwalać się pocieszyć.
I to nie znaczy, że coś jest nie tak. 🩷❤️
Płacz jest sposobem, w jaki małe dziecko mówi:
„Jesteś dla mnie najważniejszy. Nie wiem jeszcze, czy tutaj bez Ciebie będę bezpieczny.”
Dlatego w adaptacji nie chodzi o to, żeby dziecko jak najszybciej przestało płakać. Chodzi o to, aby krok po kroku zbudowało relację z nowym opiekunem i zdobyło doświadczenie:
„Mama wychodzi, ale zawsze wraca. A kiedy jej nie ma, jest tutaj ktoś, kto mnie przytuli, uspokoi i zaopiekuje się mną.”
U dzieci bardzo mocno związanych z rodzicem ten proces może wymagać więcej czasu. Czasem będą dwa kroki do przodu i jeden do tyłu. Jednego dnia rozstanie będzie łatwiejsze, kolejnego znów pojawią się łzy.
To nadal jest adaptacja.
Nie porównujmy dzieci. Nie oczekujmy, że każde po kilku dniach będzie gotowe na wielogodzinne rozstanie.
Dajmy mu czas. Dajmy mu bliskość. Dajmy mu prawo tęsknić.
Bo dobra adaptacja nie polega na tym, że dziecko już nigdy nie płacze przy rozstaniu.
Polega na tym, że mimo tęsknoty zaczyna czuć się bezpiecznie także wtedy, kiedy rodzica przez chwilę nie ma. ❤️❤️