Akademia imienia Krzysztofa Pendereckiego

Akademia imienia Krzysztofa Pendereckiego

Udostępnij

Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Akademia imienia Krzysztofa Pendereckiego, Zadumana 11A, Warsaw.

03/04/2026

Drodzy Państwo, w tym niosącym nadzieję okresie życzymy wiele radości, spokoju i bliskości. Przyjmijcie serdeczne życzenia z okazji Świąt Wielkanocnych od Prezes i Zarządu Stowarzyszenia Akademia imienia Krzysztofa Pendereckiego, Międzynarodowe Centrum Muzyki.

29/03/2026

NIEPRZEMIJANIE – 6. ROCZNICA ŚMIERCI PROFESORA KRZYSZTOFA PENDERECKIEGO

Życie jest czasem. Kroczymy, podążamy, błądzimy, zawracamy, spóźniamy się, docieramy. W miejscach, w których przebywamy, pośród ludzi, z którymi obcujemy, pozostawiamy po sobie nie tylko odciski stóp i palców, ale przede wszystkim aurę, jaką emanujemy, myśli, jakimi się kierujemy, oraz owoce działań, jakich się podejmujemy. Dziś, 29 marca 2026 roku, przypada 6. rocznica śmierci postaci wyjątkowej, która wywarła silny wpływ zarówno na czasy sobie współczesne, jak i na pokolenia, które nadejdą. Wspominamy Profesora Krzysztofa Pendereckiego – wybitnego kompozytora i dyrygenta, wielkiego w swojej skromności miłośnika natury i humanistę, człowieka, dla którego człowiek był najważniejszy.

Czasem sama w sobie jest również muzyka. Głęboką myślą nad przemijaniem i egzystencją Krzysztof Penderecki dzielił niejednokrotnie. Podczas wielu przemówień, wypowiedzi czy rozmów podkreślał, jak ważne jest podejmowanie działań nakierowanych na troskę o przyszłe pokolenia i wspólne dziedzictwo. Artysta doświadczony czasem wojny i komunizmu szczególnie uwrażliwiony był na ludzką krzywdę, co silnie przejawiał w swojej twórczości. Poprzez dźwięki podejmował dialog m.in. z tragiczną historią ludzkości w XX wieku, kondycją człowieczeństwa we współczesnym świecie, tolerancją wyznaniową i kulturową, a także z samym sobą na przestrzeni dekad. Twierdził: „Słowami Mahlera mógłbym powiedzieć, że odnoszę moją muzykę do «całego człowieka» – «człowieka czującego, myślącego, oddychającego, cierpiącego»”. Fundamentem silnej przyszłości jest dbałość o pamięć i przeszłość, a wszystko to stanowi o tożsamości jednostki oraz miejsca.

Kompozytor często posługiwał się metaforą dendrologiczną, twierdząc, że drzewo pnie się ku niebu (przyszłość), lecz jego silna podstawa leży głęboko pod ziemią (przeszłość). Aby było zdrowe i silne, należy dbać zarówno o koronę, jak i o korzenie. Wydaje się, że nad upływającym czasem najgłębiej Krzysztof Penderecki myślał w otoczonej bujną naturą swojej posiadłości w Lusławicach. Dla zasadzonych właśnie tam, w rozległym Arboretum, drzew skomponował VIII Symfonię o tytule „Pieśni przemijania”. Poruszające dzieło tworzą nostalgiczne wiersze o roślinnej tematyce autorstwa niemieckich poetów. „Kiedy przejdę na emeryturę, zjadę do Lusławic – będę czytał książki i sadził drzewa” – wyznał przed laty artysta swojemu wieloletniemu współpracownikowi i opiekunowi lusławickiego ogrodu Stanisławowi Dudkowi. Czas nie pozwolił twórcy zrealizować akurat tego postanowienia, dlatego dendrologiczna kompozycja wciąż jeszcze pozostaje dziełem otwartym, które powierzył zaufanym kontynuatorom. O tę „IX symfonię” dba również powołane z jego inicjatywy Europejskie Centrum Muzyki z siedzibą w Lusławicach – realizująca naczelne dla Krzysztofa Pendereckiego wartości i będąca jego największym marzeniem narodowa instytucja artystyczna.

„W miarę upływu lat i pokonywania kolejnych progów coraz silniejszy staje się imperatyw retrospekcji. (…) Gdyby komuś przyszło do głowy nazwać moje utwory symfoniczne «katedrami nieprzydatności», niech wie, że dawno już pozbyłem się pokusy zbawiania świata. Zależy mi natomiast na ocaleniu tego, co dla mnie w wymiarze artystycznym i ludzkim jest najważniejsze” – mówił Krzysztof Penderecki. Pozostawił po sobie nie tylko imponujący dorobek artystyczny i szeroką spuściznę kulturową, ale również wzór człowieka wrażliwego, czynnego, odważnie kroczącego w codzienności nieoczywistymi drogami życiowego labiryntu.

Spoglądając na rozległe dziedzictwo Krzysztofa Pendereckiego, nasuwa się ważna refleksja nad czasem, który każdy z nas dziś jeszcze ma: żyć tak, aby przetrwać mimo odejścia i aby owoce tego życia były wartościowe dla tych, którzy przyjdą po nas.

tekst: Paulina Podżus / ECM KP
foto: Krzysztof Penderecki w Lusławicach; Konrad Pollesch / zbiory archiwalne ECM KP

09/03/2026

KONKURS NA KANDYDATA/KANDYDATKĘ NA STANOWISKO DYREKTORA/DYREKTORKI EUROPEJSKIEGO CENTRUM MUZYKI KRZYSZTOFA PENDERECKIEGO W LUSŁAWICACH

Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego ogłosiła konkurs na kandydata/kandydatkę na stanowisko dyrektora/dyrektorki Europejskiego Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego w Lusławicach. Szczegółowe informacje dotyczące wymogów dla kandydatów i kandydatek dostępne na stronie internetowej Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego 🔗 https://tinyurl.com/4prmz4em

📩 Termin składania dokumentów upływa 7 kwietnia 2026 roku. Zakończenie postępowania konkursowego planowane jest w lipcu br.

grafika: materiały informacyjne MKiDN

Photos from Europejskie Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego's post 25/02/2026
23/12/2025

W nadchodzącym czasie świąt Bożego Narodzenia życzymy wszystkim melomanom i miłośnikom sztuki mnóstwo radości, pięknych chwil spędzonych z najbliższymi w ciepłej atmosferze oraz wielu wspaniałych artystycznych wydarzeń w 2026 roku! 🎶 🎄

Zarząd Stowarzyszenia
Akademia imienia Krzysztofa Pendereckiego,
Międzynarodowe Centrum Muzyki

22/12/2025

GDY DŹWIĘK KOŚCIELNYCH DZWONÓW MIESZAŁ SIĘ Z ZAPACHEM CHOINKI – ŚWIĘTA KRZYSZTOFA PENDERECKIEGO

Najbardziej trwała forma tradycji rodzi się w blasku domowego ogniska. To w domu po raz pierwszy poznajemy zwyczaje, rytuały i gesty, które z czasem wpływają na codzienny rytm i sposób patrzenia na świat. Krzysztof Penderecki związany był z tradycją świąt Bożego Narodzenia od najmłodszych lat. W domu rodzinnym w Dębicy uczył się, że święta są czasem wspólnoty, prostych gestów, zabaw i uważności na drugiego człowieka.

„Jeśli rodzina ma swój zapach, to rodzina Krzysztofa Pendereckiego pachniała niedzielnym obiadem. Wyglądała dostojnie jak dziadek Robert, spoglądała ciepło wzrokiem babci Eugenii i odzywała się stanowczym głosem ojca, przerywanym cichutkim śmiechem Basi” – tak atmosferę domu rodzinnego kompozytora opisali Przemysław Ćwikliński i Jacek Ziarno.

Ślady świątecznych tradycji przejawiają się w gwarach, w sposobie ozdabiania choinki, w ludowych motywach, w pastorałkach oraz w smaku wigilijnych dań. Przy kaszubskich stołach słychać życzenia wypowiadane w miejscowym brzmieniu, a w Małopolsce nadal można zobaczyć wigilijne jasełka z turoniem oraz pastorałkami. Rodzinne jasełka niejednokrotnie wracały we wspomnieniach kompozytora.

W życiu Krzysztofa Pendereckiego takie sytuacje miały szczególne znaczenie. Wspólne posiłki, regularne chwile, gdy na chwilę odkładało się pracę i partytury, by usiąść przy jednym stole, rodzinne świętowanie ważnych dni czy wigilijna krzątanina w kuchni – wszystko to budowało poczucie wspólnoty i ciągłości. Te powracające momenty splatały domowników we wspólną opowieść, która trwała niezależnie od zmieniających się miejsc, kalendarzy koncertowych i obowiązków. Boże Narodzenie miało dla kompozytora wymiar głęboko symboliczny: było czasem początku, także nowej muzyki.

„Mój dziadek był przesądny. Mawiał, że tak, jak spędzisz dzień wigilijny, tak będzie wyglądał cały twój przyszły rok. Siadam więc wcześniej do pisania i może nie piszę długo (bo tyle jest jeszcze rzeczy do zrobienia tego dnia), tradycyjnie lepię uszka do barszczu, ale coś muszę napisać. Nie tylko napisać – zacząć nowy utwór” – wspominał kompozytor.

W ciszy Bożego Narodzenia, gdy świat zwalnia, a dźwięk kościelnych dzwonów miesza się z zapachem choinki, muzyka Krzysztofa Pendereckiego zdaje się brzmieć szczególnie refleksyjnie. Druga Symfonia „Wigilijna” z wybrzmiewającym 4-dźwiękowym motywem kolędy Cicha noc wpisuje się naturalnie w czas, w którym rodzi się nadzieja.

Zaczęcie utworu w Wigilię stawało się u Krzysztofa Pendereckiego aktem wiary w sens pracy, w ciągłość, w to, że sztuka może wyrastać z tradycji i codzienności. W świątecznej ciszy, pomiędzy lepieniem uszek a pierwszymi zapisanymi nutami rodziła się ta sama myśl, która przenika jego twórczość: to, co najważniejsze i trwałe, zawsze zaczyna się w ciszy i spokoju.

tekst: Jadwiga Kania / ECM KP
foto: Krzysztof Penderecki w kuchni lepi uszka, Kraków, Wigilia 2002; autor nieznany / zbiory archiwalne ECM KP

23/11/2025

DZIEDZICTWO, KTÓRE WZRASTA – 92. ROCZNICA URODZIN KRZYSZTOFA PENDERECKIEGO

W dniu 92. rocznicy urodzin Krzysztofa Pendereckiego, 23 listopada, wspominamy nie tylko wielkiego kompozytora, którego dzieło odmieniło pejzaż muzyki XX i XXI wieku, ale także myśliciela, humanistę, człowieka głęboko zakorzenionego w naturze, Patrona Europejskiego Centrum Muzyki w Lusławicach. Krzysztof Penderecki pozostawił po sobie nie tylko partytury, które zmieniły oblicze współczesnej muzyki, ale także miejsca, w których jego idee wciąż trwają i dojrzewają. W Lusławicach – pomiędzy Arboretum a Europejskim Centrum Muzyki – spotykają się dwie pasje kompozytora: miłość do natury i troska o przyszłe pokolenia artystów.

Muzyka Krzysztofa Pendereckiego była wyrazem odwagi – poszukiwania nowych języków, by opowiedzieć o doświadczeniach człowieka uwikłanego w historię i przemijanie. Była też modlitwą i świadectwem łączącym sacrum z codziennością, jednostkę z losem zbiorowym. Artysta pozostawił nam jednak coś więcej niż partytury. Zasiał idee i wartości – przekonanie, że sztuka ma moc budowania mostów między ludźmi i że artysta powinien być głosem pamięci, nadziei i pojednania.

Jego miłość do natury – ciszy, ogrodów, drzew – była równie ważną częścią jego życia, równie istotną jak tworzenie muzyki. W jednym z wierszy Friedrich Hölderlin, zwracając się do dębów, wyznał: „Gdyby do życia wśród ludzi nie ciągnęło mnie serce owładnięte miłością, najchętniej wśród was bym zamieszkał!”.

Te słowa oddają również ducha Krzysztofa Pendereckiego – artysty, który całym sercem pozostał wśród ludzi, ale który nieustannie poszukiwał ukojenia i sensu w świecie natury, traktując go jako źródło inspiracji i przestrzeń dialogu z tym, co ponadczasowe. Szczególnym świadectwem tej miłości są Lusławice – serce dziedzictwa Mistrza, miejsce, gdzie z pasją i konsekwencją tworzył zarówno dzieło sztuki botanicznej, jak i Europejskie Centrum Muzyki. Tu spotkały się dwa światy artysty: natura i muzyka. Drzewa, które sadził, rosną obok młodych muzyków, których inspirował. Oba te dzieła są żywymi pomnikami jego myśli i wrażliwości.

Dziedzictwo Krzysztofa Pendereckiego jest więc jak ogród – wciąż rośnie, rozwija się, daje schronienie i przynosi nowe owoce. To ogród muzyki, myśli i pamięci, w którym każdy z nas może odnaleźć własną ścieżkę. I choć czas mija, idee, które kompozytor pozostawił, nie przemijają. Choć Patron Europejskiego Centrum Muzyki odszedł, jego spuścizna nadal żyje. Wciąż wybrzmiewa w muzyce, rozrasta się w lusławickim Arboretum i dojrzewa w młodych artystach kształcących się w Lusławicach. To dziedzictwo, które nie zna granic czasu. Idee kompozytora trwają w dźwiękach, w refleksji, w każdym geście miłości do drugiego człowieka i do natury. To właśnie w tej trwałości – w nieustannym powracaniu i odnawianiu – kryje się prawdziwa wielkość jego dziedzictwa.

Życie ludzkie składa się z chwil krótkich, ulotnych, często niepozornych. Każda z nich jest jak pojedynczy dźwięk, który sam w sobie może wybrzmieć delikatnie, lecz dopiero z innymi tworzy pełną melodię naszego istnienia. Z tych chwil powstaje swoisty hymn: o tym, kim jesteśmy, co kochamy, czego szukamy i co zostawiamy po sobie. Niektóre momenty przemijają ulotnie, inne trwają w nas przez lata. Są też takie, które dzięki ludziom wyjątkowym oblekają się w formy trwałe: w idee, w dzieła, w pamięć. Krzysztof Penderecki należał do tych artystów, którzy umieli nadać chwilom ciężar znaczenia. Z codzienności wydobywał to, co ponadczasowe. Z ulotności – to, co wieczne. Jego życie, podobnie jak muzyka, to kolekcja chwil świadomie budowanych i pielęgnowanych, chwil, które przemieniły się w trwałe dzieło, w brzmienia, które nie gasną, w idee, które wciąż inspirują, w drzewa, które nadal rosną w Lusławicach. Każda z nich jest jak zapisany nutą moment, część większej całości, harmonii, która trwa dłużej niż pojedyncze ludzkie życie.

tekst: Jadwiga Kania / ECM KP
foto: Krzysztof Penderecki; autor nieznany / zbiory archiwalne ECM KP

17/11/2025

MELODIE Z LUSŁAWIC PONOWNIE W LUSŁAWICACH – RADOŚĆ, MIŁOŚĆ, NADZIEJA

„Napisałem «Sanctus» i «Benedictus» dla mojej wnuczki. Urodziła się w styczniu, a w maju, tutaj na ganku w Lusławicach, napisałem «Benedictus». To jest muzyka pełna radości. Może człowiek staje się na starość bardziej sentymentalny? Jest coś wspaniałego, jak rodzi się dziecko” – wyznał Krzysztof Penderecki. ✨ Już w najbliższą niedzielę podczas koncertu HYMN O MIŁOŚCI wieńczącego Dzień Specjalny KOSMOGONIA, odbywający się w 92. rocznicę urodzin naszego Patrona, usłyszymy m.in. „Missam brevis”, w skład której wchodzą również „Sanctus” oraz „Benedictus”.

Nadzieje w kwestii opieki nad drzewami w Lusławicach i dalszego prowadzenia parku Krzysztof Penderecki pokładał w swojej wnuczce Marysi. Niedługo po jej urodzeniu w swoim lusławickim ogrodzie zasadził dla niej aleję dębów oraz zadedykował dwie części ukończonej w 2012 roku „Missae brevis” na chór a ca****la. Kompozytor podzielał opinię, że mężczyzna uczy się ojcostwa dopiero wtedy, gdy zostaje dziadkiem. Jak twierdziła rodzina artysty, Marysia była jego „oczkiem w głowie”.

„Missa brevis” to jedyny wieloczęściowy utwór Mistrza na chór a ca****la. Poszczególne części tworzone były w różnym czasie i w różnych miejscach (Lusławice, Kraków, Lucerna, Caracas). Znaczące rozbieżności w kwestii okoliczności komponowania nie wpłynęły negatywnie na spójność utworu. Artysta zachował ciągłość stylu i własny język dźwiękowy. „Sanctus” i „Benedictus” wyróżnia z całości nie tylko wspólna dedykacja, lecz także obsada – obie części przeznaczone zostały na chór żeński.

„Błogosławiony, który idzie w imię Pańskie! Hosanna na wysokości!” – to pełne uwielbienia zawołanie doskonale wpisuje się w kontekst powstania „Benedictus” Krzysztofa Pendereckiego. Powód, czyli narodziny wnuczki, sprzyja radości i wywyższeniu Imienia Chrystusa, a tym samym Boga Ojca – Stwórcy. Promienna, niemal dziecięca łagodność wyrażona zredukowanymi środkami nawiązuje do delikatności i niewinności Jezusa. Ograniczone rozmiary, obsada, język dźwiękowy, spokojne operowanie dynamiką poniekąd paradoksalnie obrazują boskość – tak jak Syn Boży, który stał się człowiekiem.

Maj to miesiąc zaawansowanej wiosny – pory roku najbardziej związanej z nadzieją. To właśnie wiosna budzi do życia świat przyrody, a człowieka napawa energią. Po zimowym uśpieniu ponownie słychać śpiewy kolejnych powracających gatunków ptaków, dzień staje się dłuższy, a w ogrodach rozwijają się kolorowe, wonne kwiaty. Konwalie, glicynie, kasztanowce, derenie, jabłonie, różaneczniki, jaśminowce, pierisy, kaliny, krzewuszki i tawuły, a przede wszystkim magnolie wówczas zaczynają przyozdabiać lusławicki ogród. Majowe dni to także pora kwitnienia dawidii chińskiej. Wiosną 2002 roku „drzewo pożegnań” nadal nie wypuszczało kwiatów – kompozytorowi po raz kolejny towarzyszyła nadzieja… Pozostałe gatunki drzew i krzewów rekompensowały ten brak, a muzycznym owocem tamtego maja jest promienne „Benedictus” dedykowane maleńkiej – dziś dorosłej już – Marii. Ponadto w okresie wiosennym ma miejsce najważniejsze dla chrześcijan święto związane z radością, nadzieją i miłością: Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego.

Serdecznie zapraszamy Państwa na koncert w wykonaniu Chór Polskiego Radia - Lusławice / Polish Radio Choir - Lusławice pod dyrekcją maestra Macieja Tworka. Wydarzenie poprzedzi o godz. 16:30 wernisaż wystawy czasowej HYMN O MIŁOŚCI (III) prezentującej inspirowane wawelskimi arrasami obrazy Magdaleny Miłoś. Wystawa organizowana we współpracy z Biuro Wystaw Artystycznych w Tarnowie. 🎟️ https://tinyurl.com/3k42j2f4

📆 23 listopada 2025, niedziela, godz. 18:00
📍 Lusławice, sala koncertowa

Program:

Krzysztof Penderecki
„Agnus Dei” na 8-głosowy chór mieszany z „Polskiego Requiem” (1981) [ok. 8']
„O gloriosa virginum” na chór mieszany (2009) [ok. 3']
„Pieśń Cherubinów” na chór mieszany (1987) [ok. 12']
„Missa brevis” na chór a ca****la (2002–2008–2012) [ok. 25']
„Psalm # # #: Będę Cię wielbił, Panie” z „Psalmów Dawida” (1958) [ok. 2']

🎫 https://tinyurl.com/564kcncm

Patronat medialny: RDN Małopolska, MEAKULTURA.pl, POLMIC.PL - Polskie Centrum Informacji Muzycznej

tekst: Paulina Podżus / ECM KP
foto: Krzysztof Penderecki z wnuczką Marysią przy najstarszym dębie w Arboretum, Lusławice; Marek Bebłot

06/11/2025
01/11/2025

PONAD CZASEM – PRZESŁANIE PIĘKNA, DUCHOWOŚCI I NADZIEI

Listopad to miesiąc, w którym czas zwalnia. Natura mówi szeptem, a liście drzew w lusławickim Arboretum cicho opadają, przypominając o nieuchronności cyklu życia. Ogołocone gałęzie i cisza nabierają nowego wymiaru, stając się przestrzenią do wspomnień i refleksji. Myśląc o przemijaniu, patrzymy głębiej: poza to, co widoczne, ku temu, co trwa mimo upływu czasu. „Prawdziwa sztuka nie przemija”. Słowa Leonarda da Vinci nabierają szczególnego znaczenia, gdy myślimy o rozległym, ponadczasowym dziedzictwie Krzysztofa Pendereckiego.

Choć Mistrz odszedł pięć lat temu, jego idee są wciąż żywe – poruszają, inspirują i jednoczą. Działalność Europejskiego Centrum Muzyki – instytucji wymarzonej przez jej Patrona – to dowód, że prawdziwe życie nie kończy się z ostatnim oddechem, tak jak prawdziwa sztuka nie milknie z ostatnim dźwiękiem.

W duchu listopadowej refleksji spoglądamy na dziedzictwo Krzysztofa Pendereckiego. Z tej perspektywy czas nie jest końcem, lecz drogą, bo człowiek trwa tak długo, jak długo trwa jego idea i ci, którzy niosą ją dalej.

tekst: Jadwiga Kania / ECM KP
foto: Stanisław Kusiak / ECM KP

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Warsaw?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Strona Internetowa

Adres


Zadumana 11A
Warsaw
02-206