24/08/2026
Weekend z ekipą – Gniezno, Pałuki, Bydgoszcz.
Zaczęliśmy w Parowozowni w Gnieźnie – jednym z niewielu tak dobrze zachowanych zabytkowych obiektów kolejowych w Europie. Ponad 150 lat historii, wachlarzowa hala z obrotnicą, parowozy, które wciąż robią wrażenie. Później katedra i Drzwi Gnieźnieńskie – romańskie drzwi z brązu z XII w. z 18 scenami z życia św. Wojciecha, miejsce koronacji pierwszych polskich władców. Do tego zapiekanki u Ani. Bez rewelacji.
Stamtąd na Żnińską Kolej Wąskotorową – jedną z ostatnich czynnych kolejek wąskotorowych w Polsce. Przejechaliśmy całą trasę: rozmowy, kulturka: ciasteczka i kawa w wagonie, sporo wygłupów. Potem dożynki w Brzyskorzystewku, pod Żninem.
Nocleg na Campingu Czapla, obiekt po remoncie, nad jeziorem, z bunkrem z czasów wojny na terenie.
Niedziela zaczęła się w Cukrowni Żnin – zabytkowy zespół pocukrowniczy, dziś hotel Arche, kawa na miejscu. Chwila urbexu w lesie, a potem Fabryka DAG i Exploseum w Bydgoszczy – dawna niemiecka fabryka materiałów wybuchowych z lat 1939-45, dziś muzeum z bunkrami w lesie i naprawdę dobrze poprowadzoną trasą.
Na koniec pizza u Jolanty (podobno najostrzejsza w okolicy, ale quattro formaggi też broni się świetnie), ciastko i kawa w Cukierni Sowa (HQ), a na deser spacer po Starym Rynku i Bydgoskiej Wenecji – ładnie zrewitalizowana część miasta nad kanałami.
Do domu wróciliśmy przed północą. Dobra wyprawa, dobre rozmowy, dobre jedzenie.