02/08/2026
Najbardziej wyczerpuje nie życie.
Najbardziej wyczerpuje udawanie.
Warsztaty rozwoju osobistego, pracy z relacjami i ustawień systemowych. Jestem konsultantem Nowej Medycyny, Totalnej Biologii, Recall Healing.
Praca z ciałem, doświadczeniem i dynamiką systemową w procesie grupowym.
🌱 Warsztaty i możliwości pracy →
www.magdalenadembowska.com
🌱 Kursy online →
www.dembowscy.pl Chcę tu dzielić się z wami wiedzą, którą zdobywam, badam i praktykuje pod okiem cudownych naukowców. Prowadzę indywidualne sesje konsultacyjne, sesje jednodniowych ustawień oraz warsztaty. Szczegóły na www.magdalenadembowska.com
02/08/2026
Najbardziej wyczerpuje nie życie.
Najbardziej wyczerpuje udawanie.
01/08/2026
To, że potrafisz wszystko udźwignąć,
nie znaczy, że powinnaś.
31/07/2026
Nie każda lojalność jest cnotą.
Niektóre są tylko starym lękiem.
30/07/2026
Największym zaskoczeniem w pracy nad sobą bywa moment,
w którym odkrywamy, że problem wcale nie znajduje się tam, gdzie od lat go szukaliśmy.
Próbujemy naprawić związek.
Uczymy się lepszej komunikacji.
Czytamy książki o bliskości.
Rozmawiamy z partnerem.
Obiecujemy sobie, że następnym razem zareagujemy inaczej.
A jednak przychodzi kolejna sytuacja...
I znowu czujemy to samo.
To samo napięcie.
Ten sam lęk.
To samo wycofanie.
Albo ten sam gniew.
W takich chwilach łatwo uwierzyć,
że trafiliśmy na niewłaściwą osobę.
Albo że po prostu „tacy jesteśmy”.
A przecież nasze relacje nie zaczynają się w dniu,
w którym poznajemy partnera.
Każdy z nas przychodzi do nich z własną historią.
Z własnym sposobem przeżywania bliskości.
Z własnym rozumieniem bezpieczeństwa.
Z własnym doświadczeniem tego, czym jest miłość.
I dopóki nie zaczniemy rozumieć tej historii,
bardzo łatwo oczekiwać,
że to druga osoba uwolni nas od tego,
co nosimy od dawna.
Żaden partner
nie jest w stanie
napisać od nowa początku naszej opowieści.
Może nas kochać.
Może być obecny.
Może iść obok.
Ale są miejsca,
do których każdy z nas
musi odważyć się zajrzeć sam.
30/07/2026
Nie każdy konflikt oznacza brak miłości.
Czasem oznacza koniec udawania.
29/07/2026
Kiedy słyszymy hasło
„relacja z mamą”
albo
„relacja z tatą”,
większość z nas od razu
zaczyna myśleć o rodzicach.
Przypominają nam się rozmowy.
Konflikty.
Dobre wspomnienia.
Albo to, czego zabrakło.
A przecież wpływ tej relacji
najczęściej ujawnia się zupełnie gdzie indziej.
W chwili, kiedy ktoś jest nam naprawdę bliski.
Kiedy trzeba zaufać.
Kiedy pojawia się miłość.
Kiedy ktoś nas zawodzi.
Kiedy mamy powiedzieć „nie”.
Kiedy trzeba poprosić o pomoc.
Kiedy przychodzi sukces i zamiast radości pojawia się napięcie.
Albo wtedy, gdy kolejny raz zadajemy sobie pytanie:
„Dlaczego znowu znalazłam się w tym samym miejscu?”
Najgłębsze wzorce
bardzo rzadko pokazują się
podczas wspominania dzieciństwa.
One pokazują się w codzienności.
W tym, jak reaguje nasze ciało.
Jak szybko się zamykamy.
Jak trudno nam przyjąć bliskość.
Jak bardzo boimy się rozczarowania.
I właśnie dlatego tak łatwo ich nie zauważyć.
Bo wydają się nami.
Nie czymś, czego się nauczyliśmy.
Nie historią, którą kiedyś przeżyliśmy.
Tylko czymś tak oczywistym,
że przestajemy zadawać sobie pytanie,
skąd właściwie to się wzięło.
A może właśnie to pytanie jest jednym z najważniejszych,
jakie możemy sobie zadać.
Warsztat Mama/Tata - podróż do źródeł
Szczególy w komentarzu
29/07/2026
Można całe życie być "dobrym człowiekiem" i ani razu nie być dobrym dla siebie.
28/07/2026
Być może myślisz,
że praca z relacją z mamą i tatą
dotyczy przeszłości.
Że jest próbą rozliczenia dzieciństwa.
Powracaniem do starych historii.
Rozdrapywaniem ran.
A przecież życie jest tu i teraz.
Tylko... czy na pewno?
Bo prawda jest taka,
że większość z nas
nie żyje przeszłością dlatego,
że ciągle o niej myśli.
Żyje nią dlatego, że nosi ją w swoich reakcjach.
W sposobie, w jaki kocha.
W sposobie, w jaki się wycofuje.
W tym, jak prosi o pomoc.
Jak stawia granice.
Jak przeżywa odrzucenie.
Jak reaguje na krytykę.
Jak bardzo boi się być naprawdę sobą.
To wszystko dzieje się dzisiaj.
Relacja z rodzicami nie jest ważna dlatego,
że są naszymi rodzicami.
Jest ważna dlatego,
że to właśnie tam
po raz pierwszy uczyliśmy się,
czym jest bliskość.
Czym jest bezpieczeństwo.
Czym jest miłość.
Jaką wartość ma nasze "ja".
I nawet jeśli od tamtego czasu minęły dziesiątki lat...
Nawet jeśli rodzice już odeszli...
Nawet jeśli od dawna nie ma między Wami kontaktu...
To nie oznacza, że ta historia przestała w Tobie żyć.
Ona po prostu zmieniła miejsce.
Dzisiaj może pojawiać się w relacji z partnerem.
Z własnym dzieckiem.
Z pieniędzmi.
Z własnym ciałem.
Z sukcesem.
Z samotnością.
A czasem najbardziej... w relacji z samą sobą.
Dlatego praca z mamą i tatą
nie jest podróżą do przeszłości.
Jest powrotem do miejsca,
z którego wyrasta teraźniejszość.
Nie chodzi o zmianę przeszłości.
Ona już się wydarzyła.
Chodzi o to,
że dopóki pewne doświadczenia
pozostają w nas niewidoczne,
bardzo łatwo pomylić je z własną naturą.
Myślimy, że „tacy już jesteśmy”.
Że taki jest nasz charakter.
Że tak wygląda miłość.
Że bliskość zawsze tyle kosztuje.
Że na spokój trzeba sobie zasłużyć.
A przecież to tylko jedna z historii, jakie poznaliśmy.
Czasem wystarczy zobaczyć ją z innego miejsca.
I nagle okazuje się, że tam,
gdzie przez lata
widzieliśmy tylko własne ograniczenia,
zaczyna pojawiać się coś zupełnie innego.
Więcej spokoju.
Więcej zgody.
Więcej życia.
Warsztat Mama/Tata - zapraszam do wspólnej pracy - szczegóły w komentarzu
28/07/2026
To, co nazywasz cierpliwością,
bywa lękiem przed zakończeniem.