01/05/2026
Więzienie, które nie przypomina więzienia
W czwartek 30 kwietnia prof. Zbigniew Lasocik był gościem niezwykłej placówki penitencjarnej w Olsztynie. Jest to tzw. więzienie przejściowe, czyli miejsce, w którym więzień odbywa ostanie momenty kary przed wyjściem na wolność. Po angielsku takie instytucje są określane mianem half way house, czyli dom połowy drogi: między izolacją a wolnością. I taka jest właśnie ta instytucja. Jest oczywiście jakąś formą izolacji, bo więźniowie muszą tam przebywać, ale w NICZYM nie przypomina więzienia. Jest to skromny, ale estetyczny pawilon z oknami bez krat, otoczony zagospodarowaną przestrzenią, przyrządami do ćwiczeń i placem zabaw dla dzieci. No może jest jeden element typowo więzienny, czyli umundurowany funkcjonariusz ochrony w dyżurce przy wejściu.
Wnętrze budynku robi jeszcze większe wrażenie. Pokoje mieszkalne, które w niczym nie przypominają cel więziennych, estetyczne i kolorowe pomieszczenia socjalne, kuchnia w której więźniowie przygotowują sobie posiłki, jasne korytarze na których dumnie wiszą rozmaite prace plastyczne. Jeden z więźniów (cudzoziemiec) powiedział nam, że gdyby miał przyznać temu miejscu gwiazdki hotelowe to byłoby ich „33”. Więźniowie pracują, działają społecznie i nabywają umiejętności niezbędnych do codziennego życia. W niedługim czasie będą prowadzili schronisko dla porzuconych psów. I pomyśleć, że w ramach tego samego systemu mogą być jednostki, o których słyszymy, że więzień zmarł tam po pobiciu, takie w których nie ma najprostszego sprzętu do ćwiczeń fizycznych (tzw. drążek), bo „może być wykorzystane przez skazanych, jako oręż przeciwko administracji” i takie, w których odmawia się studentom UW rozmowy z dyrektorem. Wizyta była wydarzeniem dość szczególnym dlatego, że uczestniczyła w niej grupa pracowników naukowych UW, w tym Pani prof. Monika Płatek i Pani dr Hanna Machinska, ale także funkcjonariusze CZSW z Dyrektorem Biura Penitencjarnego, natomiast gospodarzami byli pracownicy placówki oraz dyrektor Aresztu Śledczego w Olsztynie i Dyrektorka Okręgowego Inspektoratu SW w tym mieście.
W Polsce są 4 takie więzienia przejściowe. Łącznie przebywa w nich ok. 80 osób, co przy wielkości polskiego systemu więziennego, jest jedynie kroplą…. Wszystkie placówki powstały dzięki finansowemu wsparciu Funduszy Norweskich. Kolejne, o ile powstaną, będą finansowane ze środków krajowych. No chyba, że zacietrzewiony rodak-zamordysta stymulowany politycznie, podniesie larum, że w niektórych DPS-ach są gorsze warunki niż w tym więzieniu. Polska jest bogatym krajem i musi mieć środki na poprawę warunków w DPS-ach i na tworzenie instytucji, które racjonalizują funkcjonowanie systemu karania.