28/06/2018
Długo wyczekiwana relacja z wygranego finału napisana przez naszych debatantów, którzy również są redaktorami Canvas. Obszernie opisuje nasze odczucia z tego turnieju :)
Ochłonąwszy po wielkiej przygodzie z historią w postaci Turnieju Debat Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej, chcemy się z Wami podzielić wrażeniami i radością wygranej. Dzięki uprzejmości kujawsko-pomorskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej do Warszawy dotarliśmy wygodnym busem. Chociaż zaczęliśmy przygotowania na długo przed wyjazdem, w drodze jeszcze poprawialiśmy wszystko, co tylko mogło być poprawione. Kontynuowaliśmy pracę dotarciu do hotelu, omawiając wszelkie szczegóły tez fazy grupowej. Wylosowaliśmy grupę A, w której znalazły się również drużyny z Tarnowa (tradycyjnego zagłębia debatanckiego w Polsce), Pucka oraz Gorzowa. Wszystkie trzy debaty tej fazy zwyciężyliśmy, wychodząc z grupy na pierwszym miejscu. W efekcie w ćwierćfinale zmierzyliśmy się z doświadczoną drużyną Collegium Rhetoricum z Olsztyna. Pomimo ryzykownej linii argumentacji przyjętej przez naszą drużynę, z tarczą wyszliśmy i z tej potyczki. Pozytywnie nastawieni wróciliśmy do hotelu - do dalszej pracy. Pomimo zmęczenia głowiliśmy się nad dwiema tezami – półfinałową i finałową do niemal północy, dbając, aby każdy mówca wiedział co ma powiedzieć, na jakie kontry ma być przygotowany, na jakie analogie może się powołać oraz do jakich narzędzi retorycznych najlepiej się uciekć. W miarę zbliżania się do Instytutu Historycznego UW (gdzie Turniej miał miejsce) nabywaliśmy coraz bardziej wojowniczego nastawienia. Debate półfinałową stoczyliśmy z drużyną z Sosnowca, otoczeni sztuką na Sali Kolumnowej IH. Debatując o polskich lotnikach argumentowaliśmy jako propozycja, że nie zostali oni należycie docenieni. Tezę udowodniliśmy, a więc i debata była wygrana. Finał odbył się w tej samej sali. Pojawiło się sporo ważnych osobistości, które nie sposób tu przytaczać. Teza finału była najmniej historyczna spośród wszystkich dotychczasowych. Brzmiała ona: "Najlepszym sposobem na godne uczczenie ofiar systemów totalitarnych jest ich odnalezienie i pochowanie w immiennym grobie." Naszymi oponentami była drużyna z Ostrzeszowa. Wylosowaliśmy opozycję – negację tezy. Ucieszyliśmy się, byliśmy na to świetnie przygotowani (zresztą tak samo jak na propozycje, ale zawsze łatwiej się krytykuje). Nasza strategia była prosta: zgodziliśmy się z propozycją, że groby są ważne, ale takie upamiętnienie nie jest najlepsze, ponieważ jest niepełne i niewystarczające - a więc i nie najlepsze. Dzięki temu, że byliśmy dobrze zgrani, udało nam się wygrać tą szaloną debatę - a tym samym wygraliśmy finał i cały Turniej. Co więcej, nasz sukces to nie tylko zwycięstwo drużyny - drugi mówca naszej drużyny, Norbert, został uhonorowany tytułem najlepszego mówcy. Tak oto skończyła się nasza wielka przygoda. Dziękujemy wszystkim, którzy nas wspierali i obserwowali w czasie jej trwania, a zwłaszcza Pani Profesor Renacie Nowak, kujawsko-pomorskiemu oddziałowi Instytutu Pamięci Narodowej, naszym kolegom i koleżankom ze Szkolnego Koła Debatanckiego IV LO w Toruniu oraz Instytutowi Debaty Publicznej z Gdańska.