16/08/2026
Zapraszamy na kolejny wywiad z okazji 100-lecia Poligrafa, który przenosi widzów w fascynującą podróż do lat 70. XX wieku. Główną bohaterką wywiadu jest Pani Małgorzata Olszewska-Nowicka, absolwentka warszawskiej Szkoły Poligraficznej, dzisiejsza Przewodnicząca Rady Fundacji Rozwoju Kadr Poligraficznych.
Absolwentka z wielką nostalgią wspomina szkołę, do której trafiła nieco z przypadku, a którą ukończyła z wyróżnieniem. Świadectwo bohaterki pokrywały niemal same oceny bardzo dobre. Jedynym wyjątkiem była czwórka z matematyki od wymagającej prof. Mieczkowskiej. Po latach pani Małgorzata ocenia ten stopień jako najbardziej uczciwy i motywujący w jej życiu, pokazujący, że nie we wszystkim trzeba być wybitnym.
Wokół nauki na Stawkach narosło wiele barwnych historii. Trafiła do unikalnej klasy zecerskiej składającej się niemal z samych kobiet, co było ewenementem w branży zdominowanej wówczas przez mężczyzn ze względu na ciężką pracę z ołowiem.
Aktywnie działała w harcerstwie, poczcie sztandarowym oraz w kółku teatralnym prowadzonym przez aktorkę Teatru Narodowego, Marię Grabowską, co pomogło jej zdobyć pewność siebie w wystąpieniach publicznych. Pamięta również huczne obchody 50-lecia szkoły, w tym pokazy gimnastyczne i marsz w pamiątkowych szalach podczas pochodu 1 Maja.
Ciekawostką z tamtych lat była klasa utworzona w środku roku (od stycznia), zwana żartobliwie przez uczniów „Sorboną” — dająca drugą szansę młodzieży nadrabiającej zaległości.
Dzięki doskonałym wynikom w nauce wyjechała na studia do Moskiewskiego Instytutu Poligraficznego. W 1996 roku podjęła się wyzwania stworzenia od zera polskiego oddziału niemieckiej firmy Felix Böttcher (producenta wałków do maszyn drukujących), którym pomyślnie kierowała przez 28 lat aż do emerytury.
Dziś, jako Przewodnicząca Rady Fundacji Rozwoju Kadr Poligraficznych, z dumą promuje branżę i zachęca młodych ludzi do nauki zawodu. Podkreśla, że współczesna poligrafia to nowoczesny, innowacyjny przemysł, w którym wykwalifikowani fachowcy są niezwykle poszukiwani.
„Dzisiaj poligrafia, ta prawdziwa, to nie jest Gutenberg czy ten zecer stojący przy kaszcie i wdychający opary ołowiu, ale to jest super nowoczesny przemysł ze sprzętem takim jak we wszystkich krajach świata. Nasza poligrafia jest naprawdę bardzo dobrze doinwestowana, na najwyższym światowym poziomie.”
Wywiad do obejrzenia w poniższym linku:
Zapraszamy na kolejny wywiad z okazji 100-lecia Poligrafa, który pr...