03/10/2021
Emocje to nie ogórki - nie należy ich kisić.
💚
To metafora, którą poznałam dzięki Wam - jedna z Was użyła jej w komentarzu pod postem.
Bardzo za nią dziękuję!
Zabrałam ze sobą i często używam tego porównania podczas rozmów o emocjach, znaczeniu ich wyrażania oraz konsekwencjach tłumienia.
I dziś skupię się na konsekwencjach.
Częste tłumienie, "kiszenie" naszych uczuć zostawia ślad i poważne skutki.
Emocje schowane do środka nie rozpływają się w nas. W jakiś sposób wychodzą.
Często w konsekwencji zaczynamy doświadczać objawów/zaburzeń psychosomatycznych. Ciało zaczyna nas boleć - czujemy ból brzucha, głowy, karku.
Jesteśmy przebadani i zastanawiamy się: skąd to? Co się dzieje?
Ponad to nie mamy możliwości korzystania z mocy emocji. Przykładowo: "nielubiana" i tak często tłumiona przez nas złość pełni przecież funkcję ochronną, informuje nas, o tym, że ktoś przekracza nasze granice. Gdy jej nie wyrażamy, tłumimy, nie potrafimy odczytać wiadomości, którą nam wysyła "postaw granicę".
Dlaczego tłumimy?
To bardzo ważne pytanie. Tłumienie emocji, z reguły jest wyuczonym mechanizmem, często mającym swój początek w dzieciństwie.
Jeżeli jako dzieci słyszeliśmy "Nie wolno się złościć", "Nie płacz, nie bądź baba", nauczyliśmy się, że tak trzeba i to sposób "radzenia sobie z emocjami" i przetrwania trudnych sytuacji.
Stąd tak ważne jest akceptowanie i nazywanie uczuć dziecka.
Uczymy je wówczas mechanizmu, który ma wpływ na często życie.
Zatem:
nie kiś emocji - to nie ogórki.
💚
Jestem ciekawa Waszych refleksji po przeczytaniu postu
..i mam prośbę: podzielcie się metaforami, z których korzystacie podczas pracy z dziećmi.
Zainspirujmy się nawzajem :)
P.S. Poniższą psychografikę znajdziecie także na blogu, w formacie A4, do pobrania i wydrukowania, o tutaj: https://dzieciecapsychologia.pl/emocje-to-nie-ogorki-nie-nalezy-ich-kisic/