Świadoma Fizjoterapia

Świadoma Fizjoterapia

Udostępnij

Świadoma fizjoterapia czyli praca z świadomym wykorzystaniem terapii manualnej, treningu motorycznego, mentalnego, prewencji oraz nowych technologii

10/08/2026

🦵 Więzadło krzyżowe przednie (ACL) a obciążanie

Najnowszy artykuł Staniucha et al. opublikowany w Sports Medicine w 2026 roku proponuje bardzo interesujące spojrzenie na adaptację więzadła krzyżowego przedniego:

ACL nie jest bierną strukturą, którą jedynie musimy chronić. Jest tkanką mechanowrażliwą, która odpowiada na obciążenie zmianami strukturalnymi i mechanicznymi.

Autorzy w przeglądzie “Understanding Anterior Cruciate Ligament Adaptation: Structural, Mechanical, and Healing Considerations” integrują dane dotyczące mechanobiologii ACL, treningu, siły mięśniowej, kontroli nerwowo-mięśniowej, dojrzewania oraz zarządzania obciążeniem.

ACL potrzebuje obciążenia.Autorzy proponują model, w którym można wyróżnić trzy strefy:

🔹 LOW LOAD
Zbyt mały bodziec. Tkanka nie otrzymuje wystarczającej stymulacji do adaptacji.

🔹 ADAPTIVE ZONE
Progresywne obciążenie + odpowiednia regeneracja = potencjalna adaptacja.

🔹 OVERLOAD
Mikrouszkodzenia zaczynają przewyższać możliwości naprawcze tkanki.

Co ważne, obciążenie ACL nie jest tylko liczbą kilogramów. Liczy się: intensywność +częstotliwość + kierunek siły + ustawienie stawu + jakość ruchu + kontrola nerwowo-mięśniowa + regeneracja.

Kolejny wniosek z artykułu to - „Lekko i bezpiecznie” nie zawsze znaczy „wystarczająco”.

W pracy zwrócono uwagę, że trening oporowy po rekonstrukcji ACL często pozostaje na stosunkowo niskim poziomie intensywności.Cytowana analiza wskazywała, że protokoły często nie przekraczały 60% 1RM, podczas gdy większe obciążenia, nawet schematy ≤6RM, nie wykazały negatywnego wpływu na wiotkość przeszczepu.Jeżeli chcemy przygotować zawodnika do sportu, musimy w odpowiednim momencie zacząć przygotowywać tkanki do obciążeń charakterystycznych dla sportu.

Bardzo istotne w myśleniu o ACL jest aktywowanie tylnej taśmy miesniowej.Hamstringi, mięśnie podudzia czy w obszarze biodra pełnią funkcję ochronną dla ACL.

Autor również zastanawiają się „Jak przygotować ACL i cały układ ruchu do obciążeń, które zawodnik będzie musiał tolerować podczas sportu?”
To oznacza wg nich progresję: siła → capacity → power → landing → deceleration → change of direction → reactive movement → sport-specific chaos → performance.

I każdy kolejny etap powinien wynikać z aktualnej zdolności zawodnika, a nie tylko z liczby tygodni od operacji.

Czy artykuł przynosi spektakularne, przełomowe wnioski? Nie.

Nadal nie mamy jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, jak optymalnie przygotować ACL do obciążeń sportowych i jak skutecznie zmniejszyć ryzyko kolejnego urazu. Nadal poszukujemy odpowiedzi dotyczących właściwej dawki obciążenia, częstotliwości treningu, czasu potrzebnego na regenerację oraz tego, w jaki sposób różnice indywidualne, płeć, wiek biologiczny czy poziom sportowy wpływają na zdolność tkanki do adaptacji. Sami autorzy podkreślają, że te granice pozostają jeszcze niewystarczająco zdefiniowane.

Jednocześnie praca bardzo dobrze wpisuje się w kierunek, w którym od kilku lat rozwija się współczesna rehabilitacja ACL: od ochrony i unikania obciążenia w stronę świadomego budowania zdolności do jego tolerowania.

Nie chodzi już o to, żeby przez kolejne miesiące „oszczędzać” kolano z obawy przed ponownym uszkodzeniem. Chodzi o stworzenie takiego procesu, w którym obciążenie jest stopniowe, mierzalne, kontrolowane i dostosowane do aktualnych możliwości zawodnika.

I właśnie tutaj widzimy największą wartość tego artykułu. Rehabilitacja ACL nie powinna być procesem unikania ryzyka. Powinna być procesem stopniowego zwiększania zdolności do zarządzania ryzykiem. W praktyce oznacza to odejście od myślenia wyłącznie w kategoriach „czy ćwiczenie jest bezpieczne dla ACL?” i przejście do pytania:
„Czy zawodnik jest przygotowany na obciążenie, które pojawi się w kolejnym etapie?”

To zmienia również sposób patrzenia na progresję. Siła nie jest celem samym w sobie. Jest jednym z elementów budowania capacity. Następnie musimy rozwijać zdolność do generowania i absorpcji siły, prędkość, decelerację, zmianę kierunku, reakcję na bodziec, zmienność ruchu i w końcu ekspozycję na rzeczywiste wymagania sportu. Nie wystarczy odbudować kolano "mieć mocną czwórkę". Musimy odbudować jego zdolność do radzenia sobie z tym, co wydarzy się podczas meczu.






30/07/2026

AMI czyli Arthrogenic Muscle Inhibition to częsta przypadłość występująca najczęściej po zabiegach w obszarze stawu kolanowego ale nie tylko.

Objawia się wyhamowaniem pracy mięśnia czworogłowego uda (szczególnie głowy przyśrodkowej) i zwiększoną aktywacją tylnej grupy mięśni uda. Częstym symptomem jest brak wyprostu charakteryzujący się zaburzeniem pracy pomiędzy grupą prostowników i zginaczy stawu kolanowego.

O przyczynach, podłożu i mechanizmie a także klasyfikacji AMI oraz protokole ćwiczeń przeczytacie oraz obejrzycie w poniższym artykule, który zawiera fantastyczne video pokazujące proste ćwiczenia, które możemy zastosować u tego typu pacjentów.

Arthrogenic Muscle Inhibition Following Knee Injury or Surgery: Pathophysiology, Classification, and Treatment

https://journals.sagepub.com/doi/full/10.1177/26350254221086295?fbclid=IwAR2cQ4F1Zvz3ibKihwbe13GZBx82BQMpbLHSnobnQUJ_94LNdYFGL-DiG9o&

Warto zajrzeć również do świeżej pracy od Floriana Forelliego i wsp. z 2025

"Rethinking the Assessment of Arthrogenic Muscle Inhibition After ACL Reconstruction: Implications for Return-to-Sport Decision-Making—A Narrative Review"

https://www.mdpi.com/2077-0383/14/8/2633






28/07/2026

Powrót do przeszłości do roku 2017 gdzie podejmowaliśmy działania we wdrażaniu protokołu kopenhaskiego adaptując go do aktualnych potrzeb i możliwości zawodników.

Dzisiaj wiemy, żeby działać skutecznie z przewlekłymi dolegliwościami bólowymi w rejonie pachwiny musimy podejść do tego e sposób kompleksowy:

1. Diagnostyka różnicowa - określenie co tak naprawdę powoduje ból u naszego pacjenta; bez dobrej diagnostyki obrazowej, testów klinicznych oraz ich interpretacji przez specjalistów będzie trudno być skutecznym;

2. Wdrożenie leczenia zachowawczego jeśli punkt 1 nie wykazał problemów nadających się do leczenia operacyjnego; fizjoterapia oparta o pracę manualną, zmodyfikowany adductor strengthening protocol, heavy slow, protokół Holmicha czy ćwiczenia angażujące różne grupy mięśniowe to podstawa; do tego objawowe działanie fizykoterapii czy ortobiologia


24/07/2026

Każde kolano, które trafia na stół fizjoterapeuty jest konsekwencją indywidualnej historii.

W dobie mediów społecznościowych bardzo łatwo ocenić efekt operacji na podstawie jednego zdjęcia. Długość cięcia, liczba szwów czy rozległość blizny często stają się pretekstem do pochopnych komentarzy. Problem w tym, że zdjęcie nie pokazuje ani mechanizmu urazu, ani śródoperacyjnych decyzji, które nierzadko determinują ostateczny sposób przeprowadzenia zabiegu.

Dla nas najważniejsza jest analiza pacjenta. Jakie struktury zostały uszkodzone? Jak zostały zaopatrzone przez lekarza? Jakie ograniczenia wynikają z biologii gojenia? Jakie obciążenia są bezpieczne na danym etapie? Jakie wymagania funkcjonalne stawia przed nim sport, praca czy codzienne życie?

To właśnie odpowiedzi na te pytania wyznaczają kierunek fizjoterapii. Nie wygląd blizny. Operacja jest jednym z etapów leczenia. O jakości końcowego wyniku decyduje cały proces, obejmujący kontrolę bólu i obrzęku, odzyskanie zakresu ruchu, odbudowę siły, jakości ruchu oraz przygotowanie tkanek do obciążeń, z którymi pacjent będzie musiał zmierzyć się po powrocie do aktywności.

Dlatego każde nowe kolano traktujemy nie jako "kolejny przypadek", ale jako nowe wyzwanie kliniczne. Czeka nas sporo pracy ;)






23/07/2026

Dlaczego rehabilitacja po urazie mięśni kulszowo-goleniowych wciąż zawodzi?

Nie dlatego, że brakuje dobrych ćwiczeń czy wiedzy na ten temat. Najczęściej dlatego, że rehabilitacja kończy się w momencie ustąpienia objawów, a nie w momencie odzyskania zdolności do tolerowania obciążeń charakterystycznych dla sportu.

Najnowsza ścieżka postępowania opracowana przez zespół Aspetar i opublikowana w JOSPT Open: The Aspetar Hamstring Injury Rehabilitation Pathway proponuje odejście od myślenia o rehabilitacji jako sekwencji ćwiczeń. Zamiast tego traktuje ją jako proces stopniowej odbudowy zdolności organizmu do przyjmowania i generowania obciążeń.

Tkanka goi się biologicznie. Zawodnik wraca funkcjonalnie. Proces naprawy mięśnia przebiega zgodnie z fizjologią i nie jesteśmy w stanie go znacząco przyspieszyć chociaż i tutaj w praktyce wiemy, że bardzo często etapy gojenia się tkanki stają się czynnikiem negocjowalnym oraz z pomocą przychodzi ortobiologia.

Możemy natomiast wpływać na to, jak odbudowuje się funkcja.Dlatego współczesna rehabilitacja nie koncentruje się wyłącznie na miejscu uszkodzenia. Jej zadaniem jest odbudowanie całego systemu odpowiedzialnego za produkcję siły, absorpcję energii oraz kontrolę ruchu podczas sprintu, hamowania czy zmiany kierunku. Mięśnie jak wiemy nie pracują tylko w izolacji.

Autorzy proponują podejście oparte na kamieniach milowych.Jednym z największych atutów publikacji jest odejście od arbitralnych ram czasowych.
Nie istnieje uniwersalny moment, w którym zawodnik powinien rozpocząć sprint.Nie istnieje tydzień, w którym "należy" rozpocząć ćwiczenia ekscentryczne. Każda progresja wynika z osiągnięcia wcześniej zdefiniowanych kryteriów klinicznych i funkcjonalnych.

Nie pytamy:
"Ile czasu minęło od urazu?" Pytamy: "Czy organizm jest gotowy na kolejny poziom obciążenia?"

Autorzy proponują systematyczną ocenę wielu parametrów, obejmujących zarówno funkcję lokalną, jak i globalną. Siła nie jest jedną wartością.
To jeden z najciekawszych elementów całego modelu. Ocena mięśni kulszowo-goleniowych nie ogranicza się do pojedynczego testu. Badana jest zdolność do generowania siły w różnych długościach mięśnia. W praktyce oznacza to ocenę funkcji zarówno przy krótkiej długości włókien, jak i w pozycjach maksymalnego wydłużenia, które najczęściej odpowiadają mechanizmowi urazu podczas sprintu. Jeżeli zawodnik odzyska siłę wyłącznie w jednym zakresie ruchu, trudno mówić o pełnym przygotowaniu do sportu. Sprint przestaje być testem końcowym. Staje się elementem terapii.
Przez wiele lat szybkie bieganie traktowano jako ostatni etap rehabilitacji.

Autorzy proponują inne podejście. Ekspozycja na rosnące prędkości powinna być dawkowana stopniowo i świadomie. Organizm musi adaptować się nie tylko do obciążenia siłowego, ale również do bardzo dużych sił ekscentrycznych pojawiających się podczas sprintu. Nie można przygotować zawodnika do biegania z prędkością 9–10 m/s wyłącznie poprzez ćwiczenia wykonywane na leżance.

Nowoczesna rehabilitacja urazów mięśni kulszowo-goleniowych nie polega na doborze "najlepszych ćwiczeń". Polega na zarządzaniu obciążeniem, obiektywnej ocenie funkcji i stopniowym odtwarzaniu wymagań, jakie sport stawia przed zawodnikiem.

Nasz komentarz:

Model zaproponowany przez zespół Aspetar wyznacza kierunek, w którym zmierza współczesna rehabilitacja. Trudno nie zgodzić się z jego głównymi założeniami. Obiektywna ocena funkcji, progresja oparta na jasno określonych kryteriach oraz stopniowa ekspozycja na obciążenia powinny być dziś standardem postępowania.

Jednocześnie jako praktycy pracujący na co dzień w sporcie wyczynowym wiemy, że rzeczywistość rzadko wygląda tak, jak przedstawiają to publikacje naukowe.

Profesjonalny sport funkcjonuje pod ogromną presją czasu. Kalendarz rozgrywek, znaczenie kolejnego meczu, oczekiwania sztabu szkoleniowego, kontrakty czy cele sportowe sprawiają, że realizacja idealnego modelu rehabilitacji nie zawsze jest możliwa. Często jesteśmy zmuszeni podejmować decyzje w warunkach ograniczonego czasu i niepełnych informacji.

Nie oznacza to jednak, że powinniśmy rezygnować z takich standardów. Wręcz przeciwnie. To właśnie one powinny wyznaczać kierunek naszej pracy i stanowić punkt odniesienia przy podejmowaniu codziennych decyzji klinicznych.

Na szczęście obserwujemy coraz większą zmianę podejścia. Zarówno zawodnicy, jak i sztaby medyczne coraz częściej rozumieją, że powrót do sportu nie powinien być wyścigiem z czasem, lecz procesem przygotowania organizmu do ponownego tolerowania najwyższych obciążeń. Coraz częściej udaje się stworzyć przestrzeń na optymalne przygotowanie zawodnika, nawet jeśli wymaga to odłożenia powrotu o kilka dni czy tygodni.

Pamiętajmy jednak, że każdy model rehabilitacji jest pewnym ideałem. Rzeczywistość kliniczna bywa znacznie bardziej złożona. Sztuką pracy fizjoterapeuty nie jest ślepe realizowanie algorytmu, ale umiejętność połączenia najlepszych dostępnych dowodów naukowych z doświadczeniem klinicznym, oczekiwaniami zawodnika i realiami profesjonalnego sportu. To właśnie na styku nauki i praktyki zapadają najtrudniejsze, ale jednocześnie najważniejsze decyzje.




22/07/2026

„Miałem artroskopię kolana. Dlaczego fizjoterapeuta każe mi ćwiczyć biodro?”

To pytanie słyszymy w naszej praktyce bardzo często chociaż świadomość sportowców oraz sportowców amatorów jest coraz większa.

Z perspektywy pacjenta często to pytanie jest uzasadnione. Wydawać by się mogło, że operowane było kolano, więc to ono powinno być jedynym celem rehabilitacji.

Tyle że po zabiegu operacyjnym problem nie dotyczy wyłącznie samego stawu.Artroskopia nie wpływa jedynie na tkanki, które zostały poddane leczeniu. Wpływa również na sposób, w jaki układ nerwowy kontroluje ruch, na tworzące się kompensację czy stereotypy ruchu.

Ból, obrzęk, wysięk oraz okresowe ograniczenie obciążania prowadzą do zmian w aktywacji mięśni,modyfikacji wzorców ruchowych. Do tego sam zabieg operacyjny, znieczulenie, opaska uciskowa podczas zabiegu mają wpływ na kaskadę późniejszych zdarzeń.

Przykładem problemu po artroskopii u niektórych pacjentów jest Arthrogenic Muscle Inhibition (AMI), czyli odruchowe zahamowanie aktywacji mięśnia czworogłowego i w konsekwencji wygórowane napięcie w obszarze mięśni tylnej strony uda.

To pokazuje, że nawet dobrze wykonana operacja nie przywraca automatycznie prawidłowej funkcji kończyny.

Dlatego w pierwszych dniach rehabilitacji pracujemy równolegle na kilku poziomach.

Pierwszy z nich to praca lokalna czyli kontrola obrzęku i wysięku, odzyskanie pełnego wyprostu, stopniowa poprawa zgięcia, aktywacja mięśnia czworogłowego oraz przywracanie funkcji operowanego stawu. To fundament rehabilitacji i tego etapu nie da się pominąć.

Natomiast patrząc szerzej celem jest odbudowa funkcji całej kończyny dolnej oraz innych struktur, które poniekąd "cierpią" jak choćby druga noga.

Już od pierwszych dni, jeśli pozwala na to rodzaj zabiegu oraz zalecenia operatora, włączamy ćwiczenia angażujące mięśnie pośladkowe, stabilizatory biodra, mięśnie łydki oraz pozostałe grupy mięśniowe odpowiedzialne za kontrolę kończyny podczas obciążania.

Dlaczego tak wielu fizjoterapeutów skupia się na biodrze od samego początku ? Ponieważ mięśnie biodra mają wpływ na kontrolę ustawienia miednicy i kości udowej podczas chodu oraz innych ważnych czynności funkcjonalnych. To z kolei wpływa na sposób przenoszenia sił przez staw kolanowy. Do tego bardzo często to biodro "dostaje po głowie" od samego początku na skutek zaburzonego wzorca chodu i pełni funkcję "obronną" dla pacjenta.

Jeżeli od początku zajmiemy się świadomie pracą w tym obszarze, odbudowujemy kontrolę w całym łańcuchu kinematycznym, łatwiej będzie nam odzyskać prawidłowy wzorzec chodu, ograniczyć niepotrzebne kompensacje i przygotować pacjenta do kolejnych etapów rehabilitacji.

Nie oznacza to oczywiście, że każdy pacjent pierwszego dnia po operacji powinien wykonywać ćwiczenia biodra z gumami oporowymi.Zakres ćwiczeń zawsze zależy od rodzaju zabiegu, zaleceń operatora, aktualnego stanu tkanek oraz indywidualnej odpowiedzi pacjenta na obciążenie.

To właśnie dlatego dwa pozornie identyczne zabiegi mogą oznaczać dwa zupełnie różne programy rehabilitacji. Największym błędem jest myślenie, że rehabilitacja po artroskopii polega wyłącznie na „rozruszaniu kolana”.

Funkcja nie zależy wyłącznie od jednego stawu. Jest efektem współpracy układu nerwowego, mięśni oraz całego łańcucha kinematycznego.

Po zabiegu zmienia się nie tylko siła mięśni. Zmienia się również sposób, w jaki mózg odbiera informacje z operowanego stawu i planuje ruch. Dlatego rehabilitacja od pierwszych dni powinna obejmować zarówno odbudowę funkcji lokalnej, jak i poprawę kontroli motorycznej całej kończyny dolnej.






17/07/2026

🔥Wracasz do aktywności po artroskopii kolana. Ale czy na pewno jesteś na to gotowy?🔥

Kontynuując temat powrotu do funkcji po artroskopii stawu kolanowego, chcemy zwrócić uwagę na coś, o czym wciąż wbrew pozorów mówi się rzadko.

U wielu osób decyzja o powrocie do aktywności opiera się głównie na tym, że:
- kolano nie boli i nie puchnie
- lekarz nie widzi przeciwwskazań
- zakres ruchu wrócił

To bardzo ważne elementy procesu, ale nie odpowiadają do końca na jedno pytanie:

Czy Twoje kolano jest rzeczywiście gotowe do obciążeń, do których zamierzasz wrócić ?

Do tego potrzebujemy obiektywnej oceny! I nie dotyczy to tylko sportowców ale każdego pacjenta, który w świadomy sposób chce wrócić do swoich codziennych aktywności.

Jednym z narzędzi jest badanie izokinetyczne (np. Biodex), które pozwala ocenić w przypadku stawu kolanowego m.in.:
- siłę oraz wytrzymałość mięśnia czworogłowego uda
- siłę oraz wytrzymałość grupy kulszowo goleniowej
- proporcje siły pomiędzy tymi grupami mięśniowymi
- ewentualne deficyty w różnych zakresach i prędkościach ruchu

Oczywiście nie jest to jedyny test, który warto wykonać. To jeden z elementów szerszej baterii testów funkcjonalnych, która pomaga ocenić gotowość do powrotu do aktywności.

W praktyce jednak wciąż spotykamy wielu pacjentów, którzy nigdy nie mieli wykonanej żadnej obiektywnej oceny siły czy funkcji. Decyzja o powrocie do sportu opiera się często wyłącznie na subiektywnym odczuciu lub ocenie klinicznej na tzw.nos.

Dlatego zachęcamy, aby korzystać z narzędzi, które pozwalają mierzyć postępy, a nie tylko je oceniać.

Mogą to być między innymi:
- dynamometry ręczne
- platformy do oceny sił reakcji podłoża,
- systemy izokinetyczne, takie jak Biodex

Jeżeli jesteś po operacji kolana i planujesz wrócić do sportu lub większej aktywności, zapytaj swojego fizjoterapeutę o możliwość wykonania obiektywnej oceny. Jeśli w Twojej okolicy nie ma takiej technologii, warto poszukać ośrodka, który ją posiada.

Nie traktuj testów jako egzaminu, który można zdać lub oblać. To narzędzie, które pomaga lepiej zaplanować rehabilitację, ograniczyć ryzyko ponownego urazu i wrócić do aktywności z większą pewnością i świadomością.






15/07/2026

🔥Pierwsze 10 dni po artroskopii stawu kolanowego🔥

O czym warto pamiętać?

Niezależnie od tego, jaki zakres prac został wykonany przez operatora podczas artroskopii stawu kolanowego, warto zadbać o kolano od pierwszych dni po operacji i rozpocząć proces rehabilitacji tak szybko, jak jest to możliwe.

Wiele osób skupia się wyłącznie na samym zabiegu, tymczasem to właśnie pierwsze dni po operacji często wyznaczają kierunek dalszej rekonwalescencji.

💥 W co warto się zaopatrzyć po artroskopii kolana?

1. Kule i orteza (jeśli są wymagane)

Nie zawsze będą potrzebne. Wszystko zależy od rodzaju zabiegu oraz zaleceń operatora.

Po szyciu łąkotki czy zabiegach dotyczących chrząstki stawowej najczęściej stosuje się kule oraz ortezę. Z kolei po rekonstrukcji ACL coraz więcej chirurgów odchodzi od rutynowego stosowania ortezy, zachęcając pacjenta do możliwie wczesnego, kontrolowanego obciążania kończyny. Ten temat jest niezbędny do uzgodnienia z lekarzem operatorem.

2. Elektrostymulator mięśni

To narzędzie, które bardzo często rekomendujemy w pierwszej fazie rehabilitacji po zabiegach w obrębie kolana. Szczególnie przydaje się u pacjentów z tzw. AMI (Arthrogenic Muscle Inhibition)czyli odruchowym wyhamowaniem pracy mięśnia czworogłowego uda. W takich przypadkach elektrostymulacja może znacząco ułatwić odzyskanie prawidłowej aktywacji mięśnia.

3. Urządzenie do chłodzenia z kompresją

Jeżeli mamy taką możliwość, warto rozważyć wypożyczenie takiego urządzenia na pierwsze dni po zabiegu, szczególnie jeśli ciężko znosimy ból czy dyskomfort.

4. Odzież kompresyjna

Po operacji często pojawia się obrzęk oraz krwiak.
Odpowiednio dobrana odzież kompresyjna może wspomagać kontrolę obrzęku i poprawiać komfort w pierwszych tygodniach po zabiegu. Tego typu sprzęt rekomendujemy głównie w przypadku naprawde dużych powikłań.

5. Urządzenie do biofeedbacku

Jeżeli pacjent ma duży problem ze świadomą aktywacją mięśnia czworogłowego, biofeedback może być bardzo pomocnym elementem terapii i przyspieszyć naukę prawidłowego napięcia mięśnia.

💥 Czy warto zgłosić się do fizjoterapeuty w pierwszych 10 dniach?

W większości przypadków zdecydowanie tak.

Nie dlatego, że od pierwszego dnia trzeba wykonywać intensywną rehabilitację. Najważniejsze jest wychwycenie potencjalnych problemów już na starcie. To właśnie one często decydują o dalszym przebiegu rekonwalescencji i naszym zdaniem to jest kluczowy element tych pierwszych 10 dni.

Uważamy, że przynajmniej jedna wizyta u fizjoterapeuty w ciągu pierwszych 7-10 dni jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Już podczas pierwszego spotkania możemy ocenić:

- czy występuje znaczny obrzęk, wysięk lub krwiak
- jaki jest zakres ruchu oraz rodzaj oporu końcowego podczas zgięcia
- czy pojawiają się cechy sugerujące zwiększone ryzyko artrofibrozy
-czy występuje znaczne zahamowanie pracy mięśnia czworogłowego (AMI)
-jaki jest poziom bólu oraz czy pacjent nie obawia się nadmiernie obciążania operowanej kończyny
- kontakt do operatora- jako fizjoterapeuci staramy się zawsze skontaktować z operatorem i przechodzić przez proces fizjoterapii w jednym zespole

To właśnie na podstawie tej oceny dobieramy odpowiednią strategię rehabilitacji, rodzaj ćwiczeń oraz częstotliwość kolejnych wizyt.

💥 Co robimy podczas pierwszych wizyt?

Edukacja pacjenta

W idealnym świecie odbywa się jeszcze przed operacją w ramach fizjoterapii przedoperacyjnej.
Rzeczywistość wygląda jednak inaczej i wielu pacjentów trafia do fizjoterapeuty dopiero po zabiegu.Dlatego już podczas pierwszego spotkania omawiamy zasady bezpiecznego poruszania się, codziennego funkcjonowania, sposoby kontroli obrzęku oraz pierwsze ćwiczenia, które można bezpiecznie wykonywać w domu najczęściej w formie krótkich filmików wideo.

Terapia manualna

W pierwszych dniach jej celem nie jest „naprawianie kolana”, ale stworzenie lepszych warunków do gojenia i redukcji krwiaka, obrzęku.

Najczęściej obejmuje ocenę stanu kolana, techniki wspomagające redukcję obrzęku, techniki drenażowe, mobilizację rzepki oraz pracę z tkankami miękkimi uwzględniające nie tylko obszar stawu kolanowego. Zakres terapii zawsze zależy od rodzaju zabiegu i aktualnego stanu pacjenta.

Ćwiczenia

To element, który zawsze powinien być indywidualnie dopasowany. Są pacjenci, którzy już kilka dni po zabiegu bez problemu aktywują mięsień czworogłowy i są w stanie unieść wyprostowaną kończynę. Są również tacy, u których występuje wyraźne zahamowanie pracy mięśnia czworogłowego, któremu często towarzyszy zwiększone napięcie mięśni tylnej grupy uda. W takich przypadkach strategia rehabilitacji wygląda zupełnie inaczej.

Najczęściej rozpoczynamy od ćwiczeń izometrycznych mięśnia czworogłowego, mięśni grupy kulszowo-goleniowej, przywodzicieli, odwodzicieli oraz mięśni łydki o ile nie ma przeciwwskazań wynikających z rodzaju zabiegu.

W zależności od rodzaju zabiegu oraz zaleceń lekarza stopniowo wprowadzamy ćwiczenia czynne z niewielkim oporem lub z wykorzystaniem masy własnego ciała oraz bardzo ważną pracę nad wyprostem.
Po prostszych zabiegach, takich jak częściowa meniscektomia, wielu pacjentów już w pierwszych dniach osiąga zakres ruchu pozwalający rozpocząć spokojną jazdę na rowerze stacjonarnym, oczywiście jeśli nie ma przeciwwskazań.

Pierwsze 10 dni po artroskopii nie przesądza o ostatecznym wyniku leczenia, ale bardzo często wyznacza kierunek dalszej rehabilitacji. Dobrze przeprowadzona ocena, odpowiednio dobrane ćwiczenia, edukacja oraz szybkie wychwycenie ewentualnych problemów pozwalają sprawniej przejść przez kolejne etapy rekonwalescencji.

Pamiętajmy jednak, że każdy z nas jest inny i nie możemy porównywać się jeden do jednego.

Tempo rehabilitacji oraz dobór ćwiczeń powinny być dostosowane do rodzaju zabiegu, zaleceń operatora i aktualnego stanu pacjenta.






13/07/2026

Ostatni post dotyczący obuwia piłkarskiego i różnych sposobów ograniczania dolegliwości bólowych wywołał sporo dyskusji w tym mało merytoryczne.

To pokazuje, jak często problem bólu stopy czy stawu skokowego nie wynika wyłącznie z urazu, ale również z codziennych obciążeń, charakterystyki obuwia oraz specyfiki danej dyscypliny. Dodatkowo widać, że kwestia świadomości lub jej braku stanowić może istotny aspekt.

Warto pamiętać, że w sporcie wyczynowym leczenie to tylko jeden z elementów. Równie ważne jest wdrażanie praktycznych rozwiązań, które pozwalają zawodnikowi funkcjonować na wysokim poziomie, ograniczając ból i ryzyko pogłębiania problemu.

Oto kilka przykładów rozwiązań, które można spotkać na co dzień w profesjonalnym sporcie:

1. "Sztuczna skóra" - opatrunki hydrokoloidowe lub żelowe
Stosowane na otarcia, pęcherze i bolesne miejsca narażone na tarcie. Zmniejszają ból, chronią uszkodzoną skórę i pozwalają kontynuować trening lub grę w bardziej komfortowych warunkach.

2. Osłonki na palce stóp
Bardzo często wykorzystywane u zawodników z modzelami, odciskami czy deformacjami palców. Ograniczają ucisk i tarcie wewnątrz buta, co w wielu przypadkach znacząco poprawia komfort.

3. Tejping stawu skokowego
Nie jest zarezerwowany wyłącznie dla osób po skręceniach. Odpowiednio wykonany tejping może zmniejszać dolegliwości także w przypadku konfliktu przedniego lub tylnego stawu skokowego, a także poprawiać poczucie stabilności podczas gry. Oczywiście powinien być dobrany do konkretnego problemu i nie zastępuje leczenia przyczyny.

4. Żelowe podpiętki i indywidualnie dobrane wkładki
Mogą zmniejszać przeciążenia określonych struktur, poprawiać rozkład nacisków i zwiększać komfort, szczególnie u zawodników z przewlekłymi dolegliwościami bólowymi stopy czy pięty. Nie są uniwersalnym rozwiązaniem i powinny być stosowane zgodnie z konkretnymi wskazaniami.

5. Modyfikacje obuwia wykonywane przez kit-manów
To element, o którym rzadko się mówi. W profesjonalnych klubach buty są często indywidualnie dostosowywane do potrzeb zawodnika. Obejmuje to m.in. poszerzanie wybranych stref, modyfikację sznurowania, usuwanie elementów powodujących ucisk czy inne drobne zmiany poprawiające komfort i zmniejszające ból, uelastycznianie podeszwy buta.

6. Parownice do obuwia oraz prawidła
Specjalistyczne urządzenia wykorzystujące parę do zmiękczenia materiału buta bezpośrednio przed treningiem lub meczem. Dzięki temu nowe lub sztywne obuwie lepiej dopasowuje się do stopy, ograniczając ryzyko otarć i punktowego ucisku. Podobnie jest z prawidłami, które mają rozbić nowe obuwie.

7. Regularna praca z podologiem

To tylko część rozwiązań stosowanych w sporcie wyczynowym. W praktyce sukces często nie zależy od jednego "magicznego" sposobu, ale od połączenia odpowiedniej diagnostyki, leczenia, rehabilitacji oraz pozornie drobnych modyfikacji sprzętu, które mogą zrobić ogromną różnicę.





Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Warsaw?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Adres


Hirszfelda 11
Warsaw
02-776