Jadzia Kim

Jadzia Kim 🐼 Koreanko-Chinka od 9 lat w Polsce | Pokazuję kultury w krzywym zwierciadle 💕

01/07/2026

🌏 „Skąd jesteś?” brzmi jak małe pytanie, a czasem otwiera egzamin z całej mapy Azji.

To jest jeden z tych momentów, kiedy rozmowa zaczyna się niewinnie. Ktoś pyta skąd jestem, ja odpowiadam, a potem nagle robi się mała konferencja o narodowości, etniczności, językach, wyglądzie, historii rodzinnej i tym, dlaczego nie każda Azjatka pasuje do pierwszego skojarzenia z internetu.

Oczywiście bardzo często ludzie pytają z ciekawości, bez złych intencji. I ja naprawdę lubię rozmowy o kulturze. Ale czasem jedno krótkie pytanie zmienia się w rozmowę kwalifikacyjną, w której mam reprezentować pół kontynentu, zachować miłą minę i jeszcze wyjaśnić, czym różni się Korea od Chin, Japonii i całej reszty świata.

Najzabawniejsze jest to, że ja przyszłam tylko coś zjeść, kupić kawę albo normalnie istnieć. A tu nagle test: geografia rozszerzona, poziom społeczny, bez zapowiedzi.

Znacie ten moment, kiedy jedno pytanie robi się większe niż cała rozmowa?

Buziaki,
Wasza Jadzia
___

28/06/2026

🇨🇳 Europa? Przyszłość. Chiny? TERAŹNIEJSZOŚĆ. 🇨🇳 Przeczytaj opis!

Chyba już wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do gadki, że "przyszłość zaraz nadejdzie".

Z jednej strony straszenie, że zaraz lektorzy koreańskiego i chińskiego nie będą potrzebni (pozdrawiam xD).

Z drugiej: że zaraz nie będziemy musieli w domu robić nic, a na starość wody nie będzie musiał przynosić nam kot, bo będziemy mieli... robo-kota. Czy coś. 😸

A w Chinach? Te rzeczy to już nudna rzeczywistość. Robot naprawdę jedzie korytarzem, dron naprawdę coś dowozi, a AI nie jest abstrakcyjnym słowem z prezentacji, tylko elementem codziennego miasta 😏

Najlepsze (?) w Chinach to, że przyszłość często nie wygląda tam jak wielki manifest technologiczny.

Ona po prostu stoi obok recepcji hotelowej, mruga (bip nip), wiezie ręcznik i nie pyta, czy mam już aplikację. W Polsce nadal widuję czasami kierowców prowadzących poważną debatę z parkomatem, więc takie nudne, po prostu działające roboty robią na obcokrajowcach wrażenie.

Oczywiście mam też mały lęk: jeśli kiedyś dron będzie dowoził w Warszawie pierogi, to czy będzie oceniał mój wybór farszu? Bo na to nie jestem gotowa psychicznie 😁

A czy według Was w Polsce przydałyby się takie ’nudne’, powszechne roboty? Czy jednak za to podziękujecie? 😁

Buziaki,
Wasza Jadzia 😍

___

24/06/2026

🐼 Czy w ambasadzie Chin MAJĄ PANDY?! 🐼

No dobra, moja kariera w międzynarodowym śledztwie przyrodniczym chwilowo zwalnia, bo za recepcyjnym biurkiem pand brakło. I samego recepcyjnego biurka też brakło (przynajmniej takiego klasycznie pojmowanego) 🙃

Ale za to China Open Day w ambasadzie Chin w Warszawie okazał się dużo ciekawszy, niż się spodziewałam 😉

Myślałam - będzie klasycznie. Wiecie, kaligrafia, symbole, sztuka, elegancja, dużo znaczeń. Generalnie ten moment, kiedy człowiek nagle zaczyna chodzić trochę ciszej, bo czuje, że dotknął kultury starszej niż jego problemy z budzikiem.

I to wszystko było. Piękne, spokojne, bardzo chińskie w tym najlepszym sensie. A potem nagle... 💥
..roboty. Tańczące roboty.
Technologia.
AI.
Stacja kosmiczna (powiedziałabym nawet, że... modelowa 😁).

Przyszłość, która weszła na główną (dość sporych rozmiarów) salę i powiedziała: „dzień dobry, ja też tu mieszkam” 🐼

To było dla mnie najciekawsze. Chiny jedną ręką trzymają pędzel do kaligrafii, drugą budują coś, co wygląda jak plan ucieczki w kosmos - i jakoś robią to bez zgubienia rytmu. Ja czasem nie umiem tak elegancko połączyć kawy z otwieraniem drzwi. Albo połączyć czegokolwiek bez kawy 😎

Superfajnym symbolem był też Owoc Przyjaźni - mały, ale wymowny znak spotkania Chin i Polski. Nie zawsze trzeba Wielkich Deklaracji (i Wielkich Budżetów), bo czasem wystarczy gestu, który po prostu zostaje w głowie.

Wyszłam bez pandy (TYM RAZEM), ale z czymś lepszym: z poczuciem, że Chiny trudno opisać jednym słowem. Nawet z mojej perspektywy. A to całkiem nienajgorzej. 😉

A Wy, Moi Drodzy? Z czym teraz kojarza Wam się Chiny: z historią, technologią czy jednak wygrywają pandy? ☺️

Kulturowe (i kulturalne) buziaki,
Wasza Jadzia 😍

[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA] z Ambasadą Chin w Warszawie (całkiem dumna!)
___

24/06/2026

6 chińskich zdań ABSOLUTNIE łamiących język 🤯 dacie radę powiedzieć ostatnie? 😁

Cześć, witam w moim autorskim programie. W dzisiejszym menu: foki, gęsi, króliki, wielkie brzuchole i pragnienie przytulanka. Jeśli tym Was nie zachęciłam do obejrzenia odcinka do końca, to już nie wiem, co mogę więcej zrobić 😁

A teraz na serio: pod filmach z polskimi łamańcami (których nazwa powstała chyba dlatego, że już notorycznie łamią mi poczucie własnej, lingwistycznej wartości) często pojawiają się prośby o chińskie bądź koreańskie łamańce. Podczas gdy ostatnio był „prościutki” wierszyk o panu Shi, co jadł lwy, tym razem mam dla Was autorskie zdania, będące odzwierciedleniem mojej, eee... bardzo zdrowej psychiki.

Brzmią prosto? To powiedz te zdania szybko, głośno i kilka razy pod rząd - wtedy zobaczymy 😁

A tutaj chińskie znaki według kolejności (bo nie chciałam odstraszać tych szczęśliwych ludzi, którzy z nimi mieli niewiele do czynienia 😁):

1. 我的鹅又饿又热, 又喝可乐。
2. 熊猫没有胸毛。
3. 吃了水饺就睡觉。
4. 脚麻就叫妈妈。
5. 海豹宝宝看海报, 吃了包子和鲍鱼饱了要抱抱。
6. 大肚子的大兔子,要咬大兔子的大肚子。

No i co, jak się zdania podobały? 😁
Chińskie buziaki,
Wasza Jadzia 💕

___

20/06/2026

ZŁOŚLIWY TEST dla Azjatki z polskich przysłów 🔥 Ile z nich zgadnie Jadzia Kim?

[Jadzia] Kochani, zdecydowanie za często wrzucam materiały, na których jestem przygotowana po zęby, dlatego ostatnio pozwalam sobie na jeszcze więcej autozaora... przepraszam, dystansu do siebie.

Dlatego też dzisiaj kolejny materiał z nieocenioną i przesłodką profesjonalną lektorką filmową, , która bezlitośnie odpytuje mnie z polskich przysłów.
Oczywiście nie pogardzimy sugestiami przysłów, którymi Gabi będzie mogła mnie przedręczyć w kolejnym odcinku - im bardziej odjechane, tym lepsze. A ja w tym czasie odjadę sobie na białym rumaku wstydu w stronę słońca na granicy 😏

Która odpowiedź najbardziej się Wam podoba? 😁😁😁

Buziaki,
Wasza Jadzia (i Gabi!) 💕
&

PS. Malutki repościk, bo stęskniłam się wybitnie za . Chyba czas nagrać coś nowego 😊

___

19/06/2026

🔥 Azjatyckie przepisy dla leniwców w 5 minut - część 2! 🔥

Dzisiaj chiński smażony ryż - danie absolutnie „resztkowe”, tradycyjnie robione z wczorajszego ryżu z lodówki i składników, które akurat najbardziej lubicie. Dlatego nie istnieje jedna, poprawna wersja tego przepisu.

Smażony ryż świetnie sprawdza się jako danie studenckie, kawalerskie i antyinflacyjne, a przede wszystkim - krótkie i banalnie łatwe, czyli dokładnie takie, jakie leniwce kochają najbardziej 😍

Smacznego!

Jakie inne łatwe azjatyckie przepisy chcielibyście zobaczyć? 🌟

Leniwe buziaki,
Wasza Jadzia ❤️

___

17/06/2026

🤫 Koreanki w związku NIE MÓWIĄ... 🤫

Wśród obcokrajowców w Korei jest jeden temat, który nigdy chyba nie zniknie z panteonu (przynajmniej tak długo, jak jeszcze istnieje rasa ludzka 😏).

🔥 Randkowanie i relacje z Koreańczykami. 🔥

Jakby to było proste już w ramach własnej kultury, nie? A tutaj dodatkowo tyle ciekawostek:

„Okej” może znaczyć okej. Ale może też znaczyć: „daj mi chwilę”, „muszę to przemyśleć”, „nie chcę robić sceny” albo „za trzy minuty wrócę z wersją dyplomatyczną, by wszyscy zachowali twarz”.

U Koreanki, która potrzebuje więcej czasu na wewnętrzne przeprocesowanie sytuacji, komunikat potrafi być bardzo miękki. Na zewnątrz spokój, w środku posiedzenie zarządu, podkomisja emocjonalna i mała drama w tle. 😏

W Azji czasem naprawdę trzeba kupić sobie kilka dodatkowych sekund, żeby nie powiedzieć czegoś zbyt szczerego przez przypadek 😁

Weźmy na przykład typową sytuację: obcokrajowiec przyjeżdża do Korei. Zaprasza nowopoznaną osobę na randkę, spotkanie, kolację - cokolwiek. Z drugiej strony pojawia się reakcja typu "mhm, okej, tak, to dobry pomysł, kiedyś pójdźmy". A potem cisza jak makiem zasiał, a nowopoznany Koreańczyk lub Koreanka rozpłynęli się we mgle.

A tu widzicie: im spokojniej brzmi odpowiedź, tym bardziej druga osoba powinna włączyć napisy. To jest drobny gest, ale często ratuje rozmowę przed totalnym chaosem. Tyle, że do tych 'napisów' trzeba lat praktycznych studiów międzykulturowych. Albo przynajmniej dobrych koreańskich przyjaciół i - być może - pewną panią na socialach. Ekhm. Wcale tu nie o mnie. 😏

Które 'ciekawe' zachowania w innych kulturach są dla Was szczególnie... wyjątkowe? No, powiedzcie Cioci Jadzi. Sekcja komentarzy czeka. 😁

Buziaki,
Wasza Jadzia ❤️

___

15/06/2026

🙃 Najbardziej ABSURDALNE stereotypy o Koreańczykach 😁

Popkultura wmówiła ludziom kilka rzeczy o Koreańczykach i wygląda na to, że to na moje barki spadnie audyt narodowy 😁

Uwielbiam koreańską kulturę (cóż, szczególnie na niektórych serwisach streamingowych, na kanapie w Polsce, gdzie mogę spokojnie żyć bez tych bardziej stresujących jej elementów 😁), ale czasem mam wrażenie, że popkultura zrobiła z Koreańczyków jeden wielki filtr beauty z podkładem muzycznym w trybie 'auto'.

A potem człowiek idzie do Płaza, jest zmęczony, kupuje najzwyklejszy obiad i nagle nie spełnia oczekiwań, bo nie wygląda jak finał sezonu 🥲

Z przyjemnością opowiadałabym Wam bajki, że dosłownie każdy Koreańczyk i Koreanka są absolutnie perfekcyjni, i (tak jak w dramach) doskonały no-mejkap mejkap nie schodzi im z lic 24 godziny na dobę, a szczególnie od razu po przebudzeniu (...i w szpitalu przed ratującą życie operacją też, a co, na stole trzeba wyglądać) 😆

Ale, chociaż rzeczywiście Koreanki idą czasami na rekord czasu spędzanego przed lustrem, to jednak zawsze pozostają... po prostu ludźmi (to Was zaskoczyłam, nie? 😏).

Jakie inne stereotypy o Korei słyszeliście? I który mogę dla Was zweryfikować? 😁

Buziaki,
Wasza Jadzia ❤️

___

14/06/2026

⚠️ Obejrzyj do końca - koniecznie 😁

Dzisiaj mam przyjemność (?) Wam przedstawić coś, co autorsko nazwałam „Syndromem Utraconych Pochwał”. Ten syndrom jest szczególnie obecny w krajach, w których lokalne języki są trudne, a procent obcokrajowców, który je opanował dobrze - wyjątkowo mały. Należą do nich m. in. koreański, chiński, japoński i... polski. 😎

Objawy: obcokrajowiec, który umie dosłownie 3 słowa na krzyż dostaje mnóstwo pochwał na tak zwaną „zachętę” od lokalnych znajomych, którzy okazują grzeczność albo chcą zmotywować go do nauki trudnego lokalnego języka.

Następnie ten biedny obcokrajowiec spędza nierzadko wiele, WIELE lat ucząc się po nocach chińskich znaków czy (znaczące odkaszlnięcie) odmian przez przypadki. I...
..i nic. Zamiast dostawać JESZCZE WIĘCEJ POCHWAŁ, być docenionym, kochanym i pożądanym przez płeć przeciwną, spotyka się z traktowaniem jak wobec innego lokalnego mieszkańca, czyli... obojętnością.

Ba, ci znajomi jeszcze bezlitośnie poprawiają jego najmniejsze błędy (tak, na Ciebie patrzę 😈).

Skutki tego syndromu? Bywają różne, ale autorka tego tekstu jeszcze jakoś się trzyma. Lekarstwo? Nieznane, ale na objawy pomagają miłość i dobre słowa. 🥺

Moi kochani Lokalsi, pamiętajcie o biednych ofiarach Syndromu Utraconych Pochwał. Być może obok Was jest jakiś biedny przyjezdny, który, łaknąc Waszej uwagi, spędził niezliczone noce na przypadkach i formach nieregularnych, nucąc „już mi niosą suknię z welonem” w głowie. A może coś z tego będzie? 😉

Wysyłam naukowe buziaki,
Doktor nauk niepoprawnych,
Jadzia K. 🥰

PS. Ta rolka to poprawiona wersja wstawiona ponownie, ponieważ kiedyś nie umiałam sobie radzić z psującymi jakość portalami. Teraz nadal nie umiem, ale jest tyćkę lepiej 😉

14/06/2026

☀️ Jak (nie) opalają się Azjatki? Ostatni poziom to ja 😁

Są osoby, które wychodzą na plażę, rozkładają ręcznik i spokojnie łapią promienie.

No, i są Azjatki. My akurat wyglądamy, jakbyśmy szły na strategiczną misję przetrwania: kapelusz, okulary, cień, filtr, jeszcze jeden filtr i wewnętrzny alarm pod tytułem „czy ja już nie zamieniłam się w kurczaka z rożna za 9,90?” 😁

Wyjaśnienia są, wbrew pozorom, bardzo proste:

1) W wielu azjatyckich domach jasna skóra przez lata była kojarzona z elegancją, statusem albo po prostu pielęgnacją. Najlepszym porównaniem byłaby polska arystokracja kilkaset lat temu, kiedy włączył się jej tryb "skoro jestem blada, to znaczy że siedziałam na chacie. A jak siedziałam na chacie, to jestem lepsza od tych, którzy pracowali na moje jedzonko". Logika - poziom milion 😂

2) Do tego dochodzi bardzo praktyczna rzecz: słońce potrafi być brutalne, a przebarwienia nie pytają, czy akurat mamy wakacyjny nastrój (BTW, ja teraz mam wakacyjny nastrój, szkoda tylko, że nie mam wakacji) 🫠

Ja oczywiście rozumiem obie strony. Z jednej strony piękne światło, lato, witamina D3 za free. Z drugiej strony moja twarz po pięciu minutach robi spotkanie kryzysowe i prosi o SPF, najlepiej w helikopterze ratunkowym 😊

Który level ochrony jest Wam najbliższy: pełne słońce, cień z klasą czy azjatycki tryb ninja?

Buziaki,
Wasza Jadzia
___

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Jadzia Kim umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Jadzia Kim:

Skróty

Udostępnij