28/07/2026
Żeby pracodawca mógł stosować wobec pracownicy szczególne uprawnienia związane z ciążą, musi najpierw wiedzieć, że pracownica jest w ciąży. W praktyce ta wiedza powinna wynikać z dokumentu, czyli z zaświadczenia lekarskiego potwierdzającego stan ciąży albo ze zwolnienia lekarskiego z kodem literowym „B”.
Sama rozmowa, domysły, wygląd pracownicy czy informacja przekazana „przy okazji” nie powinny być podstawą do porządkowania dokumentacji pracowniczej i stosowania szczególnych zasad. Kodeks pracy wskazuje, że stan ciąży powinien być stwierdzony świadectwem lekarskim. Dopiero taki dokument daje pracodawcy jasną podstawę do tego, aby odpowiednio zorganizować pracę, nie planować nadgodzin, nie kierować pracownicy do pracy w nocy, nie delegować jej bez zgody, udzielać zwolnień na badania i stosować inne uprawnienia ochronne.
Podobnie wygląda to przy świadczeniach chorobowych. Jeżeli pracownica w ciąży choruje, to dla wypłaty świadczenia w wysokości 100% podstawy wymiaru znaczenie ma zwolnienie lekarskie z kodem „B” albo odrębne zaświadczenie lekarskie potwierdzające stan ciąży. Kod „B” oznacza, że niezdolność do pracy przypada w okresie ciąży. Bez takiej informacji płatnik zasiłku może nie mieć podstaw do prawidłowego ustalenia wysokości świadczenia.
Warto jednak mocno podkreślić jedno: zaświadczenie o ciąży nie służy temu, aby pracodawca wchodził w szczegóły medyczne. Pracodawca nie potrzebuje wiedzieć, jak przebiega ciąża, jakie są wyniki badań, jakie zalecenia wydał lekarz ani z jakimi dolegliwościami mierzy się pracownica. Potrzebuje wyłącznie informacji, że pracownica jest w ciąży, ponieważ ta informacja uruchamia określone obowiązki po stronie pracodawcy.
Moim zdaniem najlepiej patrzeć na to bardzo praktycznie: zaświadczenie lekarskie nie jest „formalnością dla formalności”. To dokument, który porządkuje sytuację po obu stronach. Pracownica zyskuje ochronę i jasność, że jej uprawnienia będą stosowane, a pracodawca wie, od kiedy powinien organizować pracę zgodnie z przepisami dotyczącymi pracownic w ciąży.