30/05/2026
Biuletyn KNSEW #29
wybory w Armenii – kontekst i wpływ na przyszłość Kaukazu południowego
Tekst: Antonina Malarecka
Redakcja: Miłosz Bobola
7 czerwca w Armenii odbędą się wybory parlamentarne. Ze względu na to, że po raz pierwszy od powstania niepodległych państw Kaukazu Południowego w 1991 roku pojawiła się realna szansa na trwałe pojednanie między Armenią a Azerbejdżanem, mają one kluczowe znaczenie dla sytuacji w regionie.
Podpisanie deklaracji pokojowej w Waszyngtonie (8 sierpnia 2025 r.) oznacza gotowość premiera Nikola Paszyniana do zmian w konstytucji. Azerbejdżan warunkuje pokój usunięciem z jej preambuły odwołania do Deklaracji Niepodległości z 1990 roku, która mówi o zjednoczeniu z Górskim Karabachem. Choć armeński Sąd Konstytucyjny w 2024 r. uznał, że ustawa zasadnicza nie zawiera roszczeń terytorialnych, Baku żąda usunięcia tego zapisu. Aby rozpisać referendum konstytucyjne i kontynuować politykę pojednania, Paszynian musi zdobyć w nadchodzących wyborach większość 2/3 mandatów w parlamencie.
Głównymi kontrkandydatami rządzącego od 2018 roku Nikola Paszyniana, lidera partii rządzącej „Umowa społeczna”, są nacjonalistyczne ugrupowania nawołujące do powrotu do bliskich stosunków z Federacją Rosyjską. Są to przede wszystkim „Armeński Sojusz” – koalicja Roberta Koczariana, polityka związanego z końcowym okresem ZSRR, zaangażowanego w walkę o Górski Karabach, późniejszego prezydenta nieuznawanej republiki Górskiego Karabachu, a następnie premiera i prezydenta Armenii.
Kolejnym kontrkandydatem Paszyniana jest ugrupowanie „Silna Armenia” na czele z Samvelem Karapetyanem – armeńskim milionerem zaangażowanym w spór o Górski Karabach, kontrowersyjnym ze względu na zarzuty karne. Krytyka wobec Nikola Paszyniana dotyczy przede wszystkim utraty Górskiego Karabachu. Opozycja zarzuca mu zdradę interesu narodowego poprzez ustępstwa wobec Baku, natomiast jego zwolennicy wskazują na brak zdolności Armenii do dalszego prowadzenia konfliktu z silniejszym Azerbejdżanem, wspieranym przez Turcję.
Do 2023 roku najbliższym sojusznikiem Armenii była Rosja w ramach OUBZ. Ponieważ Górski Karabach nie był oficjalnie uznawany za część Armenii, Moskwa odmówiła zbrojnej interwencji w jego obronie – w trakcie drugiej wojny karabaskiej Rosja ograniczyła się wyłącznie do mediacji, a w 2023 roku stacjonujące tam rosyjskie siły rozjemcze zachowały bierność wobec ofensywy Azerbejdżanu. Erywań uznał tę bierność za zdradę, co poskutkowało zawieszeniem członkostwa w OUBZ i historycznym zwrotem politycznym ku Zachodowi.
Wygrana Paszyniana nie jest przesądzona – jego pozycję osłabiają konflikty z częścią elit, w tym z Kościołem ormiańskim oraz zarzuty o tendencje autorytarne i centralizację władzy. Widoczne jest również zaangażowanie w kampanię wyborczą Federacji Rosyjskiej poprzez wspieranie prorosyjskich ugrupowań i presję gospodarczą wynikającą z uzależnienia Armenii od rosyjskich surowców.
Najnowsze sondaże wskazują, że partia „Umowa społeczna” utrzymuje około 26-33% poparcia. Główne siły opozycyjne, w tym blok Koczariana i ugrupowanie Karapetyana, osiągają wyniki od 3% do 15% w zależności od sondażu, a 30% wyborców pozostaje niezdecydowanych. OBWE ocenia, że centralna komisja wyborcza jest niezależna i mimo braków regulacyjnych oraz problemu korupcji, nie należy spodziewać się masowych fałszerstw.