01/07/2015
Te zdjęcia są nieco przerażające.
Oglądając ruchome obrazy na ekranie (telewizora, komputera, tableta, telefonu) dziecko odruchowo zawiesza spojrzenie na poruszającym się obiekcie śledząc go przy minimalnym wysiłki. Wzrok dziecka jest prowadzony na smyczy.
Oglądając obrazki w książce - aby zrozumieć co się na nich znajduje trzeba wodzić wzrokiem od jednego fragmentu do innego i ustalić hierarchię elementów - oraz łączyć to, co do siebie pasuje. Oglądanie obrazków w książce wymaga więcej wysiłku i umiejętności w organizowaniu pola spostrzeżeniowego.
Dziecko nadmiernie oglądające ekrany nośników w małym stopniu rozwija pamięć wzrokową i zdolność do koncentracji uwagi.
Czyli: telewizja-komputer-tablet-telefon = to winowajcy obniżonej koncentracji uwagi, słabszej pamięci, mniejszej zdolności do organizowania pola spostrzeżeniowego i wielu innych konsekwencji.
Wielokrotnie słyszymy, że rodzic traktuje takie nośniki jako czas "wyrwany" z codziennego biegu, gdy może skupić uwagę na domowych obowiązkach lub pracy, bowiem dziecko w ciszy i spokoju ogląda bajkę. Warto jednak przewartościować swoje podejście do tego zagadnienia, by w przyszłości dziecko nie musiało korzystać z usług terapeuty pedagogicznego, terapeuty SI, reedukatora i innych specjalistów - by było mu po prostu łatwiej w przedszkolu i szkole.
Telewizja, smartphony, tablety, laptopy. Nieustannie znajdują się w zasięgu rąk najmłodszych. Pochłaniają ich bez reszty, co...