07/04/2025
Między kompromisem a kryzysem
W niedzielę, 23 lutego, po długim oczekiwaniu, odbyły się wybory parlamentarne w Republice Federalnej Niemiec. Wybory wygrali chadecy (CDU/CSU), na których głos oddało 28,5% głosujących. Na drugim miejscu, uplasowała się Alternatywa dla Niemiec (AfD), na które głosował co 5 głosujący (20,8%). Socjaldemokracja (SPD) usytuowała się na trzecim miejscu z wynikiem 16,4% głosów. Następna w kolejności - Partia Zielonych/Sojusz 90 uzyskała 11,6% głosów. Część poprzedniej koalicji rządzącej - FDP, uzyskało zaledwie 4,3%, w wyniku czego partia straciła miejsce w Parlamencie.
Wybory z 2025 roku były jednymi z najistotniejszych wyborów do Bundestagu w historii współczesnych Niemiec. Podziały, które są zauważalne na każdym kroku wśród społeczeństwa niemieckiego, uwidoczniły wielowektorowość i polityczny pluralizm tamtejszego systemu. Wybory te stały się jednocześnie wyraźnym obrazem różnic światopoglądowych niemieckiego społeczeństwa.
Republika Federalna Niemiec zmaga się w ostatnim czasie z wieloma kryzysami – zarówno wewnętrznymi, jak i zewnętrznymi. Na pierwszy plan wysunęły się jednak trzy najważniejsze dla społeczeństwa kwestie: migracja, sytuacja gospodarcza oraz wojna na Ukrainie. Sprytnie wykorzystały to partie antyestablishmentowe, które sięgnęły po narzędzia populizmu, aby wzbudzać emocje i manipulować nimi w celu zdobycia poparcia. Taką strategię obrały partie skrajne – AfD oraz BSW.
Dzięki antyimigracyjnym postulatom partie te zdobyły największe poparcie w landach wschodnich, gdzie problem migracji jest szczególnie odczuwalny społecznie. Hasła dotyczące deportacji czy rozdawanie biletów lotniczych jako ulotek wyborczych (AfD) przyciągnęły uwagę zarówno obywateli, jak i mediów.
Kolejnym istotnym problemem wskazywanym przez wyborców była stagnacja gospodarcza. Rządy koalicji die Ampelkoalition nie wprowadziły znaczących zmian w polityce gospodarczej państwa, co przyczyniło się do spadku zaufania do partii centrowych, tzw. Volkspartien. W rezultacie partia die Linke – podobnie jak AfD – podwoiła swoje poparcie w porównaniu do poprzednich wyborów do Bundestagu.
Wojna na Ukrainie oraz związane z nią napięcia również znacząco wpłynęły na nastroje społeczne. Niezdecydowanie i brak skuteczności niemieckiego rządu skłoniły wielu wyborców do poszukiwania kandydatów stanowczych i wyrazistych. Doprowadziło to do efektu „weimaryzacji” – zwrotu w stronę partii skrajnych, znacząco różniących się od politycznego mainstreamu.
Pomimo odejścia od głośnych haseł ekologicznych, ochrona środowiska dalej zajmuje istotne miejsce w debacie publicznej. Reforma energetyczna stanowi bardzo ważny czynnik w reformie gospodarczo-społecznej, którą planuje wprowadzić nowy rząd. Odzwierciedleniem postulatów ekologicznych społeczeństwa jest stały procent poparcia dla partii zielonych, którzy po dość nieudanych rządach w koalicji sygnalizacji świetlnej, utrzymują stałą pozycję z niewielką stratą.
Wszystkie te zjawiska, w połączeniu z populistyczną retoryką, doprowadziły do powstania Bundestagu o nietypowym składzie – po raz pierwszy od czasów II wojny światowej skrajna prawica uplasowała się na drugim miejscu w wyborach. Różnica w liczbie mandatów między tradycyjnymi Volkspartien, a tzw. „nowymi” partiami jest historycznie niewielka.
Działalność partii nie zakończyła się tylko na kampanii. Już po oficjalnych wynikach wyborów, partia Tino Chrupalli i Alice Weidel oskarżyła możliwie przyszłego kanclerza Fredricha Merza o niedotrzymywanie obietnic wyborczych. Oskarża go o nie zamknięcie granic tak jak obiecywał, co wywołało poruszenie społeczne, szczególnie wśród prawej stronie sceny politycznej. Jednakże, Merz nie obiecywał szczelnego zamknięcia granic - tylko zwiększenia ich poziomu zabezpieczeń. Tego typu sytuacje tylko zwiększają podziały społeczne. Układ Bundestagu pokazuje, że przez całą jego kadencję sytuacja może być naprawdę dynamiczna.
Dwa tygodnie temu zakończył się pierwszy etap negocjacji koalicyjnych między chadecją (CDU/CSU) a rządzącą dotychczas - socjaldemokracją (SPD). Chadecy domagają się “końca dotychczasowej polityki”, szczególnie w kwestiach migracji, polityki gospodarczej i polityki społecznej. Efektem wielodniowych sporów stała się nowelizacja Ustawy Zasadniczej, która została przegłosowana, kolejno 18 i 20 marca, w Bundestagu i w Bundesracie. Wymagana większość ⅔ głosów została osiągnięta za porozumieniem CDU/CSU oraz SPD, a także Zielonych, którym udało się wcielić do nowego planu dofinansowanie dla Funduszu Klimatycznego i Transformacji. Należy zauważyć, że w opozycji do nowelizacji Ustawy Zasadniczej stanęła Lewica oraz populistyczno-prawicowa AfD.
Dlaczego nowelizacja ta jest ważna? Nowy kształt ustawy łagodzi, tzw. hamulec zadłużenia, który ustanawia limity długu federalnego przeznaczonego na obronność, obronę ludności, służby wywiadowcze i cyberbezpieczeństwo, a także wsparcie dla państw zaatakowanych z naruszeniem prawa międzynarodowego. Jest to część kluczowej idei, która obecnie panuje wśród państw Unii Europejskiej i Sojuszu Północnoatlantyckiego. Ponadto sam kompromis daje nadzieję, że w nowej kadencji rząd i opozycja będą w stanie tworzyć pomosty i wspólnie przyjąć odpowiedzialność polityczną.
Według Friedricha Merza, lidera chadeków, niemiecki rząd zostanie utworzony najpóźniej do Wielkanocy. Merz stanął przed ogromnym wyzwaniem pogodzenia własnych obietnic wyborczych, które według społeczeństwa zostały złamane, z wymogiem kompromisu, który odbija się echem poprzedniego rządu SPD. Największymi punktami zapalnymi pozostają kwestie polityki migracyjnej oraz reformy systemu świadczeń socjalnych, tak aby gospodarka niemiecka mogła ponownie obrać kurs na rozwój – z uwzględnieniem zasad zrównoważonego rozwoju i poszanowania środowiska naturalnego.
Istotnym wyzwaniem pozostaje również wojna na Ukrainie, zwłaszcza w kontekście objęcia urzędu prezydenta Stanów Zjednoczonych przez Donalda Trumpa. W obecnej sytuacji niemiecki przemysł zbrojeniowy może odegrać kluczową rolę – zarówno w dozbrajaniu samych Niemiec, jak i w ramach wsparcia Unii Europejskiej.
Ostateczny kierunek działań zależy jednak od nowo powstałej „wielkiej” koalicji, która stanie przed trudnym zadaniem pogodzenia interesów różnych grup społecznych oraz odpowiedzi na rosnące oczekiwania obywateli.
Autorzy: Adrian Augustyniak, Justyna Zięba