31/10/2025
✨ Dotyk, który koi. Wiedza, która wspiera. Rytuał, który przemienia. ✨
Zanurz się w tradycji otulania poporodowego i naucz się, jak z czułością, pewnością i profesjonalizmem towarzyszyć kobietom po porodzie.
To 2 dni pełne praktyki, obecności i kobiecej mocy, podczas których poznasz techniki masażu Rebozo, masaż stemplami ziołowymi i pełny rytuał otulania krok po kroku.
👩🍼 Dla kogo:
Dla osób, które wspierają kobiety w ciąży, porodzie i połogu — zawodowo lub z serca.
Dla doul, położnych, fizjoterapeutek, masażystek, psycholożek, promotorek karmienia piersią i wszystkich, które czują, że chcą nieść kobietom spokój, troskę i ukojenie.
🌸 Podczas szkolenia:
dowiesz się, jak łączyć tradycję z nowoczesną wiedzą,
poznasz rytuały i techniki pracy z ciałem i emocjami,
doświadczysz mocy obecności i kobiecego kręgu,
zyskasz pewność i narzędzia, by prowadzić własne ceremonie.
📅 29–30 listopada 2025, Warszawa
📍 Przestrzeń, Al. Niepodległości 43, Warszawa (metro Wierzbno)
💸 Cena: 899 zł / osoba
👥 Grupa kameralna: 6–8 osób
🤍 Prowadzące:
Weronika Szefer – doula, arteterapeutka
Bogusia Bieniek – doula, farmaceutka
Ania Mazurkiewicz – masażystka, pielęgniarka
📲 Zapisy w wiadomości lub pod numerem 504 411 039 (Weronika Szefer)
17/06/2024
'Pierwsze chwile rodzicielstwa" oddaj swój głos w Budżecie Obywatelskim Warszawy (projekt ogólnomiejski)!
Zapraszam Was również do oddawania głosów na mój projekt, którego program obejmuje:
➡️warsztaty edukacyjne z doradcą noszenia w chustach i nosidełkach oraz specjalistą z zakresu pielęgnacji niemowląt i małych dzieci,
➡️warsztaty edukacyjne dla mam niemowląt i małych dzieci.
Projekt wspiera zasoby oraz kompetencje rodzicielskie, pozwala również na zaopiekowanie się ciałem i emocjami rodziców w pierwszych chwilach rodzicielstwa.
Głosowanie trwa od 15 do 30 czerwca 2024 r. na https://bo.um.warszawa.pl w wyszukiwarce projektu wpisz „pierwsze chwile rodzicielstwa” i zagłosuj 😊
Dziękuje za każdy Was głos i udostępnienie ❤
12/06/2024
Zapraszam Was do oddawania głosów na mój projekt w Budżecie Obywatelskim Mazowsza!
Jego program obejmuje przygotowanie rodziców do porodu, połogu oraz opieki nad niemowlakiem. Wspiera zasoby oraz kompetencje rodzicielskie, pozwala również na zaopiekowanie się ciałem i emocjami rodziców w pierwszych chwilach rodzicielstwa. Więcej informacji w opisie projektu! Serdecznie zapraszam 🙂
Na stronie https://bom.mazovia.pl/ naciśnij „GŁOSUJ ONLINE”, uzupełnij swoje dane, a następnie wybierz projekt z puli „PODREGIONALNEJ” i wpisz numer ”367: lub nazwę: Pierwsze chwile rodzicielstwa i oddaj swój głos!
Głosować można na stronie do 23 czerwca 2024 r.
Budżet Obywatelski Mazowsza
Weź udział w Budżecie Obywatelskim. Masz wyjątkową możliwość decydowania o tym, na co zostaną wydane środki publiczne oraz realną szanse aby poprawić swoje najbliższe otoczenie.
15/05/2023
Czy jestem dość pracownicą?
Ojej Marry to dopiero pytanie 😊 To może zacznę tak — cześć, mam na imię Weronika i jestem pracownikiem korporacji, dodatkowo jestem doulą, która współpracuje z Wami - rodzicami oraz działam w , i
Uważam się za sumienną i dokładną pracownicę, która stara się na 1000% wypełniać swoje obowiązki. Na pewno wymagam od siebie dużo więcej niż od innych i zawsze się mocno angażuje. I powiem, Ci, że to chyba pierwszy raz, od kiedy usłyszałam od siebie tyle pochlebstw, ponieważ znacznie częściej patrzę na siebie krytycznym okiem, a przez to niekiedy trudno mi przyjąć pochwałę np. od szefowej. I to niestety wynika z mojej krytyki wewnętrznej, a przecież skoro inni mnie chwalą, to czemu ja tego nie potrafię? Tylko wciąż mi za mało? Mam skłonności do brania na siebie za dużo — chęć pomocy wszystkim i wszędzie, zostawaniem po godzinach pracy, aby dokończyć powierzone zadanie, choć nikt tego ode mnie nie wymaga. Na szczęście to się zmienia, od kiedy zdałam sobie z tego sprawę! Teraz skutecznie praktykuje umiejętność odpuszczania i asertywności w pracy – głównie przed samą sobą i chyba dlatego to takie trudne. Mam nadzieję, że każda z Was potrafi się docenić, pochwalić za wykonaną pracę, a nie tylko od siebie wymagać.
A w kontekście mamy wracającej do pracy to jeszcze trudniejsze pytanie. Ponieważ składa się na to wiele czynników: czy i jak znosimy rozłąkę z dzieckiem, czy jest dobrze zaopiekowanie i czy przez to możemy się skupić na pracy 😊 Obawy, czy po urlopie macierzyńskim będziemy dobrze wykonywać swoje obowiązki, czy może "baby brain" da nam się we znaki, czy zespół, do którego wracamy, nas zaakceptuje. I troska o to, czy uda nam się pogodzić życie zawodowe i rodzinne. Powrót do pracy wiąże się też z odpoczynkiem od macierzyństwa, wyjściem z domu, spotkaniem i rozmowami z dorosłymi osobami niekoniecznie na tematy okołorozicielskie, no i można się napić ciepłej kawy – a raczej gorącej i tu uwaga, można się poparzyć :P
A Wy jakimi jesteście pracownicami?
08/05/2023
Dziś po przerwie… zapytałam Marry .doula „Czy jestem dość w relacji z innymi?"
Werka, big love za to pytanie. ❤️
Relacje…to trudna sprawa. Mam wrażenie, że dużo zależy od tego z kim mamy te relacje. Mówię o relacjach z ludźmi niezwiązanymi z nami. Takimi, których sami sobie dobieramy.
Jak myślę o sobie, w takich relacjach to przyznaję, że mam w tym trochę pracy. Cały czas mam wrażenie, że nie jestem dość. Że mogłabym bardziej się angażować, że mogłabym częściej dzwonić, częściej pisać. Potem sobie myślę, że robię to w momentach, kiedy mam na to przestrzeń. Zaraz z tego miejsca przychodzi mi do głowy a czemu trochę w tych swoich staraniach nie wyjść dalej i zadzwonić po prostu, żeby pogadać, a może druga osoba potrzebuje naszego wsparcia, może napisać i przypomnieć, że jesteś. Czy to trochę też nie na tym polega dbanie o relacje, właśnie, żeby też zapewniać, że jesteśmy, że mogą na nas liczyć? I dawać z siebie właśnie nawet, wtedy kiedy nie do końca jesteśmy „w sosie” w końcu dobro to coś, co się mnoży, jak się je dzieli.
Jakie Wam przychodzą myśli, kiedy rozmyślacie o relacjach o tym, jacy w nich jesteście i co z siebie dajecie? Z chęcią poznamy Wasz punkt widzenia.
17/04/2023
Dziś zmierzę się z pytaniem, które zadała mi .doula „Czy jestem dość dobrą synową?”
Nie ukrywam, że prywatnie ta relacja w moim życiu jest doświadczona, ale bardzo się cieszę z drogi, jaką przeszła. Dzięki temu jest świadoma i pełna szacunku, który został wspólnie, obustronnie wypracowany, a nie jedynie odgórnie przyjęty w chwili, gdy wypowiedziałam sakramentalne „tak” przed ołtarzem mojemu mężowi.
Z własnego doświadczania powiem, że i w tej relacji warto dbać o swoje granice. Mówić o swoich potrzebach i wziąć pod uwagę, to, że wcale nie muszą zostać one zrozumiane przez drugą stronę. Ta relacja wcale nie musi być łatwa, ale nie musi też być trudna. To też sprawdzian dla naszej pewności siebie i spojrzenia na swoje zachowanie – bo może potrzeba zmiany będzie w nas, a nie w drugiej stronie? Może to będzie pole na spojrzenie na siebie z innej perspektywy? Sposób wychowania, wykształcenia, priorytety i pomysł na życie nasz a teściowej mogą się różnić, warto wziąć to pod uwagę i zaprzestać porównaniom – która z nas lepiej prowadzi dom czy zna lepiej naszego mężczyznę – każda z nas przecież zna go z innej strony. I każda z nas synowa i teściowa obawia się o relację z owym mężczyzną.
Choć należy zaznaczyć, że bycie synową nie kończy się na dzieleniu życia z synem teściowej, ale również z jej wnukami – tu sytuacja też się komplikuje i zapewne ta z nas, która doświadczyła tej sytuacji, dobrze wie, dlaczego 🙂
W mojej ocenie ważne, aby nie dążyć ani do rywalizacji, ani do zażyłości tylko dać sobie czas i możliwość na rozwój tej relacji w dowolnym kierunku. Żeby pamiętać, że nasz partner też może być poszkodowany, jeśli każda z nas będzie ciągnęła go w swoją stronę, ale też czasem powinien opowiedzieć się po jednej z nich. I że w tej relacji szacunek należy się zarówno teściowej, jak i synowej.
A Wy jakimi jesteście synowymi?
27/03/2023
Kiedy zadałam Marry .doula pytanie, „czy jest dość dobrą córką?", bardzo się ucieszyła. Zobaczcie, co mi odpowiedziała :)
Wow! Dzięki za to pytanie. Czy jestem dość dobra córka? Nie wiem. Staram się, ale nie wiem. Mam sobie wiele do zarzucenia. Wiele gorzkich słów, wiele niesprawiedliwych ocen wobec mojej Mamy.
Jeśli zapytałabyś mnie kilkanaście lat temu, to pewnie odpowiedziałabym, że nie. Teraz jestem córką, która sama jest matką i wiele rzeczy rozumiem inaczej, wielu też sytuacji nie chce powtórzyć, ale jest ogrom tego, co moja mama, zrobiła bezbłędnie. Nie wiem, czy jestem dość dobrą, ale jestem dojrzałą córką. Jestem córką, z której moja Mama może być dumna, jestem córką, z której sama byłabym dumna. 😉
Ciekawa jestem, jak jest u Was? Czy czujecie się dobrze w relacjach z Waszą Mamą, czy może niewystarczające? Może towarzyszy Wam uczucie potrzeby „odpłacania” się za to, co zrobili dla Was Mama/Rodzice? Relacje w rodzinie bywają koszmarnie trudne i czasem najlepsze co możemy zrobić to je ograniczyć albo zerwać. Na szczęście też czasem zmieniają się na tyle, że umiemy i chcemy w nich być. No właśnie czy to zmienia się relacja, czy może obie strony w pewien sposób odkrywają ją na nowo?
27/02/2023
Czy jestem dość… dobrą mamą?
Jak Ty kończysz to pytanie?
Ile razy je sobie zadawałaś?
Dziś poprosiłam Marysię .doula aby odpowiedziała na to pytanie i podzieliła się tym z nami, zatem: Marysiu czy jesteś dość dobrą mamą?
Marysia: A co to w ogóle znaczy być dość dobrą mamą?
Czy dość dobra mama to taka, która jest emocjonalnie dostępna dla dziecka? Czy dość dobra mama to taka, która się na dziecko nie złości? Czy dość dobra mama to taka, której dziecko jest “grzeczne”? Czy dość dobra mama to taka, która ma zawsze pełnowartościowy posiłek ugotowany i wysprzątane na chacie? Czy dość dobra mama zaspokaja wszystkie potrzeby swojego dziecka?
Dla mnie dość dobra mama to ta, która przede wszystkim nie zapomina o sobie.
Dość dobra mama to ta, która wie, że jeśli chce być emocjonalnie dostępna dla dziecka, to najpierw powinna zadbać o swoje emocje. To taka, która czasem się złości, bo wie, że ta złość jej o czymś opowiada. To taka, która wie, że dziecięce zachowania są często nieprzewidywalne. Dość dobra mama to taka, która podpowie, że jeśli jesteśmy głodni, to możemy sami sobie wziąć coś do jedzenia z lodówki i poinformuje, że sprzątanie to obowiązek każdego z domowników. Dość dobra mama interesuje się też swoimi potrzebami, bo wie, że inaczej ciężko będzie jej zadbać o zaspokojenie potrzeb jej dzieci.
A co dla Ciebie oznacza bycie dość dobrą mamą? Zgadzasz się ze mną, a może dla Ciebie oznacza to coś innego?
Żeby być dość dobrą mamą dla kogoś, trzeba być najpierw być dobrą mamą dla siebie. Piszę to z własnego doświadczenia. Jeśli borykasz się z problemami i potrzebujesz wsparcia, daj znać.
W tej tematyce polecamy również:
-> książkę “Wypalenie, czyli jak wyrwać się z błędnego koła stresu”
-> post https://mataja.pl/2019/10/jak-z-dobrego-rodzica-stac-sie-zlym-o-wypaleniu-rodzicielskim/
09/10/2022
Sezon chorobowy podobnie jak piękna jesień... w pełni 🍁🍂🍃🤧🤒
Zapraszamy mamy karmiące piersią na telefoniczny, darmowy dyżur farmaceutyczny - poniedziałek 10.10 w godz. 11:00-12:30. Na zdrowie!
Już jutro (10.10) odbędzie się darmowy dyżur farmaceutyczny, który poprowadzi Bogusia Bieniek – magister farmacji i doula.
Bogusia będzie dostępna pod numerem 505 431 972 od godz. 11:00 do 12:30.
Mailowe pogotowie farmaceutyczne odbywa się przez cały miesiąc ([email protected]).