15/05/2023
Czy jestem dość pracownicą?
Ojej Marry to dopiero pytanie 😊 To może zacznę tak — cześć, mam na imię Weronika i jestem pracownikiem korporacji, dodatkowo jestem doulą, która współpracuje z Wami - rodzicami oraz działam w , i
Uważam się za sumienną i dokładną pracownicę, która stara się na 1000% wypełniać swoje obowiązki. Na pewno wymagam od siebie dużo więcej niż od innych i zawsze się mocno angażuje. I powiem, Ci, że to chyba pierwszy raz, od kiedy usłyszałam od siebie tyle pochlebstw, ponieważ znacznie częściej patrzę na siebie krytycznym okiem, a przez to niekiedy trudno mi przyjąć pochwałę np. od szefowej. I to niestety wynika z mojej krytyki wewnętrznej, a przecież skoro inni mnie chwalą, to czemu ja tego nie potrafię? Tylko wciąż mi za mało? Mam skłonności do brania na siebie za dużo — chęć pomocy wszystkim i wszędzie, zostawaniem po godzinach pracy, aby dokończyć powierzone zadanie, choć nikt tego ode mnie nie wymaga. Na szczęście to się zmienia, od kiedy zdałam sobie z tego sprawę! Teraz skutecznie praktykuje umiejętność odpuszczania i asertywności w pracy – głównie przed samą sobą i chyba dlatego to takie trudne. Mam nadzieję, że każda z Was potrafi się docenić, pochwalić za wykonaną pracę, a nie tylko od siebie wymagać.
A w kontekście mamy wracającej do pracy to jeszcze trudniejsze pytanie. Ponieważ składa się na to wiele czynników: czy i jak znosimy rozłąkę z dzieckiem, czy jest dobrze zaopiekowanie i czy przez to możemy się skupić na pracy 😊 Obawy, czy po urlopie macierzyńskim będziemy dobrze wykonywać swoje obowiązki, czy może "baby brain" da nam się we znaki, czy zespół, do którego wracamy, nas zaakceptuje. I troska o to, czy uda nam się pogodzić życie zawodowe i rodzinne. Powrót do pracy wiąże się też z odpoczynkiem od macierzyństwa, wyjściem z domu, spotkaniem i rozmowami z dorosłymi osobami niekoniecznie na tematy okołorozicielskie, no i można się napić ciepłej kawy – a raczej gorącej i tu uwaga, można się poparzyć :P
A Wy jakimi jesteście pracownicami?