04/09/2026
Kiedyś udostępniałem już jeden z postów Wulgarny Gracz i w ogóle polecam Wam ten profil (jeżeli przekleństwa nie są dla Was problemem). Poza postami o grach, jeździe na rowerze i milionie memów o zakolach, czasami pojawiają się również ważniejsze tematy, dotyczące np. zdrowia.
W pełni zgadzam się z zawartością wpisu. Od lat korzystam ze wsparcia psychologów i psychiatrów. Jest to dla mnie naprawdę ważne, zwłaszcza że należę do grupy osób szczególnie narażonych na trudności związane ze zdrowiem psychiczniem.
I tak, wiem że dostępność do psychiatrów w Polsce wygląda słabo, natomiast to jest temat na osobny wpis. Są zresztą ludzie, którzy w medycynie siedzą mocniej i opiszą Wam ten temat znacznie dokładniej.
Od początku tego miesiąca...
Wróciłem sobie na terapię do psychiatry.
I podoba mi się to, że ludzie zaczęli w końcu traktować psychiatrę jak każdego innego lekarza. I nie podoba mi się to, że kiedyś sam byłem taki jebnięty, że traktowałem psychiatrę jako coś dziwnego. Jak Was napierdala noga, to idziecie do ortopedy. Jak Was pobolewa pikawa, to idziecie do kardiologa. Jak nagle Wam się ucho zatyka, to poginacie do laryngologa.
I zwyczajnie jak dzieje się Wam coś złego w głowie, to idziecie do specjalisty od tej głowy. Ja żałuję że tak późno doszedłem do takiego wniosku. I traktowałem psychiatrę jako "lekarza dla pierdolniętych", co było kurewsko szkodliwe. I pewnie wiele innych osób miało podobnie. "Nie pójdę do psychiatry bo jeszcze mnie gdzieś zamkną".
Wiadomo, jak z każdym lekarzem, traficie na lepszego czy gorszego, w przypadku psychiatry naprawdę trzeba sobie znaleźć odpowiedniego człowieka. I jak już Wam się to uda, to naprawdę taki człowiek może pomóc. Nie bójcie się psychiatry. Ja wiem że to jest na początku krępujące, że człowiek się wstydzi, że "jak to tak obcemu opowiadać takie rzeczy", ale...
No k***a, lepiej jak Wam specjalista coś doradzi, niż macie nie spać po nocach, myśleć, zastanawiać się, przeżywać. Albo w skrajnych przypadkach jeszcze zrobić coś głupiego. To zabrzmi głupio, ale normalne jest nie radzić sobie czasami. Człowiek to spierdolona istota, dużo rzeczy nam się psuje. Głowa też może.
Nie bójcie się psychiatry, nie demonizujcie go. Jak dzieje się z Wami coś złego, to nie duście wszystkiego w sobie. Bo potem skończycie jak ja. Będziecie łysą pałą pełną wkurwienia na wszystko dookoła, która ma we łbie pełno syfu zbierającego się tam latami. Miałem dziś zaczynać ten dzień standardowo od jajec, ale czasami mam ochotę se tak popierdolić. Ale już, starczy.
Czołem ancymony.