08/03/2026
Jak ja kiedyś nie lubiłam tego dnia....
nawet nie wiecie jak bardzo!🙈
Wydawało mi się wtedy, że kobieta MUSI:
💪 być i zachowywać się siłowo, do ludzi, do świata, ale przede wszystkim do samej siebie,
💪 nie odpuszczać nigdy ani sobie (przede wszystkim) ani innym żadnego nawet najmniejszego przewinienia czy błędu,
💪być chodzącą perfekcją,
💪zakrywać wszystko co w niej miękkie i kobiece,
💪pokazywać światu jedynie jakąś wypracowaną wersję siebie...
Jak bardzo się myliłam to dziś już wiem i pewnie inne z Was, które też tam były też już wiedzą...
❗️PRZEŁOM.... nastąpił wtedy kiedy osoba z którą pracowałam nad sobą i swoim nastawieniem które dla mnie było niewyobrażalnie ciężkie do życia samej ze sobą...
➡️"Ania, ale Twoje wszystkie mocne strony nie znikną jak sobie odpuścisz, one cały czas są i będą... jak wrócisz do Twojej pieknej kobiecej części, którą cały czas masz - tylko zamknęłaś ją w piwnicy w sobie - To Cię jeszcze bardziej wzbogaci!"🌷
To było jakieś 17 lat temu.... I do dziś to pamiętam i temu wierzę!💪
Czyli jako kobieta...
🌷możesz pięknie łączyć konkret, piękno, wrażliwość i ramy
🌷Twoja różnorodność jest Twoją mocą
🌷nic co sobie już wypracowałaś nie znika od tak😜
Ściskam dziś Was🌷 wszystkie piekne kobiety które mnie tu czytacie i życzę Wam nie siły i mocy bo tego macie aż nadto, życzę Wam wiary w to że Wasze miękkie kobiece aspekty są równie Wam potrzebne i piękne w Was jak Wasze twarde aspekty i ramy!
Ania
🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷