19/05/2022
Podczas jednej z rozmów o tym, nad jaką grą chciałbym pracować, moja odpowiedź dot. gier z gatunku Indie spotkała się ze stwierdzeniem “Gier Indie już nie ma”. Pomimo faktu, że ta rozmowa toczyła się pół roku temu, nadal myślę o tym zagadnieniu i próbuję się do niego stosownie odnieść.
Ale zacznijmy od początku, czyli czym tak naprawdę są gry Indie? Samo słowo Indie wywodzi się od słowa Independent, które podczas narodzin tego gatunku było kojarzone raczej z budżetem gier - Financially Independent Games. Patrząc na takie gry jak Stardew Valley, Undertale czy chociażby The Binding of Isaac w wersji flashowej, które są jednoosobowymi projektami, można łatwo stwierdzić, że odpowiadają temu znaczeniu. Ale czy Hotline Miami, które zostało wykupione przez Devolver Digital, nie może być uznawane za grę Indie, przez to że ma duży budżet?
Przejdę teraz do drugiego znaczenia, określającego gry niezależne, nie podążające za głównym nurtem. Jako główny nurt w świecie gier można określić ciągłe dążenie do lepszej grafiki, długi czas gry oraz podążanie za trendami - Assassin's Creed, który stał się grą RPG lub dodanie trybu Battle Royale i AutoChess do wielu gier, które go nie miały. Jeżeli dana gra nie spełnia wszystkich tych warunków myślę, że może być uznana za grę niezależną. A dlaczego? Spójrzmy na The Legend of Zelda: Breath of the Wild - zmiana gatunku gry na pełnoprawne RPG z wielkim otwartym światem, długi czas rozgrywki i grafika, która jak na czas wychodzenia tej gry była inna, żeby nie powiedzieć, że słaba, a jednak jest to gra AAA. Innym przykładem jest Returnal, czyli flagowiec konsoli PS5. Piękna grafika, relatywnie długi czas gry, ale nadal zalicza się do gatunku roguelike, który skupia się mocno na opowiadanej historii - mamy tu dwa aspekty, które są raczej poza głównym nurtem. I tak samo, jak w przypadku Zeldy, jest to gra Triple A.
Znaczenie gier Indie ewoluowało przez ostatnich kilka lat i można uznać, że się nieco rozmyło. Można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że gra jest uznawana za Indie, jeżeli deweloper lub wydawca powie, że taka właśnie jest.
Na zakończenie mała polecajka dla osób, które nigdy nie grały w gry niezależne, a chciałyby wejść w ten gatunek:
Papers, please - gra, w której wcielamy się w pracownika przejścia granicznego.
Mini Motorways - budowanie infrastruktury drogowej miasta, tak aby była jak najbardziej wydajna.
Crypt of the NecroDancer - rytmiczna gra roguelike, w której możemy się poruszać i atakować jedynie w rytm muzyki