Furtka - angielski do korpo

Furtka - angielski do korpo Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Furtka - angielski do korpo, Edukacja, Warsaw.

Pomagam odgruzować angielski tak, żeby nadawał się do korpo: żebyś przestała się stresować na callach, pisać maile po 40 minut i unikać rozmów przy kawce w firmowej kuchni👌

17/08/2026

Research całego Internetu w poszukiwaniu kogoś, kto rozumie Twoją codzienność w korpo, to doprawdy orka na ugorze, więc cieszę się, że tu trafiłaś ✌️

No i skoro już tu jesteś, zostawiam Ci kilka zwrotów, które zapewne przydadzą Ci się nie raz i nie dwa- kto wie, może już jutro? :)

1. Robisz update na statusie? “I’m currently working on X, should have it wrapped up by Thursday” jedno małe zdanko, które załatwia sprawę bez kombinowania. Zwróć przy okazji uwagę na czasy teraźniejsze, a już zwłaszcza na present simple, continuous i perfect.

2. Coś się opóźnia? “This is going to take a bit longer than we thought”. Oczywiście słówko wytłumaczenia, o ile takowe posiadasz, nie zaszkodzi 😉 Przy okazji: tu mamy going to zamiast will, bo przewidujesz na podstawie tego, co już widzisz, że się dzieje, a nie wymyślasz coś na poczekaniu.

3. Trzeba zgłosić problem, zanim będzie za późno? “If this isn’t resolved by Friday, we’ll need to escalate it” brzmi konkretnie i do rzeczy. Do zapamiętania: pierwszy tryb warunkowy, czyli if + present, will + bezokolicznik, Twój escalation email w pigułce. (Pierwszy conditional to obszar w którym czai się maaaaasa byków- uważaj na to)

4. Nie zgadzasz się, ale nie chcesz walić prosto z mostu? “I would probably approach this differently” jest spoko opcją. Pamiętaj, że słówko „would” jest jak Calgon - zmiękcza przekaz 🤪

I teraz tak: koniecznie mnie obserwuj po więcej praktycznego angielskiego do korpo - to po pierwsze ✌️

Skomentuj ten post słowem MAPA i odbierz bezpłatnie moją Mapę dojazdu do wystarczająco dobrego angielskiego w korpo - to po drugie ✌️

No i po trzecie - zapisz sobie ten post na zaś, bo pewnie się przyda!

15/08/2026

Wcale Ci się nie dziwię kiedy mówisz, że nawet i byś wzięła się za ten angielski, ale nie wiesz, od czego zacząć. Sama bym nie wiedziała 🤪 gdyby nie to, że pomogłam już ponad 700 klientom ogarnąć angielski do korpo w różnych moich kursach i programach.
(No dobra, moje własne 7 lat na korpo-etacie też robi swoje😎)

Jakie to szczęście, że nie musisz zgadywać! Mam dla Ciebie mój bezpłatny przewodnik po tym, jakie tematy z angielskiego koniecznie musisz mieć obcykane, żeby w pracy mówiło Ci się wreszcie swobodniej.

To nie jest świstek wystrugany na kolanie w jedno popołudnie z pomocą AI. Nie ze mną te numery!

Ten przewodnik, który zatytułowałam „Mapa dojazdu do wystarczająco dobego angielskiego w korpo” to przekrojowy przegląd obszarów do ogarnięcia, który spisałam na podstawie analizy najczęstszych tematów, z którymi borykali się moi klienci. I oczywiście na bazie moich własnych obserwacji z czasów, kiedy jako świeżo upieczona absolwentka lingwistyki wylądowałam na korpo-etacie.

Skomentuj tą rolkę słowem MAPA, a ja pokieruje Cię dalej i powiem, gdzie możesz odebrać swój własny egzemplarz „Mapy dojazdu” za ZERO złociszy 👌🤘spodoba Ci się, słowo!

Czy trzeba znać wszystkie phrasal verbs żeby dawać radę na co dzień w korpo? No jasne, że nie. Zwłaszcza, że tego jest o...
13/08/2026

Czy trzeba znać wszystkie phrasal verbs żeby dawać radę na co dzień w korpo? No jasne, że nie. Zwłaszcza, że tego jest od groma i ciut ciut.

Nie da się jednak ukryć, że w korpo najczęściej usłyszysz parę z nich szczególnie często (follow up nie liczę 🤪)

W tej karuzeli zebrałam dla Ciebie garść najfajniejszych frejzali, które sama słyszałam częściej niż czasem, kiedy pracowałam w korpo 😜

A co Ty dodasz do tej listy? Daj znać w komentarzu i koniecznie obserwuj Alicja Kluczkowska | Angielski do korpo po jeszcze więcej praktycznego angielskiego do korpo 👌

Jest jedna rzecz, którą chciałabym, żeby więcej osób w korpo usłyszało: nikt, kto ma naprawdę dobry angielski, nie rozum...
10/08/2026

Jest jedna rzecz, którą chciałabym, żeby więcej osób w korpo usłyszało: nikt, kto ma naprawdę dobry angielski, nie rozumie wszystkiego za pierwszym razem. Serio, nikt. To znaczy - rozumieją sens, kontekst, kierunek rozmowy, ale te pojedyncze słówka czy skróty branżowe umykają wszystkim, łącznie z native speakerami, którzy zresztą też co chwilę się dopytują, tylko robią to bez mrugnięcia okiem 👀

Więc może czas przestać traktować dopytanie jak przyznanie się do porażki, a zacząć traktować je jak coś, co po prostu robią ludzie, którzy dobrze sobie radzą?

Nie trzeba pozjadać wszystkich rozumów, żeby spokojnie dogadać się w korpo na co dzień. Wystarczająco dobry angielski naprawdę wystarczy!

07/08/2026

Chcesz poznac wszystkie 27 tematów, które faktycznie dają Ci 80% rezultatów w angielskim do korpo? Skomentuj słowem MAPA, a wyślę Ci bezpłatnie moją mapę dojazdu do wystarczająco dobrego angielskiego w korpo 🗺️

05/08/2026

Wpisz w komentarzu słowo MAPA i odbierz za 0 PLn moją Mapę dojazdu do wystarczająco dobrego angielskiego w korpo.

To praktyczna ściąga, dzięki której dowiesz się, jakie tematy z angielskiego na pewno musisz mieć obcykane na tip top, żeby w korpo dogadać się sprawnie i bez ceregieli. I dlaczego są takie ważne.

Pobierz przewodnik bezpłatnie i zorientuj się, na czym stoisz 🕶 wpisz w komentarzu MAPA, a podeślę Ci link do tego cacka bezpośrednio w DM 😎🐆

Laaaaata nauki angielskiego za tobą, a finał tej historii jest taki, że umiesz napisać letter of complaint o niedziałają...
03/08/2026

Laaaaata nauki angielskiego za tobą, a finał tej historii jest taki, że umiesz napisać letter of complaint o niedziałającej klimatyzacji w hotelu, ale kiedy masz do napisania w pracy maila, że coś się opóźnia, to cały angielski wsiąka jak kamfora 🫥

Nikt nie powiedział, że angielski do korpo to jednak trochę inna śpiewka - trzeba umieć dopytać, kiedy coś umknęło, trzeba umieć się grzecznie nie zgodzić, trzeba zająć się trudnym klientem tak, żeby nie dolewać oliwy do ognia no i trzeba pisać eskalacje i follow-upy tak, żeby brzmiały stanowczo, a nie jak błaganie o odzew.

Dobra wiadomość brzmi: angielski, który już masz - jaki by nie był- to ŚWIETNA baza.

Jeśli chcesz odgruzować sobie to, co już gdzieś tam świta, i podciągnąć angielski pod kątem pracy w korpo, to zrób sobie przysługę i pobierz za darmo moją Mapę dojazdu do wystarczająco dobrego angielskiego w korpo 😎

Zebrałam tam dla Ciebie w jednym miejscu wszystkie kluczowe tematy, które musisz mieć obcykane, żeby w korpo normalnie funkcjonować po angielsku na co dzień.

Skomentuj słowem MAPA i odbierz swój egzemplarz za 0 PLN 😇

Lipiec biznesowo miał być raczej z tych spokojnych. I w sumie był… tylko jak zebrałam wszystko do kupy, to się okazało, ...
01/08/2026

Lipiec biznesowo miał być raczej z tych spokojnych. I w sumie był… tylko jak zebrałam wszystko do kupy, to się okazało, że to moje „niewiele się działo” jest mocno dyskusyjne 😂

Przede wszystkim odetchnęłam, bo po kilku gorszych tygodniach zdrowie wreszcie zaczęło dopisywać. Siłownia dla równowagi została przeze mnie odwiedzona dokładnie ZERO razy, więc tutaj sukcesów nie odnotowano, ale cóż — nie można mieć wszystkiego 😅

Za to spacerów z Prezesem były kilometry i godziny, najpierw w pięknych okolicznościach lipcopadu, a później już w bardziej adekwatnej do miesiąca aurze. I chyba właśnie te nasze codzienne wycieczki były jedną z najfajniejszych części tego miesiąca.

Na zapleczu też jednak trochę podłubałam. Obczajałam Claude Design, wypuściłam bezpłatny materiał o 22 popularnych błędach Polaków w angielskim do korpo, po czym oczywiście niemal od razu zaczęłam go odpicowywać, bo skoro może być jednocześnie praktyczny i ładny, to czemu nie 👌

Dostałam też świetne wieści od osób korzystających z Korpo English z AI, a do mojego świata dołączyło w lipcu rekordowe 89 nowych klientów. Do tego stuknęło nas tutaj 10 tysięcy i przyznam, że tej liczby nadal trochę nie ogarniam 🤯💚

W tle trwa też wielkie odgracanie przed przeprowadzką. Wywaliłam chyba ze 100 rzeczy, które miesiącami żyły ze mną na zasadzie „jeszcze się może przydać”. Otóż nie przydało się. I jakie to jest przyjemne 😂

Było też zmęczenie, nie ukrywajmy. Bycie mompreneur i żonglowanie firmą, Prezesem, domem, przeprowadzką i całą resztą życia zjada sporo zasobów, nawet jeśli teoretycznie mam spokojniejszy miesiąc.

Dlatego na sierpniowy urlop czekam już naprawdę jak na pierwszą gwiazdkę 🤪

A jednocześnie jestem trochę niecierpliwa, bo w głowie kiełkuje mi nowy projekt. Powiem na razie tylko tyle: będzie dużo słuchania i angielskiego, który można zabrać ze sobą właściwie wszędzie 👀🎧

Także lipiec: podobno spokojny miesiąc.
89 nowych klientów, 10k na IG, nowy materiał, nowe pomysły, przeprowadzka w tle i zero siłowni.

No ewidentnie kurde bele nuda 😂😂😂

30/07/2026

Pracowałam w korpo przez ponad 7 owocnych lat. Mam za sobą dziesiątki godzin na spotkaniach i setki wysłanych maili.

Widziałam na własne oczy (i słyszałam na własne uszy), że gdzie jak gdzie, ale w korpo wypasiony angielski to przerost formy nad treścią. Wiem z doświadczenia, że wystarczająco dobry angielski jest… wystarczająco dobry.

Dlatego stworzyłam bezpłatną Mapę dojazdu do wystarczająco dobrego angielskiego w korpo, dzięki której dowiesz się, jakie tematy z angielskiego na pewno musisz mieć obcykane na tip top, żeby w korpo dogadać się sprawnie i bez ceregieli.

Pobierz przewodnik bezpłatnie i zorientuj się, na czym stoisz 🕶 wpisz w komentarzu MAPA, a podeślę Ci link do tego cacka bezpośrednio w DM 😎🐆

24/07/2026

No właśnie. Ile lat się uczysz? Osiem, dziesięć, może więcej, jak liczyć razem z lektoratem na studiach.

I teoretycznie powinnaś już dawno śmigać, przecież tyle godzin nauki za Tobą! 🙉
tylko że nikt Ci po drodze nie powiedział, na czym to śmiganie w korpo w ogóle polega.

Bo w szkole nikt nie uczył Cię, jak radzić sobie, kiedy w ogóle nie rozumiesz jakiegoś akcentu, a udawanie, że rozumiesz, jest jeszcze gorsze.

Nikt nie tłumaczył, jak napisać dziesiąty w tym tygodniu follow-up, kiedy już naprawdę nie wiesz, jak inaczej go sformułować, Twoja cierpliwosc jest na minusie, a sprawa nagli.

Uczyli, jak napisać letter of complaint do hotelu po słabym pobycie, ale nikt nie przygotował Cię na small talk z kimś, kogo znasz może z dwóch calli, ale rozmowę i tak trzeba jakoś podtrzymać.

A do tego dochodzi coś, o czym w szkole nikt w ogóle nie myślał: w korpo Twój angielski to część wizerunku. Nie grasz tutaj o piątkę z klasówki, tylko o to, jak inni Cię widzą.

I żeby było jeszcze zabawniej: to słownictwo, które faktycznie Ci się przydaje (eskalacje, statusy, handovery, ten specyficzny korpo-żargon) w kursach business English ciężko w ogóle znaleźć. Bo tam jest o negocjacjach i leadershipie, a Ty potrzebujesz wiedzieć, jak powiedzieć “to nie mój temat, przekażę dalej”.

Nie musisz zgadywać, od czego zacząć, żeby zacząć normalnie funkcjonować w korpo po angielsku.

Napisz w komentarzu słowo MAPA, a wyślę Ci moją bezpłatną Mapę dojazdu do wystarczająco dobrego angielskiego w korpo - zobaczysz jak na dłoni, na jakie obszary postawić w pierwszej kolejności 👌

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Furtka - angielski do korpo umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Furtka - angielski do korpo:

Skróty

Udostępnij

Kategoria