30/08/2026
🇪🇬 Z ARCHIWUM SUPERSZKOLNIAKÓW: STAROŻYTNY EGIPT – czyli po co czytać o Egipcie, skoro można go… przeżyć? :D
Tym razem wyciągamy z archiwum jeden z naszych absolutnie ulubionych projektów.
🇪🇬 STAROŻYTNY EGIPT – POLISENSORYCZNIE!
Bo oczywiście mogliśmy otworzyć podręcznik, przeczytać kilka stron o faraonach, Nilu, piramidach i mumiach, zrobić notatkę i uznać temat za zrealizowany.
Ale… to zdecydowanie nie byłoby w naszym stylu. 😁
Postanowiliśmy więc Starożytny Egipt zobaczyć, dotknąć, zbudować, napisać, powąchać, stworzyć i trochę poeksperymentować.
I zaczęło się… 🏺
🌊 Nil – sprawdzaliśmy, dlaczego właściwie bez tej jednej rzeki historia Egiptu mogłaby wyglądać zupełnie inaczej.
𓂀 Hieroglify – rozszyfrowywaliśmy egipskie znaki i próbowaliśmy swoich sił w piśmie, które zdecydowanie wymagało od skryby trochę więcej cierpliwości niż dzisiejsze „OK” wysłane na Messengerze. 😂
📜 Papirus i stary papier – tworzyliśmy własne arkusze, postarzaliśmy papier i przekonywaliśmy się, że zanim człowiek dostał do ręki zeszyt w kratkę, ludzkość musiała się naprawdę sporo nakombinować.
🔺 Piramidy – oczywiście nie mogło zabraknąć budowania! Konstrukcje rosły, pomysły się mnożyły, a przy okazji można było całkiem niepostrzeżenie zahaczyć o matematykę, geometrię, technikę i inżynierię.
A potem przyszedł czas na punkt programu, który trudno było przebić…
🥕 MUMIFIKOWALIŚMY MARCHEWKI. 😂
Tak. Marchewki.
Bo skoro uczymy się o mumifikacji, to można przeczytać, że ciało należało odpowiednio przygotować i osuszyć…
…albo można zrobić własny eksperyment i sprawdzić, co właściwie się wtedy dzieje. 🔬🥕
Nasze marchewkowe mumie miały się całkiem dobrze.
Znaczy… na tyle dobrze, na ile może się mieć dobrze zmumifikowana marchewka. 😂
A żeby zobaczyć, jak wygląda PRAWDZIWA historia, ruszyliśmy również do Muzeum Narodowego w Warszawie, gdzie podczas warsztatów poświęconych mumiom i starożytnemu Egiptowi mogliśmy skonfrontować wszystko, czego wcześniej dotykaliśmy podczas projektu, z prawdziwymi zabytkami. 🏺❤️
I właśnie wtedy dzieje się w edukacji coś, co lubimy najbardziej.
Dziecko nie patrzy już na eksponat i nie myśli:
„Jakaś stara rzecz w muzeum.”
Patrzy i mówi:
„O! WIEM, CO TO JEST!” 😍
Bo wiedza przestaje być czymś zapisanym na stronie podręcznika.
Zaczyna mieć kształt, zapach, fakturę, historię i własne wspomnienie.
I dokładnie o to chodzi w naszych projektach. ❤️
Łączymy historię z eksperymentem.
Przyrodę z geografią.
Matematykę z budowaniem.
Sztukę z kulturą.
Wycieczkę z tym, czego wcześniej dotykaliśmy w szkole.
A potem okazuje się, że dzieci zupełnie „przy okazji” wiedzą, dlaczego Nil był tak ważny, czym był papirus, jak działała mumifikacja, co oznaczały hieroglify i dlaczego piramidy stoją już kilka tysięcy lat.
Bez zakuwania.
Bez „naucz się na sprawdzian”.
Za to z ogromną ilością pytań, eksperymentowania i dziecięcego:
„A możemy sprawdzić…?” ❤️
🇪🇬 Starożytny Egipt po superszkolniakowemu.
Trochę historii.
Trochę archeologii.
Trochę inżynierii.
Trochę chemii.
Dużo działania.
I jedna bardzo dzielna marchewka, która poświęciła się dla nauki. 🥕😂